Makijaż
Paznokcie
Recenzje

poniedziałek, 13 października 2014

ZOEVA Cream eyeliner | A-cappella.


Biały eyeliner chodził za mną od jakiegoś czasu, głównie chciałam go stosować na linię wodną z racji dość długiego utrzymywania się jednak niestety okazywał się zbyt hardcorowy jeśli chodzi o kolor ale stał się genialną bazą pod cielistą kredkę która nie chciała zbytnio ze mną współpracować i wymywała się w tempie ekspresowym. Czy Zoeva spisała się na medal tworząc produkt o którym dziś będzie mowa w poście? Aby się tego dowiedzieć - zapraszam dalej ;)


Szklany słoiczek z tradycyjną zakrętką mieści 3,5 ml produktu za który musimy zapłacić ok. 30 zł. Ważny jest jedynie 6 miesięcy od otwarcia co wg. mnie jest niewykonalne - nie da się go zużyć nawet przy codziennym użytkowaniu z racji swej ogromnej wydajności ;) Po otwarciu pierwsze co czuć to zapach ... typowy zapach farby który na szczęście ulatnia się po aplikacji. Konsystencja jest idealna, pędzelek w nim zamoczony wtapia się jak w masełko - tak samo sunie po powiece nie odbijając się, nie tworząc również nieestetycznych przerw.  Nie wysycha w ekspresowym tempie na powiece dzięki czemu możemy idealnie wyrysować kreskę z estetyczną jaskółką która z pewnością nas zadowoli ;) Nie kruszy się oraz nie ściąga na powiece. 


Swój egzemplarz prezentowałam Wam w nowościach miesiąca lutego - dokładniej tutaj - i prezentował się on wtedy nienagannie. Dziś po 8 miesiącach wygląda niestety tragicznie. Mimo szczelnego zamknięcia i folii ochronnej która była dołączona do opakowania zdążył zaschnąć na kamień - tylko duraline od Inglota może go uratować w jako taki sposób. Niestety taki widok trochę mnie zasmucił gdyż miałam czarne eyelinery które wytrzymywały dłużej nie zmieniając swojej konsystencji. 


Mimo wszystko przez kilka pierwszych miesięcy sprawuje się bez zarzutu i raczy nas idealną pigmentacją. Mogę jedynie dziękować Inglotowi za wprowadzenie Duraline który ratuje większość eyelinerów ale także tuszy do rzęs czy też tworzy kolorowe eyelinery z cieni/pigmentów.  Poniżej możecie zobaczyć intensywność koloru po reanimacji. 


Co myślicie o kolorowych eyelinerach? 
Korzystacie z nich czy raczej stawiacie jedynie na czerń lub brąz? 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



17 komentarzy
  1. lubię kolorowe eyelinery, chociaż rzeczywiście mniej ich używam i dość szybko zasychają więc interes jest mało opłacalny jeżeli nie jesteśmy wizażystami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię także kolorowe, ogólnie wile eyelinery niż kredki bo są o wiele trwalsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa jak wygląda na powiece. Biały widzę po raz pierwszy w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widze eyeliner tego koloru, ja korzystam tylko z czarnego, ew. z ciemnego niebieskiego, ale bardzo rzadko :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widze biały eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten eyeliner i tez mi tak popekal, ale oprocz tego wg mnie dziala calkiem ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że tak wysechł :( nigdy takiego koloru nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam ale miałam kiedyś czarny z Inglota i nie zasechł nigdy...

    OdpowiedzUsuń
  9. raczej stawiam na czarny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. za mną chodzi ostatnio eyeliner w kolorze bakłażanowym, muszę sobie w końcu kupić;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uważam że są ok. Sama prócz czerni mam szarość i błękit.

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię kolorowe eyelinery, chociaż cieni nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. biały do mnie nie całkiem przemawia, ma dość suchą konsystencję, ciekawa jestem jak prezentowałby się na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że wysechł, ale ja miałam kiedyś biały z Inglota, który stał się gumą i żaden duraline nic nie pomagał na to :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę zaskakujące, że wysechł, nie spodziewałabym się tego po produkcie takiej marki, ale widzę, że na niektóre z tego typu eyelinerów jednak nie ma mocnych. Kiedyś próbowałam białej kredki na wodną powiekę, ale dziwnie to u mnie wyglądają i jeżeli już decyduje się na taki element makijażu, to wybieram czarną kredkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam trochę kolorowych eyelinerów, jednak zawsze zamiast nich można użyć np.cieni w danym odcieniu ;) 6-miesięczna ważność kosmetyku tego typu to strasznie mało.

    OdpowiedzUsuń