Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 14 grudnia 2017

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Listopad }

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Listopad }

Jak co miesiąc odkładam puste opakowania po zużytych kosmetykach by móc podzielić się z Wami opinią na ich temat - mini recenzjami. W listopadzie nie było ich zbyt wiele, co nieco z kolorówki coś z pielęgnacji więc zapraszam dalej ;)


Bielenda Professional, ULTRA HYDRATING FACE SERUM

Pierwsze co rzuciło mi się w "oczy" a raczej nos to przepiękny zapach. Fantastycznie nadawało się zarówno pod maseczki algowe jak i na co dzień - wieczór ;) Pozostawiało moją skórę nawilżoną, niezwykle gładką oraz miękką a przede wszystkim ładnie ukojoną i sprężystą. Nie wykluczone, że w przyszłości skuszę się na kolejne opakowanie. 

Orientana, KREM DO TWARZY "DRZEWO SANDAŁOWE I KURKUMA"

O tym kremie pisałam w oddzielnym poście i do dnia dzisiejszego nie zmieniłam zdania na jego temat. Posiada bogatą, gęstą konsystencję która przy mojej tłustej cerze średnio sprawdzałaby się pod makijaż pomimo szybkiego wchłaniania. Pozostawia po sobie ładnie nawilżoną cerę z wyraźnie poprawionym kolorytem oraz brakiem wyskakujących niespodzianek - zdarzają się jedynie sporadycznie. Pozostawia niestety po sobie delikatnie tłusty film.  Jest to naprawdę porządny kosmetyk jednak koniec końców nie byłam w stanie do końca go zaakceptować ze względu na specyficzny zapach - zaczął mi przeszkadzać i raczej z tego względu nie sięgnę po niego ponownie. 

Nacomi, Maska algowa rozjaśniająca

Z maseczkami algowymi jest trochę roboty ale efekt końcowy jest wart każdej minuty spędzonej w łazience. Dzięki efektowi chłodzenia jak i niej samej moja skóra była ładnie ukojona, nawilżona, załagodzona a koloryt został wyrównany. Żałuję, że marka nie ma w swojej ofercie większych pojemności bo na pewno bym ją kupiła - bez dwóch zdań :)

L'biotica Dermomask, Maseczka naprawcza `Infuzja tlenowa`

Maseczka ta dość długo musiała czekać na swoją kolej - takie uroki ogromnych zapasów - jednak już po pierwszym użyciu zakochałam się na tyle, że skusiłam się na wersję w tubce gdyż jest rewelacyjna! Nie aplikowałam jej stricte na noc a jako tradycyjną, 30 minutową kurację. Skóra tuż po zmyciu jak i na drugi dzień była niezwykle nawilżona, rozświetlona, wypoczęta a przede wszystkim miękka jak aksamit ;) Kolor twarzy został bardziej wyrównany. Ponownie zaaplikuję ją zgodnie z zaleceniami producenta - mam nadzieję, że efekty będą jeszcze bardziej zaskakujące! :) Jeśli jeszcze jej nie miałyście to polecam się zaopatrzyć. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Listopad }

Dabur, Woda różana

Woda różana w pielęgnacji towarzyszy mi już od kilku dobrych lat - z małymi przerwami :) Posiada różnorakie zastosowanie, fantastycznie sprawdza się w roli toniku czy też do rozrabiania maseczek. Jej dość mocny zapach nie każdemu przypadnie do gustu - przeciwniczki różanej woni nie będą z niej zadowolone. Zdarzało się, że potrafiła lekko ściągnąć skórę jednak wystarczyła aplikacja kremu do niezniwelowania tego uczucia. 

Rival de Loop Vital, Płyn micelarny do skóry wrażliwej

Jakiś czas temu poczyniłam ogromny zapas tego płynu na jednej z promocji Rossmanna jednak koniec końców jak później doczytałam ten nie nadaje się on do okolic oczu - w kontakcie z nimi niesamowicie szczypie. Znalazł zastosowanie do doczyszczania pędzelków po eyelinerze czy pomadach do brwi - dzięki czemu się nie zmarnuje ;) Posiada bardzo przyjemny zapach. 

Rival de Loop, Bezolejowy płyn do demakijażu

W odróżnieniu od poprzednika ten płyn  znakomicie radził sobie z demakijażem oczu nie podrażniając ich przy tym. Niestety mała pojemność sprawiała, że nie należał on do najbardziej wydajnych kosmetyków dlatego też nie sięgnę po niego ponownie. Dostępność w chwili obecnej nie należy także do najłatwiejszych - marka RdL dostępna jest w wybranych drogeriach. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Listopad }

Organic Shop, Scrub do ciała "Brazylijska kawa"

Peelingi te są niezwykle tanie, w miarę wydajne a przede wszystkim robią to co mają robić nie podrażniając przy tym skóry a pozostawiając ją niezwykle gładką i miłą w dotyku. Wersja kawowa swym zapachem nie do końca porwała mnie tak jak inne aczkolwiek również była bardzo przyjemna ;) 

Joanna, Maska regenerująca" Miód i proteiny mleczne"

Przede wszystkim urzekł mnie jej zapach. Działanie może nie było spektakularne ale też nie spodziewałam się wiele po masce za kilka złoty. Ładnie zmiękczała włosy, wygładzała je, nie powodowała puszenia ale też przesuszenia. Efekt ten utrzymywał się do kolejno mycia. Ot taka odżywka do codziennego stosowania.

ECOLAB - Szampon Uspokajający Do Wrażliwej Skóry Głowy

Bardzo fajnie nawilżający szampon o świetnym zapachu oraz wydajności. Jest bardzo delikatny więc rewelacyjnie sprawdzał się do codziennego mycia. Nie wykluczone, że skuszę się na niego ponownie :) Nie zauważyłam, aby podczas jego stosowania zaswędziała mnie skóra głowy tak jak to miało miejsce w przypadku innych szamponów. Nie wywołał on także nawrotu łupieżu. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Listopad }

Inglot, Konturówka do brwi w żelu AMC #13

Jak już wspominałam w nowościach nie wyobrażam sobie codziennego makijażu brwi bez tego odcienia. Doskonale ociepla on zbyt chłodne produkty to brwi za którymi nie przepadam ;) Spokojnie taki słoiczek po wymieszaniu z innymi kolorami posłuży mi na dobrych kilka miesięcy. Z pomad Ingota jestem bardzo zadowolona. Na blogu pojawiła się nawet oddzielna recenzja :)


A jak wyglądał Wasz listopadowy projekt #denko? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



7 komentarzy
  1. Muszę wypróbować ten szampon do wrażliwej skóry głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum Bielenda to ja z pewnością kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maseczka algowa od razu wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety nie znam nic z twojego denka

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusi mnie serum z Bielendy :) Lubię jak kosmetyki ładnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam to serum Bielendy do sonoforezy :)

    OdpowiedzUsuń