Dość dawno temu miałam możliwość przetestowania farby firmy Marion :) W paczce od nich znalazło się również kilka dodatkowych produktów i jednym z nich była właśnie kuracja z olejem arganowym do włosów. Podchodziłam do niej dość sceptycznie z racji moich dość dobrze zniszczonych i cienkich jak papier włosów. Czy moje obawy o brak efektów były słuszne?

Skład:
Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Cl 47000, Cl 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate (13.05.2012)
Słowa producenta:
Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego `marokańskim złotem`, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk,
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza,
- ułatwia rozczesywanie i układanie,
- wzmacnia i nawilża,
- nadaje miękkość i elastyczność,
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
- zapobiega puszeniu się włosów.
Kuracja z olejkiem arganowym - jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
Cena/pojemność/dostępność:
Z tego co zdążyłam zauważyć na różnych stronach internetowych oraz drogeriach waha się ona od 10 do 13zł za pojemność 50ml co wydaje się dobrą cenę jak za kosmetyk tego typu. Można go znaleźć w drogeriach typu Rossmann, drogeriach internetowych a także osiedlowych sklepikach ;)
Opakowanie/dozowanie/konsystencja:
Plastikowe opakowanie z pompką niesamowicie ułatwia dozowanie - nie ma przy tym problemu z wylaniem znacznej ilości produktu która później się marnuje. Jest ono solidnie wykonane, pompka nie sprawia żadnych problemów, nie zacina się zaś konsystencja jest oleista - jak sama nazwa wskazuje ;) Nie ucieka przez palce.
Kolor/zapach/wydajność:
Olejek ma kolor pomarańczowy który kompletnie nie daje niepożądanych efektów pod tym kątem :) Zapach jego jest dość przyjemny i umilał chwile podczas stosowania - delikatny, lekko słodki, nienachalny. Mimo, iż było to tylko 50ml - mała pojemność - wystarczył na bardzo długo i przyznam szczerze, że pod koniec nie żałowałam go sobie z racji chęci przetestowania czegoś nowego :)
Moja opinia:
Czytałam dość rozbieżne opinie na jego temat i jedne go chwalą zaś drugie nienawidzą - mi osobiście żadnej krzywdy nie wyrządził i śmiało mogę go polecić do zabezpieczania końcówek ;) Sprawia, że po jego zastosowaniu wydają się optycznie zdrowsze, nie przesuszam ładnie nabłyszcza. Odnosząc się do obietnic producenta mogę zgodzić się z tym, że przywraca piękny połysk jednak tylko do pierwszego mycia, ułatwia rozczesywanie i układanie, nadaje miękkości i elastyczności, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega puszeniu się włosów ale na pewno nie wzmacnia, nawilża oraz regeneruje włosów od wewnątrz - chyba, że w minimalnym stopniu ;) Na wizażu dostał dość wysokie noty bo aż 4.06/5 z 169 opinii więc coś w tym musi być ;) Jeśli czujecie się skuszone tą recenzją i poszukujecie produktu tego typu to polecam wypróbować, a nuż się sprawdzi ;-)
Miałyście z nim styczność? Używacie preparatów tego typu czy raczej ich unikacie? :)



Miałam i uważam, że to mocno średni produkt. Duuużo lepiej spisuje się u mnie jedwab do włosów farbowanych z tej firmy, którego zużywam już chyba piątą buteleczkę :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię produkty z Marion do włosów. Tego olejku nie miałam ale może go kupie następnym razem
OdpowiedzUsuńJa go uwielbiam!! :D mega wydajny, tani i baaardzo dobry :) dzięki niemy moje końcówki juz tak bardzo się nie rozdwajają
OdpowiedzUsuńMiałam go w ręce ale się nie skusiłam :)
OdpowiedzUsuńMi włosy ta kuracja obciązyła
OdpowiedzUsuńmiałam go i cudów żadnych nie zrobił :(
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt, może się na niego skuszę jak już wykończę swoje serum z Green Pharmacy ;)
OdpowiedzUsuńmoja mama uzywala i sobie chwalila :)
OdpowiedzUsuńWiolka-blog KLIK
mam go w zapasach :)
OdpowiedzUsuńmoja mam uwielbia tę serię Mariona :)
OdpowiedzUsuńMam, używałam kilka razy...ale puki co bardziej zachwycił mnie arganowy z Evelline.
OdpowiedzUsuńnie miałam go, może kiedyś wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńu mnie olejek arganowy nadaje się tylko na końcówki :( teraz próbuje kokosowy
OdpowiedzUsuńbardzo lubię ich olejek ;)
OdpowiedzUsuńPrzydałby mi się taki olejek, oj tak :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Kilka razy zastanawiałam się nad jego zakupem ale ostatecznie jeszcze u mnie nie zagościł ;)
OdpowiedzUsuńUżywałam zimą do ochrony końcówek - sprawdzała się super :)
OdpowiedzUsuńWolę użyć czystego olejku arganowego niż takiej silikonowej bomby
OdpowiedzUsuńMiałam :) Moje włosy polubiły się z tą kuracją :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, choć zauważyłam ten produkt ostatnio na półce mojej przyjaciółki i nawet się nie spytałam o niego.
OdpowiedzUsuńMiałam i baardzo lubiłam! :) Ale póki co muszę wykończyc mythic oil do końcówke:)
OdpowiedzUsuńnie miałam, ale obecnie używam olejku arganowego na końcówki :)
OdpowiedzUsuńjeszcze go mam i może być:)
OdpowiedzUsuńja jakiś czas temu odeszłam od stosowania produktów na końcówki... wrócę do tego jak moje włosy odrosną. Moja kuzynka ma ten produkt, zapyta z ciekawości jak się u niej sprawdza :)
OdpowiedzUsuńMiałam go i uwielbiałam. Najlepszy olejek jaki miałam i przypomniałaś mi, że zapomniałam o nim napisać post. Dziękuję :D
OdpowiedzUsuńPo olejki moje włosy są strasznie tłuste ;)
OdpowiedzUsuńNie znam. W ogóle firmę Marion kojarzę tylko z blogów.
OdpowiedzUsuńNie używam tego typu produktów :)
OdpowiedzUsuńakurat skonczyl mi sie olejek arganowy od Bioelixire, wiec chętnie wypróbuję teraz ten :)
OdpowiedzUsuńBardzo go lubię. Używam go do zabezpieczania końcówek i do wygładzenia puszących się włosów, a w tych aspektach sprawdza się świetnie ;)
OdpowiedzUsuńMam ale jeszcze nie używałam :)
OdpowiedzUsuń