Cześć dziewczyny! ;) Zimowe mrozy już dawno za nami - chociaż akurat ta pora w tym roku była dla nas łaskawa - jednak skóra na moim ciele odczuła to aż zanadto. Niestety była przesuszona do tego stopnia, że odczuwałam straszliwy dyskomfort. Teraz, kiedy przyszły upalne dni nie wyobrażam sobie ratować jej ciężkimi aczkolwiek treściwymi masłami do ciała - stawiam na coś lekkiego, szybko wchłaniającego się i nie pozostawiającego po sobie żadnego śladu oprócz nawilżania i tutaj z pomocą przyszedł mi dermokosmetyk marki Oeparol - Nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała z serii Hydrosense. Na wizażu dostał on dość wysoką notę bo aż 4,64/5 - jeśli jesteście ciekawe jak i czy u mnie się sprawdził czytajcie dalej ;)
Od producenta:
Działanie: Balsam intensywnie nawilża skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRoseTM, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka (ang. evening primrose oil), bogatego w kwasy omega – 6. Kwas hialuronowy w połączeniu z kwasami omega-6 odbudowuje barierę hydrolipidową skóry i zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka. Masło Shea regeneruje przesuszoną skórę, przywracając jej gładkość i elastyczność. Dodatkowo, zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykłą miękkość i aksamitność.
Wskazania: Codzienna pielęgnacja wrażliwej skóry ciała, ze skłonnością do przesuszania.
Sposób użycia: Stosować do codziennej pielęgnacji ciała, szczególnie po kąpieli. Wmasować balsam w skórę i pozostawić do wchłonięcia.
Produkt dostajemy w standardowym, plastikowym opakowaniu na zatrzask o pojemności 200 ml za który musimy zapłacić ok. 16 zł. Na pierwszy rzut oka jest ono bardzo przyjemne - bez adodatków ;) Jedwab jak i wszystkie kosmetyki firmy Oeparol możemy znaleźć głównie w aptekach czy to internetowych czy też tradycyjnych. Konsystencja jak już wcześniej wspomniałam jest lekka, dobrze się rozsmarowuje i bez problemu zaraz po aplikacji możemy założyć ubrania, posiada biały kolor. Zapach jest dość specyficzny i wydaje mi się, że charakterystyczny dla tej marki jednak nie dam sobie głowy uciąć gdyż nie używałam innych kosmetyków marki Oeoarol - zmieni się to lada dzień, gdy dotrze do mnie wygrana u Agaty po której będę miała styczność również z innymi kosmetykami ;) - określiłabym go raczej jako nienachalny, delikatny ale zarazem przyjemny.
Jeśli ciekawi Was skład - możecie zobaczyć powyżej, niestety już na drugim miejscu znajduje się parafina - nie wszystkie z nas ją tolerują, mi osobiście nie przeszkadza. Ma ona za zadanie zahamować ucieczkę wody ze skóry przez co staje się ona bardziej nawilżona. Parafina nie wnika w głąb skóry a działa jedynie powierzchniowo. Jedwab sam w sobie nie jest zły bo dzięki niemu mogę cieszyć się z "jedwabiście" gładkiej skóry o każdej porze bez konieczności stosowania kilka razy dziennie co stawia go w pozytywnym świetle - w parze ze stosowaniem idzie wydajność - używam go od miesiąca a ubyło zaledwie 1/3 opakowania.
Producent zapewnia nas o intensywnym nawilżeniu dzięki zawartości kompleksu Hialurose, - czy rzeczywiście intensywnie nawilża ? tego bym nie powiedziała ;) - unikalne połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka oraz kwasu omega-6 na za zadanie odbudować barierę hydrolipidową skóry - z tym jestem skłonna się zgodzić. Masło Shea ma za zadanie regeneracji przesuszonej skóry, przywracając ją gładką i elastyczną - po zastosowaniu kosmetyku z pewnością poczujemy gładkość i elastyczność skóry. Proteiny z jedwabiu odpowiedzialne są za miękkość i aksamitność skóry - efekt ten również tak jak w przypadku gładkości i elastyczności jest odczuwalny.
Plusy:
+ dostępność, w większości aptek
+ cena, jak najbardziej adekwatna do działania i pojemności
+ lekka konsystencja na lato
+ czas wchłaniania
+ przyjemny, nienachalny zapach
+ miękkie opakowanie dzięki czemu możemy zużyć produkt do końca
+ elastyczna i gładka skóra po jego zastosowaniu
Minusy:
- parafina w składzie na 2. miejscu - dla przeciwniczek to zły znak!
Podsumowując, produkt ten mogłabym polecić osobom które nie szukają intensywnego nawilżenia skóry oraz nie przeszkadza im parafina w składzie. Gdyby nie fakt, że w swoich zapasach mam dość pokaźną ilość smarowideł do ciała z pewnością wróciłabym do tego kosmetyku szczególnie w okresie letnim chociażby dla zadowalającego efektu i błyskawicznego wchłaniania ;))
A Wy po jakie produkty sięgacie podczas upałów ?
Miałyście doczynienia z tym jedwabiem ? Koniecznie dajcie znać ;)





Mam ten jedwab i bardzo go sobie chwalę,też już o nim pisałam i bardzo polecam mimo tej parafiny :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, jeśli kogoś parafina nie zapycha to jest świetny ;))
UsuńJa jeszcze nie miałam nic z tej firmy choć czytałam o niej same pozytywy ;)
OdpowiedzUsuńRównież długo się nie mogłam do niej przekonać a tutaj tak miłe rozczarowanie ;))
UsuńNiestety parafina :D
OdpowiedzUsuńNo niestety :PP Kuku Ci robi ? :(
UsuńNie przemówił do mnie ale może dlatego że też mam dużo smarowideł ;)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że u mnie się już szuflada nie zamyka od tych wszystkich smarowideł :PP
UsuńNie przeszkadza mi parafina w balsamach :) moze sie kiedyś na niegoskuszę :)
OdpowiedzUsuńJeśli Ci ona nie przeszkadza to polecam, powinnaś być zadowolona tak samo jak ja ;))
Usuńmi niestety jest on obcy, chociaż wygląda na fajny :p a parafina mi nie przeszkadza :p
OdpowiedzUsuńWygląda i jest fajny - polecam ;)
UsuńOj zaciekawił mnie ten produkt :)
OdpowiedzUsuńPolecam ;)
UsuńChętnie bym go wypróbowała :) Mam sentyment do Oeparol przez ich pomadki, których używałam chodząc do szkoły ;)
OdpowiedzUsuńPomadek nie miałam jeszcze możliwości stosowania ale jak na razie jestem wierna Carmexowi :PP
UsuńPrzed zobaczeniem kwestii o parafinie, byłam pewna ze będzie mój, no ale klops...
OdpowiedzUsuńTa nieszczęsna parafina :(
UsuńJeszcze nie miałam balsamów tego typu i jestem ciekawa, jak sprawdziłyby się na mojej skórze :)
OdpowiedzUsuńPolecam jeśli tylko parafina Ci nie straszna - powinnaś być zadowolona zwłaszcza że pięknie pachnie i szybko się wchłania ;)
UsuńWydaje mi się, że na ciele parafina mi nie szkodzi :)
UsuńNie znam tego produktu.
OdpowiedzUsuńZawsze można się zapoznać, czyż nie ? ;)
UsuńChciałabym go wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńRecenzja przedstawiła mi go w jasnym świetle, będę chciała po niego sięgnąć :)) Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńhttp://martiniqe.blogspot.com
jeśli produkt do ciała tuż po kąpieli to jedynie o jakimś owocowym przyjemnym zapachu ja jestem wierna mojemu kokosowemu z yves rocher który z połączeniem żelu pachnie cudownie i utrzymuje się na ciele bardzo długo i jest wyczuwalny dla otoczenia :) o tym produkcie nie słyszałam ale chyba ze względu na brak owocowego zapachu nie zdecydowałabym się na niego
OdpowiedzUsuńNie używałam jeszcze nic z tej firmy, właściwie to nie wiele o niej słyszałam. Muszę się jej przyjrzeć :D
OdpowiedzUsuńJa przeważnie używam balsamów z Eveline , które radzą sobie świetnie z moją skórą ; )) . A tego produktu , który przedstawiłaś nie miałam :) .
OdpowiedzUsuńMnie w kosmetykach do ciała jakoś parafina nie przeszkadza, więc mogłabym wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńPrzyznam ze lubie ta firmę :) szczególnie sprawdza sie u mnie pomadka :)
OdpowiedzUsuńprodukt godny uwagi ;) x
OdpowiedzUsuńNie znam, ale parafina w składzie zniechęca.
OdpowiedzUsuńNie znalam, ale zdecydowanie by sie przydal ;)
OdpowiedzUsuńCiekawie brzmi nazwa jedwab do ciała :)
OdpowiedzUsuńSama latem szukam mocnego nawilżenia, bo moja skóra potrzebuję go bardziej, niż zimą, ale ostatnio polubiłam, a właściwie doceniłam lekkie formuły przy wysokich temperaturach ;)
jeszcze nie używałam niczego z tej firmy, produkt prezentuje się przyzwoicie:)
OdpowiedzUsuńParafina mi nie przeszkadza, nigdy nie miałam, a z tej firmy chyba tylko balsam do ust :D
OdpowiedzUsuńświetny blog ♥
OdpowiedzUsuńJestem tutaj po raz pierwszy i na pewno wrócę :)
zapraszam do mnie :*
może obserwacja? ☺
Nigdy nie miałam tego produktu,ale chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marka kojarzy mi się głównie ze sztyftami ochronnymi, które jakiś czas temu można było kupić w Biedronce.
OdpowiedzUsuńŚrednio mnie ciągnie w jej stronę.
Jak do tej pory nie trafilam na tak dobry balsam do ciala, jest poprostu rewelacyjny, skora jest gladka i mila w dotyku, ma przyjemny zapach
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blog.onet.pl/