Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 16 listopada 2015

Ekspresowy makijaż z Eye Majic w 10 sekund

Przyłóż, pociągnij i gotowe! - jakie to proste, prawda? :) Nie każda posiada z rana więcej czasu na zjedzenie porządnego śniadania a co mówić dopiero o pełnym makijażu - zazwyczaj jest to malowanie rzęs w biegu tuszem, aplikacja kremu nawilżającego bądź koloryzujący oraz puder. Z cieniami marki Eye Majic oczy zyskają odrobinę koloru w przeciągu jednej chwili. Jesteście ciekawe jak to zrobić? Zapraszam dalej  

Eyemajic to prawdziwa REWELACJA, zwłaszcza dla kobiet, które się spieszą. Nakłada się je zaledwie w ciągu 10 sekund, uzyskując wspaniały wielobarwny makijaż. Tajemnicą pięknych oczu dzięki EYE MAJIC jest opatentowana „technologia transferu ciepła” która pozwala błyskawicznie nakładać cienie z aplikatora pozostawiając długo utrzymujący się, trwały efekt.
Zapewne widziałyście prezentację cieni marki Eye Majic na innych blogach. Osobiście początkowo podchodziłam dość sceptycznie do pomysłu ich przetestowania z racji tego, że sama lubię bawić się kolorami - łączyć je ze sobą oraz blendować - co możecie zauważyć po makijażach umieszczanych na blogu jednak zdarzają się czasami takie dni kiedy zwyczajnie nie mam na to czasu. Wtedy z pomocą przychodzą takie innowacyjne rozwiązania.

W ofercie znajdziemy różnorodne wykończenia ale także wzory: 6 wariantów panterki, 12 matowych zestawów, 7 mieszanych perła-mat oraz 30 całkowicie perłowych. Cienie zamknięte zostały w czarnym kartoniku w którym znajdziemy 2 zestawy dodatkowo umieszczone w osobnych blistrach tak aby nie było możliwości ich uszkodzenia. Posiadają one formę gąbeczki wykonanej na kształt naszej powieki na której znajduje się pigment. Sama gąbeczka jest bardzo miękka i sprężysta przez co dobrze się dopasowuje dodatkowo nie podrażniając oraz nie drapiąc delikatnej skóry na powiekach. 


Aplikacja jest bajecznie prosta - wystarczy przyłożyć gąbeczkę do powieki, lekko docisnąć, odczekać 4 sekundy a następnie przeciągnąć do zewnątrz i gotowe. Nie przeraźcie się jeśli uzyskacie wyraźne linie gdyż z łatwością można je rozetrzeć pozostawiając na powiece nieskazitelny makijaż oka. Pigmentację oceniłabym na bardzo dobrą, podczas blendowania traci minimalnie na wyrazistości jednak nadal cienie są widoczne - ładnie rozcierają się między sobą.

Poniżej możecie zobaczyć kolory które testowałam ↓


Pearl 02, Matte 51, Matte 68, Pearl 04, Matte 53


Przy każdym makijażu oka stosuję bazę pod cienie więc nie mogę narzekać na ich trwałość - w tym wypadku jest to cały dzień, nie zbierają się w załamaniach, nie rolują chociaż minimalnie bledną jednak nie ma co się dziwić po tylu godzinach noszenia :)  Demakijaż w ich przypadku nie sprawia żadnego problemu, ładnie zmywają się płynem micelarnym czy też dwufazowym.  Po kilku całodziennych aplikacjach nie zauważyłam podrażnienia, uczulenia a także swędzenia powiek. 

Cienie znajdziecie dostępne na stronie eyemajic.pl w cenie 9,90 zł za opakowanie. 



Poniżej możecie zobaczyć również jak wygląda aplikacja Eye Majic w praktyce:



Oraz efekt na moich powiekach:


Podsumowując, jest to świetne rozwiązanie dla zabieganych kobiet które mimo wszystko chciałyby olśniewać spojrzeniem z odrobiną koloru ale także dla początkujących dziewczyn mających problem z aplikacją "standardowych" cieni. Osoby bardziej zagłębione w tajniki makijażu nie będą z nich raczej zadowolone gdyż cienie te odbiorą im radość z całego procesu tworzenia. Mimo wszystko warte są wypróbowania chociażby dla zaspokojenia własnej ciekawości :) 


Dajcie znać co myślicie o tego typu rozwiązaniach? Skusiłybyście się czy jednak stawiacie na tradycyjne cienie?

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



24 komentarze
  1. Wygląda całkiem całkiem, ale ja jednak wolę tradycyjne rozwiązania :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm ... jednak makijaż oczu za pomocą tradycyjnej kolorówki prezentuje się znacznie lepiej ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma przyjemnosci z robienia makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem ich przeciwnikiem, zrobiłaś to tak, że na szczęście wygląda to dobrze, ale zostawiając same-ble :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Postrzegam to bardziej jako ciekawostkę. Nie ma to jak machanie pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od machania pędzlem dodatkowo rosną bicki! :D

      Usuń
  6. Dla mnie to dobra sprawa, bo nie umiem kompletnie pracować cieniami haha :(
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, czego oni nie wymyślą ;) fajny gadżet dla osób, które nie mają rano czasu na makijaż. Czyli dla mnie ;P :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale efekt, ciekawe rozwiązanie choć ja chyba wole standardowe rozwiązanie, ale z ciekawości spróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem ciekawa sprawa, jestem ciekawa jak sprawdziłyby się na moich powiekach :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolę nie odbierać sobie tej przyjemności miziania sie pędzelkami :) Buziak Kochana na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie to wygląda, myślałam że będą się gorzej prezentować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś takie robiłam, ale średnio to wyszło. U ciebie za to całkiem nieźle to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie te miałaś czy jakieś inne? :)

      Usuń
  13. Fajne te cienie, ale nic nie zastąpi kreatywnej zabawy makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie zastąpi jednak tak jak napisałam w poście warto je wypróbować za taką cenę dla własnego zaspokojenia ciekawości :)

      Usuń
  14. Świetne cienie, chociaż mimo wszystkko najbardziej ufam tradycyjnym ;) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie tradycyjne to jest jednak coś :)

      Usuń
  15. Dziękujemy pięknie za recenzję :) zachęconych pozdrawiamy, nieprzekonanych- zapraszamy, staramy się stale udowadniać, że Eye Majic to fajny patent do makijażu. Nas Vejjs przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chcę wychodzić na hejtera, ale patrząc na efekt po samym nałożeniu tych cieni... widać, że trzeba je rozblendować. Ty je roztarłaś, a nie zostawiłaś same sobie, tak jak na tym pierwszym rysunku, więc nie zgodzę się, że to jakoś ułatwia sprawę makijażu, skoro trzeba nad tym jeszcze samemu popracować :P. Równie dobrze można pracować z normalnymi cieniami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście można jednak uwierz mi, że ruchów pędza było maksymalnie 5 :)

      Usuń
  17. Trochę to dziwaczne, ale efekt końcowy mi się podoba ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy pomysł :D Sama bym na coś takiego nie wpadła, ale firmy prześcigają się w coraz to nowych rozwiązaniach :D Mimo wszystko wygląda to fajnie :)

    OdpowiedzUsuń