Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 11 sierpnia 2016

Szczotki do włosów Tangle Angel | Wersja Classic & Xtreme


Zapewne wszystkie doskonale pamiętamy jak jeszcze kilka lat temu na rynku dostępne były jedynie szczotki do włosów z ząbkami zakończonymi plastikowymi kuleczkami które nie tylko średnio radziły sobie z rozczesywaniem kołtunów ale także potrafiły wyrywać niezłą ilość włosów. Z czasem zaczęto wprowadzać innowacyjne szczotki z naturalnego włosia oraz sławne już Tangle Teezer. W dzisiejszym wpisie chciałabym jednak przedstawić Wam moją opinię na temat zupełnie innych szczotek - Tangle Angel a dokładniej wersji Classic oraz Xtreme. Jeśli jesteście zainteresowane to zapraszam do dalszej części wpisu.

Szczotki do włosów Tangle Angel |  Wersja Classic & Xtreme

Opis producenta

Szczotki Tangle Angel to odpowiedź na potrzeby najbardziej wymagających włosów. To innowacyjny produkt stworzony z doświadczenia i pasji znanego fryzjera brytyjskich gwiazd i rodziny królewskiej Richarda Warda. Dlaczego gama Tangle Angel jest tak wyjątkowa? Każdy model dostosowany został do innego typu i potrzeb włosów, oraz gustu i preferencji, aby móc w 100% spełnić oczekiwania każdej kobiety. Łączy je unikatowa technologia rozczesywania włosów bez szarpania, ciągnięcia i wyrywania, powłoka antybakteryjna oraz elastyczne, gęste ząbki idealnie wnikające wgłąb włosów. Te szczotki to spełnienie dziecięcych marzeń o komfortowej i skutecznej pielęgnacji włosów dla anielskich efektów, o jakich dotąd marzyłaś, a dziś możesz mieć w ramach domowej pielęgnacji.


Dostępność / Cena / Modele 

Dostępne są one głównie przez Internet we wszelkiego rodzaju drogeriach. Ich cena waha się w zależności od modelu od 32 zł do 63 zł.  Za najmniejsza z rodziny Tangle Angel , wersję Cherub która przeznaczona jest zarówno dla dzieci, jak i osób dorosłych w wersji mobilnej płacimy ok. 31,99 zł;  za podstawowy, średnich rozmiarów model Tangle Angel który jest optymalnym wyborem dla włosów normalnych, cienkich bądź delikatnych płacimy ok. 36,99 zł; za wersję Classic którą posiadam w czarnym kolorze ze względu na kompaktowy rozmiar i spełnianie potrzeb większości typów włosów musimy zapłacić ok. 39,99 zł; koszt najbardziej zaawansowanego modelu Tangle Angel Xtreme - dla bardzo wymagających włosów oraz posiadaczek fal i loków którą również posiadam - to ok. 46,99 zł. Ostatnią z dostępnych w gamie szczotek jest wersja Shine Angel która nijak swym wyglądem przypomina poprzedniczki jednak przeznaczona jest do stylizacji oraz nabłyszczania naszych włosów - jej koszt waha się w granicach od 49,99 zł do 62,99 zł w zależności od wielkości.

Wygląd / Rozmiar / Długość ząbków

Wersja Classic występuje w dwóch wariantach kolorystycznych: czarnym i białym. Jest to stosunkowo niewielki model w porównaniu do swojej siostry gdyż mierzy zaledwie 18,7 cm przy czym jest niezwykle lekka. Dodatkowo pokryta została matową, antybakteryjną powłoką która sprawia, że pewnie leży w dłoni nawet używana na mokro. Ponadto dzięki zakończeniu płaską stopą umożliwia pionowe jej ustawienie bez obaw o wywrócenie. To co różni ją od wersji Xtreme poza wielkością to minimalistyczny design w kształcie serca a także długość ząbków - jest to różnica kilku milimetrów. Posiada także optymalnie rozstawione ząbki po to aby bez problemów docierać wgłąb włosów wykonując przy tym bardzo przyjemny masaż skóry głowy. 

Wersja Xtreme występuje w trzech wariantach kolorystycznych: całkowicie czarnym, czarno-różowym oraz czarno-miętowym. Jak sama nazwa wskazuje oraz jak wcześniej wspominałam jest to największa szczota dostępna w ofercie gdyż mierzy aż 22,7 cm, jest trochę cięższa od swojej poprzedniczki jednak posiada za to większą powierzchnię czeszącą. Również pokryta została matową, antybakteryjną powłoką oraz zakończona płaską stopą umożliwiają pionowe ustawienie. To co różni ją od wersji Classic poza wielkością to długość ząbków o kilka milimetrów oraz design w kształcie skrzydeł anioła. Sprawdza się zarówno do rozczesywania włosów na sucho jak i na mokro jednak osobiście z tej drugiej opcji korzystam bardzo rzadko. 

Zoom na Model CLASSIC & XTREME



______________________________________________


Działanie i funkcjonalność

Zarówno jedna jak i druga szczotka wygląda bardzo elegancko i ze smakiem, ponadto powstały w bardzo przemyślanych kompozycjach kolorystycznych także bez problemu każda znajdzie coś dla siebie. Obydwie posiadają dokładnie takie same w dotyku ząbki które są zarówno elastyczne jak i sprężyste dzięki czemu rozczesywanie nimi włosów jest szybkie, komfortowe oraz przyjemne. W odróżnieniu od szczotki Tangle Teezer, Tangle Angel posiadaj bardzo wygodną rączkę której brakowało mi na początku moich przygód z tego typu szczotkami. Podczas rozczesywania docierają do samej nasady włosów wykonując dodatkowo masaż skóry - łączymy przyjemne z pożytecznym - jednak mam wrażenie, że wersja Classic robi to dokładniej i głębiej. Dobrze radzą sobie z kołtunami oraz splątaniami - bardzo sprawnie i szybko rozczesują włosy nie stwarzając przy tym żadnych problemów a ponadto są odporne na wysoką temperaturę więc możemy używać ich np. podczas prostowania włosów nie martwiąc się o nic. Pomimo większej powierzchni czeszącej wersji Xtreme ( która notabene powinna szybciej rozczesywać włosy ) znacznie lepiej korzysta mi się z mniejszej, klasycznej wersji. Możliwe, że jest to spowodowane przerzuceniem się z wersji kompaktowej TT do której byłam już przyzwyczajona na tę. Ogromną zaletą tych szczotek jest fakt iż nie wyrywają włosów w ogromnej ilości biorąc pod uwagę mój odwieczny problem z wypadaniem. 

Podsumowanie 

Wersję Xtreme  z powodzeniem mogę polecić osobom które posiadają bardzo wymagające, grube i plączące się włosy ale także dla posiadaczek fal i loków oraz dla tych które cenią sobie czas spędzony na rozczesywaniu włosów natomiast wersja Classic będzie idealna dla kobiet które posiadają dość rzadkie i krótkie włosy. Na chwilę obecną z powodzeniem używam tych szczotek i wydaje mi się, że posłużą mi na długi, długi czas tak samo jak to miało miejsce w przypadku TT. Jeśli chcecie zaczerpnąć więcej informacji na temat pozostałych szczotek to zapraszam do sklepu jpcosmetics. Dajcie również znać czy chciałybyście porównanie obydwu szczotek do kompaktowego TT? :)


Znacie te szczotki? Jak Wam się podoba ich design? :)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



28 komentarzy
  1. Świetnie wyglądają te szczotki. Właściwie to na obecną chwilę nie mam żadnej szczotki z rączką, przydałaby się taka anielska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd je mam zaobserwowałam, że znacznie lepiej mi się z nimi pracuje - nie wypadają z dłoni jak to często miało miejsce przy TT :)

      Usuń
  2. Posiadam długie włosy, które plączą się niemiłosiernie :) Zazwyczaj używam Tangle Teezer, te bardzo kuszą swoim wyglądem przede wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo bym chciała tą szczotkę:) Od jakiegoś czasu mi się marzy :) Wybrałabym wersję Classic, bo mam mało włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowałabyś się na wersję białą czy może czarną? :)

      Usuń
  4. Interesuje mnie wersja Xtreme , moja szczotka TT ma już 3 lata, trochę się wysłużyła, przebarwiła/ wyblakła. Ząbki są już wykrzywione i chyba oddam ją swojemu psu i kupię nową, może tą anielską. Urocza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kompaktowy TT własnie też już powinien przejść na emeryturę gdyż jest w podobnym wieku jednak wrzuciłam go do torebki - a nuż się przyda w wyjątkowych okolicznościach :) TA są urocze jeśli ktoś lubi taki styl ;)

      Usuń
  5. Przymierzam się do zakupu wersji xtreme oraz shine 70mm, ze względu na długie i bardzo gęste włosy. TT już nie daje rady, więc przerzucam się na szczotki TA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój TT już też nie bardzo dawał radę więc był to idealny moment na wypróbowanie nowości! Polecam :)

      Usuń
  6. Obie wyglądają super:) Chyba się zdecyduję na tą klasyczną, którą zostawię w domu. A TT Compact na stałe zagości w torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój TT właśnie znalazł miejsce w torebce a z wersji Classic korzystam z powodzeniem każdego dnia :)

      Usuń
  7. Uwielbiam te szczotki, dzięki nim wyrzuciłam Tangle Teezer :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie potrzebuję więcej szczotek, ale te są tak ładne! Nie od dzisiaj mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Są śliczne :) Kiedyś się chyba w jedną zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam! W zależności od rodzaju włosów każdy może znaleźć coś dla siebie :)

      Usuń
  10. Kusiły mnie swego czasu te szczotki, ale wybrałam D Meli Melo w kształcie skrzydła anioła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako właścicielka krótkich włosów nie potrzebowałam ale jak widziałam moje wnuczki męczące się z rozczesywaniem i szarpaniem bardzo długich włosów zrobiłam im prezenty z Tangle Teezer.Teraz pewnie bym kupiła te szczotki- one przywodzą wspomnienia dawnych szczotek którymi 100 razy szczotkowano włosy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta rączka to chyba jej najlepszy +.
    Mi zdecydowanie do moich grubych, długich włosów przydałaby się ta większa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rączka nie jest jej najlepszym plusem jednak jednym z wielu ;) Polecam ją wypróbować jeśli TT nie spełnia już Twoich oczekiwań ;)

      Usuń
  13. Mam wersję Classic i uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, rewelacyjnie juz nawet wygladaja :) aczkolwiek chyba zwykle Tangle mi wystarczy :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, jeśli nie ma potrzeby wymiany szczotki to nie ma co na razie wariować jednak jest to świetna propozycja na kolejny zakup :)

      Usuń
  15. ja mam zwykłą różową TT, ale te anielskie kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak do tej pory królowała wersja kompaktowa TT ;)

      Usuń
  16. Mam wersję kompaktową TT i standardową, oprócz tego korzystam ze szczotki L.M. która idealnie rozczesuja splatane i wilgotne włosy. Te jednak kuszą swym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Tangle Teezer ;) Najlepiej rozczesuje moje długie włosy
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    https://jagglam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wersję Xtreme i ją uwielbiam <3 Nawet mam ją w tej samej wersji kolorystycznej co Ty :)

    Obserwuję - super blog ! Z ogromną przyjemnością będę co Ciebie wpadać :)
    W wolnej chwili zapraszam do siebie: http://kosmetycznastronazycia.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń