Choć ostatnia promocja Rossmanna -55% / -49% zapewne odeszła już niepamięć i powoli szykujemy listę kosmetyków na nową edycję - szczególnie tych których nie udało Nam się kupić tym razem - to chciałabym Wam przestawić produkty które będę testowała w najbliższym czasie. Nie zobaczycie jak zwykle samej kolorówki ale także pielęgnację. Jesteście ciekawe? To zapraszam do dalszej części :)
Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to ostatnimi czasy udało mi się odstawić na bok prostownicę - na chwilę obecną czas bez niej wynosi nieco ponad miesiąc jednak jestem na dobrej drodze! :) Postanowiłam w tym czasie zafundować im nieco więcej uwagi stąd też moje wybory jeśli chodzi o dobór kosmetyków.
▶ Fitocosmetics, Głęboko nawilżający krem-olejek do twarzy - kosztuje niewiele a słyszałam o nim same pozytywne opinie. Dodatkowo udało mi się go zdobyć w promocji -30% więc zapłaciłam za niego gorsze. Poczeka chwilę na swoją kolej jednak mam nadzieję, że warto :)
▶ Eco Laboratorie, Ultra-nawilżająca żelowa maseczka do twarzy - sięgnęłam po nią między innymi po pozytywnych recenzjach ale także jednym ze zdjęć Czarszki. Muszę przyznać, że jest to naprawdę fajny kosmetyk który działa tak jak ma działać! :)
▶ White Agafia, Szampon rokitnikowy - pierwsza butelka tego szamponu sprawdziła się u mnie wyśmienicie - przeczytacie o nim także w ulubieńcach - stąd ponowny wybór. Włosy po jego zastosowaniu są niezwykle miękkie a przede wszystkim nabierają obiecywanej objętości.
▶ Bandi, Tricho-peeling oczyszczający do skóry głowy - po udanej przygodzie z peelingiem Bionigre postanowiłam sięgnąć po coś równie polecanego. Z marką Bandi jako tako nie miałam jeszcze styczności a dzięki promocji skusiłam się od razu na dwa opakowania. Należy pamiętać, iż peeling skalpu jest równie ważny co twarzy czy całego ciała.
▶ Bandi, Peeling kwasowy antytrądzikowy - nadeszła jesień a wraz z nią wszelkiego rodzaju kwasy. Na ten skusiły mnie filmiki Panny Naturalnej. Mam nadzieję, że na dłuższą metę się polubimy równie mocno jak z Mezo Serum z Bielendy.
▶ Nacomi 7 oils, Maska naturalna do olejowania włosów - muszę przyznać, że w olejowaniu włosów jestem beznadziejna. Nie przykładałam się zbytnio do tego a mimo to postanowiłam sięgnąć po bajecznie pachnącą maskę która pozostawia moje włosy miękkie, błyszczące a przede wszystkim zdyscyplinowane. Jestem pod dużym wrażeniem jej działania.
Kosmetyki do makijażu
Niestety jeśli chodzi o październikową promocję w Rossmannie na kosmetyki kolorowe to poległam! Co prawda udało mi się w końcu - po dłuższym czasie polowania - kupić najnowszą paletę marki Wibo oraz kultowy już korektor Maybelline aczkolwiek do koszyka wpadły także inne produkty które notabene się nie zmarnują :) Obok nich pojawiło się także coś z Biedronki oraz Natury.
▶ Wibo Modern, Paleta cieni - posiada przepiękną gamę kolorów, jest średnio napigmentowana aczkolwiek w moim odczuciu cienie nie bledną ani nie znikają z powiek w ciągu dnia. Fakt faktem nie kupiłabym jej w cenie regularnej aczkolwiek ciesze się, że ją kupiłam.
▶ Wibo, Pomada do brwi #Soft brown & #Dark brown - mój niekwestionowany ulubieniec zaraz po pomadzie z Inglota. Odcień Dark brown kupiłam na zapas gdyż udało mi się już zużyć połowę uprzednio kupionej zaś Soft brown trafił do koszyka z myślą podkreślania początku brwi.
▶ Wibo, Puder Fixing Powder - idealny do baking'u pod oczami. Nie wysusza tejże strefy a utrzymuje korektor w nienaruszonym stanie przez cały dzień. Kiedy go zamawiałam nie dość, że był w promocji to jeszcze naliczyło mi na niego rabat -55% :)
▶ Maybelline, Korektor The Eraser Eye #02 Nude - na początku miałam w koszyku najjaśniejszy odcień, zastanawiałam się czy tak naprawdę jest mi on niezbędny i pech chciał, że został wykupiony tak więc pozostało mi wziąć ciemniejszą wersję. Niestety jest ona w tym momencie zbyt ciemna jednak z pomocą przychodzi mi mixer z NYX'a :) Nie zbiera się w zmarszczkach oraz nie wysusza a to duży plus.
▶ Eveline Cosmetics, Metaliczny cień do powiek w kremie #03 - ostatnio mój codzienny makijaż ogranicza się do minimum więc aby wprowadzić odrobinę koloru potrzebowałam czegoś przede wszystkim trwałego ale także z powerem.
▶ Bell, Chillout Nude Matte Liquid Lipstick #05 - pomimo iż nie jestem ogromną fanką szminek a do tego matowych to urzekł mnie jej kolor! Jest przepiękny :) Sama w sobie całkiem dobrze zachowuje się na ustach utrzymując ładnych kilka godzin w nienaruszonym stanie.
▶ Wet N Wild, PhotoFocus Foundation #Soft Ivory - ulubiony! Promocja w Naturze skusiła mnie do sięgnięcia po najjaśniejszy odcień który naprawdę jest mega jasny, idealny dla bladziochów.
▶ Multi BioMask, Maska nawilżająca + maska oczyszczająca - czytałam o niej wiele dobrego a że maseczki kocham i uwielbiam nie mogłam po nią nie sięgnąć zwłaszcza, że jak zwykle była w promocji ;)
▶ Lovely Ombre, Złoto- srebrny rozświetlacz - to stosunkowa nowość marki którą po raz pierwszy zobaczyłam na Instagramie i przepadłam - bajeczna tafla! Co prawda na mojej skórze wybija bardziej chłodne, srebrne tony ale nie codziennie mam ochotę na ciepło.
▶ Bell, Chillout Face Modeller - konturowanie, rozświetlanie to moja kolejna miłość. Nie wyobrażam sobie makijażu bez tych właśnie elementów. Marka Bell wypuściła bardzo udany kosmetyk w niskiej cenie a do tego bronzer ten jest w chłodniejszej tonacji więc czegóż chcieć więcej :)
▶ Wibo, Rozświetlacz Selfie Loose Shimmer #Gold, #Pink & #Violet - jako ogromna fanka błysku a zarazem sroczka po obejrzeniu filmiku Agaty nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Raczej nie skuszę się na nakładanie ich stricte na twarz ale idealnie spiszą się jako pigmenty.
▶ Eveline, Tusz do rzęs Wonder Show Volume - to moja ogromna miłość jeśli chodzi o tusze do rzęs. Dość długo szukałam tego jedynego i po pewnym wpisie Mazgoo postanowiłam zakupić pierwszą sztukę tego cuda. Skończyło się na tym, że w użyciu posiadam już 3-cie opakowanie a kolejne 3 jak widać czekać będą na swoją kolej. Serdecznie Wam go polecam jeśli szukacie czegoś co nie tylko wydłuży i podkreśli Wasze rzęsy ale także w znaczącym stopniu je pogrubi.
▶ Lovely, Rozświetlacz Gold Highlighter - będę niesamowicie nudna ale zrobiłam sobie zapas ulubionego ostatnio rozświetlacza. Wspominałam o nim chociażby w ostatnich ulubieńcach. Nie potrzebuję na chwilę obecną niczego droższego gdyż właśnie ten w 100% mi odpowiada. Znaczące denko w poprzednim egzemplarzu skusiło mnie na kolejne opakowanie które w promocji kosztowało grosze tak samo jak ...
▶ Lovely, Róż do policzków Natural Beauty #06 - po który sięgnęłam również z polecenia Agasava. Miałam na niego ochotę już kilka promocji wcześniej jednak jako miłośniczka bronzerów właśnie ku nim się skłaniałam a róże schodziły na drugi plan. Teraz żałuję, że tak długo się przed nim wzbraniałam gdyż na kościach prezentuje się bardzo elegancko. Podkreśla je jednocześnie nie tworząc sztucznego efektu :)
I to by były wszystkie nowości które zasiliły progi mojej szuflady ;) A jak wyglądały Wasze zakupy w ubiegłym miesiącu? :)
Czaję się na tą paletę Modern. Podobają mi się te kolory :) Niestety, nie udało mi się jej kupić podczas ostatniej promocji w Rossmannie ;)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbowac szampon z serii White Agafia :)
OdpowiedzUsuńPomadę z Wibo bardzo lubię i ja.Szampon White chyba muszę kupić bo moje kudełki potrzebuję objętości:)
OdpowiedzUsuńwidze duzo perełek, jestem bardzo zadowolona z pomady wibo :)
OdpowiedzUsuńoj tak, ta szminka od Bell jest naprawde świetna :D Inne zakupy rowniez super!
OdpowiedzUsuńKorektor Maybelline mnie zainteresował, fajnie, że nie zbiera się :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam pomadę do brwi z Wibo <3 swoją męczę od maja i o dziwo - nie zasycha ani trochę, czego się bałam! Również sądzę, że paleta z Wibo jest średnio napigmentowana, ale ma świetne kolory <3
OdpowiedzUsuńWidzę, że Rossmannowe szaleństwo było :)
OdpowiedzUsuńAle ogromne zakupy! Ja zawsze zapomne kiedy jest ta promocja i nie odloze odpowiedniej kwoty. Moze i lepiej, bo ograniczam sie do kilku sprawdzonych kosmetykow.
OdpowiedzUsuńzaciekawił mnie tusz z Eveline ;)
OdpowiedzUsuńU mnie ROZDANIE na blogu, zachęcam do udziału, pozdrawiam ;)
Same potrzebne rzeczy 😊 z tej serii Bandi miałam serum o ile dobrze pamiętam, ale efektów żadnych...
OdpowiedzUsuń