Witajcie! Dzisiaj przyszedł czas na opowiedzenie Wam co nieco o BB Creamie Bourjois, kilka z Was było zaciekawionych recenzją. Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że otrzymałam go do testowania w rozdaniu Antoniny Guzik co wcale nie oznacza, że wpłynie to jakoś na moją ocenę ;) Kolor który testowałam to 24 Light Bronze, z początku myślałam, że może być trochę za ciemny ale jednak się myliłam gdyż doskonale się dopasowuje do opalonej skóry - w moim przypadku samoopalacz ;) Krem BB w regularnej cenie kosztuje ok. 60 zł chociaż na promocji można go dostać o wiele taniej. Niezmiernie cieszyłam się z tego, że trafił on właśnie do mnie, bo ja wiecie uwielbiam kremy BB ponieważ potrafią zastąpić mi cięższy podkład, a jak było tym razem ? Zapraszam do dalszej lektury.
Opakowanie jak najbardziej na plus, eleganckie, zgrabne z obrotową klapką którą możemy przykryć produkt kiedy potrzebne jest nam tylko lusterko. Producent obiecuje nam wygładzenie skóry i tak rzeczywiście jest, staje się ona wręcz idealna, nie tworzy plam i smug, dobrze się rozprowadza gąbeczką, nie koniecznie tą dołączoną do produktu ;) Miejscowe tuszowanie niedoskonałości- odbijające światło pigmenty tuszują niedoskonałości i optycznie wyrównują powierzchnię skóry, z tym również się zgodzę, pod tym względem jest idealny i nie mam mu nic do zarzucenia. Daje efekt wypoczętej skóry i świetnie tuszuje niedoskonałości. Zdarzyło mi się go używać w nie najodpowiedniejszym momencie dla mojej skóry i szczerze mówiąc sprostał moim oczekiwaniom co do tego puntu. Ma on również za zadanie nawilżać naszą skórę i możliwe że to robił, ale nie było to jakieś super ekstra nawilżenie, do tego posiada Filtr SPF 20 - by chronić Naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV.
Na tym kończyłyby się jego plusy bo niestety nie jest on taki idealny, a szkoda, bo nie ukrywam pokładałam w nim ogromne nadzieje :) Jak wiecie moja skóra jest tłusta i potrzebuję zmatowienia buzi co gwarantuje nam producent a niestety, 16h wyrównywanie to to nie jest. Podkład ten rzekomo został wzbogacony o absorbujące sebum drobinki pudru, dzięki którym skóra ma być jedwabiście matowa. U mnie mat na twarzy po przypudrowaniu utrzymuje się do 3-4h później niestety wyglądam jakby ktoś oblał mnie wodą. Fakt faktem, nie ściera się ale niestety nie jestem w stanie wybaczyć mu tego błyszczenia. Dawałam mu wielokrotnie szansę i jej nie wykorzystał a szkoda, bo tak, byłby produktem idealnym. Do tego muszę przyznać, że nie jest aż tak bardzo wydajny jakby mogło się wydawać chociaż potrzeba niewielką ilość do pokrycia całej twarzy. Mogę go polecić wszystkim tym, którzy lubią testować nowości bo a nóż widelec ten produkt przypadnie właśnie Wam do gustu.
Za możliwość testowania serdecznie dziękuję portalowi:



czyli kolejny niby krem bb
OdpowiedzUsuńoryginalne to tylko te koreanskie
a nie drogeryjne
kolejny raz regola sie potwierdzila
x
x
x
Ciekawi mnie ten krem BB, ale raczej się na niego nie skuszę.
OdpowiedzUsuńHmmm, uwielbiam Twoje recenzje ...
OdpowiedzUsuńi zazdroszczę tych prezentów i mozlwiosci testowania 'nie tanich' kosmetyków...
ja mam cerę mieszaną aczkolwiek i tak ten krem/puder jest nie na moją kieszeń .
Skarbie, wysłałam Ci ten przykładowy nagłówek na maila byś miała wzór, dasz radę w wolnym czasie coś wymyśleć?
buziole
Jaki samoopalacz do twarzy stosujesz? A co polecasz do ciała :)? Mam trochę za ciemny podkład i musze to wyrównać jakoś :P. Jeśli chodzi o ten BB to nie sięgnęłabym po niego za taką cenę i takie działanie. Też bym się pewnie świeciła jak psu jajka po paru godzinach, a tego nie cierpię :P
OdpowiedzUsuńCzyli u Mnie też może się niestety nie sprawdzić.. ;( Moja skóra przetłuszcza się nadmiernie.
OdpowiedzUsuńja jeszcze go nie mialam, w sumie drogie ich produkty, łapie tylko w fajnych promocjach :)
OdpowiedzUsuńnie przepadam za kremami BB :(
OdpowiedzUsuńNie przepadam za kremami BB, w ogóle ich nie widać na mojej twarzy i chociaż mam suchą skórę to one sprawiają, że twarz mi się... błyszczy.
OdpowiedzUsuńCo do tego produktu to być może się skuszę, jako że przez caly marzec Bourjois ma promocję -20% na wszystkie produkty :)
przyglądałam się jemu ostatnio w rossmanie. a mam takie pytanie, czy on tak przylega do skóry, jakby łączy się z nią czy jest "na wierzchu"?
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie do końca się sprawdził :/
OdpowiedzUsuńno cóż, nie zawsze produkty podpasują :P
OdpowiedzUsuńtez sie dosc mocno swiece, wiec raczej nie jest to produkt dla mnie.
OdpowiedzUsuńMiałam ochote na ten BB, ale ostatecznie chyba skuszę się na prawdziwy :)
OdpowiedzUsuń60zl za bb cream to dla mnie zdecydowanie za duzo... :(
OdpowiedzUsuńHm..ciekawy :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
fajne opakowanie, ale też uważam, że skóra powinna być dłużej matowa:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńciekawy produkt, jednak 60 zł to zdecydowanie dla mnie za drogo ;/
OdpowiedzUsuńRaczej nie przetestuję. Odstrasza mnie Twoja opinia a także cena. Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuńnie znam ale tak jak Ty kochana potrzebuję wielkiego matu ;)
OdpowiedzUsuńAj szkoda, ja się ostatnio bardzo świecę, więc ten produkt raczej odpada:)
OdpowiedzUsuńmnie on raczej nie kusi, mam swojego ulubienca rimmel wake me up i poki co nie szukam nowego ;)
OdpowiedzUsuńJak to jest, że robisz taką równą kreskę! zazdroszczę! ;)
OdpowiedzUsuńhmm. no to się chyba zastanowię czy go chcę. też mam tendencje do błyszczenia :) ogólnie sceptyczna jestem jeśli chodzi o dostępne w Polsce BB. sprowadzałam sobie z Korei swojego czasu. przydatna recenzja. mogłaś dać tylko zdjęcia jak na twarzy wygląda żeby dać nam lepsze wyobrażenie. pozdrawiam! (:
OdpowiedzUsuń