Na początku swej drogi z makijażem nie wiedziałam, po co nakładać kotrektor pod oczy skoro nałożony pod nimi podkład daje dokładnie taki sam efekt - zrozumiałam ;) Dość długo szukałam porządnego korektora, który spełniłby wszystkie moje wymagania i był w dość rozsądnej cenie. Któregoś razu oglądając po raz setny filmik Maxineczki w którym używa właśnie korektora Maybelline Pure Cover Mineral postanowiłam wypróbować go na własnej skórze. Jesteście ciekawe jak zakończył się ten romans ?
Słowa producenta:
Korektor zapewnia nieskazitelną skórę. Może być stosowany zarówno pod oczy jak i do niedoskonałości skóry. Produkt nie zawiera talku, konserwantów oraz olejków. Pozwala swobodnie oddychać skórze, nie zatykając porów. Dodatkowo formuła została wzbogacona o rumianek i witaminę E, dzięki czemu ma ona działanie łagodzące.

Cena/pojemność/dostępność:
Za korektor o pojemności 5ml musimy zapłacić ok. 20-26 zł co wydaje się stosunkowo przystępną ceną - zazwyczaj korektory drogeryjne plasują się w tym przedziale :) Z dostępnością swego czasu nie było problemu gdyż znaleźć można go było we wszystkich drogeriach typu Rossmann czy Natura jednak jakiś rok temu producent wpadł na genialny pomysł wycofania go ze sprzedaży - wówczas ostatnie sztuki można było kupić na allegro oraz Mintishopie za śmieszną cenę 15zł :) Z tego co wiem, produkt ten ma swojego następcę w postaci Affinitonu jednak palca nie dam sobie uciąć z racji tego, że najzwyczajniej w świecie nie miałam z nim styczności.
Opakowanie/dozowanie/konsystencja:
Opakowanie jest standardowe z aplikatorem gąbeczkowym - dla jednych jest to plus zaś dla drugich minus zwłaszcza, gdy chcemy stosować go na niedoskonałości cery bo najzwyczajniej w świecie jest to nie higieniczne :) Przy takim rodzaju aplikatora nie ma problemu z dozowaniem ponieważ zużywamy dokładnie taką ilość produktu jaka jest nam potrzebna :) Jeśli miałabym go ocenić pod względem konsystencji powiedziałabym, że jest idealna - niezbyt ciężka jednak też nie lekka na tyle aby dawać bardzo średnie krycie ;) Kremowa i treściwa!
Odcienie/wydajność/krycie:
O ile dobrze pamiętam był on dostępny w 3 odcieniach - mój oczywiście był najjaśniejszy z racji uwielbienia do rozświetlenia - dość jasny, czysty beż który jest niesamowicie pożądany, idealny dla bladziochów ;-) Dwa opakowania przerobiłam w przeciągu ok. 8 miesięcy więc same możecie ocenić, jak to było z jego wydajnością przy codziennym użytkowaniu. Wystarczyła niewielka ilość produktu aby doskonale zakryć cienie pod oczami dlatego też jego krycie oceniłabym jako średnie w kierunku mocnego :)
Moja opinia:
Możecie zapytać teraz, po co recenzuję kosmetyk już niedostępny ? mianowicie chcę Wam pokazać między innymi to, że nie tylko marki selektywne mają swoje perełki ale także te drogeryjne :) Jeśli poczułyście się zachęcone tą recenzją, możecie przetestować wyżej wymienianego, porównywanego to Pure Mineral Cover - Affinitona :) Gdyby nie fakt, że w swoim kuferku mam ponad 5 korektorów różnej maści a przyjdą do mnie jeszcze 2 to z pewnością pokusiłabym się o wypróbowanie następnego ;) Przez długi okres czasu mogłam cieszyć się pięknie rozświetloną i ujednoliconą skórą pod oczami - świetnie sprawdzał się również na blizny, zmiany potrądzikowy czy naczynka :) Na wizażu dostał dość wysoką notę bo aż 3.83/5 z 293 opinii co może świadczyć do jego świetnym działaniu :)
Koniecznie dajcie znać czy miałyście z nim styczność i jaki jest Wasz ideał
jeśli chodzi o korektor pod oczy? :)




Nigdy nie miałam.
OdpowiedzUsuńnigdy nie mialam , caly czas uzywam korektora collection
OdpowiedzUsuńZaś ja chętnie przetestowałabym collection ;)) niebawem będę miała tą możliwość to dam znać jak się u mnie sprawdza ;)
Usuńszkoda że już wycofany bo narobiłaś mi ochoty :)
OdpowiedzUsuńNAJLEPSZY JAKI MIAŁAM! Jak na złość wycofany... jeszcze kiedyś był na mintishop ale tam tez go już nie ma :/
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, swego czasu był na mintishopie bo właśnie tam go zamawiałam ale i tak się już nie pojawił :(
UsuńNie używam korektorów, ale wydaje się być fajny :)
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt, a mój ulubieniec to MAC pro longwear, a z tańszych to L'Oreal true match :D
OdpowiedzUsuńMaca również mam i bardzo lubię ale tak na co dzień trochę mi go szkoda zwłaszcza, że mam masę innych korektorów ;)
UsuńOd dawna chodzi za mną ten korektor :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy gdzieś go jeszcze dostaniesz ;)
Usuńniestety nie miałam
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam go! A z korektorami coś mi nie po drodze-> Bell mi za ciemny, a Bourjois wysusza mi skórę pod oczkami, którą i tak mam z naturą cienką i suchą ! :( Więc... znów ich nie używam do makijażu dziennego! PS. w czasach licealnych też nakładałam podkład pod oczy- i to o zgrozo!- Colorstay Revlonu! brrr, mam za swoje w postaci zmarszczek mimicznych! :(
OdpowiedzUsuńJa właśnie dzisiaj dostrzegłam moje pierwsze zmarszczki mimiczne :((
UsuńNajgorsze jest to, że wbrew pozorom żadne kremy na to nie pomagają, już kiedyś miałyśmy dyskusję ze Szmaragdowym Oczkiem, że lipa z tym :( Chyba, że polecisz jakiegoś godnego nawilżacza pod oczy ;p
UsuńSama właśnie szukam czegoś, co pozwoliłoby mi doprowadzić skórę pod oczami do jako takiego stanu :PP
UsuńMóżdżę nad kremem z Oriflame za 14.90 z 39.90, bo mój pan kosmetyczka rozprowadza też Oriflame, jak się okazało :))
UsuńOoo proszę, cena całkiem niezła ;) Ja z Oriflame jeszcze nigdy nic nie miałam ;))
UsuńNo właśnie próbowałam go znaleźć i miałam problem niestety
OdpowiedzUsuńNigdzie już nie ma :(
UsuńZawsze to, co dobre to producenci wycofują- a buble pozostają w sprzedaży! :(
UsuńNo dokładnie .. :(
Usuńjakiś czas temu widziałam go w Naturze, teraz juz go nie ma :)
OdpowiedzUsuńJa go jedynie online widziałam na minti ale stamtąd również zniknął :(
UsuńNiektóre korektory rzeczywiscie są do niczego i nie widac efektu :) ja nie uzywam na co dzien :) pozdrawiam, zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam :). Ja używam korektora z Marizy. Bardzo go lubię.
OdpowiedzUsuńrównież go nigdy nie miałam :) ale wygląda ciekawie :)
OdpowiedzUsuńMam go od dawna, na jakiś czas od niego odeszłam na rzecz Dermacolu, ale Dermacol nieładnie wyglądał pod oczami, natomiast teraz znów go używam i doszłam do wniosku, że daje radę zakryć moje cienie i pięknie stapia się ze skórą i się nie roluje :). Nawet nie wiedziałam, że nie ma go już w sprzedaży, jak go skończę, to wypróbuję Affinitone :)
OdpowiedzUsuńDermacol pod oczami? - jest zbyt ciężki jak dla mnie :PP
UsuńNie znam tego produktu bo nie uzywam korektorow
OdpowiedzUsuńpierwszy raz widzę go :)
OdpowiedzUsuńNiestety nawet nie widziałam go na półce w drogerii ;(
OdpowiedzUsuńNiestety dość dawno temu go wycofali i był dostępny jedynie przez internet - teraz już go nie ma nigdzie :(
Usuńszkoda że nigdy go nie testowałam :)
OdpowiedzUsuńTaki się gęsty wydaje jakoś:)
OdpowiedzUsuńMam Affinitone :-)
OdpowiedzUsuńI jak się sprawdza? :)
Usuńnie testowałam, obecnie mam korektor z Eveline :)
OdpowiedzUsuńU mnie czeka na testy, jak się sprawdza? :P
UsuńWysusza niestety :/
UsuńWłasnie potrzebuję jakiegoś korektora pod oczy- ten jest jasny i dosyć dobrze kryje, więc trafia na moja listę, może go wybiorę;)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy gdziekolwiek go jeszcze dostaniesz ;)
UsuńTo byl jeden z lepszych drogerujnych korektorow, sama tez go mialam. Szkoda,ze jest wycofany :/ dobry jest jeszcze z Loreal, ale troszke mocniej potrafi przesuszac, niz ten. Ale i tak nr 1 to Mac pro longwear. Polecam Ci go, bo ladnie kryje, dlugo sie trzyma i mimo ceny, jest go duzo w opakowaniu, bo o ile sie nie myle - az 9 ml :)
OdpowiedzUsuńMam pro longwear i bardzo lubię ;)) Pisałam o nim nawet kiedyś porównując go do Nyx'a ;))
UsuńNigdy go nie używałam
OdpowiedzUsuńJa używam kamuflaż z Paese i mogę polecić, jest rewelacyjny, dobrze kryje. :-)
OdpowiedzUsuńPoczekam na -40% i kupię sobie w końcu jakiś dobry korektor :)
OdpowiedzUsuń