Koniec miesiąca zbliża się wielkimi krokami a ja nie planuję już zakupów aż do czerwca dlatego też śmiało mogę zaprezentować Wam kosmetyki które pojawiły się w moich progach na przestrzeni maja. Przeważającą część stanowią produkty do pielęgnacji więc jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu :)
Kosmetyki do pielęgnacji włosów
O masce do włosów Organic Shop avokado i miód słyszałam wiele dobrego :) Nie kosztuje ona zbyt wiele, pięknie pachnie tak więc postanowiłam wypróbować ją na swoich dość kapryśnych włosach. Po zdenkowaniu ulubionego w ostatnim czasie eliksiru spajającego do włosów marki Gliss Kur postawiłam tym razem na ekspresową odżywkę regeneracyjną która nie tylko pachnie ale także faktycznie działa. Dezodorant w sztyfcie Old Spice - Wolfthorn wpadł do koszyka przy okazji innych zakupów a za sprawą jednego z filmików Catch a Beauty. Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi - najwyżej oddam go Mężowi ;)
Kosmetyki do pielęgnacji twarzy
Promocja w Hebe -40% na pielęgnację twarzy skutecznie przyciągnęła mnie do siebie jak i marki Nacomi bo to właśnie w dużej mierze na nią postawiłam ;) Uznałam, że jest to świetna okazja do zrobienia małego zapasu olejku do perfekcyjnego zmywania makijażu który sprawdza się rewelacyjnie! Dodatkowo dorzuciłam również peeling do twarzy - domowa mikrodermabrazja który od dłuższego czasu znajdował się na mojej wishliście oraz arganowy krem pod oczy o którym czytałam wiele dobrego.
Płyny micelarne z L'Oreala to sprawka Agaty która tak go poleca - notabene świetna odskocznia od używanych od dłuższego czasu płynów Garniera ;) Oczywiście nadal jestem z nich zadowolona jednak same zapewne doskonale wiecie, że kosmetyki używane przez długi, długi czas potrafią najzwyczajniej w świecie się znudzić!
Na złuszczającą maskę do stóp L'Biotica również skusiły mnie pozytywne opinie. Pogoda za oknem z dnia na dzień się poprawia dlatego też czas najwyższy zadbać również o stopy ;) Muszę przyznać, że pokładam w nich duże nadzieje - swego czasu używałam tych z marki Purederm. Płatki pod oczy to sprawka Anity #cocopoleca - mam nadzieje, że te sprawdzą się znacznie lepiej a niżeli marki Purederm które tuż po aplikacji niesamowicie mrowiły a efektów praktycznie nie było. O kremach MIYA już jakiś czas temu było głośno zarówno w blogosferze jak i na youtube a z racji kończącego się kremu na codzień pod makijaż postanowiłam sama na własnej skórze przetestować nawilżająco-odżywczy krem do twarzy z masłem mango Hello Yellow - na chwilę obecną mogę potwierdzić, iż przepięknie pachnie mango! ♥
Kosmetyki do pielęgnacji ciała
Pierwsze opakowanie żelu Fa Honey Elixir znalazłam w pudełku Naturalnie Piękna V i już po pierwszym użyciu zakochałam się w jego zapachu. Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji go powąchać to polecam się nim zainteresować jeśli tak jak ja uwielbiacie słodkie jednak nienachalne nuty :) Nie mogłam przejść obojętnie obok promocji i pokusiłam się na dwie sztuki.
Kosmetyki do makijażu
To co tygryski kochają najbardziej czyli kosmetyki kolorowe - w tym miesiącu o dziwo spokojnie :) Mój kamuflaż w słoiczku Catrice powoli sięga dna tak więc postanowiłam przetestować nowość marki Kobo Professional - Ideal Cream Camouflage. Kosztuje on nieco więcej ale także posiada nieco większą pojemność. Do mojej i tak już dość licznej rodzinki korektorów trafiły kolejne sztuki Essence - Camouflage Full Coverage #010 - niebawem planuję zrobić porównanie do sławnych już korektorów Catrice. Jako ostatnia wisienka na torcie - bronzer Lovely, Milky Chocolate Bronzer który na mojej cerze wygląda bardzo naturalnie i czuję, że na dłuższą metę się polubimy :)
Dajcie znać w komentarzach czy miałyście styczność z tymi kosmetykami a jeśli tak to jak się u Was sprawdzały? :)
Old Spice to chyba najlepszy drogeryjny deo pod względem skuteczności :D
OdpowiedzUsuńLubię Nacomi :)
OdpowiedzUsuńna kilka z wyżej zaprezentowanych przez Ciebie kosmetyków również się skusiłam ;)
OdpowiedzUsuńChętnie kupię ten żel Fa - lubię takie zapaszki :)
OdpowiedzUsuńFajne nowości, uwielbiam mgiełki gliss kur. Kosmetyki Nacomi to mistrzostwo ale żadnego z tych akurat jeszcze nie miałam.
OdpowiedzUsuńZerkam na tą maskę z Organic Shop ilekroć jestem w Tesco, ale na razie muszę zdenkować tą, którą mam i być może wtedy kupię.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię żele FA :) Szczególnie te rożowe :D Ja też teraz zaopatrzyłam się w micela L'Oreal, ale innego niż Ty :)
OdpowiedzUsuńNa wiele rzeczy mam chrapkę: produkty Nacomi, micel L'Oreal, kremy MIYA ;)
OdpowiedzUsuńArganowy krem pod oczy mnie zainteresowal, a takze korektory Essence ;) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńkupilam sobie plyn miceralny loreala :) jestem w fazie testowania
OdpowiedzUsuńChyba się skuszę na ten bronzer Lovely :)
OdpowiedzUsuńTen Old Spice w pielęgnacji włosów mnie zaskoczył ;) Zobaczyłam go najpierw na zdjęciu, zanim przeczytałam tekst, i zastanawiałam się o co chodzi :D
OdpowiedzUsuńo ! Pierwszy raz widzę płyn micelarny od Loreala ! Buziaki :*
OdpowiedzUsuńPłyn micelarny widzę pierwszy raz:)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem marki Nacomi
OdpowiedzUsuńteraz jest w hebe dobra promka na nacomi:P
OdpowiedzUsuńJa się nie mogę przekonać do marki Nacomi i nie wiem dlaczego, ale zawsze kiedy przechodzę obok niej w Hebe, to nie mogę się na nic zdecydować :-)
OdpowiedzUsuńCzekam na porównanie tych korektorów :-)