Cześć Dziewczyny! ;-) Jakoś z miesiąc temu na gwałt potrzebowałam dobrego produktu do demakijażu oczu który nie podrażniałby ich. Skusiłam się na Bielende o której pisałam tutaj [ recenzja ] Niestety nie spisała się ona w żadnym procencie więc musiałam znaleźć dla niego trochę inne zastosowanie a zaopatrzyć się w coś lepszego. W Lidlu akurat była promocja, krem nawilżający + płyn micelarny. Mamie skończył się krem więc również na tym skorzystała ;-) Przyznam się szczerze, że w tym przypadku nie zaczerpnęłam najpierw opinii na wizażu i wzięłam go w ciemno. Zbiera on tam dosyć pochlebne opinie ale czy moja również jest taka ? Zapraszam do dalszej lektury ;-)
Kilka słów od producenta:
Płyn micelarny AA Ultra Odżywianie jest idealny do bardzo suchej skóry. Odpowiednio skomponowane składniki aktywne delikatnie oczyszczają skórę, nie ściągając jej i nie wysuszając. Płyn niezwykle skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, doskonale zastępując mleczko i tonik. Kwas hialuronowy głęboko nawilża skórę i sprawia, że jest gładka. Naturalna betaina i ekstrakt z alg Durvillea antartica wspomagają działanie nawilżające i chronią przed przesuszeniem. D - pantenol i alantoina łagodzą podrażnienia. W efekcie skóra jest doskonale oczyszczona i nawilżona, pozbawiona uczucia ściągnięcia.
Konsystencja jego jest taka sama jak wszystkich płynów micelarnych chociaż przyznam się szczerze, że chyba bardziej wolę żel BeBeauty do demakijażu całej twarzy. Po prostu jestem zbyt leniwa aby bawić się w te wszystkie waciki, chusteczki ;-) Posiada dosyć przyjemny zapach który mnie niesamowicie urzekł, krem z tej serii niestety posiada go już całkiem inny. Dostępny jest w większości drogerii, za 250 ml płacimy już ok. 13 zł ;-) Niewątpliwie ogromnym plusem jest to, że nie pozostawia efektu ściągniętej skóry, lekko ją nawilża, nie zawiera parabenów oraz nie podrażnia. Niestety żeby nie było tak za różowo produkt ten posiada wady, chodzi mianowicie o otwór butelki który jest zbyt duży co utrudnia wydobycie odpowiedniej ilości płynu - z reguły wypływa go zbyt dużo. Co do demakijażu oczu trzeba się trochę napracować aby dokładnie oczyścić rzęsy. O tyle o ile z cieniami radzi sobie znakomicie tak napotyka problemy przy usuwaniu tuszu. Nie wiem, czy będę chciała powrócić do niego ponownie gdyż teraz testować będę produkt L'Oreal Paris Ideal Soft. ;-)
Aqua, Propylene Glycol, Sodium CocoamphoacetateGlycerin, Polyabsorbate 20, Betaine, Sodium Hyaluronate, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Tetrasodium EDTA, Allantoin, Parfum, Durvillea Antartica Extract, Polyaminopropyl Biguanide, Citric Acid.
OCENA:
7/10
7/10
Kochane, wiecie może w jakiej cenie są teraz puste paletki inglota? chodzi mi głównie o prostokątne 20 ;-)



Ja go mam i mam podobne odczucia co Twoje. I też mnie drażni za duży otwór ;P Ale mimo wszystko go lubię.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za mały spam ale dla mnie to bardzo ważne. Zachęcam do akcji pomocy w Afryce. Więcej przeczytasz pod tym linkiem: http://fabrykaaurody.blogspot.com/2013/08/adopcja-serca.html
Nie miałam jeszcze tego micela.. Aktualnie testuje kilka :)
OdpowiedzUsuńja obecnie używam płynu dermedic z biedronkowy już czeka
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam i u mnie jakoś szału nie zrobił- głownie przez problemy z usuwaniem tuszu do rzęs. Duży plus za to, że nie szczypał mnie w oczy. Może jeszcze kiedyś do niego wrócę :)
OdpowiedzUsuńja miałam płyn micelarny z AA i zostawiał mi taką lepką warstwę, fuj ;(
OdpowiedzUsuńtez szukam jakiesgos idealnego srodka do demakijazu ale skoro nie najlepiej usuwa tusz to nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńUzywalam tego mleczka z AA i racja jest delikatny dla oczu :) ale generalnie ta firma mi nie przpypadla do gustu. Czekam na kolejne recenzje :) :*
OdpowiedzUsuńMiałam go kiedyś, podobal mi sie : ) chociaz fakt, z tuszem radzil sobie srednio. Pozdrawiam, zapraszam na nową notkę ;)
OdpowiedzUsuńHmm, ciekawe te płyny micelarne, aczkolwiek nigdy żadnego nie używałam,
OdpowiedzUsuńale te AA jakos do mnie przemawia :)
ostatnio lubię wszelkie płyny micelarne
OdpowiedzUsuńzrezygnowałam z mleczek do makijażu
Dobra notka ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
nie używałam, ja mam płyn do demakijażu oczu z marionu i bardzo polecam ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś go miałam, jest dość dobry :)
OdpowiedzUsuńNie miałam tego kosmetyku i jakoś mnie nie ciągnie do kosmetyków AA
OdpowiedzUsuńGenialnie, że nie pozostawia ściągniętej skóry :) Gdyby nie mój zapas micelków skusiłabym się może .
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś ten płyn, akurat wzięłam go w promocji. Sprawował się całkiem całkiem :)
OdpowiedzUsuńna razie mam ale ten mnie jakoś nie zachwycił:(
OdpowiedzUsuńoj nie wiem jak z tymi paletkami;/ ja za okragłe 10 zapłaciłam 18zł
AA mm dawno nic nie miałam ;D
OdpowiedzUsuńWarto wiedziec! Kiedyś miałam z nim stycznosc i faktycznie były problemy z pozbyciem się tuszu z rzęs:) Nie ma co niego wracac, w takim razie czekam L'Oreal Paris:) Pozdrawiam Pola <3
OdpowiedzUsuńpolaprisme.blogspot.com
Ja też wolę używać żelu do mycia twarzy do demakijażu, a dopiero resztki zmywam płynem micelarnym :)
OdpowiedzUsuńjakos mnie mimo wsyztsko nie zaciekawil ;D nie lubie jak sie musze dluzej bawic z rzesami -.-
OdpowiedzUsuńNigdy nawet nie widziałam tego płynu :P. A niedługo muszę jakiś zakupić!
OdpowiedzUsuńNie jestem z niego za bardzo zadowolona wole wodę micelarną z BOURJOIS
OdpowiedzUsuńJak dla mnie najlepiej zmywa olej, więc już nie kupuję do demakijażu.
OdpowiedzUsuńglamdiva.pl
nie miałam nic z tej firmy :)
OdpowiedzUsuńnie zmywanie tuszu jest dosyc sporym minusem... ale fajnie, że cienie dobrze zmywa :D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńciekawy produkt ale jednak raczej nie dla mnie;)
OdpowiedzUsuńZuzylam go w lipcu, bylam zadowolona :)
OdpowiedzUsuńale śliczny szablon na blogasku! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:*
może na stronie inglota będzie pisać ? ;> mogę wpaść w poniedzialek i spytać , jeśli do tego czasu się nie dowiesz ;)
OdpowiedzUsuńciekawy ale ja jestem bardziej ciekawa tego L'oreala ;)
OdpowiedzUsuńlubię AA :)
OdpowiedzUsuńTeż mam teraz płyn micelarny z AA ale z innej serii i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam micel z AA Natura Wrażliwa. Ciekawe jak się spisze ten z L'oreal. :)
OdpowiedzUsuńdziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuńUżywałam go kiedyś. ;)
OdpowiedzUsuń