Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 10 lutego 2013

My blush, bronzer & highlighter vol. 3

Jako ostatnie chciałabym Wam zaprezentować rozświetlacze. Jest ich niewiele w stosunku do bronzerów i róży ale z tym kosmetykiem polubiłam się najpóźniej czego strasznie żałuję bo daje niesamowity efekt na twarzy. Dodaje blasku cerze, sprawia że wygląda na wypoczętą, promienną. Należy nakładać go na najbardziej wystające miejsca twarzy: kości policzkowe, grzbiet nosa, skórę pod łukami brwiowymi – makijaż nie będzie wyglądał płasko. Jeśli jesteśmy posiadaczkami cery tłustej powinnyśmy uważać na połysk i zrezygnować ze stosowania ich w strefie T, gdzie naturalnie pojawia  on się pojawia, można wtedy musnąć kości policzkowe oraz dekolt. 

Shimmer & Shade, Collection 2000


 

 Jest to mój pierwszy rozświetlacz. Zachęcona licznym recenzjami na Youtube zaczęłam go poszukiwać, okazało się, że pojawił się w Pepco w dość atrakcyjnej cenie bo ok. 10zł. Zużycie nie jest jakieś ogromne bo przyznam szczerze, że na początku się nie polubiliśmy, leżał przez długi czas bezużytecznie ale postanowiłam do niego wrócić bo jest to jednak jeden z lepszych rozświetlaczy które testuję. Spełnia w 80% moje oczekiwania czyli nie jest aż tak źle. Odcień który ja posiadam to  3 JUST PEACHY ! Puder ku mojej uciesze nie zawiera wielkich drobinek, tylko takie bardzo malutkie i delikatne - widoczne w dziennym świetle. Myślę, że jeśli mi się skończy to będę chciała go ponownie odkupić, za tak niewielkie pieniądze tak dobry produkt ;)


into the wild bronzing powder, Essence
Mimo, iż miał to być puder brązujący ja pokazuję go jednak w rozświetlaczach bo tylko taka część mi została. Nie wspomniałam wcześniej nic o tym bronzerze ale był to totalny bubel, robił okropne brązowo-pomarańczowe plamy które nieestetycznie wyglądały na skórze. Co do rozświetlacza mam mieszane uczucia ponieważ wpada on z róż a ja za takimi odcieniami nie przepadam. Produkt ten kosztował podejrzewając  w granicach 15 zł i był z limitowanej kolekcji Essence więc raczej go już nigdzie nie ma. Czy polecam? Nie koniecznie ;) 


Mineral Powder, Joko Cosmetics

Ten puder mineralny udało mi się wygrać u Magdaleny wraz z 3 lakierami. Ucieszyłam się, że będę mogła go wypróbować. Z początku szczerze mówiąc myślałam, że będzie to zwykły puder mineralny ale poszukałam na internecie i się dowiedziałam. Gdy przyszedł do mnie byłam wniebowzięta bo właśnie w tamtym czasie miałam manię na złote rozświetlenie twarzy. Nie posiada w sobie drobinek, jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość aby doskonale rozświetlić wybrane miejsce. Nie tworzy plam, nie ściera się. Nie wiem jak to jest z gamą kolorystyczną ale szczerze polecam ;-) Niestety swatchy tych produktów nie ma bo trudno mi jest uchwycić ich kolory ;)

Kochane, chciałam Wam jeszcze serdecznie podziękować, wczoraj mojego bloga odwiedziłyście aż 600 razy więc to dla mnie ogromny szok! Nawet sobie nie wyobrażacie jakie to było miłe, wrócić z zakupów i zobaczyć taką liczbę ♥ Dziękuję! ;* Tymczasem zanim się spostrzegłam to mija 43 dzień z Ewką a ja nadal chce więcej i więcej ;) Mam zamiar dzisiaj w końcu pomalować włosy i zrobić zdjęcia do Haul'a ale najpierw jeszcze wybywamy z K. na miasto ;) 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



42 komentarze
  1. Ten pierwszy jest zachecajacy :) Buziaki :) zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlacz Joko wygląda intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej serii Essence miałam brązowy lakier do paznokci- dawał okropny odcień na paznokciach :/
    Wypróbuj rozświetlacze z Inglota- one się składają z poziomo ułożonych chyba 5 odcieni. Mam już drugie opakowanie i uwielbiam go właśnie za delikatny efekt rozświetlenia :) No i dla mnie najważniejsze- drobinki nie są widoczne na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mialam zadnego z nich :) ja mam rozswietlacz KOBO ktory tez bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo to gratuluję ! I oby tych wejść z dnia na dzień było coraz więcej :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no to jak ciebie nie zapycha to dobrze:) ja bardzo myslalam ostatnio nad rozswietlaczem, ale w sumie w plynie, a masz same sypkie. znasz sie na jakimis w plynie?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z nich, ale do rozświetlania używam Clinique Blusher

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne fotki :D czym robisz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię takie cudeńka :D miałam kiedys ten z JOKO :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie nie mogę się przekonać do rozświetlaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rób zdjęcia i pokazuj co kupiłaś <3

    OdpowiedzUsuń
  12. 43 dzień? :D o matko! :D i jak efekty? :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie lubię rozświetlaczy :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Pudry pudrami ! Każdy inwidualnie sobie dobiera...

    Jednak tenz pepco rozświetlacz się przejde i kupie :))...

    a szzczerze? ja uzywam kulek z avon. a marzy mi się ziemia egispka bikon cZy jak zwał <33 - cena powala.


    dziękuje za nagłówek jest śliczny ;* b. profesjonalne niż jakiś moj stary hihihi ;))
    a dasz rade w wolnej chwili wymyslec jeszcze mi troszke tego ? jesli oczywisice bedziesz chciała, chetnie poszpanuje zmiana bloga co jakis czas jak TY !! :) ja nie mam takich bajerow i nie wiem jak cacko takie sie robi ;*

    kiss. wielkie dzieki

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem kompletnie zbzikowana na punkcie rozświetlaczy, ech...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam rozświetlaczy, dla mnie to zbyteczność.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku, ile Ty masz tych kosmetyków do policzków! zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam żadnego z tych cudów :)
    w ogóle zwrócę się pewnie do Ciebie o nagłówek za jakiś czas, ale oczywiście nie za darmo :) wyślę kolejną paczuszkę!

    OdpowiedzUsuń
  19. w życiu nie używałam rozświetlacza;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten od Joko bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. gratuluje statystyk, bo tez sie do nich przyczynilam:) ja specjalnie za roswietlaczami nie przepadam, jedynie uzywam jasniejszego podkladu i korektor pod oczy i centralna czesc twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo fajne review <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. piękne :) kocham brązowe policzki ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam rozświetlacz Collection2000 i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam nadzieje ze syzbko bede mogla ja dodac ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. jeszcze nie używałam rozświetlaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie używam rozświetlaczy, ostatnio dopiero powoli przekonuję się do różów :)

    gratuluję tyle dni z Ewką i życzę dalszej wytrwałości ;) Ja ostatnio musiałam odpuścić, bo pierwszego dnia okresu zawsze umieram i nie mam na nic chęci

    OdpowiedzUsuń
  28. Żadnego z nich jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny ten pierwszy rozświetlacz :)urocze te kwiatuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy jakoś nie używałam rozświetlacza.

    OdpowiedzUsuń
  31. hmm szkoda, że ten bronzer taki kiepski ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja nie umiem rozświetlaczy nakładać :((((

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja rzadko używam brązerów, a rozświetlaczy to chyba wcale.

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj przydałoby mi się coś takiego;)

    OdpowiedzUsuń
  35. może kiedyś zrobie taki post i pokażę czym sie maluję :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę zainwestować w rozświtlacz, bo nigdy nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja dopiero niedawno poznałam moc rozświetlaczy i jestem zachwycona póki co :) Mam cerę mieszaną, więc muszę z nimi uważać, ale bardzo lubię te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. mam z collection 2000 roz,i bardzo go lubie bo sie nie sciera,i czesto dostaje komplementy jak mam go na sobie,rozswietlacz aktualnie mam z glossyboxa a bronzer chanel(polecam) mam na blogu konkurs z rozdaniem kosmetykow z MUA,cien+kredka+roz zapraszam do wziecia udzialu,pozdrawiam x x x i zaczynam obserwowac

    OdpowiedzUsuń