Lubicie naturalne kosmetyki? Ja coraz częściej sięgam po nie z ogromnym zaciekawieniem i nadzieją, że sprawdzą się znacznie lepiej od drogeryjnych ;) W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam dwa z nich: Lipowy płyn micelarny marki Sylveco oraz delikatny peeling migdałowy Make Me Bio. Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdziły to zapraszam dalej ;-)
Make Me Bio | Delikatny peeling migdałowy
Opis producenta
Migdały, słonecznik, owies, kaolin i nutka cynamonu to najlepszy przepis na piękną cerę. Naturalny peeling odżywi i nawilży suchą oraz wrażliwą skórę. Odkryj niezrównane właściwości wyjątkowych składników. Naturalnie z Make Me Bio.
Skład
Avena Sativa (Owies) Flour*, Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Meal*, Helianthus Annuus (Słonecznik) Meal*, Kaolin (Biała Glinka), Cinnamomum Cassia Bark (Cynamon)* *z upraw organicznych
Poczuj migdałową rozkosz
Nie tylko zmysłami! Peeling ten otrzymujemy w szklanym, zakręcanym, bardzo elegancko prezentującym się na szafce słoiczku który pomieści aż 60 ml kosmetyku. Na etykiecie znajdziemy wszelkie, niezbędne informacje zarówno o składzie jak i dacie przydatności a na dołączonej do niego karteczce cały opis kosmetyku. Dozowanie odbywa się poprzez wysypanie odpowiedniej ilości peelingu na dłoń bądź do oddzielnego pojemniczka napełnionego odrobiną wody czy mleka. Cena jaką musimy za niego zapłacić to ok 32 zł.
Konsystencją nie przypomina typowych, drogeryjnych produktów gdyż tuż po odkręceniu Naszym oczom ukazuje się proszek do samodzielnego rozrobienia. Jest to mieszanka białej glinki która działa ściągająco i odżywiając, owsa działającego przeciwzapalnie i oczyszczająco, cynamonu odpowiedzialnego za działanie antybakteryjne oraz ujędrniające, nawilżającego olejku ze słodkich migdałów oraz olejku z pestek słonecznika o działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym. Zapach określiłabym jako bardzo naturalny, delikatny. Niestety nie jestem w stanie go do niczego porównać.
Niestety nie jest to najbardziej wydajny peeling z jakim miałam kiedykolwiek styczność. Niewątpliwym jego minusem jest sama aplikacja. Próbowałam różnych kombinacji jednak za każdym razem spadał zrolowanymi kawałkami z twarzy przez co aby dobrze zetrzeć martwy naskórek musiałam go dokładać i dokładać a i tak miałam wrażenie, że skóra jest bardziej miękka ale nie oczyszczona i gładsza.
Dla kogo jest ten peeling?
Peeling ten z pewnością mogę polecić osobom niezwykle cierpliwym które szukają naprawdę delikatnego złuszczania. Fanki mocnych zdzieraczy - tak jak ja - raczej będą z niego średnio zadowolone. Nie jest to zły kosmetyk jednak ponownie w cenie regularnej bym się na niego nie skusiła. Zostało mi go jeszcze trochę więc spróbuję zużyć go jako maseczkę do twarzy i wtedy zobaczymy jak się sprawdzi :)
______________________________________
Sylveco | Lipowy płyn micelarny
Opis producenta
Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę.
Skład
Aqua, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Decyl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Hydrolyzed Oats, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Lactic Acid, Phytic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.
Naturalne oczyszczanie?
Jak najbardziej! Poproszę! Tak samo jak w przypadku większość płynów micelarnych zamknięty został w plastikowej, 200 ml, zamykanej na tradycyjny zatrzask "klik" butelce z bardzo wygodnym dozownikiem. Za jego sprawą jesteśmy w stanie idealnie dozować odpowiednią ilość kosmetyku jaka jest Nam potrzebna. Jego cena to ok. 17,50 zł.
Swą konsystencją oraz kolorem przypomina bardzo delikatną, lipową herbatę o dość specyficznym zapachu. Po licznych recenzjach spodziewałam się czegoś innego, bardziej przyjemnego aczkolwiek jestem w stanie bez problemów go używać - jest znośny :) Pomimo codziennego użytkowania podczas wieczornego demakijażu śmiało mogę stwierdzić, że jest on dość wydajny. Osobiście jestem osobą która nie żałuje sobie tego typu produktów i naprawdę wylewam sporą ilość na wacik :) Lubię czuć, że moja skóra została dostatecznie oczyszczona.
Swą konsystencją oraz kolorem przypomina bardzo delikatną, lipową herbatę o dość specyficznym zapachu. Po licznych recenzjach spodziewałam się czegoś innego, bardziej przyjemnego aczkolwiek jestem w stanie bez problemów go używać - jest znośny :) Pomimo codziennego użytkowania podczas wieczornego demakijażu śmiało mogę stwierdzić, że jest on dość wydajny. Osobiście jestem osobą która nie żałuje sobie tego typu produktów i naprawdę wylewam sporą ilość na wacik :) Lubię czuć, że moja skóra została dostatecznie oczyszczona.
Bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem zarówno pierwszej, wstępnej warstwy makijażu jak i domywaniu pozostałości po żelu bądź oleju. Pomimo swej żółtej barwy nie pozostawia koloru na skórze. Nie zauważyłam też aby w negatywny sposób działał na moją cerę - nie podrażnia jej, nie przesusza ani nie ściąga. W kwestii demakijażu wodoodpornego niestety średnio radzi sobie z całkowitym jego usunięciem chociaż jak na produkt naturalny jest całkiem dobrze ;) Bardzo lubię wieloetapowe oczyszczanie dlatego też nie jest dla mnie problemem sięgnięcie po płyn dwufazowy do całkowitego pozbycia się tuszu z rzęs.
Dla kogo jest ten płyn?
Z pewnością mogłabym go polecić fankom naturalnej pielęgnacji które jeszcze nie miały z nim styczności :) Na pewno będą one zadowolone ze stopnia oczyszczenia czy tonizowania skóry jak i wielu aspektów pielęgnacyjnych. Dzięki zawartości dobroczynnych składników nawilża i pielęgnuje cerę zapewniając odpowiednie przygotowanie pod następne etapy :) Nie musimy wkładać zbyt wiele wysiłku w usunięcie makijażu czy oczyszczenie cery po całym dniu dzięki czemu nie narażamy skóry na niepotrzebne podrażnienia. W zapasach posiadam jeszcze jedną sztukę tego płynu.
Obydwa te kosmetyki możecie kupić w sklepie Internetowym Natura Organika. Zachęcam Was do zapoznania się z jego asortymentem gdyż produkty tam dostępne są w bardzo atrakcyjnych cenach :)
Często sięgacie po naturalne kosmetyki? Macie swoje ulubione, godne polecenia? :)
Takim scrubem bym nie pogardził :)
OdpowiedzUsuńNie znam, ale bardzo chętnie poznam :)
OdpowiedzUsuńfaktycznie dla mnie ten peeling byłby za delikatny też jestem fanką "zdzieraczy".:)
OdpowiedzUsuńjak skoncze swoje zapasy chetnie sie skusze na ten plyn
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten micelarny płyn :)
OdpowiedzUsuńLiczyłam, że Make Me Bio to coś lepszego...
OdpowiedzUsuńMyślę, że peeling byłby dla mnie za słaby :/
OdpowiedzUsuńMyślę, że peeling byłby dla mnie za słaby :/
OdpowiedzUsuńbardzo lubię tego micela :)
OdpowiedzUsuńKosmetyki naturalne maja mega przewage na konwencjonalnymi - zwlaszcza jakosciową ;) pozdrawiam i zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ten micel, ale z kometykami Make Me Bio do twarzy się nie polubiłam.
OdpowiedzUsuńChetnie wyprobowalabym taki rodzaj peelingu :)
OdpowiedzUsuńLubiłam micel Sylveco, zaś co do Make me Bio miałam puder myjący i był dla mnie bardzo upierdliwy w stosowaniu :)
OdpowiedzUsuńMuszę skończyć swoje zapasy. Z chęcią wypróbowałabym tych kosmetyków ;)
OdpowiedzUsuń