Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 21 lutego 2016

Nawilżanie z GlySkinCare { 3HydroStep - Gly Masque }

Głębokie nawilżanie z GlySkinCare { 3HydroStep - Gly Masque }

Na blogu mogłyście już przeczytać o emulsji peelingującej GlySkinCare która wchodzi w skład drugiego kroku - zaraz po oczyszczaniu twarzy - jakim jest złuszczanie. Dziś zaś chciałabym Wam przedstawić ostatni, 3 krok w formie nawilżania.  Maseczka, bo o niej mowa występuje w asyście lekkiego kremu nawilżającego, kremu nawilżającego, kremu pod oczy a także balsamu do ciała. Jeśli zainteresowała Was forma nawilżania poprzez maseczkę to zapraszam do dalszej części wpisu.


Maseczka zamknięta została w 50 g, fioletowej tubce wykonanej z miękkiego tworzywa dzięki czemu nie stwarza problemów podczas wydobywania a pod koniec śmiało będziemy mogły rozciąć opakowanie aby zużyć ją do końca. Koszt to ok. 55 zł. Oparta została na kwasie glikolowym i glince. Producent obiecuje nam zmiękczenie i wygładzenie naskórka, głębokie nawilżenie i efekt anti-aging. Nawilżenia powinno utrzymywać się do 24 godzin. Dodatkowo skóra po jej zastosowaniu ma być jędrna, gładka i orzeźwiona. Można stosować ją wokół oczu dodając miękkości tej delikatnej okolicy. Jest dobrze tolerowana przez osoby ze skłonnością do trądziku. Przed użyciem należy wstrząsnąć tubką gdyż maź może oddzielać się od płynu w niej zawartego i przeciekać przez palce. Zaleca się pozostawienie jej na 10-30 minut. Osobiście proponowałabym skorzystać z maksymalnej ilości czasu bądź dodatkowo go wydłużyć gdyż w przeciwnym razie efekt po jej zmyciu jest praktycznie niewidoczny.


Z racji swej pojemności oraz niewielkiej ilości którą musimy użyć do pokrycia twarzy sprawia, że jest bardzo wydajna co rekompensuje nam jej dość wysoką cenę. Konsystencją nie różni się niczym od typowych maseczek z glinką w tubce. Jest zbitą, gładką pastą jednak nie ma problemów z jej aplikacją. Po nałożeniu mamy wrażenie, że właśnie nałożyłyśmy na twarz cement gdyż kolor jej jest bardzo do niego zbliżony. Zapach jej tak samo jak w przypadku 5% mleczka peelingującego nie należy do najprzyjemniejszych - czuć w niej wyraźnie zawartość kwasu. 


Nie stwarza żadnych problemów podczas zmywania. Zauważyłam, że moja skóra podczas jej używania ładnie się rozjaśniła oraz oczyściła. Widoczne było również zmiękczenie i wygładzenie jednak efekt nawilżenia - co więcej głębokiego - nie utrzymywał się zbyt długo i na pewno nie były to 24 godziny. O efekcie anti-aging nie ma w ogóle mowy. Od maseczki z nieco wyższej półki wymagałabym czegoś więcej. Można stosować ją zaraz przed nałożeniem makijażu. Nie zapycha, nie podrażnia oraz nie uczula. Osobiście raczej nie sięgnę po nią ponownie, zużyję ją z miłą chęcią jednak nie będzie to maseczka aplikowana przed większym wyjściem. Musicie wziąć również pod uwagę fakt, że każda skóra jest inna i potrzebuje czego zupełnie innego :)

Dajcie znać czy miałyście już styczność z produktami Diagnosis oraz co sądzicie o tej maseczce? :)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



7 komentarzy
  1. Nie znam tych produktów, a nawet nigdy o nich nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam styczności z ich produktami, ale ostatnio dosyć często na ich temat czytam :) chciałam się skusić na ich tonik i chyba krem jak dobrze pamiętam.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście za taką cenę można wymagać trochę więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma parę zalet, jednak tak jak mówisz - z wyższej półki powinna sie spisywac bezblednie :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłabym niezadowolona, gdybym kupiła maseczkę za ponad 50 zł i nie spełniałaby w 100% moich oczekiwań :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej maseczki ani firmy. Aktualnie moim ulubieńcem jest oczyszczająca maseczka Shiseido :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam, ale wydaje się ciekawy ; )

    OdpowiedzUsuń