Eyemajic to prawdziwa REWELACJA, zwłaszcza dla kobiet, które się spieszą. Nakłada się je zaledwie w ciągu 10 sekund, uzyskując wspaniały wielobarwny makijaż. Tajemnicą pięknych oczu dzięki EYE MAJIC jest opatentowana „technologia transferu ciepła” która pozwala błyskawicznie nakładać cienie z aplikatora pozostawiając długo utrzymujący się, trwały efekt.
Zapewne widziałyście prezentację cieni marki Eye Majic na innych blogach. Osobiście początkowo podchodziłam dość sceptycznie do pomysłu ich przetestowania z racji tego, że sama lubię bawić się kolorami - łączyć je ze sobą oraz blendować - co możecie zauważyć po makijażach umieszczanych na blogu jednak zdarzają się czasami takie dni kiedy zwyczajnie nie mam na to czasu. Wtedy z pomocą przychodzą takie innowacyjne rozwiązania.
W ofercie znajdziemy różnorodne wykończenia ale także wzory: 6 wariantów panterki, 12 matowych zestawów, 7 mieszanych perła-mat oraz 30 całkowicie perłowych. Cienie zamknięte zostały w czarnym kartoniku w którym znajdziemy 2 zestawy dodatkowo umieszczone w osobnych blistrach tak aby nie było możliwości ich uszkodzenia. Posiadają one formę gąbeczki wykonanej na kształt naszej powieki na której znajduje się pigment. Sama gąbeczka jest bardzo miękka i sprężysta przez co dobrze się dopasowuje dodatkowo nie podrażniając oraz nie drapiąc delikatnej skóry na powiekach.
Aplikacja jest bajecznie prosta - wystarczy przyłożyć gąbeczkę do powieki, lekko docisnąć, odczekać 4 sekundy a następnie przeciągnąć do zewnątrz i gotowe. Nie przeraźcie się jeśli uzyskacie wyraźne linie gdyż z łatwością można je rozetrzeć pozostawiając na powiece nieskazitelny makijaż oka. Pigmentację oceniłabym na bardzo dobrą, podczas blendowania traci minimalnie na wyrazistości jednak nadal cienie są widoczne - ładnie rozcierają się między sobą.
Poniżej możecie zobaczyć kolory które testowałam ↓
Pearl 02, Matte 51, Matte 68, Pearl 04, Matte 53
Przy każdym makijażu oka stosuję bazę pod cienie więc nie mogę narzekać na ich trwałość - w tym wypadku jest to cały dzień, nie zbierają się w załamaniach, nie rolują chociaż minimalnie bledną jednak nie ma co się dziwić po tylu godzinach noszenia :) Demakijaż w ich przypadku nie sprawia żadnego problemu, ładnie zmywają się płynem micelarnym czy też dwufazowym. Po kilku całodziennych aplikacjach nie zauważyłam podrażnienia, uczulenia a także swędzenia powiek.
Cienie znajdziecie dostępne na stronie eyemajic.pl w cenie 9,90 zł za opakowanie.
Poniżej możecie zobaczyć również jak wygląda aplikacja Eye Majic w praktyce:
Oraz efekt na moich powiekach:

Podsumowując, jest to świetne rozwiązanie dla zabieganych kobiet które mimo wszystko chciałyby olśniewać spojrzeniem z odrobiną koloru ale także dla początkujących dziewczyn mających problem z aplikacją "standardowych" cieni. Osoby bardziej zagłębione w tajniki makijażu nie będą z nich raczej zadowolone gdyż cienie te odbiorą im radość z całego procesu tworzenia. Mimo wszystko warte są wypróbowania chociażby dla zaspokojenia własnej ciekawości :)
Dajcie znać co myślicie o tego typu rozwiązaniach? Skusiłybyście się czy jednak stawiacie na tradycyjne cienie?

Wygląda całkiem całkiem, ale ja jednak wolę tradycyjne rozwiązania :P
OdpowiedzUsuńHmmm ... jednak makijaż oczu za pomocą tradycyjnej kolorówki prezentuje się znacznie lepiej ;p
OdpowiedzUsuńNie ma przyjemnosci z robienia makijażu :)
OdpowiedzUsuńjestem ich przeciwnikiem, zrobiłaś to tak, że na szczęście wygląda to dobrze, ale zostawiając same-ble :P
OdpowiedzUsuńPostrzegam to bardziej jako ciekawostkę. Nie ma to jak machanie pędzelkiem :)
OdpowiedzUsuńOd machania pędzlem dodatkowo rosną bicki! :D
UsuńFajnie wygląda na powiece :)
OdpowiedzUsuńDla mnie to dobra sprawa, bo nie umiem kompletnie pracować cieniami haha :(
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
wow, czego oni nie wymyślą ;) fajny gadżet dla osób, które nie mają rano czasu na makijaż. Czyli dla mnie ;P :)
OdpowiedzUsuńAle efekt, ciekawe rozwiązanie choć ja chyba wole standardowe rozwiązanie, ale z ciekawości spróbowałam :)
OdpowiedzUsuńCałkiem ciekawa sprawa, jestem ciekawa jak sprawdziłyby się na moich powiekach :).
OdpowiedzUsuńWolę nie odbierać sobie tej przyjemności miziania sie pędzelkami :) Buziak Kochana na milutki wieczór :*
OdpowiedzUsuńFajnie to wygląda, myślałam że będą się gorzej prezentować ;)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś takie robiłam, ale średnio to wyszło. U ciebie za to całkiem nieźle to wygląda. :)
OdpowiedzUsuńDokładnie te miałaś czy jakieś inne? :)
UsuńFajne te cienie, ale nic nie zastąpi kreatywnej zabawy makijażem :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie nie zastąpi jednak tak jak napisałam w poście warto je wypróbować za taką cenę dla własnego zaspokojenia ciekawości :)
UsuńŚwietne cienie, chociaż mimo wszystkko najbardziej ufam tradycyjnym ;) pozdrawiam, zapraszam :)
OdpowiedzUsuńCienie tradycyjne to jest jednak coś :)
UsuńDziękujemy pięknie za recenzję :) zachęconych pozdrawiamy, nieprzekonanych- zapraszamy, staramy się stale udowadniać, że Eye Majic to fajny patent do makijażu. Nas Vejjs przekonała :)
OdpowiedzUsuńNie chcę wychodzić na hejtera, ale patrząc na efekt po samym nałożeniu tych cieni... widać, że trzeba je rozblendować. Ty je roztarłaś, a nie zostawiłaś same sobie, tak jak na tym pierwszym rysunku, więc nie zgodzę się, że to jakoś ułatwia sprawę makijażu, skoro trzeba nad tym jeszcze samemu popracować :P. Równie dobrze można pracować z normalnymi cieniami?
OdpowiedzUsuńOczywiście można jednak uwierz mi, że ruchów pędza było maksymalnie 5 :)
UsuńTrochę to dziwaczne, ale efekt końcowy mi się podoba ; )
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł :D Sama bym na coś takiego nie wpadła, ale firmy prześcigają się w coraz to nowych rozwiązaniach :D Mimo wszystko wygląda to fajnie :)
OdpowiedzUsuń