Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 12 marca 2018

Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni | Catrice, Sephora, Nyx & Stapiz { Styczeń }

Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni | Catrice, Sephora, Nyx & Stapiz { Styczeń }

Przyznam szczerze, że takiego poślizgu na blogu dawno nie miałam - chyba w ogóle aż takiego! Niestety bardzo dużo się ostatnio w okół mnie dzieje i takie są właśnie tego skutki - coś musi ucierpieć. Poza tym mocno zastanawiałam się nad dalszym prowadzeniem tego bloga jednak czas pokaże :) Dziś nie o tym! Chciałabym Wam pokazać kosmetyki/gadżety które najbardziej polubiłam w pierwszym miesiącu nowego roku więc jeśli jesteście ciekawe co takiego znalazło się w tym zestawieniu to zapraszam do dalszej części :)

Kosmetyki do pielęgnacji
Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni | Catrice, Sephora, Nyx & Stapiz { Styczeń }

Muszę przyznać, że po odstawieniu prostownicy i ograniczeniu pielęgnacji do całkowitego minimum moje włosy wyglądają znacznie lepiej, co prawda daleko im jeszcze do ideału aczkolwiek jestem dobrej myśli :) Po kilkuletnich przygodach z maskami Kallos postanowiłam poszukać czegoś nowego i takim oto sposobem natrafiłam na równie ogromną maskę do włosów z jedwabiem marki Stapiz - Sleek Line z serii Repair & Shine. Nie tylko doskonale wygładza moje włosy, sprawia iż są niezwykle miękkie, błyszczące i lejące ale także pozostawia genialny zapach na długi, długi czas. Niestety pierwsze opakowanie dobija już dna ale na pewno skuszę się na kolejne! :) Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o moim ulubionym ostatnio duecie do pielęgnacji twarzy - peelingu i masce. Z biegiem czasu zauważyłam, że uwielbiam wszelkiego rodzaju mocne zdzieraki aczkolwiek wymywanie ich z twarzy nie jest już tak przyjemne dlatego też skusiłam się na kultowe już chusteczki do demakijażu i peelingu z węglem z Sephory. Pierwsze moje wrażenie było trochę przerażające gdyż nie spotkałam się jeszcze nigdy z tak mocnym produktem niemniej jednak moja skóra bardzo dobrze na nie zareagowała - nie wyskoczyło żadne podrażnienie czy też wysyp a cera po nich była niezwykle gładka, pozbawiona wszelkich suchych skórek a do tego doskonale oczyszczona. Po takim zabiegu idealnym rozwiązaniem była aplikacja maseczki. Od pierwszego użycia zakochałam się w zbawiennym działaniu na moje przesuszenia kolagenowej maski w płachcie marki Purederm - Avocado Collagen Mask. Wspominałam o niej między innymi na Instagramie. Swego czasu dostępne były w Biedronce i właśnie wtedy poczyniłam sobie mały zapas :) Regularnie dostępne są w drogerii Hebe.

Kosmetyki do makijażu
Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni | Catrice, Sephora, Nyx & Stapiz { Styczeń }

Jeśli chodzi o zakrywanie cieni pod oczami to jestem bardzo zmienna w tej kwestii - raz sięgam po niezwykle kryjące i zastygające korektory a raz właśnie tak jak w styczniu upatruję sobie za cel te delikatniejsze tak więc tym razem na celowniku był sławny Maybelline The Eraser Eye który jak najbardziej spełnia moje oczekiwania aczkolwiek kupiłam odcień za ciemny i musiałam mieszać go z rozjaśniaczem Nyx Pro Foundation Mixer który sprawdza się wyśmienicie w tej roli. Jeszcze do niedawna moją ulubioną gąbką do nakładania kremowych konsystencji była Blent it! lecz Jungle Blending Sponge Super Soft marki Donegal zrzuciła ją na drugi plan. Przede wszystkim jest ona znacznie tańsza, nie zauważyłam aby w ekspresowym tempie się niszczyła a podczas aplikacji chociażby podkładu nie widzę większej różnicy więc po co przepłacać? :) Nie wykluczone, że sięgnę jeszcze kiedyś po Bi :) Same przyznajcie, że makijaż oka beż podstawowego, beżowego cienia nie istnieje! Od kilku dobrych miesięcy codziennie sięgam po matowy cień - Highlight - marki Kryolan który kupiłam już dawno temu ale dopiero teraz doczekał się swojej kolejki. Początkowo miałam nim utrwalać korektor pod oczami jednak często gęsto używam samoopalaczy i tak jasny cień pod oczami nie wyglądałby zbyt korzystnie natomiast świetnie sprawdza się w swojej pierwotnej roli i ładnie rozjaśnia powiekę gruntując przy tym bazę na długi czas :) A skoro był już mat to teraz pora na odrobinę błysku i niezwykle szybko zastygający cień Catrice Liquid Metal Longlasting Cream Eyeshadow w najjaśniejszym odcieniu. Jak już wspominałam w nowościach kupiłam kolejną sztukę w zapasie gdyż zakochałam się w tym błysku. Doskonale przyklejają się do niego wszelkiego rodzaju pigmenty czy tradycyjne cienie. Potrafi odmienić niejeden nudny makijaż! :) Dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych więc na pewno każda znajdzie coś dla siebie.


A jacy byli Wasi ulubieńcy ostatnich tygodni? Miałyście już kosmetyki pokazane przeze mnie? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



10 komentarzy
  1. Muszę się w końcu skusić na te chusteczki peelingujące, tylko obawiam się niestety podrażnienia :/.

    OdpowiedzUsuń
  2. Korektor i gąbeczkę posiadam i uwielbiam :)
    Mam ten sam "problem" z korektorem, ale rozjaśniam go mixerem z Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maske do wlosow Sleek Line z serii Repair & Shine posiadam i ja uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie maseczka z awokado nie daje żadnego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukam dobrego rozjasniacza, moze ten z Nyxa wlasnie :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno na najbliższej rossmannowskiej promocji skuszę się na ten korektor z Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor z Maybelline bardzo mnie ciekawi, chciałam go nawet dzisiaj kupić, ale niestety był niedostępny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Korektor z Maybelline uwielbiam, pojawił się nawet w poście o moich ulubionych produktach tej marki. Pisałam też kiedyś o chusteczkach Sephora, które są genialne. Świetnie oczyszczają, a co najważniejsze peelingują. Nie wiem czy miałam kiedyś tak ostry peeling jak te chusteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mixer NYX jest super :) Maskę do włosów też lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maski z Purederm są genialne :) Mam tą wersję i te w saszetce na wzór słoika.

    OdpowiedzUsuń