Od dłuższego czasu szukam dobrego płynu głównie do demakijażu oczu i będąc któregoś razu w drogerii Natura przypomniałam sobie o dwufazówce z Delii która radziła sobie całkiem dobrze ze zmywaniem tuszu czy też żelowego eyelinera. Kojarzyłam jak mniej więcej wyglądało opakowanie - zaczęło się szukanie jednak nigdzie na półkach nie mogłam go dostrzec, pomyślałam że może go wycofali jak większość dobrych polskich produktów. Udało się, zmienili jedynie opakowanie ...
... i chyba nie tylko opakowanie - pisałam kilka słów o nim przy okazji projektu denko tutaj - śmiało mogłabym go nazwać bublem roku 2014! Mamy luty a ja jeszcze do tej pory nie spotkałam się z czymś tam okropnym.
Skład poprzedniej wersji: Aqua, Cyclopantasiloxane, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane 1,3 Diol, Cl42090
Opakowanie jest standardowo plastikowe - bardzo wygodne w użyciu chociaż większość z nas woli produkty z pompką, wiadomo dlaczego .. ;-) Znajdziemy w nim 200ml produktu który kosztuje ok. 10-12 zł. Dostępny jest w większości drogerii i supermarketach - całkowicie bezzapachowy jednak jak to zwykle dwufazowe płyny mają w zwyczaju zostawia tłustą powłokę na oczach - powoduje również niechciane zamglenia. Aby go połączyć trzeba nieźle się namachać gdyż idzie to strasznie opornie przez co odechciewa się jego stosowania, ponadto mam go już na wykończeniu i została mi jedynie bezbarwna woda którą śmiało mogę wyrzucić do kosza. Ostatnio moje oczy stały się bardzo kapryśne i większość płynów które używam (m.in. biedronkowy BeBeauty ) podrażniały je - z tym było zupełnie inaczej na szczęście ;)
Producent zapewnia nas o dokładnym i komfortowym demakijażu z czym się kompletnie nie zgodzę a już na pewno z tym, że usuwa on kosmetyki wodoodporne - nie radzi sobie ze zwykłymi .. Rzęsy niestety ucierpiały przy stosowaniu tego płynu, niejednokrotnie widziałam na waciku pojedyńcze partie gdyż zmuszone jesteśmy przy jego stosowaniu do mocnego tarcia co jak wiemy nie sprzyja naszym oczom.
+ cena
+ dostępność
+ nie podrażnia
+/- pojemność
- tłusta warstwa na powiekach
- brak efektów demakijażu
- uszczerbek na rzęsach
- marnowanie produktu, nie zużywanie go do końca
1/6
Miałyście taką sytuację? Byłyście zadowolone z pewnego kosmetyku a po czasie i zmianach okazał się totalnym bublem ?
Jeśli tak to jaki był to kosmetyk ? ;-)




posłucham i nie kupię ;)
OdpowiedzUsuńNowa szata graficzna zdecydowanie na plus, ale skład już nie :< Z wcześniejszej wersji byłam zadowolona, ale było mniej parafiny.
OdpowiedzUsuńJa sięgnęłam po niego tylko dlatego, że wcześniejsza właśnie mnie zachwyciła a tutaj taki klops .. :(
UsuńMam go ,a raczej miałam bo wczoraj dobiegł dna. Sama nie wiem ,dlaczego go kupiłam, nie czytając wcześniej recenzji. Litości, co za dziadostwo.
OdpowiedzUsuńJa miałam kiedyś jakiś płyn z Delii i był dobry :) Tego napewno nie kupię ;)
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, że się nacięłaś :/ Nie spodziewałam się, że okaże się być aż takim bublem!
OdpowiedzUsuńPróbowałam przypomnieć sobie skąd znam tę firmę i już wiem- zmywacz do paznokci! mają genialny zmywacz, który jest moim KWC:)
OdpowiedzUsuńDwufazówki nie używałam, ani w starej wersji, ani w nowej i czytając Twoją recenzję, pewnie się już nie skuszę; choć ja przestałam kupować płyny typowe do demakijażu oczu i korzystam z micela:)
A co do kosmetyku, który nagle z niewyjaśnionych powodów przestał mi odpowiadać to micel z Biedronki, ten słynny i wychwalany; ja również byłam nim zachwycona, ostatnio jednak zaczął mnie okrutnie podrażniać i oczy mnie po nim piekły:(
Nie miałam go, ale z pewnością po niego nie sięgnę ;-)
OdpowiedzUsuńMiałam to samo w przypadku szamponu z Welli - wraz ze zmianą opakowania zmienili skład, więc z idealnego szamponu zmienił się w koszmar, plączący włosy i wywołujący podrażnienia ;c
OdpowiedzUsuńSłyszałam już parę negatywnych opinii o nim i jedno jest pewne, nigdy go nie kupię.
OdpowiedzUsuńno proszę! sądziłam, że skoro go tak poszukujesz to należy do dobrych produktów, a tu taka niespodzianka:)
OdpowiedzUsuńNiestety, często trafiałam na kosmetyk który mi pasował, a po ulepszeniach producenta , tylko mi szkodził
OdpowiedzUsuńNie używałam, więc nie wiem..
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Lubie dwufazowe demakijaze i jak na razie, moim ulubiencem jest ten z Rival de Loop ^^
OdpowiedzUsuńNie używałam go. Szkoda, że się nie sprawdził ;/
OdpowiedzUsuńZ Delii miałam micel.. i po 1/3 opakowania okazał się nic nie wart.. nie zmywał dobrze, przesuszał skórę.. już do tej firmy szybko nie wrócę..
OdpowiedzUsuńWidziałam go w Naturze i dobrze, że przeszłam dalej, bo widzę parafinę a ten składnik mocno mnie drażni ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam raczej, a przynajmniej nie kojarzę po buteleczce. Jedak nie przepadam za płynami dwufazowymi.
OdpowiedzUsuńOd dłuższego czasu do demakijażu oczu używam tylko płynów micelarnych.
OdpowiedzUsuńSprawdzają się znakomicie :) Ale dwufazówki nie są mi obce.
Bardzo lubię tę z Lirene, Bielendę i Yves Rocher :)
Tej z Delii zupełnie nie kojarzę.
oooou man.. ja jak narazie spotkalam sie tylko z jednym tkim bublem do twarzy i po tego to ja nie siegne ;)
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć że to bubel :)
OdpowiedzUsuńja nie wiedziałam , ale niezły z niego bubel ;)
OdpowiedzUsuńMoje oczy też były podrażnione, ale tylko przy pierwszym używaniu micela z Biedronki potem było już okej :)
OdpowiedzUsuńMuszę się skusić na ten co proponujesz, jeszcze go nie miałam :)
U mnie dwufazówki odpadają. Nie mam przekonania do nich. Dobrze, że to bubel.
OdpowiedzUsuńJa póki co jestem wierna płynom micelarnym BeBeauty wymiennie z Garnierem, ale od niedawna mam dwufazę różaną Ikarov i jestem bliska stwierdzenia, że to moje odkrycie 2014 :D Jest absolutnie cudowna w działaniu, no i ten zapach! <3
OdpowiedzUsuńpłyn micelarny z Biedronki też mi podrażnia oczy, a z tą marka nigdy nie miałam styczności :)
OdpowiedzUsuńNie slyszalam o nim nigdy;|
OdpowiedzUsuńnie miałam i mieć nie będę :)
OdpowiedzUsuń+obserwuję i zapraszam do mnie serdecznie :)
nie znam i po twojej recenzji raczej się nie skuszę ;)
OdpowiedzUsuńw temacie dwufaz mam już ulubieńca - to płyn z Sephory :)
Dobrze, że piszesz, bo wiem, czego nie próbować, ja lubię do demakijażu mleczka (wiem, wiem, jestem w mniejszości ;) także Delia niech się nie boi, nie skusze się :))
OdpowiedzUsuńCzyli dziadostwo :P
OdpowiedzUsuńJa używam teraz płynu do demakijażu z Lirene - byłam sceptycznie nastawiona, ale całkiem fajnie się sprawdza :)
Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że to właśnie ten płyn wywołał nieprzyjemną reakcję alergiczną u Strawberry. Ja unikam takich płynów, od kiedy dwufazówka Ziaja przyczyniła się też i do moich problemów z infekcją powieki. Stawiam na "czyste", tj. bezbarwne płyny micelarne.
OdpowiedzUsuńOjej, to wiem przynajmniej po co nie sięgać! U mnie dwufazówka z Marion faajnie się sprawdza:)
OdpowiedzUsuńNigdy nie mialam z nik kontaktu i chyba to dobrze :)
OdpowiedzUsuńNie miałam go na szczęście, z dwufazówek mogę polecić Ci ten z Ziaji, nie podrażnia, szybko się miesza i bardo dobrze zmywa nawet wodoodporny makijaż :)
OdpowiedzUsuńPs. Ten nagłówek najlepszy ;)
Ja mam swój ideał z biedronki i nie zamienię go na nic innego :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
A już myślałam, że to będzie coś ciekawego, a jednak nie... :)) Będę trzymać się z daleka od niego :)
OdpowiedzUsuńz Delii miałam tylko bazę silikonową i nawet wrogowi bym jej nie poleciła:)
OdpowiedzUsuńtakże nie byłam z niego zadowolona!
OdpowiedzUsuńJa również bardziej stawiam na micele :) Ale zawsze szkoda każdego bubla jaki zakupię, więc i pewnie Tobie szkoda że się zawiodłaś :) Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńBędę wiedziała czego unikać. Z resztą nie jestem zwolenniczką dwufazówek ;]
OdpowiedzUsuń