Pogoda za oknem od kilku dni wyśmienita, chociaż zdarzają się również deszcze to i tak jest pięknie. W tym roku nie nawiedziła nas jeszcze powódź tak jak to zwykle bywa o tej porze roku, chociaż widziałam co dzieje się w innych miastach, szczerze mówiąc nie zazdroszczę. Dziś przychodzę do Was jak już możecie zauważyć po tytule a także zdjęciach z recenzją buba- szamponu ;)
Jakiś czas temu pisałam Wam o tym, że natrafiłyśmy z mamą na ogromnego bubla kosmetycznego a jest nim mianowicie szampon Timotei with Jericho Rose Złociste Refleksy. Mimo tego, iż moje włosy nie są jasne a wręcz przeciwnie, logicznym było to, że nie używałam go od początku zakupu. Niestety, gdy moja mama wraz z siostrą zaczęły go stosować włosy następnego dnia nadawały się jedynie do ponownego mycia. Dodam, że nie mają one problemu z przetłuszczeniem się jak ja i nie muszą ich myć codziennie. Co za tym idzie mogę się wypowiedzieć na jego temat pod ich kątem ;) Za ten efekt łapie on ogromnego minusa i już nigdy więcej po niego nie sięgniemy. Zużyję go, gdyż szkoda wyrzucić a mi jest bez różnicy gdyż włosy i tak myję codziennie. Naszym zdaniem nie jest to produkt wart żadnych pieniędzy. Jedynymi plusami jakie mogę w nim dostrzec jest to, że ma całkiem fajną butelka z wygodnym dozownikiem który pozwala nam na wydobycie takiej ilości produktu jaka nam będzie potrzebna oraz posiada przyjemny zapach. Niestety niczego więcej dobrego o nim powiedzieć nie mogę.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl betaine, Sodium Chloride, Selaginella Lepidophylla Aerial Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Trehalose, Gloconolactone, Glicerin, Dimeticonol, Guar Hydroxypropyltrimonum Chloride, Parfum, TEA- Dodecylbenzenesulfonate, Maltodextrin, Disodium EDTA, Mica, Carbomer, PPG-12, Citric Acid, Sodium Hydroxide, TEA Sulfate,Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Sodium Benzoate, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone, Benzyl Alcohol, Benzyl Saliclate, Butylphentyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Cl 15985, Cl19140, Cl77491, Cl77891.
Cena: 10zł / 250ml
Ocena: 2/10

Mnie ogólnie jakoś nie ciągnie do szamponów Timotei i widzę, że to się nie zmieni :) Rozbawiła mnie ilość plusów :P bo chyba raczej nikt nie kupuje tylko ze względu na opakowanie :P
OdpowiedzUsuńUżywałam, ale wersję do włosów zniszczonych zdaje się. Nie był zły :)
OdpowiedzUsuńo matko! ja mam blond włosy, chciałam go ostatnio kupić, ale absolutnie nie bede probowala
OdpowiedzUsuń♡ ♡ ♡
pozdrawiam,
OLA
Ja od dobrych 8 lat nie kupuję produktów Timotei. Kiedyś bardzo lubiłam ich szampony, ale mam wrażenie, że od czasu kiedy moje włosy stały się 'trudne' w ogóle ich kosmetyki mi nie pasują.
OdpowiedzUsuńja również uważam ten szampon za bubel - miałam wersję do włosów brązowych, też bardzo obciążał włosy
OdpowiedzUsuńJa miałam styczność z dwoma z tej serii: 2w1 intensywna pielęgnacja (szału nie było, ale zapach tak cudowny, że nie mogłam się oprzeć temu szamponowi, biorąc pod uwagę, że zapach się na włosach fajnie utrzymywał, no ale włosy niestety trochę sianowate) i teraz mam jedwabista miękkość 2w1 i tu jestem pozytywnie zaskoczona bo włosy mam rzeczywiście miękkie po tym szamponie i też całkiem nieźle pachnie ;)
OdpowiedzUsuńZ tym Timotei styczności nie miałam natomiast używałam jego bliźniaka- wymarzona objętość. Nie mogę wypowiedzieć się źle ani dobrze z tego względu, że miałam okazję go wypróbować kiedy nie zabrałam ze sobą szamponu na wyjazd do rodziny.
OdpowiedzUsuńOoo jestem zaskoczona, sama mam ten szampon i u mnie dobrze się sprawdza. No ale wiadomo, każdy ma inne włosy. :)
OdpowiedzUsuńTestowałam go z serwisem uroda.pl i u mnie sprawował się wzorowo! Byłam wręcz pozytywnie zaskoczona - włosy miękkie, lśniące, spokojnie 4 dni bez mycia! :)
OdpowiedzUsuńJak przetłuszcza, to na pewno nie kupię. Moja skóra głowy sama ma do tego tendencję. Strach myśleć coby się działo po tym szamponie :P
OdpowiedzUsuńJa nie używałam go ;) Zresztą nie używam produktów tej firmy jakoś :)
OdpowiedzUsuń___________
Obserwuje :) www.malinowa188.blogspot.com
Kupiłam go wraz z odżywką na promocji. Jeszcze ich nie ruszyłam, ale za to używałam do włosów malowanych i poszedł w odstawkę. Skóra głowy zaczęła mnie po nim strasznie swędzieć i dostałam lekkiego łupieżu, a nigdy nie miałam z tym problemu. Też jest szkoda mi go wyrzucić, ale postanowiłam sprawdzić jak będzie się spisywał przy goleniu nóg i akurat do tego się nadaje. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale słyszałam o zastosowaniu odżywki do włosów w tym celu, dlatego postanowiłam spróbować.
OdpowiedzUsuńnie miałam i na pewno nie kupię :)
OdpowiedzUsuńoooooooo! chyba z 10 razy zastanawiałam się nad tym szamponem! Ostatecznie zrezygnowałam z zakupu, bo stwierdziłam, że się nie dam tym wszystkim reklamom. A teraz już się bardzo cieszę, że go nie kupiłam :) za to z timotei uwielbiam taki złocisty szampon do włosów brązowych, jak znajdę go to Ci tu napiszę :)
OdpowiedzUsuńTimotei "świetliste refleksy", ale śmierdzi trochę :/
OdpowiedzUsuńja miałam starą wersję i był super... ładnie rozjaśniał włosy ( a też mam ciemne ;)). Z kolei wersja do włosów ciemnych obciążała mi bardzo włosy :)
OdpowiedzUsuńTego dokładnie nie używałam ale używam w chili obecnej na "odbudowę włosów" czy jakoś tak i dla mnie jest na prawdę rewelacyjny ! ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe czemu aż tak przetłuszcza włosy?
OdpowiedzUsuńOjj na pewno nie dla mnie!
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze żadnego szamponu z Timotei, ale nie ciągnie mnie do nich :D No i przy moich przetłuszczających włosach nie sprawdzi się, jeżeli wzmaga przetłuszczanie :<
OdpowiedzUsuńMiałam do włosów brązowych, totalna porażka. ;)
OdpowiedzUsuńJa też za nim nie przepadam strasznie plącze mi włosy;/ Z szybszym przetłuszczaniem się włosów nie spotkałam się;)
OdpowiedzUsuńJedyny szampon z tej firmy, który uwielbiam to taki przeźroczysty do włosów przetłuszczających się jest świetny :)
OdpowiedzUsuńKurcze, juz nie pamietam kiedy miałam cos z Timotei. Teraz się przeniosłam na Garniera szczerze mowiac. Poczawszy od farby do włosów, poprzez szampon a konczywszy na odzywce... :) Jakos lubie i sprawuja sie u mnie kosmetyki Garniera :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy post :)
Nie używałam ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
oj to nie kupię :) miałam wersję Volume ale dobrze się sprawdziła ;)
OdpowiedzUsuńdobrze,ze ostrzegasz:)
OdpowiedzUsuńja tego kponkretnie nie miałam, ale z tej serii miałam sporo i za kazdym razem byłam zadowoolona :)
OdpowiedzUsuńu mnie każdy z tej serii timotei plącze strasznie włosy ;/
OdpowiedzUsuńJa miałam tylko z awokado i uważam to za jeden z lepszych szamponów, jakie miałam
OdpowiedzUsuńUżyłam go raz nocując u swojego ówczesnego faceta - po umyciu miałam tak obciążone włosy, że wyglądały jakbym ich przez tydzień nie myła ;/
OdpowiedzUsuńhmmm moja mama ma w łazience jeden z tych szamponów muszę podpytać jak się jej sprawdza
OdpowiedzUsuńO, a słyszałam kilka dobrych opinii o nim. a tu jednak nie:)
OdpowiedzUsuńja go nie miałam i widzę, że chyba nie będę miala :P
OdpowiedzUsuńszampon wydaje się ciekawy, ale na moje brązowe włosy chyba się nie nada.
OdpowiedzUsuńhttp://coeursdefoxes.blogspot.com/
♥
mam włosy z tendencją do przetłuszczania się, więc nie chcę wiedzieć co ten szampon zrobiłby z moimi włosami ;D
OdpowiedzUsuńmiałam inny z tej serii i w ogolę się nie sprawdził ;)
OdpowiedzUsuńNa szczęście nigdy go nie używałam, ale dzięki Twojej recenzji nie wyrzucę pieniędzy w błoto :D
OdpowiedzUsuńNie miałam z tym szamponem styczności, a po Twoim wpisie wiem, że już nie będę miała... ;)
OdpowiedzUsuńdokladnie z tym nie, ale podobny z timotei i uzywam odzywki do golenia nog, bo jest totalnie beznadziejny/ najgorsze, ze mama myslala, ze go uzywam ciagle i kupila mi znowu z timotei.. :/ nie lubie tych szamponow ;/
OdpowiedzUsuńJak dla mnie był ok, ale wiadomo, każdemu służy coś innego ;)
OdpowiedzUsuńDawno, dawno temu odstawiłam drogeryjne kosmetyki do włosów - po prostu mi nie służą. Za wyjątkiem rossmannowskiej linii Alterra.
OdpowiedzUsuńWolę sięgać po produkty z linii profesjonalnej, w większych opakowaniach i o wg mnie i stanu moich włosów, lepszym działaniu;)
Nie miałam i mieć nie będę! :D
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś szampon z tej serii, ale ja i tak myję głowę codziennie, więc mi to bez różnicy.
OdpowiedzUsuńŚliczny makijaż :)
OdpowiedzUsuńChciałam go kupić już dawno, ale ciągle jakoś to odkładałam. I jak widać to chyba moja intuicja, jak dobrze, że go nie kupiłam ;))
OdpowiedzUsuń