Czymże byłby makijaż oka wykonany cieniami bez dobrej bazy która będzie nie tylko przedłużała jego trwałość ale także podbijała pigment? Na rynku dostępnych jest wiele baz - zarówno dające kolor jak i przezroczyste - marka Debby również postanowiła wkroczyć na rynek z tego typu produktem. Jeśli jesteście ciekawe jakie posiada właściwości oraz jak sprawdziła się w makijażu wykonywanym przeze mnie to zapraszam do dalszej części →
Baza zamknięta została w 10 ml, białej tubce wykonanej z miękkiego plastiku zakończonego dzióbkiem który ułatwia nam aplikację - nie musimy wybierać jej palcem prosto ze słoiczka. Przed samoistnym wydobywaniem się produktu zabezpiecza ją dość solidnie wykonana zakrętka. Wszystkie produkty marki Debby dostępne są w SuperPharmie - eyePRIMER to koszt 29,90 zł. Producent zapewnia nas, że ważna jest przez 6 miesięcy od otwarcia.
Na opakowaniu widnieje skład który bez problemów możemy przeanalizować. Jak wszystkie kosmetyki tej marki została przetestowana dermatologicznie. Sama szata graficzna kosmetyku jest bardzo przyjemna dla oka, prosta a zarazem bardzo efektowna. Podczas jej stosowania nie uczula mnie ani nie podrażnia powiek. Według producenta ma ona za zadanie minimalizować niedoskonałości na powiekach oraz wokół oczu jednak nie do końca rozumiem jej zastosowanie w tej kwestii ;)
Cienie na nią nałożone utrzymują się cały dzień - nie rolują się ani nie zbierają w załamaniach. Ładnie podbija również pigmentację używanych cieni bez względu na markę. Sama w sobie posiada biały kolor który po roztarciu przeobraża się w przezroczystą, lekko żelową konsystencję kremu. Pozostawia na powiekach coś na wzór silikonowej warstewki do której bez problemu przyklejają się cienie - nie tworzy nieestetycznych plam, bez problemu po jej zastosowaniu można blendować między sobą cienie. Zapach określiłabym jako lekki i przyjemny.
Poniżej możecie zobaczyć jej właściwości podbijania pigmentacji:
Po lewej stronie bez bazy zaś po prawej z bazą ↑
Co do obietnic w 100% się zgadzam gdyż faktycznie wygładza skórę, przygotowuje ją do naniesienia cieni oraz eyelinera na powiekach a co najważniejsze przedłuża ich trwałość.
Dajcie znać co o niej sądzicie oraz czy używacie baz pod cienie?
mam tę baze i faktycznie podbija kolor
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej bazie, ale pięknie podbija kolory ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mocno podbija, a jaki to numer paletki?:)
OdpowiedzUsuńNigdy nie słyszałam o tej bazie, ale brzmi super. :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńCzasem korzystam z baz i o ile mnie pamięć nie myli ostatnia była z kobo :)
OdpowiedzUsuńZapisuje ja sobie jako konieczność do sprawdzenia :)
OdpowiedzUsuńWpisuję ją na swoją listę zakupową ;)
OdpowiedzUsuńObecnie używam bazy Inglot w tubie i jestem z niej bardzo zadowolona ale jak ją wykoncze to chyba a skuszę się na tę Debby.
OdpowiedzUsuńAle różnica w pigmentacji, szok :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji jej używać ;]
OdpowiedzUsuńZ bazą żdeeecydowanie lepiej ;) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńfaktycznie podbija kolory, jako bazy zwykle stosuje korektor ale zastanawiam się ostatnio nad kupnem bazy z inglota albo z urban dekay
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :*
Ja kupilam ostatnio baze z Kiko. Zobaczymy jak sie sprawdzi
OdpowiedzUsuńNie znam, używam naprzemiennie bazy ze Smashboxa i Too Faced.
OdpowiedzUsuńWow ! Jestem pod wrażeniem !
OdpowiedzUsuńskończyłam właśnie bazę z urban dekay /jest super/chciałam teraz inglota, ale w mojej okolicy nie ma inglota - pani w superfharmie zaproponowała właśnie debby więc dzisiaj kupiłam i zobaczymy....
OdpowiedzUsuń