Konturówki z Essence - bo właśnie dziś o nich mowa - dostępne są przede wszystkim w Naturze, SuperPharm czy Hebe ale także przez Internet za bagatelną kwotę 5 zł (w promocji niecałe 4 zł). Cała seria liczy sobie 9 kolorów w tym jedną przezroczystą służącą do obrysowania konturu ust by nie martwiąc się o późniejsze rozlanie szminki. Żałuję, że jest ich tylko tyle gdyż są naprawdę dobre o czym przekonacie się dalej.
Dostępne kolory na stronie producenta:
- 05 Soft Berry - ciemna czerwień z domieszką brązu,
- 06 Satin Mauve - ostatnio bardzo modny, zgaszony róż,
- 07 Cute Pink - intensywny róż,
- 08 Red Blush - ciemna, nieco chłodniejsza czerwień,
- 11 In The Nude - typowy cielisty, karmelowy kolor,
- 12 Wish Me a Rose - jasny róż
- 13 Transparent - bezbarwny,
- 14 Femme Fatale - żywa czerwień,
- 15 Honey Berry - ciepły fiolet.
SKŁAD: C10-18 Triglycerides, Mica,
Hydrogenated Vegetable Oil, Talc, Caprylic/Capric Triglyceride, Rhus Succedanea
Fruit Wax, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ci 15850 (Red 7 Lake), Ci 77492, Ci
77499 (Iron Oxides), Ci 77742 (Manganese Violet), Ci 77891 (Titanium Dioxide).
Wszystkie posiadane przeze mnie konturówki są miękkie, dobrze napigmentowane dzięki czemu z powodzeniem można używać ich na całe usta nie martwiąc się o kompletne wysuszenie na wiór ust. Aplikacja przebiega bezproblemowo, z łatwością suną po wargach. Nie rozmazują się na ustach dając matowe wykończenie. Pomimo, że nie wysuszają warto jednak zadbać przed ich aplikacją o dobrą kondycję ust.
Jak na zwykłe kredki ich trwałość określiłabym na dobrą, spokojnie wytrzymają ok. 3-4 godziny bez poprawek, po tym czasie potrzebna jest już nasza ingerencja aby nadal dobrze się prezentowały. Ich pojemność to tylko i aż 1 g. Wydajność zależy od intensywności ich stosowania jednak za taką cenę nie żal używać codziennie ;-) Aby nie było zbyt kolorowo kredki te mają 2 podstawowe minusy: są to kredki do temperowania w drewnianej oprawie a przez swoją miękką konsystencję trudno je od razu zatemperować. Należy przed chęcią użycia włożyć na kilka minut do lodówki i z powodzeniem można działać dalej.
Poniżej możecie zobaczyć jak prezentują się na dłoni ↓
05 Soft Berry, 06 Satin Mauve, 08 Red Blush, 11 In The Nude, 12 Wish Me a Rose.
Podsumowując, są to świetne konturówki za grosze. Ciesze się, że w końcu zdecydowałam się na ich zakup dzięki czemu mogę cieszyć się pięknymi kolorami ust gdy tylko będę miała na to ochotę. Dzięki trwałości nie zostają przy pierwszym łyku wody na szklance bądź kęsie obiadu na widelcu dając jeszcze większy komfort noszenia. Polecam Wam zaopatrzyć się chociaż w jedną a gwarantuje, że sięgniecie po kolejne :-)
Używacie konturówek? Miałyście już styczność z tymi z Essence? :)
Używacie konturówek? Miałyście już styczność z tymi z Essence? :)





Uwielbiam kolor Satin Mauve. Kredka jest rewelacyjna i doskonale zastępuje pomadkę.
OdpowiedzUsuńTeż spodobał mi się właśnie Satin Mauve.
OdpowiedzUsuńMam 12 i jestem z niej zadowolona, najbardziej zbliżona do koloru moich ust.
OdpowiedzUsuńMam 05, 11 i 12 i koniecznie muszę mieć Satin Mauve :)
OdpowiedzUsuńprzepiękne są te kolorki :)
OdpowiedzUsuńMam 07 i bardzo ją lubię. Ma świetny pigment i jest mięciutka :-)
OdpowiedzUsuńMam trzy sztuki i bardzo, bardzo je lubię ;)
OdpowiedzUsuńteż jestem z nich ogromnie zadowolona :)
OdpowiedzUsuń06 noszę prawie codziennie :) spodobała mi się 05 :)
OdpowiedzUsuń12 - piękny odcień :)
OdpowiedzUsuń12 moja ulubiona, ale ogólnie używam i sobie chwale :)
OdpowiedzUsuńMuszę koniecznie kupić, bo ostatnio zaczęłam używać konturówek i efekt na ustach jest o wiele lepszy :)
OdpowiedzUsuńDługo szukałam konturówki cielistej w kolorze moich ust. Okazało się, że znalazłam ją dopiero w Sephorze. Buziaki :***
OdpowiedzUsuńmam kilka :) zgadzam się, to świetne konturówki za grosze :)
OdpowiedzUsuńNieraz słyszałam same pozytywne opinie na ich temat! Są tanie a jakże piękne! :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Też bardzo lubię te kredki - mam pięć kolorów :)
OdpowiedzUsuńMam Soft Berry i uwielbiam ją w połączeniu z bordowo-brązową szminką na jesień :)
OdpowiedzUsuńNie mam żadnej konturówki ale od dawna mam w planach zakup a te są ciekawe;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudne kolorki :)
OdpowiedzUsuńLecę po 12 <3
OdpowiedzUsuńIn the nude cudo! z resztą wszystkie wyglądają bosko! za taką cenę - grzech nie kupić :D
OdpowiedzUsuń06 - cudo! :)
OdpowiedzUsuńŚwietne są te konturówki. Mam dwie i z powodzeniem zastępują mi pomadki.
OdpowiedzUsuńWstyd na wsi- ale nie używam konturówek :O Nawet cholera chciałam kupić raz czy dwa, ale nie wiedziałam jaki kolor brać, bo pomadki były w domu :D
OdpowiedzUsuńJa również do pewnego czasu nie używałam jednak te z Essence przekonały mnie do siebie swoją konsystencją i utrzymywaniem się także ten - POLECAM! :)
UsuńJa mam kolorek Soft Berry i jestem z tej konturówki bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNOWY POST leutey.blogspot.com
Bardzo mi sie podoba numer 06.
OdpowiedzUsuń06 miałam i bardzo dobrze mi się ją nosiło :)
OdpowiedzUsuńpozdraiwam, A
Też mam kilka kolorów :) Bardzo fajne są te konturówki :)
OdpowiedzUsuńDo twarzy Ci w kolorze 08
OdpowiedzUsuń