Manicure
Makijaż
Recenzje

piątek, 26 sierpnia 2016

Całonocna, miodowa maseczka | Holika Holika - Honey Sleeping Pack ► Acerola


Ostatnimi czasy bardzo polubiłam się z wszelkiego rodzaju maseczkami, mogłabym z nich korzystać praktycznie codziennie. W zależności od potrzeb mojej skóry wybieram właśnie tą która najlepiej spełniłaby jej "zachcianki". Należy pamiętać, że aby żyć w zgodzie z naszą cerą należy dokładnie jej słuchać - kiedyś nie przywiązywałam do tego większej wagi jednak z czasem świadomość ta we mnie rosła. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić jedną z trzech całonocnych maseczek marki Holika Holika  Honey Sleeping Pack. Jeśli jesteście ciekawe jak u mnie sprawdziła się wersja z Acerolą to zapraszam do dalszej części wpisu.

Całonocna, miodowa maseczka | Holika Holika - Honey Sleeping Pack ► Acerola

Opis producenta 

Honey Sleeping Pack to całonocna maseczka o konsystencji gęstego żelu z dużą zawartością bogatego w składniki odżywcze, minerały oraz aminokwasy MIODU. Miód wiąże wilgoć w skórze pomagając ją dogłębnie nawilżyć przez cały dzień. Ponadto pomaga ukoić suchą i szorstką skórę.

Zawiera 40% naturalnych składników. Bogata w witaminę C, która jest silnym antyoksydantem. Posiada właściwości przeciwzmarszczkowe. Maseczka odpowiednia do dojrzałej skóry pozbawionej jędrności : ujędrnia, przeciwdziała oznakom starzenia się skóry sprawiając, że cera wygląda na wypoczęta i zdrową w ciągu dnia. Ma działanie przeciwzmarszczkowe i rozjaśniające. Wzmaga produkcję kolagenu i elastyny

Główne składniki:
  • Ekstrakt z miodu - Bogaty w substancje aktywne, m.in. cukry proste, enzymy, kwasy, związki mineralne, aminokwasy, barwniki, olejki eteryczne. Wykazuje działanie bakteriostatyczne, łagodzące, zmiękczające, wygładzające i lekko rozjaśniające skórę
  • Wyciąg z owoców aceroli - Źródło witaminy C
  • Ekstrakt z portulaki pospolitej - Źródło wielu związków odżywczych

Skład

Water, Disodium EDTA, Honey Extract, Malpighia Glabra (Acerola) Fruit Extract, Glycerin, Methylparaben, Carbomer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dipotassium Glycyrrhizate , Dimethicone, Arginine, Glycereth-26, Phenoxyethanol, Ethanol, PEG-2M, PEG-90M , My Asia Beauty, Hydrogenated Lecithin, Sucrose Distearate, Dipropylene Glycol, Portulaca Oleracea Extract, Caramel, CI 19140, CI 17200, Fragrance


Dostępność / Cena / Pojemność / Data

Maseczka ta dostępna jest głównie w sklepach Internetowych typu MyAsia. Jej cena oscyluje w granicach 41-46 zł za 90 ml które w zamian otrzymujemy. Na opakowaniu znajdziemy dokładną datę przydatności do użycia. 

Opakowanie / Dozowanie / Konsystencja

Zamknięta została w szklanym, przezroczystym, zakręcanym słoiczku swym wyglądem przypominającym słoiczek miodu - moim zdaniem jest to świetne nawiązanie oraz rozwiązanie cieszące oko ;) Dozowanie odbywa się za pomocą naszych dłoni przez co doskonale możemy kontrolować potrzebną ilość. Jeśli chcemy nieco higieniczniej obchodzić się z tego typu produktami możemy nabierać ją za pomocą wszelkiego rodzaju szpatułek. Na dołączonej etykiecie znajdują się jedynie informacje w języku koreańskim. Swą konsystencją niestety nie przypomina miodu jednak jest ona bardzo przyjemnym, gęstym żelem który nie przecieka przez palce. Jak na miodową maskę  natomiast przystało posiada miodowy, lekko czerwony kolor który jest półprzezroczysty zaś na twarzy kompletnie zanika. W swym składzie posiada 40% naturalnych składników, 20% miodu oraz wyciągu z owoców Aceroli. Przeznaczona została do pielęgnacji cery dojrzałej, pozbawionej jędrności.


Zapach / Wydajność / Działanie

Zapach nie należy do najprzyjemniejszych jeśli nie przepadacie za wonią typowego syropu na kaszel gdyż właśnie z tym mi się kojarzy. Wystarczy jej niewielka ilość do pokrycia całej twarzy, szyi oraz dekoltu przez co jest niezwykle wydajna. Spokojnie przy regularnym użytkowaniu 2 razy w tygodniu wystarczy nam na co najmniej 3 miesiące. Posiada niezwykle lekką konsystencję, nie zapycha, nie uczula, nie powoduje również uczucia ściągnięcia. Osobiście aplikuje ją na oczyszczoną skórę, z tego co słyszałam można również nakładać ją na wchłonięty krem jednak tej opcji nie próbowałam gdyż doskonale zastępuje mi dawkę nawilżenia. Skóra po jej zastosowaniu jest bardzo ładnie odżywiona, zregenerowana oraz nawilżona. Nałożona w niewielkiej ilości stosunkowo szybko się wchłania natomiast zbyt gruba warstwa może spowodować przyklejanie się zarówno włosów do naszej twarzy jak i twarzy do poduszki co sprawia dość duży kłopot i dyskomfort podczas snu. Jeśli jednak chcemy zastosować większą ilość polecam zrobienie tego ok. 2-3 godziny przed snem, wtedy problem nie jest aż tak odczuwalny ;) Budząc się rano na mojej skórze nie zaobserwowałam tłustej, nieprzyjemnej powłoki. Wydaje mi się, że zapobiega również powstawianiu wyprysków a istniejącym przyspiesza gojenie. Czy redukuje oznaki starzenia się oraz działa przeciwzmarszczkowo? Trudno mi to w tej chwili ocenić, okaże się w przyszłości. 

Podsumowanie

Jest to bardzo przyjemna maseczka po której faktycznie widać rezultaty. Cera stała się bardziej rozpromieniona, dzięki wyciągowi z owoców aceroli który jest źródłem witaminy C była lekko rozjaśniona a przede wszystkim nawilżona i przyjemna w dotyku. Jedna z pierwszych maseczek do stosowania na noc z którą miałam styczność - o sleeping mask z Bielendy możecie poczytać w osobnym wpisie jednak ich działanie było trochę inne. Z ogromną chęcią skusiłabym się na dwie pozostałe wersje: Canola oraz Blueberry. 


Stosujecie całonocne maseczki? Jak się u Was sprawdzają? Miałyście styczność z maseczkami marki Holika Holika? :) 


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



19 komentarzy
  1. Nigdy nie miałam styczności z tymi produktami, ale maseczka wygląda interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. interesująca, lubię maski nocne, mam z flosleku i vita liberata, każda ma inne właściwości i daje różne efekty, ta byłaby idealnym uzupełnieniem mojej kolekcji, z Holika Holika mam korektor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O vita liberata słyszałam jednak floslek kompletnie jest mi nieznany :) Zastanawiałam się nad korektorem jednak ostatecznie pielęgnacja wygrała :)

      Usuń
  3. Kuszący produkt, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem szczerze zainteresowana tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie stosowałam, ale... marzę by poznać! Ciekawa jestem tylko, czy ten zapach przypadnie mi do gustu, bo bywam w tej kwestii bardzo wybredna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja ;) Jeśli coś nie przypadnie mi do gustu zapachem to nie sięgam po niego z entuzjazmem jednak w tym przypadku efekt go w 100% rekompensuje :)

      Usuń
  6. Ja zawsze lubiłam zapach syropów na kaszel, więc tutaj pewnie nic by mi nie przeszkadzało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie przepadałam za tym zapachem jednak jest on do przeżycia ;)

      Usuń
  7. Ciekawy produkt. Jeszcze sie z takim nie spotkalam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnego produktu tej firmy, ale czuję się więcej, niż zachęcona!!

    OdpowiedzUsuń
  9. moja ukochana Holika Holika <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wersję jagodową i ją pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Bardzo ciekawią mnie pozostałe opcje :)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawy produkt, ale generalnie oferta marki Holika Holika wydaje się być godna uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki produktom które miałam okazję testować czuję się skuszona na więcej kosmetyków tej marki :)

      Usuń