
Witajcie! ;) Na samym początku chciałabym Wam serdecznie podziękować za to, że jest już Was ponad 1000 <3 Zakładając bloga nie sądziłam, że to kiedykolwiek się wydarzy - a jednak! Dziękuję! Dzisiaj zaś post o tematyce którą sama uwielbiam czyli nowości które wpadły w moje ręce w minionym miesiącu -haul kosmetyczny ale także przegląd poczty. Dwa w jednym! ;-) Zapraszam dalej do oglądania.
Na pierwszy ogień idzie pakiet recenzentki nowych tuszów marki Rimmel którego recenzję znajdziecie tutaj. Od razu wspomnę, że na moich rzęsach nie zdziałała zbyt wiele jednak widziałam dziewczyny, które były zadowolone z efektu.
Kolejną paczką była przesyłka od Poli na którą z utęsknieniem wyczekiwałam, bo nie mogłam się doczekać wypróbowania sławnego korektora z Collection - aktualnie jest na liście korektorów do przetestowania jednak ciesze się jak małe dziecko na samą myśl ;)
Jakiś czas temu napisał do mnie Pan Paweł z propozycją podjęcia współpracy ze sklepem internetowym Bodyland i jak możecie zobaczyć powyżej nie mogłam się oprzeń gdyż kolorówki u mnie nigdy za wiele - sama byłam ciekawa zestawu do brwi z Gosha ;) Za jakiś czas pojawi się pełna recenzja oraz pokaz poszczególnych kosmetyków.
Kontynuacją współpracy z marką Oeparol jest ujędrniająco-odżywcze masło do ciała z kwasami omega i ceramidami co do którego mam dość mieszane uczucia ale o nim również więcej niebawem ;)
Dotarła do mnie również wygrana w rozdaniu. Chciałam się przekonać, czy ten bronzer naprawdę tak pięknie pachnie i potwierdzam ;) Niestety dla mnie jest ciut za ciepły zaś lakieru nie miałam jeszcze okazji testować ;)
Zakupami stricte kolorówkowymi było zamówienie ze strony Hean. Po przetestowaniu dwóch poczwórnych paletek cieni mój apetyt na pojedyńcze urósł do takiego stopnia, że nie mogłam się oprzeć i zamówiłam 13 sztuk - na pewno nie będą one ostatnimi ;)) Do tego dorzuciłam dwa testery w postaci czerwonej szminki i pudru rozświetającego. Jakie było moje zdziwienie kiedy w kartoniku znalazłam również pomadkę i dwa lakiery jako prezent ;)
Podczas pobytu w domu rodzinnym mojego TŻ nie mogę odmówić sobie wstąpienia chociaż na chwilę do Natury żeby zobaczyć co nowego w trawie piszczy i takim oto sposobem w moje łapki wpadły kolejne pigmenty Essence - również na przecenie ;) Do tego potrzebowałam różowego cienia na gwałt i wybór padł na Kobo ale pierwszym zamiarem zakupu z jakim się nosiłam był różowy eyeliner - również przeceniony ;) Zakochałam się w nim po zobaczeniu pewnego makijażu - magia!
Kolejne zakupy z kolejnego wyjazdu i kolejne pigmenty - niestety kolory które by mnie interesowały skończyły się, wykupiłam wszystkie :P Do mojego limonkowego cienia który robił furrorę we wcześniejszym poście dobrałam kredkę w równie iśćie ostrym kolorze ;)
Puder bambusowy odziedziczyłam po siostrze gdyż niestety jej nie służył i zrobił niesamowite przesuszenie skóry na szyi z którym zmaga się do teraz. Bambusowa wersja niestety nie jest dla mnie i zostanę przy ryżowym Kryolanie ;) Odżywka 8w1 jest uzupełnieniem ( niebawem pojawi się post na temat moich paznokci i sposobu "dbania" o nie ). Samoopalacz to efekt oglądania Hani digitalgirl i jej daru przekonywania - z pewnością nie jest to moja ostatnia butelka! ;)
Kolejne opakowania farb czekają na użycie przed weselem - dlaczego nie może być ono wcześniej?! Moje włosy po ostatnim farbowaniu półtora miesiąca temu? mają brązowo-rudy kolor którego nie chce ale i tak brawa dla mnie za wytrzymałość z takim odrostem! :D Zastanawiam się tylko nad czernią którą również mam w zapasach a tym brązem który i tak w efekcie wyjcie prawie czarny ale nie będzie się zgrywał z dopinkami.
Próba ratowania moich włosów nadal trwa stąd też wcierka jantar ( co do której nie jestem systematyczna ) oraz szampon Seboradin do włosów wypadających i przerzedzających się który pomimo swojej małej pojemności jest dosyć wydajny bo do dziś mam jeszcze 1/6 butelki przy codziennym stosowaniu ;) Uzupełnienie ulubionego zmywacza to standard.
W końcu udało mi się trafić na całą serię liści manuka Ziaji i o tyle o ile pasta jest dosyć fajna tak niestety żel z peelingiem do codziennego użytku nie a tonik w formie sprayu nie jest dla mnie - przeleję go po prostu do tradycyjnej butelki ;) Nie mogę się wypowiedzieć jeszcze na ich temat gdyż czekały jakiś czas na swoją kolej.
Żel micelarny do mycia twarzy i oczu z Tołpy to efekt promocji w SuperPharm - mama akurat robiła większe zakupy więc poprosiłam ją, aby dorzuciła go przy kasie - zobaczymy jak się sprawdzi zaraz po Ziaji.
Skrzyp i pokrzywę kupiłam za sprawą postu u Justyny która niezwykle zachęciła mnie do działania! ;) Co prawda z suszarki korzystam coraz mniej, tak samo prostownica nie idzie już na całe włosy i nie w tak wysokiej temperaturze jednak farba to moja przyjaciółka :(
Ostatnie zamówienie pochodzi z dwóch sklepów. Od dawna chciałam wypróbować pędzel do twarzy Zoeva - zastanawiałam się tylko który i wybór padł na 126 ( 109 też swego czasu będzie mój ) i muszę przyznać, że fajnie aplikuje się nim rozświetlacz na szczyty kości policzkowych bo do innych celów go jeszcze nie używałam. Króciutki pędzel z Elfa fajnie sprawdza się do dolnej powieki zaś ciemniejsze - o wiele ciemniejsze - podkłady są do konturowania i przyciemniania właściwego podkładu pod względem samoopalacza ;)
To by było na tyle! Ubiegły miesiąc nie był aż tak pokaźny jak lipiec jednak uważam, że tragedii nie ma. Wrzesień również bardzo pozytywnie zaczęłam, może nie z impetem ale jednak ;-))
Dajcie znać czy coś Was zainteresowało albo czego same używacie? :)

Liście manuka na samą myśl mną trzęsie! To jedne z najgorszych kosmetyków jakie ostatnio testowałam!!!
OdpowiedzUsuńCienie hean dostałam jako gratis i jeszcze nie testowałaM:):)
Na razie jestem w fazie testowania produktów z Ziaji więc zobaczymy jak to u mnie będzie ;)
UsuńIle wspaniałości ;) Ojej :)
OdpowiedzUsuńO mamo! Moje nowości to przy Tobie pikuś :D. Mega.
OdpowiedzUsuńCienie Hean są piękne. Pigmenty Essence również mi się podobają :)
Pigmenty są świetne i to jeszcze w takiej cenie ;)
Usuńnie chesz sie pozbyc seboradin ;p?
OdpowiedzUsuńchetnie przygare<3
Nie chce - w notce zaznaczyłam, że jest go już mniej niż połowa ;)
Usuńzrobiłam duże oczy, super nowości, też używam tych farb do włosów ale blondów.
OdpowiedzUsuńBlond też się fajnie sprawdza- moja mama jest z nich zadowolona ;)
UsuńŚwietne zakupy! Ja też bardzo lubię takie posty :) I gratuluję tylu obserwatorów :)
OdpowiedzUsuńOooo dużo wspaniałośći :) planuje zakup wcierki Jantar :) tylko obawiam się, że będę miała problem z systematycznym używaniem :D
OdpowiedzUsuńTo niestety tak jak ja mam problem z systematycznością :(
UsuńKurczę właśnie myślę, że coś ciemne te podkłady, ale przeczytałam, że to do przyciemniania ;) ;)
OdpowiedzUsuńNie odważyłabym się położyć solo na twarz - no chyba, że do jakiejś charakteryzacji :D
UsuńŁo matko, ale tego jest:) Ciekawią mnie cienie Hean, choć ja jestem średnio zadowolona z tej marki i czekam na recenzje produktów z paczki od Poli, bo tam dużo ciekawych rzeczy.
OdpowiedzUsuńPewnie sukcesywnie za jakiś czas będą pojawiały się recenzje tych produktów jednak na razie czekają w dłuuugiej kolejce na używanie bo trochę tego mam :D
UsuńMnóstowo super rzeczy na ktore sam bym sie skusiła :)
OdpowiedzUsuńwow, niezłe łupy :o spora kolekcja z Hean, cienie piękne. Bardzo lubię kosmetyki z Ziaji :)
OdpowiedzUsuńmiłych testów ;)!
OdpowiedzUsuńwow same swietne produkty:)
OdpowiedzUsuńSporo nowości u Ciebie się pojawiło :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, że to o mnie mowa w poście?:D Hah :D Cieszę się, że nakłaniam kolejne osoby do dbania o włosy!:D Mnie ciekawi ten seboradin,już się tyle na niego czaję, ale jakoś cena mnie zniechęca.
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia ;**
Oczywiście mowa o Tobie! :* Faktycznie, cena szamponu trochę wysoka - teraz czeka w kolejce Pharmaceris o którym już kiedyś pisałam i bardzo się z nim polubiłam, no i pojemność nieco większa :D
UsuńIle dobroci <3
OdpowiedzUsuńZestaw z Ziai i kolorowe cienie najlepsze! Pozdrawiam serdecznie i obserwuję :)
OdpowiedzUsuńŚwietne nowości, a cienie hean w szczególności :)
OdpowiedzUsuń8w1 polecam serdecznie. Sama napisałam też o niej kilka słów na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńSuper nowości! Przez moment myślałam, że ostatnie podkłady zamierzasz nakładać na całą twarz i byłam w niezłym szoku :D
OdpowiedzUsuńNie nie:P Nie odważyłabym się :D
UsuńIle dobroci :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że bronzer trafił w całości. Bałam się, że coś mu się stanie po drodze :)
Dotarł cały i zdrów :D Dziękuję jeszcze raz :*
UsuńGratuluję tysiąca i zaraz z chęcią przyłącze się do tego grona! A zakupów cala masa, pozazdrościć!:) ten bronzer z essence jak na moje oko tez zbyt cieply:) a pędzle zoeva tez bardzo chce wypróbować, nie wiedziałam, że przychodzą w takim fajnym etui! Powiedz mi jest tam jakiś zameczek czy to tylko takie jednorazowe opakowanie? :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie! ;)) Każdy pędzel Zoeva przychodzi w oddzielnym etui i nie jest ono jednorazowego użytku - śmiało można zabierać je w podróże bo jest to taki plastikowy " zamek " nie wiem, jak fachowo się to nazywa :P
Usuńale będzie malowania!!
OdpowiedzUsuńOjj tak! :D
UsuńCienie Hean wpadły mi w oko :)
OdpowiedzUsuńDaj znać jak się spisują :)
Jak tylko dłużej potestuję na pewno dam znać ;)
UsuńO mamusiu, ile tego masz :D Tak bardzo mnie ciekawi podkład Colorstay, ale nie mogę się przekonać do tego opakowania bez pompki i tak gęstej konsystencji. Właśnie wczoraj kupiłam pastę do głębokiego oczyszczania i tonik z Ziaji, ciekawa jestem jak u mnie się sprawdzą te produkty.
OdpowiedzUsuńWiesz co, zależy czy chcesz podkład do cery tłustej czy suchej bo ten drugi ma konsystencję bardzo leistą zaś do tłustej nie jest ona bardzo gęsta :D Problem pompki można rozwiązać poprzez zakup serum na końcówki z Avonu które samo w sobie również jest dobre ;))
Usuńpozazdrościć tylu świetnych nowości :)
OdpowiedzUsuńWow! same skarby!
OdpowiedzUsuńJa chyba przez całe swoje życie nie zużyję tyle kolorówki, ile Ty tu pokazałaś ;-)
OdpowiedzUsuńA tam :DD W cale nie jest tego tak wiele szczególnie, że w większości są to cienie ;'))
UsuńDużo ciekawych kosmetyków, milego testowania :)
OdpowiedzUsuńtołpy płyn do twarzy uwielbiam
OdpowiedzUsuńmuszę koniecznie kupić zmywacz z isany
szaleństwo :D ja nie mogę kupować za dużo rzeczy na raz bo później nie mogę się zdecydować czego użyć najpierw :D
OdpowiedzUsuńDokładnie szaleństwo ha ha :)
UsuńNie przesadzajcie dziewczyny! :D Też miałam mały problem z tym, czego użyć jako pierwszego ale wszystko grzecznie czeka na swoją kolej :D
UsuńMiszę znaleźć tę pastę Ziajki bo strasznie mnie zaintrygowała.
OdpowiedzUsuńtonikiem spryskuj buzię i przetrzyj wacikiem, spisuje się rewelacyjnie! :)
OdpowiedzUsuńTak też czynię ale strasznie muszę się napsikać :((
Usuńmiłych testów ;) ja jestem ciekawa czy moja współpraca z bodylandem dojdzie do skutku, bo też dzisiaj dostałam propozycję ;)
OdpowiedzUsuńOoo :D Jestem ciekawa co Tobie zaproponują jeśli dojdzie do skutku ;)
Usuńno właśnie zastanawiałam się po co Ci tak ciemne revlony, teraz już wiem;)
OdpowiedzUsuńAle wspaniałości :) używam tej wcierki ale swędzi mnie po niej głowa...
OdpowiedzUsuńNa puder bambusowy z Pease mam ochotę ;)
OdpowiedzUsuńzdobyczy co nie miara :) miłego testowania :)
OdpowiedzUsuńmam dwie kredki z Catrice, zieloną, którą również Ty masz i białą :) są rewelacyjne !
OdpowiedzUsuńSporo tych zakupów :DD Nie masz ochoty kilka rzeczy oddać w dobre ręce? :))
OdpowiedzUsuńOstatnio robiłam porządki i mam kilka rzeczy które chętnie znajdą nowy dom :PP
UsuńIle cieni Hean :D Kusi mnie ta pasta z Ziaji jak spotkam to zamierzam kupić ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję kochana, jak widać blog cieszy się naprawdę dobrą opinią i wcale mnie to nie dziwi :) Jantarka moja siostra używa ;)
OdpowiedzUsuńale cudaki :D
OdpowiedzUsuńo jeny !! te wszystkie cienie z Hean Essence itd < 3 juz sie nie moge doczekac az je pokazesz w makijazach :)
OdpowiedzUsuńSame wspaniałości :) Na serię z liśćmi manuka również się zdecydowałam, ale ja wybrałam krem mikrozłuszczający na noc i reduktor zmian trądzikowych :)
OdpowiedzUsuńTeż mam problem z wypadającymi włosami... Myślałam o tej wcierce Jantar.. A zakupy ogromne, super :)
OdpowiedzUsuńWoow ile nowości :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie niedawno kupiłam ten zmywacz z Isany i muszę się też wybrać po odżywkę 8w1, bo prawie się skończyła :(
mybeautifuleveryday.blogspot.com
Ja z maskary Rimmela jestem zadowolona, daje ładny efekt na moich rzęsach :) Na Ziaję mam ochotę i na pewno kupię.
OdpowiedzUsuńMoja niestety dalej leży i się kurzy nieużywana bo jej efekt mi całkowicie nie odpowiada :(
UsuńBardzo lubię ten żel z Ziaji :)
OdpowiedzUsuńGratulacje! Piękna suma i całkowicie zasłużona! :D
OdpowiedzUsuńDziękuję! :*
Usuńbardzo fajne nowości :) zmywacz z isany jest moim ulubieńcem ;)
OdpowiedzUsuńile kosmetyków! ile cieni! ;))
OdpowiedzUsuńNo zaszalałaś :) Same cudeńka
OdpowiedzUsuńTak troszeczkę :PP
UsuńO korektorze Collection 2000 pisałam niedawno, już po raz drugi, u siebie. Niestety, wraz ze zmianą szaty graficznej i odcieni - dla mnie zmieniła się i cała zawartość. Niestety, to już nie jest ten sam korektor. Nowa wersja jest zdecydowanie gorsza :-(
OdpowiedzUsuńTak, jak nie lubię Ziaji, tak samo bardzo seria Liście Manuka bardzo mnie ciekawi. Chciałabym spróbować zwłaszcza tej pasty oczyszczającej, o której czytałam już naprawdę dobre opinie. Ciekawi mnie też żel z Tołpy.
Wyobraź sobie, że mimo tego co wspominałam Ci o farbie Joanny (że u mnie wysuszała koncertowo), sama się na nią zdecydowałam. Próbuję zejść z prawie czarnego brązu w czerwonym odcieniu do czegokolwiek, co nie będzie rudym odcieniem. Kupiłam ich blond odcienie do neutralizowania - ponoć mają do tego odpowiedni, zimny odcień. Mam nadzieję, że masakry nie będzie ;-) Ich rozjaśniacz uważam za to za najlepszy.
Mnie zainteresowały kosmetyki z Ziaji bo wiele osób bardzo je chwali, ale niestety będę musiała się długo nad nimi zastanowic bo ostatnio co trafiam na Ziaje to trafiam źle :/
OdpowiedzUsuńuwielbiam podkłady Revlona ;)
OdpowiedzUsuńciekawa jestem jak te pigmenty sie sprawdza :) wgl masz tyle nowości, że szczęka opada :) super ;)
OdpowiedzUsuńmi te tabletki wgl nie pomogły na nic, jadła przez 3 msc i cały czas miałam okrpny wysyp krostek i nic nie pomogło :(
OdpowiedzUsuńNo to zaszalałaś :) Masz teraz pełne ręce roboty, hihi :)
OdpowiedzUsuńA tak serio, to wszystko takie fajne, aż miło popatrzeć, niektóre produkty chętnie bym wypróbowała.
O linii Manuka jakoś ostatnio same negatywy czytam, ale i tak chciałabym wypróbować na sobie ;)
Miłego testowania.
mam ten fiolet z Hean jest przepiękny:) chyba też będę musiała wzbogacić swoją kolekcję o kolejne cienie tej firmy:) tonik i pasta z Ziaji bardzo mi podpasowały:)
OdpowiedzUsuńKusi mnie ta nowa maskara Rimmel;) chyba dopiszę do chciejlisty na najbliższe zakupy;)
OdpowiedzUsuń