Weekendowy wyjazd totalnie mnie rozleniwił jednak z racji rozpoczynającego się kolejnego miesiąca chciałabym Was zaprosić na mini projekt denko - dlaczego mini ? bo uważam, że jak na moje możliwości jest tego stosunkowo niewiele jednak może to być spowodowane znaczną ilością rozpoczętych nowych produktów ;-) Jeśli jesteście ciekawe, co takiego mogło znaleźć się w moich skromnych zużyciach - zapraszam dalej ;)
- Farba Joanna - 222 Dziki kasztan - są one już u mnie standardem jednak w tym miesiącu pomimo odrostów i bardzo spranego koloru postanowiłam, że dam im odpocząć - zobaczymy jak długo wytrzymam. Niech Was nie przestraszy spora ilość opakowań gdyż po rozjaśnianiu kolor bardzo szybko się wypłukuje :-)
- Body milk Bernard Cassiere - o tym produkcie więcej możecie poczytać tutaj ;-)) - niesamowicie wydajny.
- Bioaktywny tonik Lirene - szersza recenzja znajduje się tutaj - osobiście go nie polecam ;-) A dlaczego ? przede wszystkim za jego znikomą wydajność.
- Nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała Oeparol - jego recenzję również możecie przeczytać tutaj ;)
- Lakier Got2be Schwarzkopf - zdradziłam go tym razem z Pantene i to był błąd bo niesamowicie skleja mi włosy, ten zaś pięknie pachniał i jako tako utrzymywał to co chciałam ;)
- Żel pod prysznic Finale - można go dostać w Lidlu za śmieszne pieniądze, pięknie pachnie, ma konsystencję galaretki - polecam wypróbować ;-)
- Maskara Essence LASHmania Reloaded - jeden z lepszych tuszy jakich używałam o ile nie najlepszy ;) Świetnie współpracuje z moimi " nowymi " rzęsami - nie skleja ich, nie osypuje się w ciągu dnia, ładnie je podkreśla i za cenę ok. 15 zł czego chcieć więcej ;))
- Serum do rzęs L'biotica - używałam go głównie jako baza pod właściwy tusz, jako serum nie zdziałało u mnie kompletnie nic ;) Ani nie wydłuża, ani nie pogrubia ani nie zagęszcza.
- Dezodorant w kulce Soraya - comiesięczny bywalec w projekcie, polecam ;)
- Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów Equilibra - wykorzystałam próbkę którą dostałam od Weroniki zaś pełnowymiarowe opakowanie stoi i czeka na swoją kolej ;) Włosy po jej zastosowaniu były niesamowicie miękkie i lejące ale czy zyskały na objętości ? to stwierdzę po dłuższym czasie.
- Tygodniowa kuracja pielęgnacyjna w ampułkach Rival de loop - piękny zapach, super działanie za niewielkie pieniądze ;)) Jest to moje 3 zużyte opakowanie, kolejne już czeka ;)
- Balsam do ust Carmex - od lat stosuję wersję wiśniową która najbardziej mi odpowiada, jest to wybawienie dla moich poskubanych, często przesuszonych ust ;)
Stosowałyście któryś z tych produktów ? Jak się u Was sprawdzał ? ;)

Wiśniowy Carmex to moja ulubiona wersja :) Chociaż inne też są niczego sobie ;)
OdpowiedzUsuńInnych nie testowałam jednak nie ciągnie mnie do nich :P
UsuńJa miałam tylko Carmexa, ale w wersji truskawkowej :) jakoś ten zapach nie do końca mi się podobał, wolę wersję standardową :)
OdpowiedzUsuńnie lubię farb z Joanny :) sporo zużyć :)
OdpowiedzUsuńDlaczego nie lubisz? :)
UsuńDobrze wspominam farby Joanny, natomiast reszta produktów jest mi obca. ;)
OdpowiedzUsuńJak na złość kompletnie nie znam żadnego kosmetyku :) Chociaż odżywkę aloesową mam w planach zakupowych :)
OdpowiedzUsuńMoja czeka na swoją kolej ;-)
UsuńNiestety znam tylko Carmexa... Ciekawi mnie natomiast tusz :D
OdpowiedzUsuńTusz jest rewelacyjny - polecam! ;)
UsuńSpore zużycie ja już nie farbuje włosów od 3misięcy;) Niestety w sierpniu jestem zmuszona bo mam dwa wesela;p I trzeba jakoś wyglądać
OdpowiedzUsuńU mnie na szczęście żadna presja nie występuje więc spokojnie mogę dać im na razie odpocząć ;)
UsuńNie miałam nic z tych rzeczy w sumie :o
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
może jesienią wypróbuję sobie odcień dziki kasztan, wczoraj w polo markecie kupiłam 2 farby blond perłowy
OdpowiedzUsuńMnie do blondu na szczęście już nie ciągnie - bardziej w chłodniejsze brązy chociaż ten też nie jest zły, gdyby nie moje łaty po kąpielach rozjaśniających :(
UsuńHaj jedyne co kiedys uzywalam z tej listy, jest farba Joanna. Teraz uzywam tylko farb Revlonu
OdpowiedzUsuńI jak Revlon wypada na tle farby Joanny? :)
UsuńMiałam jedynie tonik od Lirene ;)
OdpowiedzUsuńDokładnie tą samą wersję? Jak się sprawdzała? :)
Usuńnic nie znam :o
OdpowiedzUsuńmialam tylko próbkę tego carmexa, strasznie się z nim nie lubiłam..
Oo proszę, a to dlaczego? ;)
UsuńJa z tych rzeczy używałam tylko Carmexu.
OdpowiedzUsuńI jak się u Ciebie sprawdzał? :)
UsuńNie ma źle :) ładny kolor z joanny :)
OdpowiedzUsuńPiękny jest - to fakt! ;)
UsuńJa mam Carmex z zieloną herbatą i jak dla mnie jest tragiczny. Po doświadczeniach z nim nie wiem czy zdecyduję się na inną wersję.
OdpowiedzUsuńJa jestem wierna wersji wiśniowej i niech tak zostanie ;))
UsuńNie znam żadnego produktu z Twojego denko:(
OdpowiedzUsuńkiedyś używałam tej farby, ale okropnie popaliła mi włosy przed dłuzsze stosowanie i juz długo jej nie używam..
OdpowiedzUsuńU mnie niestety albo i stety jako jedyna trzyma się dłużej niż tydzień ;)
UsuńCarmex lubię chociaż teraz mam inne pomadki do ust :)
OdpowiedzUsuńMam ten jedwab do ciała z Oeparolu :). Odżywka do rzęs u mnie zadziała. Wydlużyła trochę i wzmocniła rzęsy :).
OdpowiedzUsuńI jak się sprawdza ten jedwab? :)
Usuńten carmex najlepszy! ;)
OdpowiedzUsuńWiolka-blog KLIK
Sie wie! ;)
Usuńznam tylko serum do rzęs z L'biotici :)
OdpowiedzUsuńten żel pod prysznic pachnie cudownie ♥
OdpowiedzUsuńOjj tak, pachnie obłędnie! ♥
Usuńgratuluje zużyć:)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
Usuńja Carmex męczę i nie mogę wykończyć całkowicie ;)
OdpowiedzUsuńFakt, długo się go zużywa :P Jaką masz wersję?
UsuńUżywałam serum z L'biotica u mnie zagęszcza rzęsy oraz brwi - brwi to nawet ładnie na nim odchodowałam:)
OdpowiedzUsuńCiesze się w takim razie, że Ci pomogło ;))
UsuńNie znam Twoich kosmetyków ale denka gratuluje ;)
OdpowiedzUsuńNic a nic? Kompletnie? :P
Usuńtusz z essence mam i uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńJa swoje pierwsze opakowanie kupiłam po długich poszukiwaniach zaś drugie - wygrane u Ciebie czeka na swoją kolej ;))
UsuńTwoje włosy to mają ciężko- tyle farb :p
OdpowiedzUsuńAjj tam zaraz ciężko! :P nie przesadzajmy ;))
UsuńBardzo lubię ampułki Rival de loop :)
OdpowiedzUsuńW takim razie jest nas dwie ;))
UsuńOj, wcale nie jest tego tak mało :) Powiedziałabym nawet, że całkiem przyzwoicie ;) Powiem szczerze, że jeszcze nie miałam żadnego z tych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńNaprawdę ? ;o oo proszę!
UsuńMiałam jedwab do ciała i był całkiem ok :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, był całkiem ok jednak szału nie robił :PP
UsuńOj, zdecydowanie daj odpocząć włosom, trzy farby w miesiącu! Lepiej może spróbuj czegoś podtrzymującego kolor. Za mną chodzi znów ściąganie koloru/rozjaśnienie włosów i zmiana kolorów, ale szybko sobie przypominam ile z tym zachodu...
OdpowiedzUsuńJak na razie zostaję przy tym kolorze, który mam obecnie chociaż włosy jeszcze są w łaty - przetrzymam trochę i znów wrócę do farbowania :PP Co racja to racja - trochę zachodu ze ściąganiem koloru jest ;))
UsuńJa obiecałam sobie, że jak w końcu zrzucę nadprogramowe kilogramy, to znajdę jakąś naprawdę dobrą fryzjerkę i w końcu zmierzę się z moim wieloletnim marzeniem - zobaczyć jak to jest mieć włosy w karmelowym blondzie :)
Usuńnie napisałaś nic o got2b (chyba,że ja przeoczyłam:D), a szkoda, bo go właśnie kupiłam i po 1 użyciu jeszcze nie wiem co o nim sądzić:)
OdpowiedzUsuńTak się kończy pisanie posta o 5 nad ranem, już uzupełniłam ;-))
UsuńUbostwiam firme oeparol!:)
OdpowiedzUsuńCo Cie tak urzekło ? ;))
UsuńNiczego z tych produktów jeszcze nie miałam, ale bardzo lubię kosmetyki do twarzy od Lirene :)
OdpowiedzUsuńGratuluję zużyć ;) muszę spróbować ten lakier Got2Be :)
OdpowiedzUsuńDla mnie Carmex wiśniowy to jedna wielka pomyłka, nigdy do niego nie wrócę, nie odpowiada mi. :P
OdpowiedzUsuńja nie miałam dosłownie nic z tych kosmetyków :P
OdpowiedzUsuńTaki sam dezodorant z Sorai sobie kupiłam, choć na razie muszę zużyć poprzedni (również z tej firmy) :)
OdpowiedzUsuńI znów bardzo fascynuje mnie Equilibra :) Chyba niedlugo wypuszczę się na polowanie :D
OdpowiedzUsuń