Mamuśka rodem z Bahamów to kolejny produkt firmy theBalm który zagościł w mojej kosmetyczce. Po raz kolejny zadziałały na mnie liczne recenzje oraz w dużej mierze filmik KatOsu który oglądałam namiętnie aż do dnia zakupu. Długo się na niego czaiłam aż w końcu gwiazdor wiedział co sprawi mi największą radość i znalazłam go pod choinką - od tego czasu bardzo chętnie po niego sięgam. Pewnie nie raz już o nim słyszałyście jednak zapraszam dalej .. ;-)
Skład: Isoeicosane, Silica, Polyethylene, Zinc Stearate, Polyisobutene, Dimethicone. May Contain/ Peut Contenir [+/- Mica, CI 77491, Ci 77492,CI 77499, (Iron Oxides) Bismuth Oxycholoride (CI 77163).
Na rynku dostępnych jest wiele bronzerów których ceny wahają się od 10 do nawet 200 zł i nie zawsze są one w tonacji pasującej każdej z nas. Większość posiada w sobie pomarańczowe bądź też czerwone tony które potrafią zrobić z Nas tradycyjną solarę bądź też dwa nieestetyczne placki pod kościami policzkowymi. - Tu pokazałam Wam, jak wygląda moje konturowanie które co trochę się zmienia pod względem użytych produktów jednak technika jest ciągle ta sama. - Mamuśka jest w stu procentach matowym, chłodnym bronzerem który powinien spodobać się większości z Was. Fakt faktem można z nim przesadzić tak jak w przypadku bronzera Honolulu z W7 jednak jest na tyle fajny że spokojnie można go dokładnie rozetrzeć ;)
Bahama Mama z San Francisco przyfrunęła do mnie ze sklepu Mintishop gdzie kosztowała 55,90 zł za pojemność 7,08 g.
Bronzer przychodzi do nas w kartonowej książeczce niewielkich rozmiarów z lustereczkiem które może przydać się między innymi w podróży. Jak już wcześniej wspominałam nie posiada pomarańczowych/czerwonych tonów ( co nie za specjalnie widać na zdjęciach ) oraz jest całkowicie matowy co przemawia na jego korzyść. Jest drobno zmielonym chłodnym bądź neutralnym odcieniem przyjemnym w codziennej aplikacji. Wystarczy lekkie dotknięcie pędzla a produkt zostaje na nim i gotowy jest do aplikacji - co najważniejsze należy pamiętać o uprzednim otrzepaniu pędzla z nadmiaru. Doskonale stopniuje się poziom napigmentowania, jego blendowanie to czysta przyjemność. Śmiało mogę stwierdzić, że bez wątpienia jest to kosmetyk wydajny patrząc na przyrodnią siostrę Mary Lou-Manizer prezentowaną tutaj. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i już mam ochotę na kolejne produkty, tym razem paletę Nude Tude. Na moich kościach policzkowych spokojnie wytrzymuje cały dzień i nie utlenia się co jest bardzo ważną kwestią przy cerze tłustej.
Plusy:
- Trwałość
- Kolor
- Cena
- Dostępność
- Aplikacja
- Opakowanie
Minusy:
- BRAK!
6/6
Podsumowując, polecam go wszystkim które tak jak ja są maniaczkami bronzerów oraz wszystkim dziewczynom które szukają idealnego chłodnego bronzera w niezbyt wygórowanej cenie - gwarantuje Wam, że będzie to miłość od pierwszego maźnięcia ;-)
A teraz czas na wyniki mojego skromnego rozdania ;-)) Z góry chciałam Wam podziękować za wszystkie zgłoszenia jednak mogłam wyłonić wraz z moim Narzuconym tylko jedną osobę a jest nią:
Czekam 4 dni na adres korespondencyjny - Gratuluję serdecznie ;*
Romansowałyście już z Mamuśką, jak to się skończyło ?
Konturujecie w ogóle twarz ? ;-)







Gratulacje :) ja niestety jeszcze nie romansowałam jeszcze z mamuśka :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie mów nigdy ^^
Usuńmnie się podobają najbardziej ich opakowania haha :D
OdpowiedzUsuńFaktycznie, opakowania mają nieziemskie ;)
UsuńTo samo pomyślałam- świetne opakowania mają te kosmetyki :)
UsuńMam i bardzo lubię, ale Mamuska ma mała wadę. Przynajmniej u mnie. Schodzi z twarzy tworząc plamy i moja skóra wyglada jak brudna :( ale to chyba tez zależy od podkladu
OdpowiedzUsuńJa czasem miałam taki problem z czekoladką Bourjois ale to faktycznie może być wina podkładu ;)
UsuńMoim ukochanym bronzerem jest obecnie NYX Blush w kolorze Taupe ;) idealnie chłodny ;)
OdpowiedzUsuńDużo dobrego o nim słyszałam ale ideał już znalazłam więc raczej odpuszczę ;)
UsuńMi się marzy bahama mama, ale na razie chyba zdecyduję się na w7 ze względu na cenę ;)
OdpowiedzUsuńHonolulu również nie jest złe jednak na początku trzeba uważać z aplikacją ;))
UsuńKusi bardzo ale cena trochę wysoka :P no ale cóż czasem warto zainwestować w takie cudeńko :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem cena adekwatna do jakości ;)
Usuńjeszcze nie oapnowałam sztuku konturowania twarzy ale moze kiedys ;)
OdpowiedzUsuńAktualnie używam czekoladki z Bourjois i bardzo ją lubię, ale Bahama Mama kusi, kusi! ;)
OdpowiedzUsuńNiestety czekoladka dla mnie jest trochę za pomarańczowa :(
UsuńJa jeszcze nigdy nie miałam bronzera :)
OdpowiedzUsuńOsobiście nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez bronzera, uwielbiam ten kosmetyk gdyż potrafi zdziałać cuda ;))
UsuńNa pewno się skuszę, bo bo bardzo polubiłam kosmetyki tej marki i ciągle mi mało ;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie daj znać jak ją nabędziesz i jak się będzie sprawowała ;) Mnie teraz kusi paletka cieni ♥
Usuńmój bronzer już sie kończy więc może sie na tego skuszę ;)
OdpowiedzUsuńja Bahamy nie miałam, ale mam Sleeka i tez jest świetny:)
OdpowiedzUsuńU mnie od przeszło dwóch lat prym wiedzie bonzer z Inglota.
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Joanny :)
Na razie planuję kupno jakiegoś dobrego korektora, później będę myślała o różach i bronzerach ;)
OdpowiedzUsuńJa mam trzy produkty the balm i jestem zadowolona, ale co do tego to nie mam pewności bo np Honolulu to dla mnie masakra
OdpowiedzUsuńMój must have na następne zakupy :) jeszcze nie miałam żadnego bronzera ale chyba przyszła na to pora :)
OdpowiedzUsuńcena troche za wysoka
OdpowiedzUsuńGratulacje :)
OdpowiedzUsuńa bronzer ciekawy :)
Honolulu z w7 jest bardzo podobny :-)
OdpowiedzUsuńHonolulu przy Mamuśce wpada bardziej w pomarańczowe tony niestety :(
UsuńI łatwiej nim sobie zrobić krzywdę :P
Usuńnie używam bronzerów :)
OdpowiedzUsuńopakowania mają świetne:)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wygląda, ale zanim go kupię (o ile w ogóle) to najpierw kupię wspomniany przez Ciebie rozświetlacz Mary-Lou :)
OdpowiedzUsuńgratulacje wygranej :) ja używam honolulu i jestem z niego zadowolona :)
OdpowiedzUsuńChcilabym mieć cos tej firmy :-) gratulacje wygranej!
OdpowiedzUsuńPolecam zarówno bronzer jak i rozświetlacz bo na razie tyle w swej kosmetyczce posiadam :P
Usuńw te wakacje będzie mój :) jest idealny :)
OdpowiedzUsuńOjj tak, wakacje z taką mamuśką ... :D
Usuńo! wreszcie dobrze oddany kolor :))) miałam obawy, że będzie zbyt zimny, coś a la Hoola ale widzę, że jednak taki nie jest :)))
OdpowiedzUsuńStarałam się jak mogłam idealnie oddać jego kolor chociaż wiadomo, że nie będzie to w 100% :P
Usuńopakowania The Balm się prze śliczne!:))) a do bronzera już jakiś czas podchodziłam, jednak narazię używam Honolulu od w7, może kiedys zakupię Mamuśkę!:D
OdpowiedzUsuńRównież przez dłuższy czas konturowałam twarz Honolulu jednak później zobaczyłam, że z nie wszystkimi podkładami chcę współpracować - dziewczyny kusiły mamuśką i przepadłam, nie żałuję ;))
UsuńWlasnie szukam jakiegos bronzera i myslalam o nim :-) Kusi tez mnie ten ze Sleek'a :-)
OdpowiedzUsuńKtóry dokładniej ? ;-))
UsuńJeśli szukasz chłodnego odcienia ten będzie w sam raz - tak myślę :P
ja raczej nie uzywam bronzera :)
OdpowiedzUsuńja juz tyle się o tej mamuśce nasłuchałam . . Musze ją w końcu mieć :D
OdpowiedzUsuńPochwal się koniecznie jak zdobędziesz! ;)
UsuńGratulacje dla zwyciężczyni :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Wygląda bosko - mam zamiar kupić :)
OdpowiedzUsuńMamuśce nie można się oprzeć :PP albo można, jedynie do czasu .. :D
UsuńJest na mojej liście od dawna :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten bronzer <3
OdpowiedzUsuńJa również ♥
Usuńja nie konturuje :) przyznam szczerze, ze ladny kolor tego bronzera. w sumie nigdy wczesniej o nim nie slyszalam nawet, nie wiem jak to sie stalo :P
OdpowiedzUsuńNaprawdę o nim nie słyszałaś ? :D
UsuńKurcze kusi mnie i kusi ten bronzer ;) Prezentuje się super i kolor mi się podoba.
OdpowiedzUsuńKolor jest świetny, bez pomarańczowych tonów - czegóż chcieć więcej ;)
Usuńbardzo ciekawa okładka:)
OdpowiedzUsuńChyba muszę kupić w końcu jakiś porządny bronzer :)
OdpowiedzUsuńKocham bronzery, ale związana jestem z jednym i nie mogę znaleźć drugiego ideału :)
OdpowiedzUsuńOooo dopiero dziś zauważyłam :) bardzo się cieszę dziękuję! :) a Bahama Mama muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny odcień :)
OdpowiedzUsuńMasz świetny wygląd bloga.
OdpowiedzUsuńNigdy nie używałam bronzerów, jakoś nie mam wprawy w tym :( Ale kolorek jest śliczny nie za ciemny taki w sam raz
OdpowiedzUsuńuwielbiam ich opakowania :) juz na nie jedne produkt sie skusiłam :) szukam idealnego bronzera póki co na nyx-a sie kuszę bo Mama jest troche za ciemny do mojej karnacji
OdpowiedzUsuńKolor ma cudowny :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się jej zimny, czysty odcień. Kiedyś na pewno będzie moja!
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten brązer:) Nie jest aż tak zimny jak myślałam, ale jest naprawdę ładny.
OdpowiedzUsuń