Udało się uratować moją lampę do zdjęć i wraca ona z podwojoną mocą ♥ Już myśleliśmy, że nic z niej nie będzie a tutaj taki psikus. W tym miesiącu było minimalne uzupełnienie braków, projekt denko nadal trwa więc bezsensownym byłoby kupowanie 5 podkładu czy 3 tuszu do rzęs. Poza tym, czekam na przesyłkę której już nie mogę się niezmiernie doczekać. Mam nadzieję, że jutro albo pojutrze listonosz znów zapuka do moich drzwi, tak jak to było wczoraj.
Jest to produkt odkryty stosunkowo dawno, spełnia swoją rolę, pięknie pachnie. Pisałam już o nim nie raz i pewnie nie raz go również widziałyście u mnie na blogu. Będę chętnie do niego powracała ;)
Pasta jak pasta, ale teraz w Rossmanie jest na nie promocja i za dwie tubki wybranej pasty płacimy jedyne 10,99 zł więc myślę, że się opłaca. Miało ich nie być, ale przy kasie tak ładnie na nas patrzyły, że i one wskoczyły do koszyka.
Z tą firmą miałam dobre jak i złe chwile. Te żele uwielbiam, nie podrażniają, ładnie pachną a co najważniejsze robią to co mają robić. Do tego cena jest powalająca bo jedyne 4,99 zł, więc jeśli jeszcze nie próbowałyście tych żeli to serdecznie Wam polecam ;)
Oczywiście moje zakupy nie mogłyby się obejść bez tego cudeńka. Chyba nie trzeba go już przedstawiać bo każda z Was go doskonale zna ;) Koszt to 4,99 zł więc grosze!
Jak już pisałam przy okazji aktualizacji włosowej, powróciłam do szamponów z SLSami. Używając Babydream moje końcówki były jednak w opłakanym stanie i włosy zaczęły strasznie się plątać tak więc zmieniłam szampon i postanowiłam aplikować na końcówki jedwab. Teraz są one o wiele lepsze, ładniejsze. Jest to moje ente opakowanie i chętnie będę do niego powracała.
Potrzebowałam jakiegoś lakieru do włosów, ten z Isany sprawdza się u mnie nawet nawet trochę skleja włosy ale mi to aż tak nie przeszkadza. Do tego jest teraz na promocji w Rossmanie więc nic innego tylko brać ;)
Czytałam dużo recenzji na jego temat, zarówno tych dobrych jak i tych złych. Postanowiliśmy wypróbować go na własnych skórach, bo niestety jakieś problemy posiadamy i nie ma co się oszukiwać. Marzy mi się skóra gładka jak pupa niemowlaka ale w takie cuda to ja aż nie wierzę. Mam nadzieje, że ten specyfik pomoże ♥ Koszt to ok. 46 zł.
Za oknem piękne słońce, do tego jeszcze mieniący się śnieg i temperatura na minusie, czego chcieć więcej. Kocham takie widoki, takie dni bo od razu chce się żyć, nie wiem jak Wam, ale mi tak. Ewa oczywiście zaliczona, bo jakże by inaczej, teraz zabieram się za malowanie paznokci i smarowanie się samoopalaczem z cichą nadzieją, że może jednak dzisiaj przyjdzie listonoszka :P Do tego minimalne zmiany na blogu i ponowne ćwiczenia ;)
Antyperspirant z Sorayi się u mnie spisuje całkiem dobrze;) z lakierów Isany najlepszy jest ten biały, koniecznie daj znać co sadzisz o Effaclar Duo;)
OdpowiedzUsuńten żel z drobinkami ostatnio kupiłam :). Lubię te biedronkowe żele
OdpowiedzUsuńach przy projekcie denko czasem mi się chce płakać gdy widzę coś co bym z chęcią wrzuciła do koszyka - a tu 3 tusze już w domu leżą do wykończenia :D
OdpowiedzUsuńpozostaje ładnie usupełniać zapasy :D
Ja bardzo chwale sobie effaclar duo :)
OdpowiedzUsuńmnie ta kulka z sorayi nie podchodzi jakoś;) ale lakier wypróbuję! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWedług mnie Sporaya się popsuła ostatnio.
OdpowiedzUsuńświetne zakupy:D
OdpowiedzUsuńno fajne zakupy;)
OdpowiedzUsuńBiosilk z jedwabiem jest świetny! Używałam go jakiś czas temu. ;)
OdpowiedzUsuńMiałam ostatnio te pasty i w sumie nie widziałam jakiegoś specjalnego działania, ale fajna promocja ;) Pozdrawiam, zapraszam na nową notkę :)
OdpowiedzUsuńja zamiast pasty wybielajacej kupilam sobie w koncu paski Crest:)
OdpowiedzUsuń: )
OdpowiedzUsuńchyba przejdę się do Rossmanna to te pasty do zębów;)
OdpowiedzUsuńKiedyś zastanawiałąm się nad tymi kosmetykami BeBeauty, ale ostatecznie odeszłam bez nich :P Jak wykończę moje zapasy to polecę po nie do biedry :P
OdpowiedzUsuńCzekam na wieści o tym ostatnim produkcie bo myślałam o nim ostatnio :)
OdpowiedzUsuńTo dobrze,że lampa uratowana :D
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Effaclar właśnie mi się skończyło :(
OdpowiedzUsuńUżywałam ten żel z BeBeauty ale mi nie podpasował. Za to płyn micelarny super :)
OdpowiedzUsuńA kuleczek antyperspirantów nie lubię - zostawiają takie mokre uczucie
świetne rzeczy :) szczególnie lubię rzeczy od bebeauty bo tanie a skuteczne ;)
OdpowiedzUsuńja też uwielbiam jak jest śnieg i w dodatku jak dziś świeci słońce :) zakupy udane widzę, mam ten sam olejek do włosów biosilk i ostatnio w biedronce myślałam nad tym żelem :)
OdpowiedzUsuńJa to pasty tylko sensodyme...albo elmexy hehe :D nie moge innych :D :) a ten lakier tez czesto kupuje :)
OdpowiedzUsuńpo żel bebeauty zaraz biegnę :D
OdpowiedzUsuńmuszę się wybrać do tej biedronki wreszcie :)
OdpowiedzUsuńDuo mi pomógł, ale teraz używam Avene i muszę przyznać że jest łagodniejszy, nie mam po nim takiego wielkiego wysypu. Zobaczymy jak spisze się po dłuższym czasie ;) Czekan na Twoją recenzję DUO :)
OdpowiedzUsuńja też nie tak dawno kupiłam Effaclar duo i jak na razie szału u mnie nie robi ;/ ale jestem cierpliwa :)
OdpowiedzUsuńWoow jakie recenzje, co do deo z spraya tez wielbilam ale pizniej swedzialy mi pachy id niej! Musialam zmienic :(
OdpowiedzUsuńIii super foty, czekam na ta przesylke ktorej niezmiernie nie mozesz sie doczekac ;) a ja nie moge niezmiernie sie doczekac naglowek w tw wykonaniu ^^ hehe biig thanks ;*
o, mam z sorayi dezodorant ale niebieski :D
OdpowiedzUsuńJedyne co znam z Twoich zakupów to biosilk ;D ale zainteresował mnie także płyn miceralny:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam ten micel i deo z Sorayi :) cuda dwa moje :)
OdpowiedzUsuńnie uzywalam nic :) ten lakier do wlosow kusi :)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu pójść do biedronki po ten żel :) Mimo, że biedronkę codziennie mijam to zawsze zapominam co chciałam tam kupić :D
OdpowiedzUsuńEffaclar Duo bardzo mi pomógł z niespodziankami, a miałam ciężki okres, więc Tobie też powinien pomóc :)
Ja bardzo lubię ten lakier do włosow :)
OdpowiedzUsuńu mnie tez dzis piekne slonko, az chce sie zyc :)
OdpowiedzUsuńEffaclar Duo na mnie podziałał. Miałam straszne grudki na linii żuchwy i zniknęły. Co prawda nie do końca, ale w 80%. Ale i tak jestem bardzo zadowolona. Używam tego kremu rano i wieczorem.
OdpowiedzUsuńłaaa widze nowy design :D ładnie, ładnie ;))
OdpowiedzUsuńoo też by mi się przydało pouzupełniac braki -.- a w portfelu NIC :D
Właśnie słyszałam, że ten płyn micelarny jest boski! Muszę w końcu wybrać się do biedronki i go zakupić :) Pozdrawiam;*
OdpowiedzUsuńmi jedwab z Biosilka dobrze służył przez jakiś czas, a potem zaczął wysuszać :))
OdpowiedzUsuńmi sie strasznie wlosy popsuly po lakierze z tej firmy..-_-
OdpowiedzUsuńżele z biedronki są świetne. tanie i dobre. mam żel micelarny i raczej z niego tak prędko nie zrezygnuję.
OdpowiedzUsuńtez mysle nad powrotem do szamponow z sls, bo po tych bez o dziwo zaczyna swedziec mnie skalp.. jedyne co mnie martwi to ze jak nakladam oleje, to sls spluka cale dobre ktore dzieki nim uzyskam..
OdpowiedzUsuńA ja właśnie uzywam tego żelu do twarzy i jakoś mi zapach nie podszedł, mam ten zielony :)
OdpowiedzUsuńpłyn micelarny z biedronki jest najlepszy! :)
OdpowiedzUsuń