Wczoraj pojawił się post z ulubieńcami czerwca w którym to znalazł się cień z limitowanej edycji Essence Cookies & Cream w kolorze 02 macaron, c'est bon!- jest on na tyle dobry żeby nie powiedzieć bardzo dobry że postanowiłam poświęcić mu oddzielny post ;) Jeśli jesteście zaiteresowane, zapraszam dalej →
Słowa producenta :
Cień do powiek ESSENCE z limitowanej kolekcji Cookies&Cream. Delikatna tekstura pozwoli wyczarować wspaniały lśniący makijaż oczu w kolorach karmelu, różu i brązu. dostępny w 3 odcieniach:01 so hot, donut!, 02 macaron, c'est bon! oraz 03 last night a cookie saved my life.
Cena / pojemność / dostępność:
Za pojemność 1,5g płacimy ok. 12zł więc nie jest to wygórowana cena za tak dobrej jakości cień. Byłam w szoku, że firma Essence wypuściła coś tak dobrego - wiadomo jednak, że każdej marce zdarzają się zarówno perełki ale także i buble. Z racji, że jest to edycja limitowana nie wiem, czy dostaniecie je jeszcze w szafach Essence jednak polecam zamawiać je w sklepach Internetowych - swój egzemplarz posiadam z Mintishopu.
Opakowanie / konsystencja:
Opakowanie jest standardowe jak we wszystkich tego typu cieniach - okrągłe, plastikowe zamykane na zatrzask. Jego kolor podchodzi pod pudrowy róż zaś konsystencja natomiast jest niezwykle satynowa, przyjemna w dotyku co nie ujmuje jej świetnego napigmentowania. Jest to cień stricte rozświetlający z mikroskopijnymi drobinkami, lekko perłowy jednak nieporównywalny do sławnego rozświetlacza Mary Lou-Manizer z theBalm o którym pisałam tutaj ;-)
Moja opinia:
Przyznam szczerze, że nie rozglądałam się zbytnio za nim po drogeriach w których znajdują się szafy Essence - powiem więcej, nic konkretnego nie interesowało mnie z tej kolekcji jednak podczas robienia zakupów przez Internet przyjrzałam się jemu bliżej. Poszukałam swatchy, czytałam co nieco na tego temat i po krótkiej chwili dodałam do koszyka. Jakież było moje zaskoczenie kiedy wykonałam nim pierwszy makijaż - oko stało się niezwykle rozświetlone, promienne. Dość często gości on teraz na moich powiekach, zwłaszcza przy makijażu dziennym jednak sprawdza się również do rozświetlania wewnętrznych kącików, pod łuk brwiowy może być zbyt nachalny. Zazwyczaj nie kupuję pojedynczych cieni ale ciesze się, że zdecydowałam się właśnie na ten kolor ;-))
Co sądzicie o tego typu cieniach? Często zaopatrujecie się w pojedyncze cienie czy raczej stawiacie na palety? ;-)


Śliczny kolorek ;)
OdpowiedzUsuńIdealny do rozświetlania wewnętrznego kącika oka;) Nie miałam go ale bardzo mi się podoba efekt;)
OdpowiedzUsuńCudnie wygląda!
OdpowiedzUsuńMiałam ochotę na wszystkie 3 cienie z tej serii ale się powstrzymałam :)
Bardzo ładny kolor :) Jeśli mowa o kupowaniu cieni, to staram się wybierać palety, choć zdarza mi się sięgać po pojedyncze , jeśli są naprawdę ładne/ciekawe :)
OdpowiedzUsuńKuszące :)
OdpowiedzUsuńja się tak z reguły nie maluje, i mam podobne jasne cienie, ale naprawdę kusząca jest ta recenzja,
a i te zdjęcia...
ahh
love it.
Lubię takie ciebie. Użyłabym go nawet jako rozświetlacza :D.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na rozdanie :).
Właśnie o tym samym myślałam :)
UsuńCudny kolorek :))
OdpowiedzUsuńMa piękny kolor :) Najczęściej kupuję palety ale na ten bym się skusiła ;)
OdpowiedzUsuńAmazing ;) A zazwyczaj kupuję pojedyncze cienie, po prostu paletki rzadziej do mnie przemawiają :(
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. Bardzo fajna pigmentacja. :)
OdpowiedzUsuńCiekawy kolor :) Ja zazwyczaj na cienie z Essence nie zwracam uwagi.
OdpowiedzUsuńpiękny kolor :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny :-)
OdpowiedzUsuńja mam dużo pojedynczych cieni i ani jednej większej paletki :p
OdpowiedzUsuńwidzę, że na dłoni wpada bardziej w róż a sądziłam po obejrzeniu pierwszego zdjęcia, że będzie bardziej brzoskwiniowo-złoty
OdpowiedzUsuńU mnie tej limitowanki w sklepie nie było nawet, bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny i uniwersalny kolorek oprócz rozświetlenia oka widzę że może być po prostu rozświetlaczem na kości policzkowe! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam cię na moje rozdanie kosmetyczne z nowościami:
http://katarzynaszary.blogspot.com/2014/07/rozdanie.html
Bardzo ładny odcień, ale mam już podobne w swoich zbiorach :)
OdpowiedzUsuńśliczny jest!
OdpowiedzUsuńTaki se :D Nie wiem czemu ale jakoś trudno mnie skusić jakimiś cieniami ;)
OdpowiedzUsuńfajny kolorek, ale ja bym się nie skusiła, bo mam już podobne w jakichś większych paletkach:)
OdpowiedzUsuńŚliczny jest :). W sam raz do dziennych makijaży :)
OdpowiedzUsuńskusiłabym się na niego, bardzo ładnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńzastanawiałam się na nim ostatnio :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie uniwersalne kolory, ten wygląda naprawdę apetycznie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie.
http://www.hushaaabye.blogspot.com
Ładny:) ja wole palety:)
OdpowiedzUsuńCudny kolor, bardzo mi się spodobał :)
OdpowiedzUsuńŚliczny ocień, idealny na całą powiekę :D
OdpowiedzUsuń