Jeszcze przed tym, jak zaczęłam korzystać z dobroczynnej właściwości wody różanej w drogeriach szukałam przeróżnych toników i takim oto sposobem sięgnęłam po Lirene nawilżająco-oczyszczający polecany przez większość blogerek i vlogerek ;) Pisałam wcześniej o bracie bliźniaku - ale nie do końca - z serii selected nature, czy okazał się podobnym? ;)
Od producenta:
To właściwy kosmetyk dla każdego rodzaju cery, która wymaga głębokiego nawilżenia i odświeżenia. Tonik usuwa pozostałości makijażu, przywracając skórze twarzy naturalną równowagę kwasową. Sprawia, że staje się ona miękka w dotyku i odpowiednio przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Odpowiedni dla cery w każdym wieku. Dla wieku: 20-60+.Zawarty w formule aktywny ekstrakt z ogórka w połączeniu z wyciągiem z aloesu doskonale nawilża, delikatnie chłodzi i rozjaśnia naskórek. Połączone działanie obu składników intensywnie nawilżając naskórek, zapobiega przesuszeniu zewnętrznej warstwy skóry i likwiduje uczucie `ściągnięcia`. Aloes dodatkowo łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację naskórka oraz działa wygładzająco. Alantoina przywraca naskórkowi aksamitną gładkość i miękkość. Ekstrakt z lipy głęboko oczyszcza, kondycjonuje i poprawia oddychanie komórkowe. Skóra twarzy odzyskuje witalność i blask, staje się gładka i aksamitna w dotyku. Oczyszczoną skórę twarzy i szyi przetrzeć wacikiem nasączonym tonikiem. Stosować dwa razy dziennie przed nałożeniem kremu Lirene, dopasowanego do potrzeb skóry.
Skład:
Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Gel, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Disodium EDTA, Ethoxydiglycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Propylene Glycol, Triethanolamine, Butylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extract, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionon.
Cena / pojemność / dostępność:
Tonik ten dostępny jest w większości drogerii ale także supermarketach więc problemu z jego zdobyciem nie powinno być. Posiada standardową pojemność 200ml za którą musimy zapłacić do 15zł co moim zdaniem jest niezbyt wygórowaną ceną ;)
Opakowanie / dozowanie / konsystencja:
Opakowanie jak w przypadku poprzedniego toniku tej firmy jest wykonane z porządnego plastiku o przezroczystej barwie dzięki której widzimy ile kosmetyku jeszcze zostało. Zamyka się na standardowy klik zaś przez dziurkę do dozowania wydobywa się odpowiednia ilość płynu którą w zależności od potrzeb możemy dozować. W przypadku toników możemy mówić z tego co wiem o dwóch konsystencjach - płynnej, wodnistej oraz żelowej, Lirene zalicza się do pierwszej grupy standardowych toników ;)
Zapach:
O wiele bardziej przyjemny a niżeli we wcześniej wspominanym. Ze względu na ekstrakty z ogórka i lipy oraz wyciągu z aloesu zapach zdecydowanie możemy zaliczyć do tych orzeźwiających - wyraźnie wyczuwalny jest ogórek który przypomina tonik z Ziaji - namiętnie używany swego czasu ;) Jeśli również jesteście fankami orzeźwienia rano będzie on idealny ;-)
Wydajność:
Nie wiem jak to jest i od czego to zależy ale ta wersja była ze mną zdecydowanie dłużej i na jego wydajność nie mogę narzekać - dozowałam go tak samo jak w przypadku poprzednika. W tym przypadku możemy mówić o dobrych 2-2,5 miesiącach ;) Pod tym względem zdobył u mnie ogromnego plusa.
Moja opinia:
Tonik ten świetnie odświeżał moją twarz po nocy oraz dawał ukojenie po różnego rodzaju maskach, peelingach czy żelach oczyszczających zwłaszcza wtedy, gdy była niesamowicie ściągnięta ;) Orzeźwiający zapach zachęcał do jego używania a nie wręcz przeciwnie odpychał. Jest bardzo wydajny dzięki czemu za niewielkie pieniądze możemy cieszyć się ze świetnego produktu przez dłuższy okres czasu. Na wizażu również zbiera wysokie noty bo aż 4.51/5 z 61 opinii. Jeśli miałabym wybierać pomiędzy dwoma tonikami ukazanymi na pierwszym zdjęciu z pewnością ponownie sięgnęłabym po zieloną wersję ;) Według producenta obok świetnego oczyszczania ma on za zadanie sprawić aby nasza skóra była miękka w dotyku i odpowiednio przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych z czym się mogę zgodzić, mimo mojej tłustej cery radził sobie z nadmiarem sebum znakomicie. Gdyby nie fakt oczarowania przez wodę różaną z pewnością sięgnęłabym po niego jeszcze raz ;-)) Jeśli nie miałyście styczności serdecznie polecam ten tonik o ile nie przeszkadza Wam gliceryna na drugim miejscu w składzie :)
Używacie toników drogeryjnych czy może hydrolatów? :)
Dajcie znać jeśli miałyście do czynienia z tym tonikiem.
ja nigdy nie miałam toników z Lirene :)
OdpowiedzUsuńNigdy go nie miałam. Może kiedyś wpadnie w moje łapki :)
OdpowiedzUsuńBardzo go lubię, teraz też stoi na mojej półce, ostatnio poluję na nowość tonik wybielający 3w1 Lirene, ale nie mogę nigdzie go dorwać ;/
OdpowiedzUsuńTeż właśnie czaiłam się swego czasu na tonik wybielający jednak ostatecznie wybrałam wodę różaną ;)
Usuńspodobała mi się ta zielona wersja :) W ogóle zauważyłam, ze teraz bardzo dużo toników od Lirene jest chwalonych :)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować:) Jakimś cudem nie słyszałam o nim wcześniej;)
OdpowiedzUsuńJak tylko skończę obecny na pewno po niego sięgnę.
OdpowiedzUsuńUwielbiam go!! Dawno już nie miałam, ale chyba znów muszę kupić:)
OdpowiedzUsuńmoja skóra nie przepada za tonikami..
OdpowiedzUsuńNie używałam tego toniku, ale z Lirene w takim samym prawie opakowaniu mam płyn micelarny - super :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Ja nie lubię toników, ale firma dobrze gra z moją skórą
OdpowiedzUsuńciekawy ten zielony tonik, jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńJa też używam toniku na bazie gliceryny i nic złego się po nim nie dzieje..
OdpowiedzUsuńnie miałam nigdy toników lirene, ale czytam o nich tyle pozytywnych opinii, że pewnie w końcu się skuszę :)
OdpowiedzUsuńKupiłam ostatnio ten tonik bez większego przekonania, a jednak pozytywnie mnie zaskoczył :) Fajnie orzeźwia, nie wysusza i rzeczywiście ładnie pachnie :)
OdpowiedzUsuńnie miałam, ale jak widac to produkt wart uwagi, może sięgnę po niego kolejnym razem
OdpowiedzUsuńnie miałam , ale brzmi ciekawie :) kiedyś lubiłam pomijać tonik w pielęgnacji , ale już tego grzechu nie popełniam :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie kończy mi się tonik, więc chętnie po niego sięgnę :)
OdpowiedzUsuńMam płyn micelarny od Loreal i jestem bardzo zadowolona ;) Myślę, że tonik też bym polubiła ;)
OdpowiedzUsuńGdzie kupujesz wodę różaną?
OdpowiedzUsuńZamawiałam ją na ekobiecej ;)
UsuńOd jakiegoś czasu nie używam już toników :)
OdpowiedzUsuńToników nie stosuję, ale wodę różaną chciałabym wypróbować
OdpowiedzUsuńToniki z lirene są naprawdę świetne! :)
OdpowiedzUsuń