Witajcie! ;-) Obiecałam Wam dużo recenzji tak też dziś przychodzę z kolejną. Już jakiś czas temu zamówiłam swój egzemplarz słynnej podróbki Benefitu - Hoola, z czego jestem niesamowicie zadowolona gdyż od zawsze chciałam go mieć. Byłam ciekawa czy naprawdę za tak niską kwotę można kupić aż tak dobry produkt ;-) Pokazywałam to dokładnie tutaj z resztą zamawianych rzeczy ze sklepu internetowego mintishop. Niedługo minął dwa miesiące od kiedy go posiadam więc myślę, że to dobry okres czasu aby wyrazić swoją opinię ;-)
Matowy puder brązujący, bez dodatku żadnych drobinek. Lekko orzechowy kolor sprawia, że puder może być z powodzeniem stosowany przez osoby w różnym wieku. Produkt przeznaczony jest przede wszystkim do podkreślania kształtów twarz, czyli do tzw. konturowania. Idealny również do podkreślania ramion, dekoltu oraz szyi. Nadaje cerze naturalną opaleniznę, sprawiając, że wygląda na zdrową, lekko muśniętą słońcem. Nie tworzy smug i uczucia ciężkości. Po aplikacji skóra staje się wygładzona. Do każdego opakowania dołączany jest pędzel do aplikacji pudru, który znacznie ułatwia pracę z tym produktem. Całość zapakowana w mały, elegancki i praktyczny kartonik.
Bronzer przychodzi do nas w papierowym kartoniku dokładnie tak samo jak Benefit z tym że inaczej się otwierają. Cena tego produktu to ok. 13 zł zaś waga netto to 6g. Z reguły większość bronzerów posiada pomarańczowe tony które nie pasują zbytnio do naszej karnacji więc postanowiłam poszukać czegoś chłodnego, bez drobinek, wpół matowego i wybór padł na W7 ;-) Jak producent zapewnia jest on uniwersalny, dla kobiet w każdym wieku więc powinien doskonale sprawdzić się zarówno do ciepłych jak i chłodnych karnacji. Z początku nie wiedziałam, jak bardzo jest on napigmentowany i pod moimi kośćmi policzkowymi pojawiły się dwa piękne, dorodne, brązowe placki - trzeba nauczyć się nim operować jednak nie zajmuje to wiele czasu i już druga aplikacja zapewnia nam piękne wymodelowany owal twarzy zgodnie z naszymi zasadami :-) Nie zauważyłam aby bronzer ten ścierał się nierównomiernie z twarzy, świetnie trzyma się podkładu - jedyne co może zrobić, to odrobinę zblednąć jednak nadal będzie widoczny.
Do zestawu dołączony jest pędzelek. Wiele z takich "gratisów" w postaci pędzelków i pacynek ląduje często w koszu gdyż wydają nam się nieprzydatne jednak w tym przypadku moim zdaniem jest to świetny pędzelek - tak jak mówiła Maxineczka w jednym ze swoich filmów. Można nim fantastycznie wyznaczyć granicę pod kością policzkową a następnie innym pędzelkiem - chociażby tym, którym codziennie aplikujemy bronzer na twarz - ładnie to wszystko rozblędować dokładając koloru jeśli to konieczne ;-) W swojej kolekcji posiadam ok. 6 bronzerów, po ostatnich zakupach to 7 jednak od kiedy posiadam Honolulu inny produkt brązujący gościł na mojej twarzy może z 6 razy ;-)
Tak prezentuje się na dłoni. Zarówno z opakowaniu jak i na ręce w tym świetle może wydawać się strasznie ciemny, pomarańczowy jednak na twarzy jest idealny, tak jakby wpasowywał się w nasz odcień skóry ;) Wiem, że gdy skończy mi się to opakowanie kupię następne i teraz zastanawiam się, jak zużyć pozostałe bronzery (?) zanim stracą datę ważności :P Z czystym sercem mogę polecić Wam ten bronzer jeśli chcecie coś świetnego w bardzo niskiej cenie ;-)
A jakie jest Wasze zdanie na temat tego produktu? Macie ? Polecacie ? ;-)





Odcień wygląda na idealny do konturowania! Jak już wiesz swój ideał znalazłam, ale ten bronzer prezentuje się na prawdę ładnie :)
OdpowiedzUsuńja mam najciemniejszy roz z Bell, uzywam go jako bronzera :p
OdpowiedzUsuńNie miałam przyjemności wypróbować, jakoś nie używam bronzerów do twarzy ale jeśli będe się malować sama na ślub to planuję kupić Bikor Ziemię Egipską - nim się ponoć krzywdy nie da zrobić, niestety kosztuje majątek! :O
OdpowiedzUsuńodcień ma ładny
OdpowiedzUsuńw sumie to szukam dobrego i taniego branżera, więc skusze się skoro tak chwalisz:)
OdpowiedzUsuńMam ten bronzer, dla mnie jest odrobinkę za ciemny, więc muszę szczególnie uważać przy nakładaniu :)
OdpowiedzUsuńHm, wydaje sie bardzo konkretny, fajne swatche, poza tym jesli na twarzy idealnie sie dopasowuje- to idealny :) Buziaki, zapraszam na nową notkę ;)
OdpowiedzUsuńKusi mnie on od dawna ;) chyba wreszcie się skuszę.
OdpowiedzUsuńlubię matowe bronzery, pewnie kiedyś go wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńale tu się ładnie zrobiło kochana :D . a z W7 mam coś podobnego, tylko różo-bronzer ;p . Zdradź mi nazwy tych czcionek , proszę !:D
OdpowiedzUsuńMam ten brązer i jakoś nie mogę się do niego przekonać, bo u mnie bardzo szybko od nałożenia zaczyna znikać i tworzyć plamy...
OdpowiedzUsuńchodzi za mną od dawna, ale no właśnie jak się okaże hiper, to co ja zrobię z obecnym :D? pomyślę, jak w moim chociaż zarysuje się głębsze wgłębienie :P
OdpowiedzUsuńAle fajny pędzelek ma, super kolor ^^
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Miłość od pierwszego wejrzenia? :)
OdpowiedzUsuńWygląda ciekawie :D Choć spotkałam sie z różnymi opiniami na jego temat, jednak za taką cenę mogłabym się skusić i wypróbować :)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie ciekawi ten produkt;)
OdpowiedzUsuńnie mialam go :) ale duzo bloggerek chwali :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie :D
wiolka-blog.blogspot.com
oooo chętnie po niego sięgnę tym bardziej że już od dawna szukam dobrego bronzera , ten wydaje się idealny do cieniowania twarzy
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam ten bronzer <3
OdpowiedzUsuńSama miałam takie obawy, że będzie zbyt pomarańczowy. Nawet poszłam go pomacać do drogerii i w efekcie nie wzięłam, bo właśnie tak wyglądał.. Chyba się jednak po niego wrócę, bo drogi nie jest ;)
OdpowiedzUsuńMi niestety czasami nawet róż zostawia drobne plamy. Nie wiem, od czego to zależy, podkład rozcieram dokładnie i równomiernie,możliwe, że mam jakieś dziwne placki na twarzy ;/ Ale właśnie mam ten bronzer i prawdę mówiąc na ważne wyjścia boję się go używać, żeby nie zrobić sobie krzywdy :P więc używam go zwykle póki co do makijaży dla tzw. fanu ;)
OdpowiedzUsuńWszyscy tak kuszą tym bronzerem, chyba się skuszę w końcu :D
OdpowiedzUsuńja tam go uwielbiam :) Jeśli ktoś ma wprawną rękę to można wyczarować nim wiele rzeczy :)
OdpowiedzUsuńTen produkt bardzo lubię :) Tak jak Africa
OdpowiedzUsuńzastanawiałam się nad nim, bo tak szczerze pierwsze co mnie przyciągnęło, to piękne opakowanie:P teraz z chęcią bym się przekonała o jego działaniu:)
OdpowiedzUsuńJest naprawdę ładny :) Bardzo mi się podoba opakowanie :)
OdpowiedzUsuńLubię się przybrązawiać, a o tym w7 dużo już słyszałam. Miałam w planach go kupić, ale stwierdziłam że do mojej porcelanowej karnacji będzie zbyt ciemny. Zostanę przy swoim Bourjois :)
OdpowiedzUsuńwszyscy nim kusza kurcze ;) chyba sobie kupię :)
OdpowiedzUsuńjuż mi się podoba;D
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten bronzer :) To dopiero drugi bronzer w mojej kolekcji ale nie potrzeba mi nic innego ! :) Jest świetny i bardzo bardzo wydajny ze względu na pigmentacje :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie pokazałaś go na twarzy :)
OdpowiedzUsuńJuż od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem tego bronzera i chyba zażyczę go sobie na gwiazdkę ^^
wygląda świetnie! opakowanie cudowne :) ale nie miałam z nim jeszcze do czynienia, ogólnie rzadko używam bronzerów :)
OdpowiedzUsuńJakieś aktualizacje w tym temacie, jakiś nowy wpis?
UsuńBardzo fajne są te bronzery :)
OdpowiedzUsuńPóki co znalazłam swój ideal z Golden Rose, ale nie wykluczam wypróbowania tego produktu:)
OdpowiedzUsuńZnam i uwielbiam. Dla mnie najlepszy matowy bronzer który miałam do tej pory :)
OdpowiedzUsuńKusi mnie on oj kusi!
OdpowiedzUsuńKupiłabym go chociażby ze względu na ten cudowny pędzelek !! :D
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji się spotkać, ale chyba się skuszę!
OdpowiedzUsuńRewelacyjna recenzja i niesamowite zdjęcia (jak zwykle zresztą...) ! :*
Pozdrawiam,
Katherine Unique
Bloglovin
Kusi mnie ten bronzer, jak i róże od W7 od dłuższego czasu. Muszę w końcu kliknąć gdzieś "kup teraz":)
OdpowiedzUsuńz minti mam ochotę na bahama mamę z The Balm ;)
OdpowiedzUsuńja czytałam różne opini o tym bronzerze i juz sama nie wiem, ale i tak narazir męczę juz od roku bronzer z joko marakesh...i pewnie starczy mi on jeszcze na kolejne 2 lata
OdpowiedzUsuńooo fkatycznie niezlyyy :D
OdpowiedzUsuńmoże dalabyś notke ot ym jak sie konturuje twarz z apomoca takiego bronzera :D?
opakowanie ma cudowne :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny odcień :-)
OdpowiedzUsuńA ja lubię ten bronzer ;) za opakowanie i odcień.
OdpowiedzUsuńMam ten bronzer i u mnie sprawdza się świetnie:) A używam go również w makijażu na klientkach, więc póki jest nr 1. Za jakiś czas będzie mi się kończył, więc zastanawiam się nad Ziemią Egipską. Czy masz jakieś porównanie jeśli chodzi o kolorystykę?
OdpowiedzUsuńMiałam i mam testerek tego bronzera jak również produkt Double Act (bronzer+róż) z tej samej firmy. Wystarczy odrobina produktu i już widać efekt. Można nawet porównać go do bronzera z Revolution. Pędzelek w moim przypadku nie przypadł mi do gustu i aplikacja produktu była dla mnie niezbyt precyzyjna.
OdpowiedzUsuńBardzo ładny odcień brązu, taki delikatny i musi ładnie podkreślać makijaż :)
OdpowiedzUsuń