
"Zarówno w ubiegłym roku jak i w tym postanowiłam stworzyć Wishlistę 2016 aby móc chociaż trochę kontrolować swoje zakupy". Tak dokładnie brzmiały moje słowa kiedy prezentowałam Wam to zestawienie - czy udało mi się chociaż po części kontrolować zakupy? Wydaje mi się, że opamiętałam się w drugiej części roku chociaż bywały momenty totalnego zakupoholizmu który możecie zobaczyć tutaj. Jeśli jesteście ciekawe co takiego udało mi się odhaczyć z tej listy to zapraszam do dalszej części (: Niebawem także pokażę Wam kolejną, na obecny 2017 rok.
Podsumujmy:
Ebelin- silikonowa myjka masująco-peelingująca do mycia twarzy lub pędzli kosmetycznych
Jeśli chodzi o takową myjkę to oczywiście znalazła się pewnego razu w koszyku co z resztą mogłyście zobaczyć tutaj w nowościach lutego. "Na chwilę obecną żałuję, że kupiłam jedynie jedną sztukę gdyż cena jej jest śmieszna - 4,99 zł - a niestety znów nigdzie nie mogę jej dostać. Zauroczyła mnie na tyle, że z pewnością zobaczycie ją w ulubieńcach miesiąca. " Tak dokładnie brzmiały moje słowa a co mogę powiedzieć po prawie roku od zakupu? Leży na chwilę obecną nieużywana gdyż jej miejsce zajęła szczoteczka soniczna z Biedronki (:
Nacomi, Olejek do ciała nawilżający `Ciasteczko`
Przyznam szczerze, że prawie udało mi się zrealizować ten podpunkt jednak ostatecznie usuwałam go kilka razy z wirtualnego koszyka natomiast tej wersji zapachowej nigdy nie mogłam dostać w Hebe aby móc ją powąchać. Na chwilę obecną bardziej od tego olejku ciekawią mnie masła do ciała o równie genialnych wariantach zapachowych!
Pigment MAC - Vanilla & Pigment theBalm No Money No Honey
Niestety i w tym roku nie udało mi się kupić pigmentu MAC - do trzech razy sztuka jednak wydaje mi się, że jednak go sobie odpuszczę. Jest to przepiękna błyskotka aczkolwiek kosmetyki kolorowe - zwłaszcza do oczu - zaczynają cieszyć mnie coraz mniej, faza przechodzi teraz na pielęgnację (; Dokładnie taka sama sytuacja tyczy się pigmentu theBalm. Też przez to przechodziłyście?
Korektor Urban Decay Naked Skin
Po odkryciu znanego już wszystkim korektora marki Catrice nie chciałam sięgać już po nic innego. Daje mi on satysfakcjonujące krycie, nie zbiera się w zmarszczkach, nie wysusza a przy tym utrzymuje się cały dzień - nie bez powodu znalazł się w ulubieńcach roku 2016 (:
Konturówka Golden Rose Waterproof Lipliner 51
Jest to stosunkowo tani produkt więc dziwne, że jeszcze go nie kupiłam jednak musicie mi wierzyć, że dopiero w tym roku postanowiłam sobie za cel częstsze sięganie po szminki i konturówki a co za tym idzie lepszą pielęgnację ust. Nie trafi ona na wishlistę 2017 aczkolwiek będę ją miała na uwadze.
Bielenda Odżywczo-Regenerująca Maska Po Eksfoliacji, Krem Clinique Dramatically Different Moisturizing Cream & Krem La Roche Posay Effaclar H
To typowe, chwilowe zachcianki. Na rynku dostępnych jest tyle kosmetyków, że aż nie wiadomo w czym wybierać. W drugiej połowie 2016 roku zaczęłam sięgać po bardziej naturalne i koreańskie kosmetyki. Zaczęłam zwracać większą uwagę na pielęgnację oraz wsłuchiwać się w potrzeby cery, czy wyszło mi to na dobre? Myślę, że jak każdemu (;
Rzęsy KatOsu #Black Leather, Rzęsy House Of Lashes #Iconic & Rzęsy Ardell #113
Rzęs KatOsu do dziś nie posiadam w swoim kufrze i szczerze mówiąc nie żałuję. Podobały mi się przez pewien czas ale po zakupie modelu Starlet z House Of Lashes ( w zamian za model Iconic ) totalnie odpuściłam. Rzęs Adrell nie trzeba nikomu przedstawiać - modelu #113 nadal nie zakupiłam jednak na chwilę obecną zakochałam się w #Demi Wispies oraz #Wispies (:
Żel do brwi Senna Brow Fix
Znalazłam wydaje mi się godnego zastępcę który w zupełności mi wystarczy - żel do brwi Sleeka o którym wspominałam przy okazji ulubieńców roku. Włoski utrwalone tym żelem przez cały dzień pozostają w nienaruszonym stanie w miejscu w którym je pozostawiliśmy, dodatkowo wyglądają znacznie bardziej naturalnie a niżeli użylibyśmy samej pomady. Co ważne nie powoduje on także wypadania włosków a jest stosunkowo tani i bardzo wydajny - jednego opakowania używam już od ponad pół roku a nadal nie muszę martwić się o dotknięcie dna (:
Make Up For Ever Full Cover - Kamuflujący korektor w kremie
Już wiem, że nie kupię pełnowymiarowego opakowania. Skusiłam się na próbkę i niestety nie widzę go w swojej kosmetyczce. Ciężko mi to opisać ale się nie polubiliśmy. Próbowałam go nakładać na niedoskonałości pod podkład ale najzwyczajniej w świecie nie chciał z nim współgrać.
Sephora, Błotna maseczka oczyszczająco-matująca
Trafiła do moich maseczkowych zbiorów już w sierpniu i bardzo się polubiłyśmy. Moja skóra po jej użyciu jest doskonale oczyszczona, zmatowiona na pewien czas a przy tym nie jest wysuszona ani zapchana. Lekko zwęża pory i oczyszcza je, nowe niedoskonałości nie znajdują miejsca a stare są zminimalizowane tak więc jeśli jeszcze nie miałyście z nią styczności a borykacie się z wyżej wymienionymi problemami to szczerze polecam (;
Szminka w płynie La Splash #Ghoulish
Wydaje mi się, że godnym jej zastępcą jest o wiele tańsza Longstay Liquid Matte Lipstick #10 czy też Lip Lingerie #Embellishment. Nie ukrywam, ciekawa jestem formuły La Splash i nie wykluczone, że jeśli wkręcę się na maxa w kolorowe produkty do ust to znajdzie swoje miejsce w szufladkach (:
Pędzel Zoeva #240 & Pędzel Zoeva #317
Rok 2015 obrodził w nowe pędzle - powiększałam kolekcję jednak w 2016 poczułam przesyt i przyznam szczerze, że na chwilę obecną używam jedynie kilku ulubionych a reszta czeka na lepsze czasy (: #240 nie znalazła się w tej kolekcji i już raczej nie znajdzie gdyż Zoeva nieco podniosła swoje ceny natomiast #317 świetnie sprawdza się do podkreślania brwi - znalazła się nawet w ulubieńcach marca oraz podsumowaniu pędzli Zoeva które posiadam.
Aksamitna pomadka Sephora "13 Marvelous Mauveé"
Kolejna matowa szminka na tej liście. Przepiękny kolor nad którym dumam do chwili obecnej jednak tak jak pisałam w przypadku La Splash - jeśli dalej będę zafascynowana kolorówką to na pewno po nią sięgnę (:
Konturówka do oczu Inglot #Beżowa i #Czarna
Na czarną się nie skusiłam gdyż bardzo polubiłam się z kredką Zoeva #Black to Earth która jest niesamowicie miękka, trwała a do tego posiada kolor głębokiej czerni której oczekuję natomiast beżową kupiłam już w lutym i do dnia dzisiejszego bardzo dobrze mi służy (: Nie znika zbyt szybko z linii wodnej, jest intensywna i w przystępnej cenie - niestety nie znalazłam niczego podobnego wśród drogeryjnych marek. Znalazła się również w ulubieńcach kwietnia!
Holika Holika, Honey Sleeping Pack Acerola
Znalazła się na mojej liście po wielu pozytywnych rekomendacjach i niestety .. na dłuższą metę się z nią polubiłam. Pisałam o niej w osobnym wpisie. O ile początkowo byłam zachwycona tak później zaczął przeszkadzać mi jej dość apteczny zapach oraz fakt przyklejania się do poduszki w ciągu nocy - kładę grubszą warstwę by mieć pewność, że moja skóra wyciągnie z niej wszystko co najlepsze.
Konturówka do powiek w żelu Inglot #74
Odkąd zakupiłam go w październiku nadal nie mogę wyjść z podziwu nad jego trwałością oraz głęboką czernią. Nie rozmazuje się, bardzo fajnie utrzymuje się na linii wodnej, nie odbija się na powiekach oraz typowo kremową konsystencję z którą pracuje się nieco inaczej a niżeli żelową. Trafił także do ulubieńców roku oraz października.
Uff, to by było na tyle - dużo tego, prawda? (: Jak widzicie nie wszystkie punkty udało mi się zrealizować ale może to i lepiej! Część z tych które kupiłam sprawdziła się rewelacyjnie zaś inne nie do końca.
Koniecznie napiszcie, czy tworzycie takie list a jeśli tak to jak się u Was sprawdzają? Może miałyście styczność z wymienionymi przeze mnie produktami? (:
Muszę chyba pomyśleć nad taką listą w tym roku :)
OdpowiedzUsuńja miałam ciasteczkowy mus z Nacomi do ciała. uwielbiam ten kosmetyk, jego zapach jest cudowny . polecam
OdpowiedzUsuńTrafi na moją tegoroczną wishlistę ;)
UsuńTeż muszę się wziąć tradycyjnie za podsumowanie wishlisty :D Takie podsumowania uświadamiają nam, ile mamy chwilowych zachcianek i jak szybko takie listy stają się nieaktualne w stosunku do naszych zmieniających się potrzeb i możliwości ;)
OdpowiedzUsuńŚwięte słowa (:
UsuńSuper podsumowanie, ja sporo zakupiłam rzeczy, które miałam na liście :) Jestem dumna :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
by_natalena
http://natalena-style.blogspot.com/
Gratuluję w takim razie! (:
UsuńJa nie znam żadnego z wymienionych przez Ciebie produktów :D
OdpowiedzUsuńNaprawdę? :D
Usuńfull cover, naked skin, krem z clinique to istne cuda <3
OdpowiedzUsuńNiestety Full Cover nie jest dla mnie a na Clinique się już nie skuszę (: Korektor idealny znalazłam więc i Naked Skin wypada z listy.
UsuńGenialne podsumowanie ;) Ja w tym roku pierwszy raz stworzyłam taką listę ;D I mam nadzieję że uda mi się ją zrealizować chociaż w większej części ;) Buziaki na cudowny tydzień :*
OdpowiedzUsuńJa tym razem postaram się zrobić nieco mniejszą, bardziej przemyślaną i w końcu się jej trzymać! :D
UsuńChciałabym zarówno mieć pigment Mac - właśnie Vanilla i theBalm taki złoty, już w zeszłym roku, nie udało się...
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! :D
UsuńTeż się rozliczyłam z poprzedniej wishlisty :)
OdpowiedzUsuńChętnie zobaczę (: Może poszło Ci trochę lepiej a niżeli mi!
UsuńZ tą kolorówką i pigmentami to się zgodzę - jak się kupi jeden kosmetyk, to schodzi bardzo dlugo a w między czasie chciejstwa na inne się szybko zmieniają :D
OdpowiedzUsuńU mnie niestety zbyt dużo zakupów jest spontanicznych, zbyt mało przemyślanych, a przez to nietrafionych ;)
OdpowiedzUsuńU mnie również wiele było spontanicznych ale na szczęście nietrafionych nie było aż tak dużo (:
UsuńJa ostatnio chora jestem pod względem pomadek z NYX :D
OdpowiedzUsuńzapraszam na konkurs - zestaw do wybielania zębów o wartości ponad tysiąc złotych:)
Tych matowych? Jeśli tak to ja niestety mam mieszane uczucia ):
UsuńNie miałam do czynienia z tymi produktami, ale fajna wishlista :)
OdpowiedzUsuńFajna była ale się skończyła - czas stworzyć nową :D
UsuńJa mam teoretycznie taką listę :) ale na cały czas się zmienia, coś skreślam, coś dopisuje i tak cały czas :P
OdpowiedzUsuńTo podobnie jak u mnie - widać to powyżej! :D
UsuńFajne podsumowanie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł z taką listą na cały rok! U mnie pewnie w pierwszej kolejności powędrowałaby na nią porządna, czerwona szminka :D
OdpowiedzUsuńPowiedzmy że w większej części spełniłam marzenia z wishlisty 2016, teraz zrobiłam kolejną na nowy rok, tyle że zamiast z niej ubywać to...przybywa hehe :)
OdpowiedzUsuńZ maseczkami Sephory i ja się polubiłam, tylko z innymi wersjami :)