Tak tak, dobrze widzicie ten tytuł a ja się nie pomyliłam :) Dokładnie takie opóźnienie mam we wpisach! Mamy już luty a pamiętam jakbym te zakupy robiła może z tydzień temu. Chyba powoli dorastam do tego, że wcale nie potrzebuję 10 podkładów a spokojnie wystarczą mi 3 ulubione. Jeśli ciekawi Was co jeszcze takiego upolowałam to zapraszam dalej :)
Syoss, Farba do włosów SalonPlex Permanent Coloration
Muszę Wam się przyznać, że chyba zmądrzałam i przestałam tak męczyć swoje włosy i jedynie co, to od kilku dobrych miesięcy farbuję same odrosty a że do tej pory niestety wychodziły one jaśniejsze od reszty włosów to musiałam znaleźć farbę idealną. No i chyba się udało jednak ostatnim razem nie do końca spełniła moje oczekiwania - dziwne! Bardzo często można znaleźć ją na różnorakich promocjach :)
Mixa, Optymalna Tolerancja, Płyn micelarny do skóry bardzo wrażliwej i reaktywnej
Po wieloletniej przygodzie z różowym Garnierem a także epizodzie z płynem Eveline 8w1 w końcu odkryłam perełkę która radzi sobie z usunięciem mojego makijażu w 100%. Co prawda kosmetyki tego typu znikają z mojej łazienki w zastraszającym tempie to i tak będę do niego powracać ♥ Zdradzę Wam, że udało mi się kupić ogromne pojemności w cenie 400 ml, o czym z resztą informowałam na Instagramie :)
The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%
Jest to pierwsza buteleczka którą zamówiłam a w której jestem po uszy zakochana. To jaką pozostawia po sobie skórę wiedzą tylko osoby które go używały i co prawda potrafi on mocniej zaszczypać ale dla tego efektu jestem w stanie wytrzymać te 10 min. Dodatkowo ma przepiękny, buraczany kolor dzięki czemu wyglądamy jak po wampirzym liftingu :) Oczywiście zaopatrzyłam się już w kolejną butelkę!
Golden Rose, Strobing Highlighter Baked Trio Palette - Potrójna paleta rozświetlająca do twarzy
Co prawda królową rozświetlacza jest Kitulec ale spokojnie mogłabym być zaraz po niej gdyż ja i błysk to jedno - najlepiej jeśli byłoby go w nadmiarze :) Oczywiście moja miłość do marki Golden Rose nie słabnie i wypuszczają to coraz nowsze perełki - ta paleta jest kolejną. Uważam, że kazda sroka powinna ją mieć!
Golden Rose, Metals Metallic Liquid Eyeshadow - Metaliczny cień do powiek w płynie
Codzienny makijaż to ostatnio podstawa i to głównie od niego rozpoczynam swój dzień - nie licząc śniadania oczywiście :) Z biegiem czasu wolę notabene chwilę dłużej pospać a niżeli dłubać przy skomplikowanym makijażu. Rano liczy się każda minuta dlatego bezapelacyjnie najlepsze do tego celu są cienie w kremie. Te z Golden Rose trzymają się u mnie mur beton aż do demakijażu dlatego tez zaopatrzyłam się w kolejny, dzienny kolor :)
Golden Rose, Make Up Fixing Spray - Spray utrwalający makijaż
Zapewne nie raz zdarzyło Wam się przesadzić z ilością pudru - wszelkiego rodzaju mgiełki są wtedy doskonałym wybawieniem a w moim odczuciu GR wiedzie prym w niższej półce cenowej. Być może nie przedłuża trwałości makijażu w zastraszający sposób lecz doskonale niweluje pudrować i scala mój makijaż. Zużyłam już niezliczoną ilość opakowań i na pewno sięgnę po kolejne!
Revolution Pro, Supreme Highlight #Metals - Paleta rozświetlaczy
Błysk w czystej postaci i to do tego za grosze. Ostatnio w Rossmannie można było go kupić za śmieszne pieniądze :) Tafla jaką pozostawia po sobie jest praktycznie widoczna z kosmosu więc na pewno nie jest to produkt dla dziewczyn które lubią delikatność :) Ponadto jego konsystencja jest jakby masełkowata aczkolwiek nie sprawia żadnych problemów w aplikacji.
Revolution Pro, Full Cover, Camouflage Concealer C3
Swego czasu namiętnie używałam stricte baz pod cienie zaś od dłuższego czasu sięgam po korektory które równie dobrze się sprawdzają a niekiedy dają jeszcze lepszą przyczepność cieniom podbijając tym samym ich pigment. Ten konkretny kamuflaż ma tłustawą konsystencję jednak dobrze zagruntowany siedzi na moich powiekach cały dzień nie zbierając się w załamaniach. Ponadto ma zabójcze krycie i tam samo jak paleta rozświetlaczy był na promocji w Rossmannie.
Inglot, Konturówka do brwi w żelu AMC #13
Już niejednokrotnie wspominałam Wam, że nie lubię u siebie bardzo chłodnych brwi i za każdym razem dodaję do typowej pomady odrobinę rudości. Regularna jej cena to ok. 43 zł a mi udało się ją kupić za 17,20 zł sztuka więc oczywiście skusiłam się od razu na dwie :)
Yves Rocher, Wodoodporny tusz wydłużający 360° czarny
To co ten tusz w połączeniu z innymi robi z moich rzęs to przechodzi ludzkie pojęcie. Są one później pięknie rozdzielone, wydłużone i pogrubione i pomimo co najmniej 3 warstw prezentują się elegancko :) Często gęsto dostępny jest na promocji - i pomyśleć, ze odkryłam go przez przypadek jako gratis do zamówienia.
Essence, Make Me Brow, Eyebrow Gel Mascara - Żelowa maskara do brwi
Kupiłam go by dodać moim brwiom jeszcze odrobiny naturalniejszego koloru i do tego celu sprawdza się idealnie a ze moja wcześniejszą sztuka jest już na wykończeniu to na dniach będzie mi łatwiej sięgnąć do szuflady a niżeli jechać do sklepu :) Co prawda nie utrwala zbyt mocno niemniej jednak daje radę!
Bell, Jingle Bell Ginger Contour Powder - Bronzer do konturowania twarzy
Bardzo lubię wszelkie bronzery z biedronkowej szafy Bell więc i obok tego nie mogłam przejść obojętnie. Co prawda ma nieco jaśniejszy jak dla mnie odcień lecz fajnie sprawdza się gdy nie jestem opalona. Do tego pachnie korzennie - przywołuje świąteczny klimat :)
Ibra, Pędzel do konturowania i rozświetlania Makeup #105 & Pędzel do modelowania twarzy #107
Pędzle te chodziły już za mną bardzo bardzo długo jednak jakoś nigdy nie było mi po drodze do ich zamówienia aż tu nagle moim oczom ukazał się porządny rabat -20% więc już bez zbędnych ceregieli kupiłam je za kilka złotych :) Większy super sprawdza się do ocieplania twarzy zaś mniejszy do rozświetlacza.
Dajcie znać czy używaliście tych produktów i jak się Wam sprawdzają? :)
Przypomniałaś mi, że muszę nadrobić swoje blogowe zaległości :d fajne zakupy :)
OdpowiedzUsuńU mnie tyle się tych zaległości narobiło, że to głowa mała! :D
UsuńMój bronzer Bell nie pachnie piernikami :P
OdpowiedzUsuńAż swój niuchnęłam jeszcze raz i wyczuwam w nim nutę piernika - może jestem jakaś dziwna :D
UsuńUwielbiam ten bronzer z Bell :D
OdpowiedzUsuń