Witajcie! ;) Jako iż wrzesień już za nami postanowiłam przedstawić Wam dziś moich ulubieńców tego miesiąca, produktów których używałam namiętnie przez cały czas ;) Nie chciałam aby produkty które pokazywałam w tamtym miesiącu się dublowały chociaż je również można by było podpiąć pod miesiąc wrzesień - beautyblender, aqua brow czy chociażby bronzer Honolulu :) Zaczęłam również niedawno testować kilka produktów które śmiało mogłabym polecić jednak pojawią się one zapewne w ulubieńcach października - nie chciałam wydawać opinii zbyt wcześnie :P

Na pierwszy ogień idą pędzle. To ogromne puchate jajeczko powinnyście doskonale kojarzyć gdyż jest to Blush Brush z Real Techniques, odkąd go posiadam nakładanie różu stało się tak przyjemne, że aż nie do opisania. Tak naprawdę ten pędzel robi za nas całą robotę ;-) Kolejne dwa przyszły niedawno jednak zakochałam się w nich od pierwszego użytku - kolorówki nie da ocenić się tak szybko jak pędzli gdyż one są tylko narzędziem w naszych rękach a produkty kolorowe testować trzeba pod wieloma względami. Pędzelki te to Hakuro H79 i H74 - kocham je jak własne dzieci , autentycznie ;) Niesamowicie ułatwiają pracę, polecam każdemu kto jeszcze ich nie ma.
Żeby trochę oszczędzać moją farbkę MUFE znalazłam w zastępstwie świetny duet. Efekt jaki można nim uzyskać ostatnio tak mi się spodobał, że Aqua Brow jest używany jedynie w specjalnych warunkach. Mowa jest mianowicie o czeskiej, brązowej kredce oraz cieniu Bark z paletki Sleeka Au Naturel. Nie raz pewnie będziecie miały okazję zobaczyć to połączenie na zdjęciach z makijażami - podkreślone brwi to u mnie podstawa ;-)
Odkąd przyszła moja Mary Lou nie rozstaje się z nią, nie ma takiego makijażu do którego bym jej nie użyła - ostrzegam, ona uzależnia ;-) W duecie z płynnym rozświetlaczem z Technic tworzy tak idealny duet, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. Długo szukałam czegoś tak równie wspaniałego. Mimo, iż jestem posiadaczką cery tłustej której notabene nie powinno się rozświetlać z tego względu, że po pewnym czasie sama z siebie zaczyna się świecić ja nie potrafię, a nawet nie chcę rezygnować z tej przyjemności - od razu twarz wygląda na wypoczętą, promienną a o to przecież nam chodzi :)
Długo się wzbraniałam przed tym podkładem - nie przekonywała mnie jego konsystencja, wnioskowałam to z posiadania dużo jaśniejszego koloru. Z początku próbowałam aplikować go beautyblenderem jednak efekt nie był zbytnio zadowalający dlatego też, teraz stosuję go razem z pędzlem elfa do pudru gdzie współpracują wyśmienicie. Oczywiście mowa tutaj o podkładzie Kobo Ideal Cover 405 używanego jako bronzer kremowej konsystencji ;-)
Tych dwóch produktów zaczynam używać w dni bardziej jesienne gdzie temperatura za oknem jest nieco niższa, mi automatycznie robi się zimniej a moje policzki stają się czerwone i wtedy potrzebuję mocniejszego krycia a niżeli samym podkładem. O ile z lewym policzkiem nie mam takiego problemu o tyle prawy jest strasznie uciążliwy. Podkład Kobo Ideal Cover nr. oraz najjaśniejszy Dermacol tworzą idealną bazę pod właściwy podkład - mam wtedy pewność że wszystko jest i będzie w jak najlepszym porządku ;-)
O mleczku prostującym włosy z Marionu dużo czytałam jednak mi bardziej zależało na termo-ochronie którą ma nam zapewnić - wystarczy odrobina produktu a mamy możliwość pokrycia ogromnej partii włosów. Co do samego efektu "doskonale prostych włosów" nie do końca bym się zgodziła, że jest to długotrwały efekt gdyż moje włosy już pod koniec dnia lubią się wywijać na różne strony - mowa tutaj o końcach włosów jednak trafił on do moich ulubieńców :) Pomadka z Alterry jest zbawieniem zarówno dla moich rzęs bo dzięki niej odżyły, stały się wizualnie w lepszej kondycji ale także, pozwoliła pozbyć mi się suchej skóry na powiekach przez jedną noc - uwielbiam i na pewno zakupię ją ponowie jak tylko mi się skończy :) Dermoprotektor Cetaphil stosuje na twarz i już mogę powiedzieć, że będzie niesamowicie wydajny gdyż wystarczy kropelka wielkości ziarnka grochu na pokrycie całej twarzy. Świetnie nawilża, nie natłuszcza moją już i tak tłustą cerę. Nie sprawdza się u mnie może jakoś wybitnie pod makijaż jednak czasami zdarza mi się go użyć i nie jest najgorzej. Lubię nakładać go na noc gdyż później budzę się z gładziutką, dobrze nawilżoną skórą ;)
Jakiś czas temu stałam się szczęśliwą posiadaczką kolejnych cieni Inglota w nr. oraz .Są one idealne do ekspresowego makijażu dziennego. Wystarczą trzy ruchy i mamy gotowe oczy. Ten drugi cień wpada na zdjęciu bardziej w fiolet jednak jest to brąz z odrobiną fioletu - na powiece jest to kompletny, chłodny odcień brązu który polecam serdecznie ;) O cieniach inglota nie muszę zbyt wiele pisać ponieważ są takie, jakie są i skradły me serce od samego początku.
W następnej notce pojawi się makijaż przy użyciu paletki Sleeka Vintage Romance ;-) A jacy są Wasi ulubieńcy tego miesiąca ? Co mogłybyście mi polecić ? ;-)
W następnej notce pojawi się makijaż przy użyciu paletki Sleeka Vintage Romance ;-) A jacy są Wasi ulubieńcy tego miesiąca ? Co mogłybyście mi polecić ? ;-)






również nie rozstaję się z Dermacolem :)
OdpowiedzUsuńJuż jakiś czas temu zaopatrzyłam się w niego jednak był strasznie jasny jednak teraz znalazłam dla niego fantastyczne zastosowanie i stał się moim must have ;-)
UsuńTy to masz te kosmetyki, pędzel- pełen profesjalizm ! robi całą robotę za nas !? ;) jej, takie cacka są drogie !
OdpowiedzUsuńcieni nie używam, ale uwielbiam notki z waszymi nowościami/ulubieńcami itd.itp. szanuje pasję. Mary Lou prezentuje się fantastycznie ! że to puder jest? pewnie też drogi !
I jak Ty robisz te notki że wokół przedmiotu jest biało!? naucz mnie tego ! w jakim programie ;(
buziak ;**
Mary Lou to najlepszy rozświetlacz z jakim miałam kiedykolwiek do czynienia ;) Białe tło to karton a później już tylko czarodziejska różdżka PS'a :)
Usuńdużo ciekawych produktów :) sama nie miałam okazji testować jeszcze żadnego z nich, chociaż o produktach z Kobo słyszałam wiele dobrego :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, Kobo ma perełki ale także i buble - o jednym z nich będzie niedługo na blogu ;)
UsuńPędzelki RT i Hakuro są bardzo kuszące :P
OdpowiedzUsuńPolecam serdecznie! ;)
UsuńTen pędzel z RT mnie kusi ! ojj bardzo kusi, no i w zasadzie te z hakuro też by mi się przydały : ) Mary uwielbiam najlepszy rozświetlacz ever <3
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą Mary to najlepszy produkt tego typu ;)
UsuńZaciekawiłaś mnie tą czeską kredką :D Czekam koniecznie na recenzje i dużo zdjęć :D
OdpowiedzUsuńNo i Hakuro... Ah mam 3 pędzle i teraz pora na kolejne do cieni :D
Tą czeską kredkę odkryłam dzięki mamie kiedy jeszcze nie była aż tak "wtajemniczona" w świat makijażu :PP
UsuńDo moich ulubieńców z tej gromadki zalicza się pędzel RT i Cetaphil :)
OdpowiedzUsuńpiękne kolory w tej palecie sleeka :)
OdpowiedzUsuńPaletka Au Naturel nadaje się w sam raz do makijaży dziennych ;)
Usuńnie potrafie poradzic sobie z nakladaniem Kobo w takiej konsystencji :/ mialam jeden i zdezygnowalam
OdpowiedzUsuńJa do tego jaśniejszego używam beautyblendera zaś do "bronzera" pędzelka z efla który sprawdza się wyśmienicie ;)
Usuńto bede musiala jeszcze po probowac :)
UsuńMam też podkład z Kobo ale kurcze jest gdzieś tak mało kremowy że mam z nim problem :( Używam tylko miejscowo, bo na całą twarz nie dałabym chyba rady, zęby to jakoś do ludzi wyglądało :P
OdpowiedzUsuńJa również nie wyobrażam sobie nakładania podkładu Kobo na całą twarz, raz z ciekawości spróbowałam i wyglądałam dosyć komicznie :P
Usuńnigdy nie słyszałam o tym mleczku prostującym włosy
OdpowiedzUsuńUzywam tego mleczka prostującego i bardzo lubie. Marzy mi się ten rozświetlacz z thebalm ;)
OdpowiedzUsuńI dernacol uzywam jako korektor - swietny ;)
Oj tak, Dermacol to mój wybawca od pewnego czasu a rozświetlacz serdecznie polecam, kosztuje trochę jednak jest wart każdej złotówki ! ;)
UsuńKobo w roli bronzera wygląda strasznie ciemno, a Pędzle Hakuro i rozświetlacz the Balm to coś, na co skuszę się w niedalekiej przyszłości :D
OdpowiedzUsuńTen Kobo tylko wydaje się tak straszliwie ciemny jednak na buzi wygląda naturalniej, pomarańczowy pigment znika jeśli odpowiednio się go zaaplikuje ;)
Usuńtyle wspaniałości!
OdpowiedzUsuńNa pewno wypboruje Kobo Ideal Cover, jak sama nazwa wskazuje- idealnie pokrywa! :-) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili ;)
OdpowiedzUsuńbardzo lubię pędzle Hakuro i choć w swojej kolekcji mam tylko ich wersje do makijażu twarzy to wciąż mnie kuszą te do oczu ;)
OdpowiedzUsuńA mnie właśnie teraz kuszą te do twarzy ;P
UsuńŚwietne kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńOj jakbym miała te pędzle, to zapewne też bym je bardzo polubiła :)
OdpowiedzUsuńTen cień Bark jest świetny, bardzo go lubię. :):) Śliczne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńŚwietne produkty :) podobają mi się cienie z Inglota, świetne do jesiennego makijażu :)
OdpowiedzUsuńswietni ulubiiency :)
OdpowiedzUsuńwiolka-blog.blogspot.com
Super! Pędzelki wyglądają na bardzo dobre ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
W planach mam te pędzle z Hakuro :) i chcę kupić to mleczko do włosów z marion :)
OdpowiedzUsuńPolecam zarówno te pędzelki jak i mleczko ;)
UsuńTwoi ulubieńcy na pewno stali by się również moimi :) cienie Inglot kolorki które pokazujesz- są właśnie dla mnie najlepsze na codzień :))) bez przerwy ich używam :))
OdpowiedzUsuńAle co to jest to Mary lou ?? !! :( rozświetlacz?? !! taki fajny?? też chcę !!!!!!!
Mary Lou to rozświetlacz który jest obłędny - daje niesamowitą taflę na kościach policzkowych ;)
Usuńz chęcią bym wzięła Ci te wszystkie kosmetyki! :D
OdpowiedzUsuńSpodobała mi się pomadka - z chęcią bym taką przygarnęła :))
OdpowiedzUsuńwszystko bym najchętniej Ci zabrała :D :)) świetne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńOjj, walczyłabym o to aby tylko nie oddać :P
UsuńTakich ulubieńców też bym bez wątpienia polubiła :D
OdpowiedzUsuńnie miałam pojęcia , że Alterra ma też pomadki:p muszę się im bliżej przyjrzeć;)
OdpowiedzUsuńPolecam rozejrzeć się w Rossmannie za nimi bo są genialne ;)
Usuńpoczątkowo się zdziwiłam, że pomadki używasz do rzęs i myślałam, że to jakaś pomyłka, ale zaglębiłam się w temat i też chcę ją mieć ;d
OdpowiedzUsuńJa też gdy pierwszy raz przeczytałam o tym że właśnie tą pomadkę można stosować na brwi i rzęsy lekko się zdziwiłam jednak przekonałam się na własnej skórze jak zbawienne ma ona działanie ;) POLECAM! :D
UsuńŚwietni ulubieńcy - ciekawi mnie ten podkład w kremie z kobo :) Śliczne kolorki z Inglota ( nie podałaś ich numerków ;) )
OdpowiedzUsuńto mleczko z mariona wydaje się ciekawe :) ja też kocham paletke Au Naturel a szczególnie cień Moss :)
OdpowiedzUsuńZamarzył mi się ten pędzelek RT dlaczego wywaliłam go z koszyka przy ostatnich zakupach na minti:(
OdpowiedzUsuńTo teraz nie pozostaje nic innego jak wrócić na stronę sklepu i ponownie go tam umieścić :D
UsuńBardzo lubię takie kolory cieni jak w tych paletkach.
OdpowiedzUsuńMarzą mi się pędzle RT :)
OdpowiedzUsuńprawdziwe kosmetyczne wspaniałości
OdpowiedzUsuńsuper!!
♥ ♥ ♥ ♥
pozdrawiam:* Ola
Super pędzle, zwłaszcza ten do różu mi się spodobał i Mary-Lou, muszę kupić koniecznie!!!
OdpowiedzUsuńŚwietni ulubieńcy, aż mam ochotę wypróbować mleczko prostujące włosy :-)
OdpowiedzUsuńmam ten cudowny rozświetlacz:)
OdpowiedzUsuńMój kochany Dermoprotektor <3 Polecam spróbować też DA Ultra od Cetaphil ;)
OdpowiedzUsuńMary Lou opakowanie fantastyczne, w ogóle uwielbiam kosmetyki zapakowane w opakowania w stylu pin up girl ;p czy działa czy nie i tak pewnie bym taki kosmetyk kupiła heheheh
OdpowiedzUsuńsporo tych ulubieńców:)
OdpowiedzUsuńAle cudeńka!!!!!:)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam dermacol tylko zamówiłam ciut za ciemny,teraz zamówię tak jak Ty najjaśniejszy:)
OdpowiedzUsuńNie znam Twoich ulubieńców (poza cieniami ingot :p ), ale chętnie poznam :)
OdpowiedzUsuńWiele dobrego słyszałam o pędzlach z Hakuro i tym rozświetlaczu ... będę musiała w nie zainwestować :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zaprasza do siebie :)
Też chcę kupić ten ciemny podkład z kobo jako bronzer. Muszę zrobić ulubieńców bo w zeszłym miesiącu też nie było :D
OdpowiedzUsuń