Z racji tego, że nie ma mnie aktualnie w domu a jedyną recenzją którą jestem w stanie napisać jest właśnie ta, to zapraszam do czytania ;) Markę Anatomicals znam jedynie z blogów i youtube, nigdy wcześniej nie miałam z nią styczności więc byłam ciekawa jak sprawdzą się ich produkty i niestety okropnie się zawiodłam... zaznaczam od razu, że nie będzie ona pozytywna i śmiało mogłabym zaliczyć ten żel do totalnych bubli a dlaczego? Może od początku .. :)
Opis producenta:
„Halo? Straż pożarna? Pomocy! Jestem uwięziona w 138 piętrowym wieżowcu, który płonie i wyglądam dokładnie jak Faye Dunaway około 1974 roku . Właściwie - to ja, Faye Dunaway i mamy 1974 rok”. Kontra: „Halo? Straż pożarna? Pomocy! Wprawdzie nie wyglądam jak Faye Dunaway z 1974 roku, ale właśnie biorę prysznic i skończył mi się mój rewelacyjny żel z Anatomicals ”. Jest tylko jedno rozstrzygnięcie: Przystojni strażacy przybyli z nową butelką i jeszcze umyli plecy. Kolejny kryzys zażegnany.
Skład możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej ;)
Cena / pojemność / dostępność:
Za 300ml pojemność żelu musimy zapłacić 15zł co przy dzisiejszych czasach żeli z Rossmanna o większej pojemności jest dość wygórowaną ceną. Znaleźć go można na stronie w sklepie producenta ale także dostępny jest na Mintishopie.
Opakowanie / dozowanie:
Opakowanie wykonane jest z grubszego plastiku oraz zawiera pompkę która się jako tako nie zacina czyli posiada to, co tygryski lubią najbardziej ;) Dzięki niej produkt jest bardziej wydajny gdyż nie wylewamy zbyt wiele jednak czy w jego przypadku jest to na plus?
Konsystencja/wydajność:
Żel ten jest dość rzadkiej, lejącej konsystencji jednak nie przepływa przez palce na tyle, aby go marnować - śmiało można umyć nim cale ciało bez uszczerbku dzięki pompce :) Całkiem dobrze się pieni chociaż nie ma tutaj efektu WOW - ot co, zwykły żel pod prysznic. Co do wydajności nie mogę zbyt wiele powiedzieć, gdyż przyznam szczerze - nie oszczędzam go a raczej próbuję szybko zużyć i po 4 porządnych masażach nóg mogę powiedzieć, że wystarczy jeszcze na jakieś 2-3 więc same oceńcie :)
Zapach:
Jedną z najważniejszych kwestii w ocenie żelu pod prysznic zaraz po efekcie piany oraz tym, czy produkt uczula czy też nie jest zapach i uważam tutaj, że firma poległa na całej linii jeśli o niego chodzi. Miał to być zapach coli którą pamiętam z dzieciństwa - nie było to wcale jakoś tak dawno abym mogła zapomnieć a dzięki temu żelowi czuję jedynie zapach plastiku a gdzieś w oddali lekką, bardzo lekką nutę coli. Nie wiem, czy mi się trafił taki wadliwy produkt czy o co chodzi ale naprawdę sprawił on, że z niechęcią o ile w ogóle będę sięgała po produkty tej firmy - nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Dziękuję.
Moja opinia:
Gdybym kupiła ten produkt za taką cenę pewnie plułabym sobie w brodę, że mogłam je lepiej spożytkować no ale cóż, taka jest prawda. W promocji do koszyka na jego miejsce wpadło by 5 żeli z Isany o bajecznych zapachach które o wiele bardziej umilałyby mi kąpiele i tak samo nie przesuszały skóry. Fajne opakowanie, fajnie, że dołączyli pompkę i świetne napisy na opakowaniu wraz z historyką jednak osobiście mówię temu produktowi nie i właśnie przez zapach mogę zaliczyć go do totalnego bubla! Gdybym chciała umyć się plastikiem pewnie owinęłabym się folią i wyszłoby na to samo ;)
Co sądzicie o produktach tej firmy? Lubicie czy raczej tak jak ja po nie nie sięgniecie? ;)
Nie znam produktów tej firmy i na razie chyba nie chcę pozanać :/
OdpowiedzUsuńhahah tytuł mnie rozłozył na łopaty :D
OdpowiedzUsuńNawet sobie nie próbuję wyobrażać tego zapachu... :D
OdpowiedzUsuńja podobnie :D
UsuńHm, jeszcze nie miałam styczności z tymi żelami ;) Już wiem, że za ten na 100% podziękuję, mimo że czytając tą recenzję cały czas zastanawiałam się jak może pachnieć ;) Jak przeczytałam to w momencie chęć na niego mi przeszła :D
OdpowiedzUsuńJa uważam że ta firma ma tylko genialne opakowania ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie fajny i nie pachnie tą colą :D Bo z chęcią umyłabym się w żeli pachnącym coca-colą :D mniam!
OdpowiedzUsuńIch żeli jeszcze nie miałam, ale tego to na pewno nie chcę ;)
OdpowiedzUsuńBue, plastikowy zapach. Nie do przejścia. :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę ten produkt, firmy nie znam. Opis dziwny... A co do zapachu to się nie wypowiem. Cena niska jak za żel to nie jest. Podziękuję :D
OdpowiedzUsuńFajne opakowania mają :)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się opakowania marki i opisy produktów, ale one same do mnie nie przemawiają ;)
OdpowiedzUsuńNie znam firmy. Ale nie dałabym za niego 15 zł :P po przeczytaniu tej recenzji :P szkoda pieniędzy, lepsze są Oryginal Source i Isana.
OdpowiedzUsuńjakoś ta firma do mnie nie przemawia , opakowania super, ale zapachy do d....
OdpowiedzUsuńoj zapach którego chce unikać, a szkoda
OdpowiedzUsuńJezu co to za zjawisko ogień i woda hahah tego nie grali. I jak widać nie rozpalił twej skóry do czerwoności.
OdpowiedzUsuńA ostatnio zastanawiałam się nad wypróbowaniem tego żelu... Dziękuję kochana za recenzję, która pojawiła się w idealnym momencie. Teraz już wiem, że nie mam nad czym się zastanawiać i lepiej nie ryzykować ;)
OdpowiedzUsuńladne opakowanie, ale żal mi pieniędzy na zwykły żęl pod prysznic ;D
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy, aczkolwiek słyszałam kilka słów o nim na jakimś blogu - nie pamiętam już jakim. Ale mniejsza o to. Ja nie dałabym w życiu 15 zł na taki szajs! Szkoda pieniędzy na coś, co pachnie plastikiem.. O, Isana. Jak ja lubię żele tej firmy! Są cudowne! ♥ Dziękuję za recenzje! Buźka. :*
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tym, opakowanie bardzo mi się podoba, ale jeśli jest tak jak mówisz, raczej nie znajdzie się na mojej półce ;))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie na --> chocolate0monster.blogspot.com
Jak dobrze, że na niego nie natrafiłam :-D
OdpowiedzUsuńFakt, opakowanie boskie..a tu o:O
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Rzeczywiście teraz spokojnie żele pod prysznic można kupić za grosze, ja zazwyczaj i tak kupuje ten żel, który aktualnie jest w promocji :D No i praktycznie najważniejszy jest dla mnie zapach :))
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze żeli pod prysznic tej firmy ale mnie kusiły nie powiem. tego na pewno nie kupię
OdpowiedzUsuńnie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy, ale na ten żel na pewno się nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńNie znam ich produktow, ale powiem jedno- fujjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj :-D
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy ale jeśli kiedys się z nia spotkam po tej recenzji powiem: nie
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, ROZDANIE: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/
nie mialam od nich nic, ale wszedzie sa chwaleni :O a zapach musi byc okropny ;(
OdpowiedzUsuńa ja właśnie od niedawna używam kremu matującego z tej firmy, ale ilość parabenów w składzie mnie przeraża, drugi raz na pewno się nie skuszę:)
OdpowiedzUsuńzapach ogień i woda?!
OdpowiedzUsuńOpakowaniem mnie skusił ale po przeczytaniu recenzji wiem, że nie ma dla niego miejsca w mojej kosmetyczce :)
OdpowiedzUsuńDobry pomysł opakowania z pompką, ale zapach plastiku nie jest tym, który chciałabym czuć w czasie kąpieli :D
OdpowiedzUsuńAnatomicals kojarzy mi się tylko z naszym spotkaniem! haha xD
OdpowiedzUsuń