Marzec już dawno za Nami tak więc przyszedł czas na jego kosmetyczne podsumowanie. Ubiegły miesiąc obfitował przede wszystkim w liczne promocje - Rossmann, Hebe, SuperPharm czy też Skin79. Przyznam szczerze, że w dużej mierze postawiłam na kosmetyki do pielęgnacji twarzy a niżeli kolorówkę więc jeśli jesteście ciekawe co takiego konkretnie będę testowała w najbliższym czasie to zapraszam do dalszej części :)
Pech chciał, że w ubiegłym miesiącu zdenkowałam większość kosmetyków do pielęgnacji włosów. Część miałam w zapasie jednak zabrakło czegoś to zabezpieczania końcówek. Mój wybór padł na serum na rozdwojone końcówki Goodbye Damage które już po pierwszym użyciu bardzo przypadło mi do gustu i urzekło swym pięknym zapachem. Dzięki niemu moje końcówki są ujarzmione i zdyscyplinowane :) Większość pudrów zawiera w sobie mikę bądź talk który jest dość kontrowersyjny jednak postanowiłam spróbować stworzyć swój własny, unikalny puder - zobaczymy jak spisze się na dłuższą metę! Jeśli dobrze kojarzę to w marcu miałyśmy okazję w Rossmannie zakupić większość kosmetyków do pielęgnacji oraz perfumy w promocji 1+1 - przyznam szczerze, że była to świetna okazja na uzupełnienie zapasów jednak nim się spostrzegłam to udało mi się kupić jedynie 2 olejki pod prysznic Isana które genialnie sprawdzają się w dopieraniu podkładów z gąbek typu beautyblender :)
Zapachy do domu
Wiele razy wspominałam, że niestety wszystkie zapachy Yankee Candle nie sprawdzają się w moim pokoju który notabene nie jest dużych rozmiarów dlatego też za każdym razem podczas zakupów wybór pada na woski Kringle Candle które z kolei są bardzo aromatyczne i wyczuwalne przez długi czas :) Tym razem do koszyka wpadły: Pink Grapefruit, Lemon Rind oraz Royal Cherries. Rodzinka powoli się powiększa dlatego też planuję niebawem wpis poświęcony właśnie tym zapachom :)
Kosmetyki do pielęgnacji twarzy
Jeśli chodzi o czarne kropki na nosie których wszystkie chcemy się jak najlepiej i najszybciej pozbyć to nie znalazłam jeszcze nic takiego, co radziłoby sobie z tym problemem dlatego też postanowiłam wypróbować polecane przez wiele osób głęboko oczyszczające plastry na nos z węglem drzewnym marki L'Biotica. Po pierwszych testach niestety muszę przyznać, iż mam dość mieszane uczucia. W nowościach lutego pokazywałam Wam krem #601 Mincer Pharma który całkiem dobrze mi się sprawdza jednak nie chciałabym przyzwyczajać skóry do jego działania dlatego też postanowiłam sięgnąć po nowość marki Bielenda - eksfoliujący krem korektor zmarszczek i przebarwień na noc. Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze jak poprzednik gdyż przyznam, że wiążę z nim duże nadzieje po bardzo udanej przygodzie z Mezo Serum tej samej marki :) Od dłuższego czasu wszędzie głośno jest o gąbkach Konjac jednak mi nigdy nie było do nich po drodze - no i się stało :) Zakupiłam swoją pierwszą sztukę która czeka jeszcze na swój debiut. Skusiłam się na białą wersję ponieważ ma być ona przeznaczona do każdego rodzaju skóry a w szczególności delikatnej i wrażliwej :)
Od tego zestawu na dobre zaczęła się moja koreańska pielęgnacja. Większość kosmetyków które Wam zaprezentuję zakupiłam na stronie Skin79. Przez dłuższy czas szukałam czegoś do oczyszczania twarzy co w 100% spełni moje oczekiwania - pragnęłam aby kosmetyk ten dobrze domywał resztki makijażu, nie przesuszał ani nie ściągał mojej cery. Wybór padł na markę Skin79 oraz Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanser który przepięknie pachnie, kupił mnie tym już po pierwszym użyciu ♥ Sam kosmetyk w cenie regularnej kosztuje 99 zł jednak trafiłam na promocję gdzie w tej samej cenie znajdowała się również różana maseczka nawilżająca Rose Moisture Mask. Uważam to za świetne rozwiązanie - 2 kosmetyki w cenie 1 :) Niestety nie miałam jeszcze okazji używać maseczki ale mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze jak żel.
Pozostając w tematyce oczyszczania skóry - po wielu zachwytach między innymi Czarszki - skusiłam się na Skin 79 Natural 98 Yum Yum Cleanser. Przyznam szczerze, że zaintrygowała mnie jego forma - przypomina bardzo smacznie wyglądający deser ;) Dość długo wahałam się pomiędzy oryginalną wersją a cytrynową. Udało mi się go kupić na całkiem fajnej promocji w Douglasie za niecałe 65 zł :) Będzie musiał niestety poczekać chwilę na swoją kolej gdyż zapasy nie pozwalają na użycie.
Ostatnim kosmetykiem marki Skin79 jest peeling typu gommage - Peel Free Grain Mild Peeling Gel. Przyznaje się bez bicia iż do jego zakupu również nakłonił mnie jeden z filmików Czarszki! ;) Tak jak pianka myjąca poczeka na swoją kolej. Przechodząc płynnym krokiem do następnej marki postawiłam na esencję Benton Fermentation Essence zachwalaną na prawo i lewo przez wiele dziewczyn. Przyznam szczerze, że dość sceptycznie podchodziłam do jej zakupu jednak kto nie ryzykuje ten nie pije szampana! Na chwilę obecną nie zauważyłam spektakularnych efektów jednak zdecydowanie zbyt krótko jej używam :)
Jednymi z ostatnich kosmetyków do pielęgnacji twarzy są toner oraz łagodna pianka oczyszczająca które również tak samo jak żel i maska dostępne były w zestawie w bardzo przystępnej cenie. Benton Aloe BHA Skin Toner tak samo jak pianka czy peeling zostały zakupione po wielu pozytywnych opiniach Pauliny. Jeśli chodzi natomiast o Benton Honest Cleansing Foam to miałam jego próbkę i muszę przyznać, że całkiem fajnie się u mnie sprawdziła - co prawda powodowała lekkie ściągnięcie jednak wystarczyło użyć toniku a wszystko wracało do normy. Czułam, że moja twarz jest niesamowicie oczyszczona.
Jak już wiele razy wspominałam miesiąc bez maseczki jest miesiącem straconym :) Tym razem padło na markę Klairs, Rich Moist Soothing Mask - regenerująca maseczkę w płacie. Wiele pochlebnym opinii i wieczna niedostępność w sklepach w których chciałam ją zamówić o czymś świadczy! Nie miałam okazji jeszcze ich używać ale może Wy mogłybyście mi coś powiedzieć na jej temat? :)
Kosmetyki do makijażu
Ostatnią kategorią w dzisiejszym wpisie są kosmetyki do makijażu. W tej dziedzinie skusiłam się między innymi na najnowszy podkład marki Catrice 24h Made To Stay Make Up #015 wobec którego mam dość mieszane uczucia, rozświetlacz Golden Rose Highlighter Stick #01 który daje bardzo ładną taflę jednak trzeba się nauczyć jego aplikacji, polecany przez Mazgoo tusz Eveline Wonder Show Volume który już po pierwszym użyciu stał się moim ulubieńcem i na długo zagości w kosmetyczce oraz przepiękną, codzienną szminkę Bell Velvet Story #03 za którą dość długo chodziłam aż w końcu się udało! :)
Uff! To by było już wszystko :) Jak możecie zauważyć mam mały zapas kosmetyków do oczyszczania na dłuższy czas. Dajcie znać czy miałyście styczność z tymi kosmetykami? Może coś szczególnie Was zaciekawiło? :)
Olejek lubię :) Ciekaw jestem tego podkładu
OdpowiedzUsuńJa z Bentona używam teraz esencji Snail Bee i jest ekstra, ta na razie czeka w kolejce ;) Z Yum Yum Cleanser się bardzo nie lubimy a ta różana maseczka działa, ale u mnie jakoś lepi się niemiłosiernie a ja tego nie cierpię :D Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzą się lepiej :) Z Kringle Candle z kolei wprost kocham zapach Peony, mam już drugą dużą świecę i wypaliłam milion wosków ;)
OdpowiedzUsuńZ nowości znam tylko wosk Royal Cherries - całkiem przyjemny :D
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji używać tego olejku z Isany. Czas najwyższy to zmienić
OdpowiedzUsuńNiestety nie znam żadnego z tych nowości, na koreańskie kosmetyki czaję się już od dłuższego czasu :)Ciekawa jestem jaki efekt na rzęsach można uzyskać dzięki temu tuszowi z Eveline :)
OdpowiedzUsuńNic prostszego! Zachęcamy do wypróbowania :)
UsuńLubię olejek Isana i serum na końcówki Garnier :)
OdpowiedzUsuńTe produkty ze Skin79 mnie szczególnie intrygują.
OdpowiedzUsuńKosmetyki ze Skin79 najbardziej mnie zaciekawiły :) nie miałam styczności z tymi które przedstawiłaś :)
OdpowiedzUsuńZ Twoich nowości mam jedynie pomadkę Bell ;)
OdpowiedzUsuńTwoje nowości to dla mnie nowości ;) Tusz do rzęs chętnie sprawdzę chociaż mam swojego ulubieńca, ale może przypadnie mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńAch, szminka Bell, uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajne nowości - szczególnie te ostatnie, bo marek niestety nie znam osobiście :) jestem ciekawa jak Ci wyjdzie ten puder własnej roboty na talku! daj znać :)
OdpowiedzUsuńKosmetyki Skin 79 bardzo kuszą :) Ciekawi mnie podkład :)
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie Benton!:)
OdpowiedzUsuńTe woski wyglądają tak wiosennie ♥ Tak pięknie że bym je przygarnęła ;)
OdpowiedzUsuńolejek isany jest super
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten olejek. Nic tak nie domywa gąbeczki, jak Isana <3
OdpowiedzUsuńuwielbiam oliwkę:)
OdpowiedzUsuńCiekawe nowości :)
OdpowiedzUsuńO jestem ciekawa na ten olejek na rozdwojone końcówki. mój blog
OdpowiedzUsuńKupiłam to serum Garniera jak tylko pojawiło się w sprzedaży i bardzo mile je wspominam. Fajne wygładzało włosy, chociaż najlepiej sprawdzało się na samych końcówkach.
OdpowiedzUsuńposzalałaś z zakupami ;) muszę wypróbować ten tusz polecany przez Magdę ;)
OdpowiedzUsuńTen olejek z Isany jest niesamowity jeśli chodzi o domywanie gąbek, ale śmierdzi potwornie :D Tusz z Eveline dodaję do listy zakupowej na -49% w Rossmannie :D
OdpowiedzUsuńDużo fajnych nowości :) Olejek Isana dopiero niedawno odkryłam i uwielbiam właśnie do mycia pędzli i gąbeczek ;) Jestem bardzo ciekawa kosmetyków marki Benton :)
OdpowiedzUsuńCześć kochana! Ale super! Fajnie, że spodobała Ci się nasza maskara! Dziękujemy bardzo za pozytywną opinię. Pozdrawiamy!
OdpowiedzUsuńLubie szampon z serii Goodbye Damage :)
OdpowiedzUsuń