Cześć dziewczyny! Nie raz wspominałam o przebarwieniach które posiadam na policzkach - są one utrapieniem gdyż nie każdy podkład sobie z nimi radzi jednak z pomocą przychodzą mi kosmetyki silniej kryjące - począwszy od kamuflaży a skończywszy na .. Dermacolu który nazywany jest podkładem silnie kryjącym. Kupiłam go po dość długich namysłach oraz filmiku Miss Heledore na jego temat ;) Jeśli jesteście ciekawe czy i jak sprawdził się u mnie koniecznie czytajcie dalej! ;)
Nowy Dermacol to:
- zwiększona pojemność do 30g,
- zmiana barw nasycenia odcieni, ułatwiająca dopasowanie koloru do własnej karnacji,
- wprowadzenie filtra SPF 30, którego zadaniem jest chronić skórę przed szkodliwymi czynnikami promieni UV,
- jest jeszcze trwalszy, wodoodporny, a jego konsystencja jest lżejsza, dzięki czemu pory skóry nie są zatkane i skóra może swobodnie oddychać.
Wystarczy bardzo niewielka ilość podkładu aby zakryć wszystkie niedoskonałości Twojej cery. Zawiera składniki, dzięki którym chroni przed działaniem wilgoci i wody morskiej - jest bardzo trwały i wydajny. Jest odpowiedni pod makijaż zarówno dzienny, jak i wieczorowy.
Doskonale sprawdza się przy:
- cerze naczynkowej, gdy policzki są różowe od popękanych naczynek,
- przebarwieniach skóry,
- cerze trądzikowej,
- cerze ze skłonnościami do alergii,
- cerze z piegami.
Dermacol został opracowany na bazie niezwykłej formuły umożliwiającej połączenie korektora z fluidem. Umożliwia to kamuflaż wielu zmian skórnych. Podkład utrzymuje się na twarzy przez cały dzień bez konieczności dokonywania poprawek. Zalecany dla każdego rodzaju skóry, także bardzo wrażliwej. Produkt jest hypoalergiczny, a więc nie podrażnia nawet bardzo delikatnej i wrażliwej skóry.
Skład: Cl 77891, Parrafinum Liquidum, Paraffin, Cera Microcristallina, Petrolatum, Alumina, Glyceryl Stearate, Silica Silytate, Parfum, +/- Cl 77492, Cl77421, Cl77499 (17.02.2010).
Podkład ten posiada pojemność 30g i znajduje się w metalowej tubce którą jak możecie zauważyć szybko ulega zniszczeniu - schodzi z niego złotko oraz łamie się i pęka przy ciągłym wyginaniu - producent mógłby bardziej się postarać. Dostępny jest na Allegro, drogeriach Internetowych ale także można znaleźć go stacjonarnie w granicy 20zł. Jego ocena na wizażu to 3.77/5 z aż 419 opinii które są dość skrajne. Osobiście posiadam najjaśniejszy odcień ze względu na to, że chciałam nim rozświetlać strategiczne partie twarzy ale także używać pod oczy - nie wiedziałam wtedy, że ma on aż tak silne krycie, teraz byłoby to grzechem! Ogółem dostępny jest w szerokiej gamie kolorystycznej i każda z nas powinna znaleźć coś odpowiedniego dla siebie :) (żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia koloru jednak możecie znaleźć je między innymi tutaj) Posiada przyjemny zapach który nie jest wyczuwalny na skórze i nie utrzymuje się na niej przez cały dzień - zwolenniczki bezzapachowych kosmetyków śmiało mogą po niego sięgać. Główną jego zaletą jest silne krycie - niestety przy nieumiejętnej aplikacji można sobie wyrządzić nim krzywdę i zamiast wyglądać świeżo, promiennie możemy dodać sobie lat i zrobić niezłą tapetę w najdokładniejszym tego słowa znaczeniu - łatwo z nim przesadzić. Ekstremalne krycie pozwala na zakrycie zaczerwienień, zasinień a nawet tatuaży. Cienie pod oczami również będą zniwelowane jednak trzeba podkreślić tutaj wagę produktu oraz fakt, że niestety zbiera się we wszelkiego rodzaju załamaniach. Jego konsystencja przypomina trochę masło, jest niesamowicie gęsta i zbita przez co aplikacja produktu z tubki prosto na twarz za pomocą pędzla stwarza problemy - możemy spodziewać się smug. Może stawiać opór podczas aplikacji więc warto przed nałożeniem rozgrzać go palcami które idealnie nadają się w tym celu. Najlepszym połączeniem do stosowania go na twarz będzie mieszanka z lżejszego podkładu bądź kremu nawilżającego jednak nie za bardzo lubi się ładnie połączyć od samego początku - jest to możliwe! ;) Wymaga on przypudrowania ale dzięki temu możemy cieszyć się skórą niczym z Photoshopa - która z nas nie dąży do takiego efektu .. ;) Poprzez swą konsystencję jest potwornie wydajny - swoją tubkę posiadam od lipca tamtego roku a zużycie jego jest znikome, prędzej będę musiała go niestety wyrzucić a niżeli dotknę dna. Niestety na tym kończą się wszystkie zachwyty ...
.. ze względu na skład i parafinę w niej zawartą dziad niesamowicie zapycha! Pokusiłam się pewnego razu o nałożenie go na całą twarz - kilka pierwszych razów był ok ale to co zobaczyłam po jego zmyciu ostatnim razem przeszło moje najśmielsze oczekiwanie - nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać? Cała twarz usypana była ropnymi krostkami i zaskórnikami :/ Długo po tym moja twarz dochodziła do jako takiego, swego normalnego stanu i więcej nie stosowałam go już w ten sposób. Byłam zdziwiona gdyż moja skóra jako tako toleruję parafinę jednak twarz zbuntowała się na tyle, że postanowiła mnie ukarać silnym wysypem - nigdy więcej jej tego nie zafunduję! Zakrywałam również pojedyncze przebarwienia i na szczęście nie było tragedii. Ostatecznie używam go do wyczyszczenia linii brwi i świetnie nadaje się właśnie do tego celu - uprzedzam pytania, nie jest za ciężki ;)
Podsumowując, jeśli chcecie tak jak ja zakrywać przebarwienia skóry szczerze polecam kamuflaż Catrice o którym niedawno pisałam zaś Dermacol omijajcie szerokim łukiem jeśli parafina to wasz wróg nr 1 :) !
Dajcie znać czy go macie ? Lubicie?
A może omijacie szerokim łukiem ze względu na skład ?




kupiłam kiedyś miniaturki, używałam punktowo... w roli korektora na syfki fajnie się spisywał
OdpowiedzUsuńale ze względu na skład odpuściłam go, teraz tylko mineralne korektory używam i jest nieźle ;)) choć wiadomo, że aż tak nie kryją jak Dermacol
Dermacolu w kryciu chyba nic nie jest w stanie przebić ;p !
UsuńZastanawiałam się kiedyś nad kupnem jakiegoś produktu z Dermacol ale forum wizażowni na facebook'u skutecznie mnie odwiodło od tego pomysłu, jakoś nikt nie polecał ich produktów...Więc go nie miałam :D
OdpowiedzUsuńMoże i dobrze, że odwiodło Cię od tego pomysłu ;))
Usuńmam dwa odciebie, jestem zadowololna, no ale ciezki jest :)
OdpowiedzUsuńSzczęściara ;)) A używasz go na całą buźkę czy tylko punktowo ?
Usuńja go mam i używam tylko na jakieś zmiany, punktowo, niewielką ilość ;))
OdpowiedzUsuńU mnie niestety przebarwienia są większego kalibru więc nie da rady punktowo :(
Usuńnie miałam i nie spotkałam się z tym produktem, ale u mnie nie ma potrzeby używania :)
OdpowiedzUsuńSzczerze zazdroszczę! ;)
UsuńKiedyś mnie kusił, ale to było już dawno temu i mi przeszło ;-)
OdpowiedzUsuńŻe też mu nie uległaś! :D Też bym tak chciała ;p
UsuńChciałam go kupić jako zamiennik korektora ale tak mi schodzi i jeszcze mi się nie udało. Może lepiej po ten Cartice się przejdę ;)
OdpowiedzUsuńCatrice szczerze polecam - nie jest aż tak silnie kryjący jak Dermacol ale spokojnie daje radę :))
UsuńZawsze chciałam go wypróbować, ale przy mojej cerze skłonnej do zapychania byłaby masakra :/ Kupiłam właśnie ostatnio Camouflage Catrice i jestem bardzo zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńNiestety już nie raz spotkałam się z opinią, że Dermacol zapycha :(( Widzę, że większość jest zadowolona z kamuflażu Catrice ;))
UsuńJa używałam dermacolu zanim kupiłam kamuflaż z Catrice i teraz uważam, że zdecydowanie lepszy jest kamuflaż;)
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! :D
UsuńNie znałam tego podkładu czy jak to inaczej nazwać ;) Ale w momencie zbierania się w załamaniach stwierdziłam, że to raczej nie to. Przy zapychaniu kategorycznie odrzuciłam ten produkt.
OdpowiedzUsuńMogłabym przeboleć to zbieranie się w załamaniach ale to nieszczęsne zapychanie :((
UsuńNie znam :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Zastanawiałam się nad nim ostatnio ale chyba pozostanę przy moim kamuflażu z Catrice :)
OdpowiedzUsuńKolejna osóbka z kamuflażem Catrice - nice! ;))
Usuńszkoda, ze zapycha, ale pewnie inaczej mialby mega slabe krycie :/
OdpowiedzUsuńNo niestety - coś za coś :(
Usuńużywałam go jako korektora punktowo, bo jest strasznie tępy i wlasnie okropnie zapycha..
OdpowiedzUsuńJesteś kolejną osobą którą zapycha - ach to dziadyga jeden! :(
UsuńPierwszy raz w ogóle o nim słyszę ;> :D
OdpowiedzUsuńNo nie mów - serio ? :DD
UsuńTeż mam najjaśniejszy i mieszam go z za ciemnymi podkładami... Jeżeli chodzi o tragiczna tubkę to wycisnęłam go do zakręcanego pojemniczka i mogę się nim dalej cieszyc:). Co do zapychania to moja skóra też jest przewrażliwiona do tego tłusta z tendencją do trądziku... jednak wysyp powoduje najbardziej złe oczyszczanie buzi... ja wczesniej robilam to żelami jednak dermacol mimo tego że wydaje nam się ze ładnie się wymył to nadal siedzi dziad głeboko w porach:P... Od kiedy zaczelam myc buzie olejami i wszystko pozniej wycierac goracą sciereczka nie mam już takiego problemu... jednak wole używać revlona on sboie swietnie radzi z zakrywaniem i moja skora ladnie po nim wyglada:)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu przerzuciłam się na mycie buzi olejami i gorącą ściereczką jednak boję się znów go nałożyć żeby nie skończyć z ropnymi krostkami :(( Revlon jest bezkonkurencyjny! ;)
UsuńJa mam i używam do jakiś artystycznych makijaży, kiedy potrzebuję fotoszopowej buźki :) A na co dzsień też mi się zdarza ale BARDZO rzadko, bo ja w ogóle mam problemy z zaskórnikami :((
OdpowiedzUsuńTe nieszczęsne zaskórniki :// Osobiście po tych incydentach z zapychaniem boję się już nakładać go na całą twarz :(
Usuńkupilam go dawno, na samym początku służył mi za korektor potem mieszałam go z kremem i jako podkład jednak jest naprawde ciężki, dla kogoś kto chyba potrzebuje efekt maski i faktycznego krycia bo krył dobrze.
OdpowiedzUsuńEfekt maski ? to tylko w teatrze! :DD
UsuńPierwszy raz na oczy widzę taki produkt :) ale chyba się nie zdecyduję bo wydaje mi się za ciężki dla mnie, tym bardziej, że lato się zbliża i lepiej nakładać wtedy np kremy typu BB
OdpowiedzUsuńZdecydowanie na lato odpada! :DD
UsuńEhh, sama wydajność jednak nie wystarczy :<
OdpowiedzUsuńNo niestety, nie tylko ona jest tutaj ważna :))
UsuńNie miałam go i ze względu na parafinę na pewno bym się na niego nie skusiła
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, nie masz czego żałować ;))
Usuńnigdy o nim nie słyszałam :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę ? :D
Usuńnie miałam go nigdy
OdpowiedzUsuń: )Pozdrawiam
Nie znam go ale musze wypróbować
OdpowiedzUsuńJeśli nie masz skóry skłonnej to zapychania i nie boisz się o efekt maski to czemu nie ;-))
UsuńDotykałam go, ale mnie trochę przeraziła ta konsystencja...
OdpowiedzUsuńglamdiva.pl
To prawda, konsystencja jest iście tragiczna :(( Dosłownie jak masło.
Usuńnigdy o nim nie słyszałam :>
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Jako nastolatka byłam zachwycona, jak go odkryłam, jeszcze w starej wersji. Niestety, apetyt rośnie w miarę jedzenia i prócz na pojedyncze wypryski, zaczęłam nakładać go na coraz większe partie twarzy, pokuszona efektem, jaki dawał. Dość szybko jednak okryłam, to co i Ty, okropnie, okropnie zapycha i zaczął powodować spustoszenie na twarzy. Pozbyłam się go w całości, bo nie potrafiłam zachować umiarkowania w jego stosowaniu.
OdpowiedzUsuńRównież byłam zachwycona po nałożeniu go na całą twarz - najpierw jeden raz, później drugi, trzeci aż w końcu zdałam sobie sprawę z tego jak ogromną krzywdę mi wyrządza i go odstawiłam jako podkład na całą twarz ;))
UsuńDokładnie, to jest bardzo kiepski pomysł :)
UsuńZnowu nowy wygląd bloga! :D
OdpowiedzUsuńdawniej czaiłam się na Dermacol, ale chyba jednak nie dla mnie :D
Daj spokój, ja z tym wyglądem chyba nigdy nie dojdę do kompromisu :PP!
UsuńTeż mam przebarwienia na policzku i chciałam kupić Dermacol, ale jakoś nigdzie nie mogę go dorwać :/
OdpowiedzUsuńJeśli bardzo chcesz to możesz go dostać na allegro jednak w tej kwestii polecałabym kamuflaż Catrice albo podkład Kobo w okrągłym opakowaniu - Ideal Cover czy jakoś tak ;))
Usuńnie miałam i już myślałam, że się skuszę bo z tego co piszesz, dobrze kryje, ale ta parafina... to nie dla mnie :/
OdpowiedzUsuńNiestety ... ta parafina nie jest dla każdego :((
UsuńNie miałam i ze względu na wysoką zawartość parafiny raczej nigdy nie wypróbuję, już sobie wyobrażam jaką masakrę miałabym na twarzy ;)
OdpowiedzUsuńNajjaśniejszy Dermacol to u mnie must have! Z racji tego, ze jestem super blada rozjaśniam nim za ciemne podkłady. No i to krycie! Na szczęście mnie nie zapycha. :) /P
OdpowiedzUsuń