Dziś właśnie przyszła kolej na recenzję jednego z tych produktów o których śniłam nocami ! :D Serio,serio .. Po raz pierwszy zobaczyłam go u Maxineczki i od razu pokochałam miłością bezgraniczną a o czym mowa ? Mianowicie o rozświetlaczu Mary - Lou Manizer z theBalm. Jest to moim zdaniem kultowy produkt i chyba większość z Was o nim słyszała jednak ja postanowiłam dorzucić swoje 5gr ;-)
Egzemplarz ten zamówiłam tradycyjnie na Mintishop wraz z pędzlem Real Techniques który pokazywałam w tej notce. W opakowaniu dostajemy 8,5g produktu a jego cena wynosi ok. 62 zł. Zdaję sobie sprawę, że to trochę sporo jak za tego typu kosmetyk jednak ja jak na razie nie spotkałam się jeszcze z lepszym tego typu produktem i nie żałuję wydajnych pieniędzy.
Jest to prawdziwy rozświetlacz i łatwo jest z nim przesadzić jednak wystarczy odpowiednio zaaplikować go puchatym precyzyjnym pędzlem do blendowania lub palcem i wtedy nie ma obaw ;-) Niewątpliwie plusem tego produktu jest fakt, że nie pozostawia on po sobie żadnych drobinek brokatu - jest tak drobniutko zmielony, że pozostawia na kościach policzkowych przepiękną taflę. Nie osypuje się przy nakładaniu a co najważniejsze, jest strasznie wydajny!!
Opakowanie jest bardzo solidnie wykonane, posiada przydatne lusterko. Designem przypomina trochę opakowania Benefitu jednak mi się to bardzo podoba i chociażby dlatego chętnie po niego sięgam. Czytałam, że ma on tendencję do szybkiego schodzenia ze skóry czego ja osobiście nie zauważyłam, moim mojej przetłuszczającej się skóry trzyma się na kościach policzkowych aż do demakijażu - faktycznie trochę słabnie jednak jest to efekt korzystania z chusteczek czy też bibułek matujących w ciągu dnia ;-) Nie podrażnia skóry, nie zapycha co jest dodatkowym plusem. Mówi się, że przy cerze takiej jak moja nie powinno używać się dodatkowych efektów specjalnych jednak ja nie potrafię się bez niego obejść - ubóstwiam rozświetlenie i nie zrezygnuję z niego! nie ma nawet takiej opcji ;P Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się lekkie pociągnięcie palcem po produkcie.
Skład: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxides CI 77491.
Niestety moja skóra na prawej kości policzkowej chyba nie bardzo lubi rozświetlacze w kompakcie i tworzy tuż przy oku nieestetyczną plamę jednak znalazłam idealne rozwiązanie a mianowicie połączenie rozświetlacza w płynie - highlights z Technic - właśnie z naszą Mary ♥ czego efekt możecie zobaczyć poniżej ;-) Nie zwracajcie uwagi na niedoskonałości cery gdyż zdjęcie było robione stosunkowo dawno a od kiedy zaczęłam kurację z nowymi kosmetykami aptecznymi uległa ona bez wątpienia poprawie z czego jestem niesamowicie zadowolona i z pewnością co nieco o tym wspomnę w osobnej notce.
Plusy:
- opakowanie
- konsystencja
- wydajność
- kolor
- pigmentacja
- wielofunkcyjność
Minusy:
- cena która dla niektórych może być zbyt wysoka
Jak Wam się podoba sławna Mary - Lou ? Znalazłyście swój idealny rozświetlacz czy nie stosujecie tego typu produktów ? ;-)






Zazdroszczę Tobie :P.
OdpowiedzUsuńwygląda ciekawie :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny jest ten rozświetlacz, swego czasu miałam na niego ochotę :)
OdpowiedzUsuńAle potem usłyszałam o Brighten z Revlona i w nim się zakochałam, mam go już u siebie :))
Ładny to fakt, ale ja nie przepadam za rozświetlaczami. Poliki traktuję wyłącznie pudrem brązującym ;)
OdpowiedzUsuńFajny, spróbuj nałożyć trochę pod skórą pod oczami.
OdpowiedzUsuńna skórze wygląda wspaniale :)
OdpowiedzUsuńWygląda przepięknie! Jednak ja nie mam gładkiej buzi i wolę rozświetlecze płynne :)
OdpowiedzUsuńO mamo, cudeńko :D
OdpowiedzUsuńTeż mam na niego ochotę, chociaż mam teraz rozświetlacz z revlona i sądząc po jego ubytku posłuży mi do końca życia :P
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo ładnie ^^
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Słyszałam, słyszałam o nim! :-) cena dość wysoka, ale mogłabym zainwestować! Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)
OdpowiedzUsuńWow wygląda niesamowicie
OdpowiedzUsuńOd dawna mi się marzy :)
OdpowiedzUsuńNiby cena wysoka, ale w porównaniu do wydajności bardzo się opłaca :)
OdpowiedzUsuńmój ulubieniec, zero jakiś wielkich brokatowych dodatków, które często można spotkać
w tego typu produktach tylko piękna tafla :)
nie miałam, ale wypadł super:)
OdpowiedzUsuńOstatnio można było takowy wygrać i żałuję że nie wygrałam ! <3
OdpowiedzUsuńboskie opakowanie, i preentuje sie śwetnie :) przydało by mi się cacko.
ale masz racje trochę drogi jak dla mnie :(
buzi ;*
Jest na mojej liście zakupowej :)
OdpowiedzUsuńnie szkodzi, że już o nim czytałam, ale ja uwielbiam Twoje notki i zdjęcia! :D
OdpowiedzUsuńkoooocham go <3
OdpowiedzUsuńświetnie wygląda :))
OdpowiedzUsuńzbieram się do zakupu od filmiku katosu :)
OdpowiedzUsuńprzepiękny jest, ale niestety trzeba z nim uważać aby nie zrobić sobie krzywdy :)
OdpowiedzUsuńOstatnio coś często zmieniasz design bloga... Na coraz lepszy (:
OdpowiedzUsuńwow jakie rozświetlenie;) Ja preferuję w delikatniejszych rozświetlaczach
OdpowiedzUsuńWow, super wygląda:) Ja rozświetlaczy nie używam, bo mam wrażenie, że i tak wystarczająco się swiecę :P. Ale marzy mi się bronzer z The Balm!
OdpowiedzUsuńPiękny, rzeczywiście robi efekt tafli na twarzy <3
OdpowiedzUsuńładnie prezentuje się na twarzy
OdpowiedzUsuńnie spotkałam się z tym kosmetykiem jeszcze;)
OdpowiedzUsuńPiękny chciałabym kiedyś omacać ;)
OdpowiedzUsuńAch śnie o nim śnie ;)
OdpowiedzUsuńMoje kosmetyczne marzenie... :)
OdpowiedzUsuńo jacie ten rozswietlacz ma extra pigmentacje!
OdpowiedzUsuńMam go, ale z paletki The Balm Balm Jovi, tam występuje pod nazwą Solid Gold :)
OdpowiedzUsuńglamdiva.pl
Genialnie wygląda na Twojej twarzy :)
OdpowiedzUsuńŚliczny efekt!
OdpowiedzUsuńmarzę o nim :)
OdpowiedzUsuńZAZDROSZCZĘ !
OdpowiedzUsuńPiękny jest! Obmacałam już tester i coś czuję, że przy jakiejś większej okazji się skuszę :)
OdpowiedzUsuńabsolutnie cudowny :> chcę go !
OdpowiedzUsuńnie słyszałam o nim wcześniej, ale wygląda ciekawie :)
OdpowiedzUsuńnie znam się na takich specyfikach. :D
OdpowiedzUsuńNo opakowanie jest bardzo ładne, strasznie lubię motywy pin up up w kosmetykach :) No i samo produkt, potwierdzam, bajka :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny ten rozświetlacz,ja używam perełek z P2 i chyba nigdy ich nie zużyję ;)
OdpowiedzUsuńmuszę go mieć! super efekt :)
OdpowiedzUsuńmam swój ulubiony rozświetlacz, ale ten daje całkiem podobny efekt, super;)
OdpowiedzUsuńkocham całym sercem <3
OdpowiedzUsuńwstyd się przyzać, ale nigdy o nim nie słyszałam, efekt jest świetny, bardzo bym go chciała:)
OdpowiedzUsuńteż go mam! :) od niecałego tygodnia i już się z nim bardzo polubiłam. Lubię go używać też jako cień do powiek, niesamowicie opalizuje. Świetnie urządzony blog i dobre zdjęcia! :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńParę dni temu poczułam potrzebę, by w końcu zacząć używać rozświetlacza. Tak więc rozpoczęłam poszukiwania, ale z pewnością z niższej półki cenowej niż powyższy kosmetyk. Nie wiem, jak się będę czuła w rozświetlaczu, więc na początek nie chcę szaleć i inwestować sporej kasy. :)
OdpowiedzUsuńNie używam rozświetlaczy. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam!!!
OdpowiedzUsuńZakochałam się ;)
OdpowiedzUsuń