Listopad już dawno za nami jednak z niewielkim opóźnieniem chciałabym Wam przedstawić recenzje wybranych kosmetyków z pudełka U.R.O.K | Edycja VII którą mogłyście w całości zobaczyć tutaj. Jeśli jesteście ciekawe mojego zdania na temat danych kosmetyków to zapraszam do dalszej części - znajdziecie w niej informację między innymi na temat olejku do ciała, maski do włosów, olejku do kąpieli ale także emulsji do higieny intymnej czy kolejnej herbaty (;
KNEIPP, BIO-OLEJEK DO CIAŁA
Producent zapewnia Nas o regeneracji, pielęgnacji a także poprawie wyglądu skóry a jak było w moim przypadku? Na wstępie wspomnę o tym, że opakowanie które otrzymałam miało jedynie 1/5 cześci pełnowymiarowego więc ciężko ocenić faktyczne działanie niemniej jednak skóra po jego zastosowaniu faktycznie była wypielęgnowana - nawilżona a dzięki temu jej wygląd uległ poprawie (: Posiada przepiękny, pomarańczowy zapach - dokładnie taki sam jak sławnego olejku Alterry - który dość długo utrzymuje się na skórze, stosunkowo szybko się wchłania nie pozostawiając bardzo tłustej warstwy. W swoim składzie posiada między innymi olejek z krokosza barwierskiego i oliwa z oliwek z upraw ekologicznych. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 28,90 zł. Czy skusiłabym się na niego ponownie? Nie wiem, na rynku jest wiele dostępnych tego typu kosmetyków które czekają na przetestowanie (;
JOANNA, NATURIA OLEJEK DO KĄPIELI
Jako ogromna fanka żeli pod prysznic marki Isana byłam dość sceptycznie nastawiona do olejkowej formy jednak do odważnych świat należy i przyznam szczerze, że nie jest to typowy olejek - po wymieszaniu otrzymujemy bardzo fajną emulsję która dość przyjemnie pachnie - nie jest to niestety 100% wanilia. "Dzięki unikalnej dwufazowej recepturze nadaje skórze wyjątkowe uczucie gładkości, otulając ją pięknym zapachem" Czy faktycznie poczułam tą gładkość? Nie do końca jednak odpowiedzialne są za nią głównie balsamy i masła do ciała, od produktów myjących wymagam tylko dokładnego oczyszczenia, braku uczulenia czy podrażnień i przyjemnego zapachu abym z radością po niego sięgała. Tutaj nie odczuwałam żadnego dyskomfortu i nieprzyjemnych skutków. Można stosować jako również jako płyn do kąpieli jednak najzwyczajniej w świecie Nam się to nie opłaca gdyż sugerowana cena za 200 ml to 6,00 zł. Czy kupię go ponownie? Nie wiem ale bardzo lubię odżywkę b/s z miodem i cytryną i to właśnie jej będę się głównie trzymać.
PILOMAX, WAX Henna maska regeneracyjna do włosów zniszczonych ciemnych
Dość długo zastanawiałam się nad jej zakupem, zawsze było coś ciekawszego aż w końcu znalazłam ją w pudełku. Ku mojej uciesze znalazłam wersję do włosów zniszczonych i ciemnych - w 100% moich. Według producenta produkty marki Pilomax charakteryzują się wysokiej jakości składnikami, które nie zawierają parabenów, silikonów, MIT, SLES oraz SLS. Po jej zastosowaniu moje niejednokrotnie rozjaśniane włosy były faktycznie nawilżone, zregenerowane a przy tym nie zaobserwowałam ich obciążenia aczkolwiek efekt ten nie był spektakularny gdyż niestety opakowanie które otrzymałam wystarczyło mi zaledwie na 2/3 aplikacje ale już wiem, że na pewno kupię pełnowymiarowy produkt po wykończeniu większej ilości zapasów. Nie sprawiała problemów podczas aplikacji, dzięki niej włosy znacznie lepiej się rozczesywały a ona sama posiada śliczny zapach.
PROVAG, EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ
Jej zadaniem jest zapobieganie problemom intymnym, delikatne mycie i pielęgnacja oraz eliminacja nieprzyjemnych zapachów a także łagodzenie podrażnień, wspomaganie naturalnych procesów regeneracyjnych skóry oraz odpowiednie odżywianie i nawilżanie. Nie zawiera SLS, SLES, konserwantów, parabenów i mydła a jej skład nie jest całą tablicą Mendelejewa. Podczas jej stosowania zauważyłam faktyczne łagodzenie podrażnień pomimo delikatnego oczyszczania. Dodatkowo daje poczucie komfortu i świeżości przez cały dzień, sama posiada delikatny, praktycznie niewyczuwalny zapach, lekką konsystencję która dobrze się pieni oraz wygodny dozownik który znacznie ułatwia aplikację i zapewnia higieniczny użycie (: Sugerowana jej cena to 13,50 zł za 150 ml kosmetyku. Czy sięgnę po nią ponownie? Posiadam kolejne opakowanie w zapasie które również otrzymałam w ramach pudełka aczkolwiek nie ukrywam zadowolenia (:
ŁYCZEK HERBATY, TEA OF LIFE HERBATA
Jest to kolejna herbata - tym razem czerwona - którą miałam okazję przetestować dzięki pudełku i niestety kolejna która nie przypadła mi do gustu jeżeli chodzi o smak. Producent zapewnia o mieszance niezwykle aromatycznych herbat która skrywa w sobie oryginalne połączenie które przenosi w niezwykłą podróż do najdalszych zakątków świata. Niestety nie wyruszyłam w taką podróż. Sugerowana cena za 50 g produktu to 35 zł i niestety w życiu bym się na nią nie skusiła ponownie, dodatkowo za taką cenę. Wspominałam Wam już o mojej ulubionej herbacie która towarzyszy mi każdego dnia (;
Jak widzicie jedynie herbata nie przypadła mi do gustu więc bilans jest jak najbardziej na plus (: Może Wy miałyście styczność z którymś z opisywanych produktów? Jak się u Was sprawdzały? (:
Ten żel bym powąchał :)
OdpowiedzUsuńNiestety nie jest to typowy, waniliowy zapach :(
UsuńLubię Joannę, ale wystarcza mi na tydzień :P
OdpowiedzUsuńTo niezły czas! :D
Usuńkosmetyki PROVAG bardzo dobrze się u mnie sprawdzają, miałam już kilka opakowań emulsji. Herbatkę dobrze wspominam.
OdpowiedzUsuńO widzisz, a mnie herbata nie przypadła ponownie do gustu :(
Usuńkosmetyki PROVAG bardzo dobrze się u mnie sprawdzają, miałam już kilka opakowań emulsji. Herbatkę dobrze wspominam.
OdpowiedzUsuńKneipp uwielbiam, ale zwłaszcza ich kosmetyki do kąpieli- płyny, olejki, nie mają sobie równych.
OdpowiedzUsuńMnie maska Pilomax również przypadła do gustu. Żałuję teraz, że nie zrobiłam zapasu będąc w Polsce na święta...
Widziałam właśnie, że marka Kneipp ma w swoim asortymencie również inne kosmetyki - będę musiała się im bliżej przyjrzeć :)
UsuńZnam te produkty :D Mi herbatka smakowała :D
OdpowiedzUsuńO widzisz, Żaneta również nie narzekała na jej smak - to tylko ja jestem na nie :D
UsuńJa jestem w trakcie używania olejku z Kneipp :D Ale nic Ci nie powiem ! :P testuj sama :D hihi :*
OdpowiedzUsuńJuż prawie się skończył, taka mała buteleczka :(
UsuńCzerwonej herbaty nigdy nie pilam, ale bede musiala wyprobowac ;) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńOsobiście po nią nie sięgnę, nie moja bajka ;)
UsuńLubię ten olejek do kąpieli z Joanny jak dobrze pamiętam miałam jeszcze wersję truskawkową :)
OdpowiedzUsuńNie znam tej marki kosmetyków, ale wydają się być bardzo fajne.
OdpowiedzUsuńŚwietne produkty, kiedyś uwielbiałam peeling z Joanny :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Provag znam i lubię ;)
OdpowiedzUsuńAkurat tych produktów nigdy nie miałam :)
OdpowiedzUsuńChciałabym ten płyn do higieny intymnej :) Biziaki
OdpowiedzUsuńNie kosztuje zbyt wiele więc polecam się za nim rozejrzeć :)
UsuńZ tego zestawienia miałam jedynie Provag i bardzo go lubię :)
OdpowiedzUsuńfajne kosmetyki ;) nie znałam ich wcześniej
OdpowiedzUsuńMiałam maskę z Pilomax i była całkiem fajna;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie.
kiedys mialam ten produkt joanny pod prysznic przyjemniaczek
OdpowiedzUsuńFaktycznie, przyjemny jednak bez szału :)
UsuńGenialne produkty :D
OdpowiedzUsuńProdukty moim zdaniem nie najgorsze... Firmę Kneipp bardzo lubię, olejki do ciała szczególnie! :)
OdpowiedzUsuńJeśli żele pod prysznic od Joanny są tak dobre jak peelingi czy szampony z tej serii to jestem kupiona :D
OdpowiedzUsuńSzamponów z Joanny nie używam a peeling miałam jedynie kilka razy tak więc ciężko mi porównać ;)
UsuńFirmę Joanna lubię,jestem ciekawa olejku do kąpieli:)
OdpowiedzUsuńZapraszam cię do mnie na konkurs :*
Miałam ten olejek ale jakoś mi nie przypadł do gustu.
OdpowiedzUsuńMój Blog
Ten z Joanny czy Kneipp? :)
Usuń