Grudzień już dawno za Nami, powoli zbliżamy się do końcówki stycznia a ja jeszcze nie pokazałam Wam jakie kosmetyki zasiliły moje grono w danym miesiącu. Muszę przyznać, że w stosunku do obecnego miesiąca było naprawdę dobrze! ;) Jeśli śledzicie mojego Instagrama to doskonale wiecie, że tym razem popłynęłam i następny post tego typu nie będzie miał końca! Jeśli jesteście ciekawe co dokładniej kupiłam to zapraszam dalej :)
Kosmetyki do pielęgnacji twarzy
▶ Purederm, Tomato Collagen Mask - kupiłam ją po poleceniu przez Fokusowaną która bardzo ją zachwalała jedna u mnie sprawdziła się dość średnio ale dzięki temu znalazłam znacznie lepszą! Inna wersja uratowała moją skórę od przesuszenia z którym nie dawałam sobie już rady - wspominałam Wam o tym niejednokrotnie.
▶ L'biotica, Dermomask - Maseczka naprawcza `Infuzja tlenowa` - jakiś czas temu na DOZie pojawiła się duża pojemność jednej z moich ulubionych maseczek o której wspominałam niedawno w projekcie denko a która naprawdę działa rewelacyjnie - ogromny plus za opakowanie! :)
Kosmetyki do makijażu
▶ Kobo Professional, Illuminating Make Up Base - pomimo tłustej cery efekt zdrowo wyglądającej, rozświetlonej skóry jest tym którego tak bardzo pożądam w ostatnim czasie. Dzięki tej bazie mogę cieszyć się zarówno matowym, długotrwałym efektem jaki zapewnia mi podkład jak i rozświetleniem
▶ Kobo Professional, Kamuflujacy płynny korektor #204 - tuż po rozświetlaczach moją kolejną obsesją są wszelkiego rodzaju korektory. Gdybyście otworzyły moją szufladę z zapasami spokojnie znalazłybyście ok. 10 sztuk. Nie mogłam przejść obojętnie obok nowości którą marka wypuściła na rynek przy okazji zakupów palet o których wspomnę poniżej .. :)
▶ Kobo Professional, Fabulous Mascara - to miły gratis który znalazł się w zamówieniu z drogerii Natura. Bardzo chętnie ją przetestuję bo obecnie szukam czegoś nowego.
▶ Catrice, Liquid Metal Longlasting Cream Eyeshadow #10 - cudo, cudo i jeszcze raz cudo! Przepięknie się mieni, bajecznie prosto aplikuje a przy tym utrzymuje się na powiekach aż do demakijażu nie zbierając w załamaniach. Do tego kosztuje grosze a dostępny jest w kilku kolorach. W styczniu kupiłam kolejną sztukę na zapas :)
▶ Eveline Cosmetics, Liquid Control HD #10 - ciemniejszy kolor który kupiłam w listopadzie bardzo fajnie się sprawdza jednak bywają dni kiedy moja opalenizna powoli schodzi a ja wtedy potrzebuję czegoś jaśniejszego więc czemu by nie skorzystać z promocji? ;)
▶ Invisibobble, Gumka do włosów - pierwsze opakowanie tych gumek kupiłam w kwietniu 2015 roku (nie licząc jednej, pojedynczej sztuki z 2014 r ) i od tamtej pory notorycznie po nie sięgam. Aż ciężko uwierzyć, że dopiero w grudniu zmuszona byłam wyciągnąć ostatnią, trzecią sztukę - szok! W zapasie, w razie "W" skusiłam się na kolejną jednak szkoda tylko, że całe opakowanie nie było dostępne w czasie składania zamówienia.
O nowych kosmetykach Kobo Professional huczał już cały instagram, cała blogosfera jak i youtube. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym na własnej skórze czegoś nie przetestowała. Początkowo skusiłam się jedynie na paletę rozświetlaczy Face Palette #01 Golden Sand Higlighter które powaliły mnie na kolana swoim wyglądem, wielkością oraz trwałością zaś głównym prowodyrem kolejnego, większego zamówienia była paleta My Favourite Colors by Daniel Sobieśniewski która inspiruje swoimi kolorami a jej pigmentacja jest obłędna. Dodatkowo dorzuciłam do koszyka paletę do konturowania Face Palette #04 Matt Bronzing aby mieć cały set do twarzy. Kuszą mnie jeszcze podkłady, pigmenty oraz cienie foliowe ale to wszystko w swoim czasie :)
▶ Makeup Revolution, Paleta cieni Chocolate #Rose Gold - to kolejna, piąta czekoladowa paleta w mojej rodzince :) Muszę przyznać, że uzależniają tak jak swego czasu robiła to marka Sleek - nie sposób było przejść obojętnie obok nowości. Jej kolory są niezwykle na czasie a porównywana jest do kultowej palety Huda Beauty #Rose Gold. Na chwilę obecną bardzo chętnie po nią sięgam w codziennym makijażu ale ... ;) O tym niebawem!
A jak wyglądały Wasze zakupy w ostatnich miesiącach? Skusiłyście się na coś ciekawego? :)
Ten korektor Kobo mnie od pewnego czasu kusi... ;) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńTeż nasłuchałam się u Fokusowanej o tej masce pomidorowej, miałam akurat w zapasie Awokado, więc wczoraj zrobiłam i cóż, wyszło średnio :P Coś tam nawilżyła, ale dziś już nie czuję różnicy :P
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawi mnie podkład Eveline 😁
OdpowiedzUsuńnic nie mialam ale niektore rzeczy kojarze :)
OdpowiedzUsuńUzywam teraz nowego korektora Kobo i jednej palety, bardzo jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńTe palety KOBO chętnie bym zobaczyła z bliska:) niestety w Naturze, do której mam najbliżej, nie widziałam ich jeszcze:/
OdpowiedzUsuńKorektor kobo wydaje nu sie bardzo ciekawy<3
OdpowiedzUsuńoooo nie wiedziałam że L'Biotica ma tak fajną maskę, muszę ją kupić. Podkład Eveline mam na celowniku, bliźniaczo podobny do Catrice, którego używam :D
OdpowiedzUsuńPaletka jest piękna <3 Mam ją i uwielbiam te metaliczne cienie do powiek. Robią całą robotę i są przyzwoicie napigmentowane <3
OdpowiedzUsuńja nic z tych kosmetykow jeszcze nie mialam, ale zachecasz.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tego korektora Kobo :)
OdpowiedzUsuńMnie jakoś te czekoladowe palety Makeup Revolution nie kuszą. Może to i dobrze, bo mogłoby się skończyć jak ze Sleek'iem, że miałabym więcej palet niż dni w tygodniu na ich użycie. Druga sprawa, że Makeup Revolution tworzy w większości odpowiedniki palet Too Faced i Urban Decay, z których niektóre mam.
OdpowiedzUsuń