Czerwiec już za nami więc postanowiłam pokazać Wam produkty które niesamowicie zachwyciły mnie pod względem kolorystycznym jak i działania ;) Znalazły się w nich między innymi produkty do pielęgnacji, kolorówka jak także pędzel przed którym dość długo się wzbraniałam - jeśli jesteście ciekawe, co mam Wam do przekazania na temat każdego z nich, zapraszam dalej ;-))
Podczas mega promocji w SuperPharm udało mi się kupić sławne serum nawadniające Dermedic za jedyne 25 zł. Jest to pierwszy tego typu produkt w mojej pielęgnacji, pokochałam go od razu i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez jego użycia. Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład - dzięki niemu moja skóra powróciła na dobrą drogę ;)) Po wizycie u dermatologa mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej! ;)
Jak wszystkie doskonale wiemy, oglądanie filmików na youtube uzależnia ale także odchudza portfel w zastraszającym tempie - zamieniłam drogeryjne toniki na wodę różaną która nie kosztuje więcej niż 10 zł. Początkowo bałam się jej zapachu, gdyż nie przepadam za stricte różanymi zapachami jednak ten jestem w stanie znieść i mogę powiedzieć, że nawet mi się podoba ;)) Świetnie koi moją skórę, usuwa uczucie ściągnięcia.
Odkąd pamiętam, nie byłam ogromną fanką całych rzęs na pasku - można je przycinać, wiem - jednak odkąd kupiłam pierwszą parę porówek Adrell 318 przepadłam - zakochałam się na zabój. Polecam wszystkim dziewczynom, które chcą w subtelny sposób podkreślić zewnętrzny kącik ;)
Jedynym pędzlem, jaki znalazł się w ulubieńcach jest Hakuro H13 i jak wcześniej wspomniałam długo wzbraniałam się przed jego zakupem z racji dużej ilości niepochlebnych opinii na jego temat. Dziewczyny skarżyły się głównie na straszne wypadanie włosia - u mnie na szczęście od samego początku wypadły może 2 i do tej pory cisza - aby nie zapeszyć! ;)) Jest uniwersalny, nadaje się zarówno do bronzera, różu jak i rozświetlacza, fajnie nakłada puder pod oczami. Za cenę 26 zł polecam gorąco ;)
Podczas promocji w Rossmannie na -49 % nie udało mi się już zdobyć prasowanego pigmentu lOreal Color Infallible w wymarzonym odcieniu 002 hourglass beige jednak podczas jednej z wizyt moim oczom ukazała się cena na do widzenia i ostatnia sztuka tego właśnie koloru - moja radość była ogromna. Ma on przepiękny złoty kolor który może nam również posłużyć jako rozświetlacz ( o tej propozycji pojawi się oddzielny post ).
Promocja w Rossmannie o dziwo ostatniego tygodnia obejmowała również sławną odżywkę do rzęs Long 4 Lashes - byłam pewna, że nie została dla mnie już żadna sztuka gdyż uderzyłam do sklepu godzinę przed zamknięciem jednak byłam miło zaskoczona gdyż stało jeszcze kilka opakowań ( teraz żałuję, że wzięłam tylko jedno ). Cudo które uratowało moje rzęsy przed klęską! Zaczęły one niesamowicie wypadać, kruszyć się i żaden tusz nie był w stanie mi pomóc - po 3 miesiącach użytkowania jestem strasznie zadowolona i na pewno nie będzie to moje ostatnie opakowanie ;)) - efekty niebawem na blogu.
Długo myślałam nad zakupem bronzera a w sumie to różu z Nyxa w kolorze Taupe - jest to fantastyczny, chłodny odcień który niestety nie będzie dla każdego. U mnie sprawdza się idealnie dlatego też często po niego sięgałam ostatnimi czasy - zasłużone miejsce w ulubieńcach! :)) Jeśli wahacie się nad jego zakupem to gorąco polecam.
Róż z Maca w odcieniu Warm Soul to mój ulubieniec ever - posiadam go od pół roku a dopiero teraz ujrzałam jego magiczny wygląd na policzkach. Świetnie napigmentowany jednak nie można nim zrobić sobie plam - jeśli szukacie czegoś w fajnym odcieniu i niesamowicie wydajnego to polecam właśnie ten ;)
Cień Essence z limitowanyki Cookies & Cream w kolorze 02 macaron, c'est bon! to mój must have codziennego, lekkiego makijażu. Fantastycznie rozświetla spojrzenie, kosztuje niewiele - można go jeszcze dostać w sklepach internetowych, nie wiem jak jest z dostępnością w Naturze.
Tak samo jest z cieniem z limitowanej edycji Beach Cruisers w przepięknym brzoskwiniowym kolorze ożywi każdy makijaż ale także świetnie sprawdza się jako róż na policzki. Również jego niewielka cena przemawia na korzyść :))
Dość długo szukałam tuszu idealnego, kilka z nich było bliskich ideałowi jednak tusz Essence LASH mania reloaded okazał się strzałem w dziesiątkę. Podkreśla moje rzęsy w bajeczny sposób - polecam. Nie skleja ich, wydłuża, przy dwóch warstwach pogrubia.
Jako ostatni w ulubieńcach znalazł się produkt Sache Vite - na jego temat czytałam różne opinie, postanowiłam wypróbować sama i odkąd go posiadam nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez jego użycia. Faktycznie, potrafi nieestetycznie ściągnąć lakier na końcówkach jednak trzeba do niego umiejętnie podejść i ten niepożądany efekt znika ;))
Dajcie znać czy używałyście tych produktów i jak spisywały się w Waszym posiadaniu ? :))
PS. Możecie polecić mi jakiś dobry peeling enzymatyczny do cery wrażliwej ? ;))


też szukam dobrego peelingu enzymatycznego, ale do cery mieszanej :p
OdpowiedzUsuńW Avon jest nowa seria z Planet Spa peelingów enzymatycznych GOMAGE
Usuńmam ten pędzel z Hakuro i na początku to byl moj ideal do konturowania, jednak od momentu jak dostalam w swoje rece pedzel z Real Techniques poszedł w odstawke... jednak powrocilam do niego i uzywam do nakladania pudru pod oczy :) Do dzis jak go piorę to puszcza farbe i gubi male pojedyncze wlosy ;/
OdpowiedzUsuńReal Techniques są cudowne jednak chodziło mi bardziej o ten kształt i rozmiar ;))
UsuńLong 4 lashes w Rossmanie? I ja o tym nie wiedziałam? :/ Oj zła ze mnie blogerka ;) Ile kosztowała?
OdpowiedzUsuńW promocji kosztowała jakieś 45 zł a tak to koło 80 zł. ;-))
UsuńSpróbuj koniecznie peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych na e-naturalne :-) ja kupiłam teraz wodę z Dabur, pierwszy raz odkad ma konserwanty. Zobaczymy, jak się sprawdzi.
OdpowiedzUsuńBędę musiała się za nim rozejrzeć ;)
UsuńFajne kosmetyki, żadnych nie próbowałam:)
OdpowiedzUsuńTak się składa, że akurat nie miałam żadnego z kosmetyków od Ciebie. Chociaż kolorowka z natury kusiła ;)
OdpowiedzUsuńPolecam wszystkie w takim razie! ;))
Usuńchciałam bardzo ten róż z catrice ale go już nigdzie nie znajduje :/
OdpowiedzUsuńW drogeriach internetowych można go dostać ;))
UsuńTo serum kusi mnie na blogach ogromnie :))
OdpowiedzUsuńWięc nie pozostaje nic innego jak tylko je wypróbować! :)
Usuńwoda różana ochhh <3
OdpowiedzUsuńBardzo polubiłam się z tym serum z Dermedica :) Muszę się w końcu skusić na wodę różaną :)
OdpowiedzUsuńRównież polubiłam to serum jednak bliżej mu już do denka :((
Usuńciekawi Ci Twoi ulubieńcy, niestety żadnego nie znam :)
OdpowiedzUsuńHmm, ciekawa jestem tuszu:) Kusi mnie na blogach Seche (wykańczam SH), a do rzęs lubię odżywki FEG. :)
OdpowiedzUsuńZ peelingów mogę polecić te saszetkowe: Lirene i Bielendę. Krzywdy nie robią, a działają, jednak nie daje to aż takiego efektu jak tradycyjny mechaniczny peeling :)
Niestety u mnie te peelingi wiele nie zdziałały a przy wypryskach stosowanie mechanicznego peelingu to zabójstwo :((
UsuńFajne kosmetyki ;)
OdpowiedzUsuńPolecam wszystkie! :)
UsuńChciałam wypróować to serum, ale w sieci przeczytałam raczej kiepskie opinie i w końcu nie kupiłam. Też mam zamiar stosować wodę różaną. :)
OdpowiedzUsuńNo co Ty? kiepskie opinie? :P Fakt faktem nie każdemu przypasuje to samo więc warto testować ;)
UsuńPewnie, może kiedyś się skuszę, gdy będzie w promocji. :)
UsuńCienie z Essence wyglądają ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńzawsze chciałam sobie doczepić rzęsy, ale jakoś nie miałam okazji ;)
OdpowiedzUsuńPolecam je nawet na dzień :)
UsuńSporo ich :). Mam to serum Dermedic, lubię je.
OdpowiedzUsuńCzyli jesteśmy dwie ;)
UsuńSeche Vite jest świetny :)
OdpowiedzUsuńOjj tak! ;)
UsuńSuper fajne kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
U mnie z tym pędzelkiem jest tak, że jest dla mnie idealny do bronzera. Jednak jego wadą jest to, że po półtora roku używania nadal gubi włoski, a na dodatek strasznie się łamią i zostają na twarzy. No i niestety nadal puszcza farbę.. :(
OdpowiedzUsuńOby u mnie tak szybko się to nie stało! :(
UsuńWoda różana, odzywka do rzes i Taupe z Nyxa to moi wielcy ulubieńcy ;) A serum z Dermedic dopiero zaczynam uzywac , ale jest calkiem fajne ;)
OdpowiedzUsuńMoje niestety już się powoli kończy jednak w zapasach czeka jeszcze serum Bioliq ;))
UsuńSkusiłaś mnie tymi rzęsami :) Chociaż nie wiem czy mogłabym się przestawić z tych na pasku na takie. Moje ukochane to Ardell Natural.
OdpowiedzUsuńDla mnie z rzęsami na pasku jest dużo zabawy a że odżywka pomogła mi wyhodować dłuższe rzęsy mogę pozwolić sobie na połówki ;-)
Usuńrzęsy już kupuję chyba rok... , nadal niekupiłam ale skuszę się tego lata na nie :).
OdpowiedzUsuńPędzelki z Hakuro uwielbiam :D
Pozdrawiam
Kup koniecznie i daj znać! ;)
UsuńMam Seche Vite i też je kocham!:) tak samo jak prasowany pigment z L'oreal i serum Dermedic! :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa efektów tej odżywki do rzęs :)
OdpowiedzUsuńNie używałam Twoich ulubieńców. Może kiedyś wpadną w moje łapki ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wodę różaną i odżywkę do rzęs L4L , u mnie zdziałała cuda :)
OdpowiedzUsuńJa mam Hakuro H14 i sobie chwalę :) Szkoda że nie udało mi się kupić tej odżywki do rzęs bo bardzo by mi się przydała :)
OdpowiedzUsuńdlaczego uważasz że taupe nyx nie będzie dla każdego?
OdpowiedzUsuńPonieważ mogą z niego wychodzić szaro-fioletowo-czerwone tony co nie koniecznie jest u każdego pożądane ;)
Usuńwodę różaną znam tylko z Bielendy ;) może też się zaopatrzę :)
OdpowiedzUsuńsporo tych ulubieńców:)
OdpowiedzUsuńCzekam by zobaczyć Twoje efekty po serum do rzęs. Seche Vite też pokochałam.
OdpowiedzUsuńLubię Seche Vite :-)
OdpowiedzUsuńObecnie używam Long for Lashes i efekty coraz bardziej mnie zaskakują;)
OdpowiedzUsuńnoż kurczę nie posiadam żadnego kosmetyku ! :)
OdpowiedzUsuńteż nie lubię tego specyficznego różanego zapachu... wiem o czym mówisz, dobrze, że ten Ci się sprawdza ;)
mamy inne upodobania czerwcowe
serum z Dermedic bardzo mnie ciekawi i już niedługo zacznę go używać :)
OdpowiedzUsuńO przypomiałaś mi o tym, że mam zakamuflowaną wodę różaną (czuję, że rymuję uehehe :D) generalnie to jestem na etapie poszukiwania bronzera i eyelinera idealnego. Co prawda zamówiłam sobie liner Kryolan i się nie mogę doczekać aż mi go prześlą :D co do pędzli - czekam na dwa. Do kresek i do różu/bronzera, oba Hakuro - moje pierwsze takie "prawdziwe" pędzle xD
OdpowiedzUsuń