Ogromna promocja w Rossmannie to stały element - 2 razy do roku - zakupów. Tym razem jesienna edycja przypadła na początek października :) Muszę przyznać, że co jak co ale w tym roku zbytnio nie poszalałam jak na mnie oczywiście i kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Oczywiście nie mogłam przejść również obojętnie obok Hebe! Jeśli ciekawi Was konkretnie co wpadło do mojego koszyka to zapraszam dalej! :)
Wibo, Beach Cruiser, HD Body & Face Bronzer
Ten kosmetyk zapewne jest Wam już dobrze znany :) Pokazywałam go w ostatnich ulubieńcach! Pokochałam go na tyle, że nie wyobrażam już sobie codziennego makijażu bez jego użycia a co za tym idzie zrobiłam mały zapas. Początkowo kupiłam kolor #02 zaś w późniejszym czasie do kolekcji dołączyła #01. Niebawem powinien pojawić się osobny wpis na ich temat.
Wibo, Eyebrow Pomade #Dark brown
Mój makijaż brwi przez wiele lat wykonywany był wszelkiego rodzaju pomadami czy farbkami, przechodziłam też przez wiele marek aż w końcu znalazłam ideał za niewielkie pieniądze :) Bądź co bądź jest to niezwykle wydajny produkt niemniej jednak musiałam kupić kolejne opakowanie na zapas. Nie wyobrażam sobie nie mieć go w swojej kosmetyczce.
Wibo, Banana Loose Powder
Nie wiem, czy był to błąd aplikacji czy rzeczywiście tak było ale udało mi się kupić go za niecałe 5 zł!:) Bardzo fajnie sprawdza się do utrwalania korektora pod oczami.
Wibo, Feather Brow
Dla uzyskania nieco naturalniejszego efektu pewnego razu postanowiłam sięgnąć po kredkę do brwi i przepadłam! Co z resztą widać na zdjęciach - ilość sztuk mówi sama za siebie :) Pomimo przekonań, że jaśniejszy kolor wpada w ciepłe tony ja na swoich brwiach tego nie zaobserwowałam. Na chwilę obecną używam obydwu kolorów jak i pomady na końcówki dzięki czemu jestem w 100% zadowolona z efektu końcowego.
Wibo, Unicorn Tears, Face And Lips Primer
Początkowo nie byłam do nich przekonana aczkolwiek po dłuższym testowaniu okazały się całkiem fajne. Pozostawiają po sobie lekko lepką warstwę do której doskonale przykleja się aplikowany podkład. Nie zaobserwowałam aby w znacznym stopniu przedłużały trwałość jednak z ogromną chęcią sięgam po ten kosmetyk każdego ranka. Nie zapchał mnie również ani nie przesuszył.
Eveline Cosmetics, Precise Brush Liner # Deep Black
Zazwyczaj, gdy widziałyście mój makijaż wykonany z użyciem eyelinera był on żelowy jednak po licznych, bardzo pozytywnych recenzjach na temat tego konkretnie kosmetyku musiałam go mieć! :) Jest bardzo precyzyjny, intensywnie czarny a końcówka w formie pędzelka niezwykle ułatwia aplikację - przepięknie można wyrysować idealną jaskółkę :)
Bell HYPOAllergenic, Fresh Bronze Powder #02
Powinnam mieć szlaban na wszelkiego rodzaju kosmetyki do konturowania jednak na niego czaiłam się już dość długo o promocja w Hebe była idealnym czasem do wypróbowania. Nie kosztował wtedy więcej a niżeli 15 zł. Kolor 02 jest średnim brązem który na mojej karnacji wypada bardzo jasno - sprawdzi się idealnie w dni kiedy nie używam samoopalaczy :)
CATRICE, HD Liquid Coverage
Mój święty gral! Gdybym miała pozbyć się wszystkich podkładów jakie posiadam i wybrać tylko jeden to zdecydowanie byłby to własnie ten :) Doskonale utrzymuje się na mojej skórze przez długie godziny w nienagannym stanie, jest bardzo lekki a co ważniejsze nie zapycha mnie. Na promocji kosztował ok. 15 zł.
Isana, Olejek pod prysznic
Tego gagatka również chyba nie muszę już nikomu przestawiać - idealny produkt do domywania gąbeczek do makijażu. Zużyłam już niezliczona ilość opakowań i na pewno będę sięgać po kolejne :)
Isana, Coconut Water, kremowy żel pod prysznic
Żele Isany są jednymi z tańszych na rynku - zwłaszcza na promocji :) Dostępna gama zapachów zdecydowanie działa również na ich korzyść. Wersja Coconut Water jest niezwykle orzeźwiająca, za pierwszym razem miałam ochotę go wypić :D
MIYO, Five Points Palette #11
Kupiłam ją całkiem przypadkiem podczas zakupów spożywczych w Auchan i gdyby nie ciekawość i fakt sprawdzenia ceny pod czytnikiem pewnie bym jej nie kupiła jednak 7,49 zł zdecydowanie mnie skusiło. Pokazywałam Wam również pigmentację jednego z cieni na InstaStory - sztos i miazga! :)
Lakiery hybrydowe Colours by Molly
Kupiłam je z czystej ciekawości gdyż wiele osób polecało je na jednej z grup paznokciowych i powiem Wam, że po pierwszych testach jest miłość ♥ Są doskonale napigmentowane - gdzie niegdzie wystarczyłaby nawet jedna warstwa do całkowitego krycia, doskonale można dojechać nimi do skórek a gama kolorystyczna jest naprawdę bogata. Nie wykluczone, że skuszę się na kolejne sztuki :)
Allepaznokcie, Folie transferowe, pyłki & efekt szkła
A jeśli lakiery do paznokci to także ozdoby - zachciało i się zaszaleć i tworzyć coś więcej a niżeli nudne, jednokolorowe stylizacje. Powiem Wam, że na chwilę obecną romansuję w folią transferową i efekt ten bardzo mi się podoba :)
Elisium Nails, Lakiery hydrydowe tradycyjne i w tubce
Moja miłość od dobrych kilkunastu miesięcy - o czym z resztą doskonale wiecie :) Niedawno pojawił się wpis z jesienną propozycją kolorów marki Elisium zaś niebawem prezentacja nowości, lakierów w tubce. Jestem już po pierwszych testach i co nieco mogę Wam powiedzieć na ich temat.
Lovely, Rozświetlacz #Pink Bite, #Glow Better, #Gold Digger
Początkowo myślałam, że mnie nie zachwycą i nie kupię niczego więcej w Rossmannie na promocji aczkolwiek jak już je odebrałam byłam w niebo wzięta :) Co prawda może nie są tak bardzo napigmentowane jak inne, drogeryjne rozświetlacze ale efekt jaki pozostawiają jest bardzo unikalny. Różowy przepięknie prezentuje się na oczach.
Make Me Bio, Bio Krem pod oczy z marakują
Niezwykła promocja w Kontigo zachęciła mnie do zakupu pielęgnacji :) Krem pod oczy to nieodłączny element codziennego rytuału a że czytałam dużo pozytywnych opinii na jego temat postawiłam wypróbować go na własnej skórze.
Clochee, Antyoksydacyjne serum olejowe z wit. C
Ta marka od dawna była na mojej liście a -50% to idealna okazja do zakupu więc jak z niej nie skorzystać? :) Postawiłam na początku na trzy produkty więc zobaczymy jak się spiszą!
Clochee, Wygładzający olejek do demakijażu
Jako ogromna fanka metody OCM nie mogłam nie sięgnąć właśnie po niego - przyznam, że wiąże ogromne nadzieje na Naszą współpracę - aby była owocna! :)
Clochee, Krem nawilżająco-ujędrniający
Co prawda nie jest to wersja na którą początkowo się czaiłam jednak mam nauczkę na przyszłość - należny w takich momentach bardzo szybko się decydować na zakup bo ktoś może Nam sprzątnąć coś z przed nosa! :)
A Wy co kupiłyście na promocji w Rossmannie? A może odwiedziłyście również Hebe? Podzielcie się ze mną tą informacją! :)
Wow, to się nazywa porządne uzupełnienie zapasów - zwłaszcza jeśli chodzi o podkłady Catrice i kredki Feather Brow :D
OdpowiedzUsuńJa w rossmannie kupiłam tylko puder bananowy banana chocolate który okazał się okropnym bublem, korektor Lovely Liquid Camouflage, mój ulubieniec i płynną pomadkę Extra Lasting. A po promocji eyeliner z Eveline :) Jak wykończę czekoladkę z Lovely to się skuszę na Beach Cruiser:)
OdpowiedzUsuńTyle u Ciebie wspaniałości, że nie wiem na co patrzeć na początek. Bronzery ubóstwiam. A i lakiery bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuń