Dziś na tapetę weźmiemy kolejny korektor, tym razem Bell bo która z Nas nie marzy o pięknie zakrytych zasinieniach pod oczami? :) Swego czasu byłam przekonana, że problem ten mnie nie dotyczy aż któregoś razu dobrze przyjrzałam się w lustrze i zobaczyłam małe potworki które do dnia dzisiejszego zdobią moją okolicę pod oczami. Na początku zależało mi jedynie na rozświetleniu jednak z czasem wymagałam również dobrego krycia - czy Bell Perfect Cover mi to zapewnił?
Słowa producenta:
Maskujący korektor w płynie pokrywa przebarwienia i niedoskonałości cery, a także skutecznie tuszuje oznaki zmęczenia oraz obwódki pod oczami. Lekka formuła kosmetyku wzbogacona o mineralne pigmenty nie zatka porów skóry. Elastyczna konsystencja korektora gwarantuje łatwość aplikacji i idealne dopasowanie do koloru skóry.
Dostępność/pojemność/cena:
Swój egzemplarz kupiłam podczas gazetek kosmetycznych z Biedronce za ok. 7zł jednak jest on dostępny we wszelkiego rodzaju drogeriach oraz sklepach osiedlowych czy supermarketach gdzie dostępna jest szafa Bell. Jego tradycyjna cena to ok. 10-15zł.
Opakowanie/dozowanie/konsystencja:
Opakowanie tak jak przy większości korektorów jest plastikowe z aplikatorem gąbczastym - niezbyt higienicznym jeśli chodzi o kwestię zakrywania niedoskonałości na twarzy. Wykonane jest z dość porządnego tworzywa. Pojemność jego to 7,5g, ważny jest 6 miesięcy od otwarcia. Konsystencją niczym nie odbiega od korektorów w płynie, jest nieco mniej gęsty od korektora Maybelline Pure Mineral Cover jednak pod względem krycia daje radę :)
Krycie:
Jego krycie jest średnie, radzi sobie z drobnymi przebarwieniami jednak o rozleglejszych i silniejszych nie ma mowy. Polecałabym go dziewczynom które nie mają zbyt wielkich problemów do zakrycia a jednak chciałyby używać korektorów ;-)
Odcienie/wydajność:
Korektor Bell Perfect Cover dostępny jest w 2 odcieniach - recenzowanym kolorem jest oczywiście 01 ;) Pojemność ta wystarcza na dość długi okres czasu - w tej kwestii nie można narzekać tak więc cena idzie w parze z wydajnością ale czy to dobrze ? Dla większości z Was tak, ale nie dla mnie jeśli chodzi o ten przypadek ...
Moja opinia:
Jak możecie zobaczyć powyżej - z prawej strony jest korektor świeżo nałożony zaś po lewej minutę od nałożenia - mam nadzieję, że dostrzegacie tą różnicę! Dziad normalnie ciemnieje na mojej skórze. Nie jest powiedziane, że u wszystkich z Was taki efekt musi wystąpić jednak spotkałam wiele negatywnych recenzji właśnie pod tym kątem - szkoda, że dopiero gdy go zakupiłam, wiedząc o tym na pewno bym się na niego nie skusiła z racji tego, że moja skóra lubi płatać takie figle i mało który podkład czy korektor nie oksyduje na mnie :) Średnie krycie, zmiana koloru na ciemniejszy zdecydowanie nie jest dla mnie i osobiście go nie polecam.
Miałyście styczność z ciemniejącymi korektorami pod oczami ?
Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o Bell Perfect Cover ;-)





Nigdy go nie miałam i w takim wypadku nie kupię :)
OdpowiedzUsuńJeśli Twoja skóra ma tendencję do oksydowania niektórych produktów to nie polecam :))
UsuńSkoro ciemnieje, to chyba się na niego nie zdecyduję :/
OdpowiedzUsuńNiestety w moim przypadku jak widać strasznie ciemniał :(
UsuńMiałam go i tak samo ciemniał... Przypudrowanie go pudrem zaraz po aplikacji było koniecznością bo mocno hamowało ten proces :/
OdpowiedzUsuńWięc widzę, że nie tylko ja miałam z nim taki problem :(
Usuńjak ciemnieje to na pewno po niego nie sięgnę :/
OdpowiedzUsuńNiestety jak widać powyżej ..
UsuńWygląda jakby z beżowego, złoty się zrobił :) Teraz na pewno go nie kupię.
OdpowiedzUsuńSkoro ciemniej to nie dla mnie, ja chyba znalazłam swój ulubienic collection 2000 w najjaśniejszym odcieniu, pewnie do czasu aż będzie mnie stać na mac pro longwear ;)
OdpowiedzUsuńNiedługo będę miała możliwość przetestowania collection więc zobaczę jak się sprawdzi ;)) A Pro Longwear polecam - wart swojej ceny ;) !
UsuńMiałam go jakiś czas temu, to właśnie denerwowało mnie to, że ciemniał :(
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! ;)
Usuńnie uzywam korektora, ale ten wydaje się być fajnym :)
OdpowiedzUsuńNo tak nie koniecznie skoro ciemnieje.
UsuńJa aktualnie mam 4 korektory :) + 2 mineralne :)
OdpowiedzUsuńI jak się sprawują? :))
Usuńnie mialam, caly czas uzywam korektora z collection :)
OdpowiedzUsuńDobrze się sprawdza? :))
UsuńNie używałam go, jestem tak zadowolona z kamuflażu Catrice, że nie zamienię go na nic innego:D
OdpowiedzUsuńKamuflaż z Catrice jest dobry ale tylko na twarz - nie wyobrażam go sobie używać pod oczy, zwłaszcza u mnie ;))
UsuńOgromna ta różnica w kolorze. Niewybaczalne!:) Ja i moja blada facjata mówimy nie takim produktom:)
OdpowiedzUsuńRównież mówię mu nie! :)
UsuńJa go mam i nie zauważyłam żeby ciemniał po nałożeniu na szczęście. No ale każda skóra inna :)
OdpowiedzUsuńJa jestem z niego zadowolona:)
OdpowiedzUsuńJa dlatego używam tylko korektorów w sztyfcie :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Korektory w sztyfcie pod oczy ? ;))
Usuńmam go, i na mojej twarzy nie ciemnieje ;) nawet jak naloze sam korektor i tak chodze cały dzień
OdpowiedzUsuńZazdroszczę w takim razie ;))
Usuńzapamiętam i nigdy po niego nie sięgnę :/
OdpowiedzUsuńMiałam go i mam sińce pod oczami. Nie poradził sobie :(
OdpowiedzUsuńNie miałam go, bo nie używam takich produktów, ale na pewno bym się na niego nie skusiła po Twojej recenzji.
OdpowiedzUsuńrzetelne-recenzje.blogspot.com
Jak ciemnieje to już odpada na starcie.
OdpowiedzUsuńO nie, jeśli ciemnieje to zdecydowanie będę go omijać ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził ;/
OdpowiedzUsuńAktualnie mam korektor z Essence :) nawet dobrze się sprawdza :)
OdpowiedzUsuńJa od dłuższego czasu używam korektora Wake me up Rimmela i jestem bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńChyba tez bym sie z nim nie polubila :)
OdpowiedzUsuńNigdy tego korektora nie miałam, szkoda,że nie okazał się zbyt dobry :( Mój obecny korektor pod oczy także nie jest jakiś super :/
OdpowiedzUsuńJa sie ogólni edo tej marki przekonac nie umiem. Na początku lubiłam - mo e dlatego, ze nie bylo takie go wyboru ale teraz sa na szarym końcu.
OdpowiedzUsuńJak przeczytałam tytuł posta to pierwsze co to skojarzyło mi się, że ten korektor ciemnieje. I byłam ciekawa czy tak było u Ciebie. No i jednak.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
nie miałam tego korektora, jestem wierna najlepszemu dla mnie czyli Catrice ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam styczności z tym korektorem. Jak na razie używam tych z Anabelle Minerals ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie ;)
Pod oczy nie używam, jedynie normalny na niespodzianki :)
OdpowiedzUsuńSkoro ciemnieje i nie kryje szczególnie, to go sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuńNigdy go nie miałam. Miałam szczęście ;)
OdpowiedzUsuńjeśli ciemnieje to zdecydowanie nie dla mnie ;]
OdpowiedzUsuńszkoda, że aż tak bardzo zmienia kolor, raczej po niego nie sięgnę ;/
OdpowiedzUsuńna moje cienio-doły niestety będzie za słaby:(
OdpowiedzUsuńMam korektor z Essence i też ciemnieje
OdpowiedzUsuńwłaśnie ja miałam z tej firmy podkład i także ciemniał i to średnio wyglądało ;/
OdpowiedzUsuńZapraszam na konkurs :)
http://inszaworld.blogspot.com/2014/07/konkurs-wakacyjny.html
Vejjjs dokładnie to samo u mnie robi! A kupiłam skuszona opinią Aliny Rose! :)
OdpowiedzUsuńMam ochotę go wypróbować ;)
OdpowiedzUsuń