Cześć Dziewczyny! ;)) Przełom miesiąca kwietnia i maja był dla mnie bardzo owocny jeśli chodzi o zakupy - nazbierało się tego, nie powiem . Począwszy od Rossmannowej promocji -49 % na kolorówkę o której możecie poczytać więcej tutaj a skończywszy na tradycyjnym, comiesięcznym uzupełnianiu braków. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam dalej ;)
Motywem przewodnim tego miesiąca było pozbycie się znienawidzonej czerni i uzyskanie w miarę satysfakcjonującego brązu - jak zwykle z pomocą przyszły kąpiele rozjaśniające opisywane tutaj ;) Postawiłam jak zwykle na produkty Joanny. Efekty ostatniej - jeśli wróci w końcu z naprawy mój aparat - opiszę na blogu, chociaż włosy nie są idealnie jednolite to i tak jestem zadowolona z efektu ;) Po kąpieli położyłam na włosy mieszankę kolorów która wyszła ciut za jasna do reszty mniej rozjaśnionych stąd też ..
... kolejna porcja farb - tym razem w innym zestawieniu. Możecie zapytać dlaczego Joanna ? A no właśnie dlatego, że najlepiej działa na moje włosy - żaden Garnier, Palette czy inne Olie nie są w stanie wytrzymać chociażby tygodnia - dwóch bez porządnego wymywania się :( To połączenie podobało mi się znacznie bardziej ;) Będąc w Biedronce - bo i ona raczyła promocjami złapałam w locie jedynie maskę Biovax którą od dawna chciałam wypróbować lecz słyszałam o niej przeróżne opinie - teraz będę miała możliwość :)
Pomyślicie, że zwariowałam! Tyle farb w ciągu miesiąca ale przecież grzechem byłoby nie skorzystać z promocji - 4,90 za sztukę ;-)) Grzecznie będą czekały na swoją kolej - przecież się nie zepsują :D
Swego czasu w Rossmannie była promocja na wyszczuplające balsamy do ciała - nie będą one działały bez ćwiczeń, to wiadomo ;) Krem-żel antycelulitowy z Tołpy od dawna mnie kusił - ciekawa byłam tej firmy, na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć że pięknie pachnie, wygładza skórę i szybko się wchłania zaś termoaktywne serum wyszczuplające antycellulitowe Eveline podpatrzyłam w filmiku Hani i musiałam mieć ;)) Używałam już kilku produktów firmy Eveline i bardzo sobie chwaliłam - zobaczymy jak to się sprawdzi, powiem Wam tylko tyle że grzeje niesamowicie i nie pachnie jak pozostałe balsamy ;) O jedwabiu Oeparol pisałam tutaj - dostałam go do testów i ... przeczytajcie same ;)
W Superpharmie udało mi się dorwać na promocji mój ulubiony różowy lakier Got2be - piękny zapach, dobrze się sprawdza i mogłyście go widzieć już nie raz, do tego miałam możliwość zakupu za 1gr tonik Lirene - oczywiście bez wahania się skusiłam bo akurat mi się skończył i był na liście :) Z racji rudej poświaty na włosach w ruch poszedł szampon niwelujący ciepłe tony z włosów firmy Marion - wcześniej była to Joanna jednak jeszcze za czasów mojej platyny pamiętałam iż sprawdzał się o niebo lepiej, był mocniejszy ;) Zmywacz do paznokci z Isany to standard, jest niezastąpiony i polecam.
Zamówienie z Mintishopu głównie opierało się na podkładzie Revlonu do cery mieszanej i tłustej - wzięłam ciemniejszy kolor jednak okazał się za ciemny i będę musiała domówić najjaśniejszy aby go mieszać ;) Na instagramie mogłyście już widzieć lakier MUA w akcji który ma idealny kolor na lato ;) Szminka Barry M w kolorze Pale Nude 154 była wrzucona do koszyka na próbę i niewiele o niej mogę jeszcze powiedzieć zaś dwie następne perełki to mój must have - rozświetlacz MUA, niestety dla mnie zbyt różowy i wysuszać Sache Vite bez którego teraz nie wyobrażam sobie malowania paznokci pomimo lekkiego ściągania lakieru.
Stanowczo nie mogę oglądać filmików Hani - ma ona zbyt duży dar przekonywania do wszelkiego rodzaju produktów, tak było też tym razem. Balsam do ciała i krem na noc z retionolem Palmersa zagościły mnie i mam nadzieję, że zostaną na dłużej tak samo jak korektor Nyxa :))
Następnym punktem była drogeria Natura i pigmenty oraz kredki ;)) Big Bright Eyes z Essence chyba nie muszę mówić u kogo podpatrzyłam .. cielista kredka My Secret bardzo przypadła do gustu mojej mamie więc również zawitała w koszyku - jest to już kolejna sztuka, świetna kredka w niewielkiej cenie ;) Pigment My Secret Star Dust 04 chodził za mną od dłuższego czasu i w końcu musiał być mój - rewelacyjny w niewielkiej cenie i żałuję, że tak późno się na niego skusiłam ;) Kolejny cień Color Tattoo 213 Infinite White pochodzi z SP - podpatrzony u Katosu. Ostatnio moja baza pod cienie z Hean płata figle i cienie trochę się roluję jednak z pomocą przychodzą właśnie cienie w kremie - ten fantastycznie rozświetla wewnętrzne kąciki ;)) Czterej malcy z tyłu to sypkie pigmenty z Essence które udało mi się dorwać na promocji za ok. 4 zł - dużo dobrego o nich słyszałam jednak pokusiłam się na 4 kolory chociaż dostępna była większa ilość.
Wizyta w domu rodzinnym mojego K. zazwyczaj kończy się wizytą w Naturze i tak też było tym razem - nie mogłam przejść obojętnie obok cieni Kobo. Opalizujący pigment w kolorze Sea Shell kusił jako następny zaraz po mięcie i błękicie - będą z nim makijaże i to nie jeden - tylko wróci aparat, obiecuję! ;) Cień 211 lavender blush w przepięknym kolorze baby blue zauroczył mnie w zestawieniu z fioletem pokazanym tutaj ;) Wisienką na torcie był prasowany pigment L'Oreala 002 Hourglass Beige w cenie na do widzenia która była przystępna - niestety gdy się obudziłam, że go pragnę na promocji -49% już go nie było - jest IDEALNY!
Motywem przewodnim zamówienia z Urodomanii był puder Kryolan Anti Shine - wykończyłam pierwsze opakowanie używane od października ubiegłego roku i nie wyobrażam sobie już bez niego codziennego makijażu - niezawodny i bije wszystkie inne na kolana. Kredkę Catrice posiadałam już wcześniej jednak w innym , ciemniejszym kolorze i dopiero po latach dotrwałam do tego, aby używać jaśniejszych kolorów produktów a niżeli są moje brwi - 020 Date With Ash-Ton, tak tak, brawa dla mnie :D ! Lakier Hean jest pierwszym w mojej kolekcji i posiada on pastelowy kolor idealny na lato, trzyma się dość długo i kosztuje niewiele ;) Połówki rzęs - Ardell 318 jak większość produktów kusiły kusiły aż w końcu są u mnie - idealne na co dzień. Jako prezent otrzymała pilniczek do paznokci - Dziękuję :)
Szampon z odżywką Joanny skusił pięknym zapachem - gdyby był taki balsam brałabym bez zastanowienia, jeśli będziecie miały możliwość to powąchajcie a będziecie wiedziały o czym mówię ;-)) Z racji tego, że swoje włosy myję codziennie nie przywiązuję większej wagi do szamponu - ma myć i nie przywracać łupieżu ;) Piękna pogoda za oknem, słońce w pełni i ogromne temperatury a moje ciało całe blade więc nie mogło zabraknąć balsamu brązującego - wybór padł na Sun Ozon o którym pisałam dość niepochlebną opinię porównując go z Lirene jednak będę zmuszona zrobić aktualizację w tej kwestii gdyż wiele się zmieniło i obróciło o 180 stopni ;)) Pomimo licznym zapasów żeli pod prysznic cena 2,49 intensywnie kusi i tym oto sposobem w koszyku znalazła się Isana o dość przyjemnym zapachu ;)
Ostatnią partią były zakupy w tamtym tygodniu - pomiędzy ubraniami mojego K. znalazło się również coś dla mnie ;-) Bluzki których już nie pokazuję, kolczyki i pierścionki z House - te drugie kosztowały jak widać 9,99 zaś kolczyki jedynie złotówkę - żal nie brać ! :D Niezbędnik prawdziwego mężczyzny - żel Gilette i maszynki do golenia Wilkinson które notorycznie podkradam ;))
W następnym poście pokażę Wam wszystkie dobroci które udało mi się wygrać - powiem tylko tyle, że nie jest tego mało i los był dla mnie niesamowicie łaskawy ;)) Dzięki temu drogerie powinnam omijać szerokim łukiem gdyż nie mam miejsca na to wszystko!
Lubicie oglądać haule ? Macie bądź miałyście styczność z tymi produktami ?
Coś Wam wpadło w oko i chciałybyście wiedzieć więcej ? ;-))






Dużo fajnych rzeczy. Szczególnie podoba mi się kolorówka:)
OdpowiedzUsuńKolorówka to to, co tygryski lubią najbardziej :PP
UsuńAle poszalałaś :)
OdpowiedzUsuńTeż kupiłam Revlona, to mój pierwszy, ale po pierwszych testach widzę, że się bardzo polubimy ;)
Oj przygarnęłabym część tych zakupów :)
Faktycznie, poszalałam! :DD Revlon uwielbiam - najlepszy podkład jak na razie ;))
UsuńKiedyś uzywalam tych farb, ale juz bardzo dawno;)
OdpowiedzUsuńTeraz postawiłaś na inne ? Czy bez farbowania ? :D
UsuńŚwietne zakupy :) Mam rozświetlacz z MUA i bardzo go lubię ale wiem, że nie każdemu może on pasować ;)
OdpowiedzUsuńNo niestety, jak dla mnie zbyt różowy ale daje radę ;p
UsuńMam to serum antycellulitowe z Eveline i przyznaję - grzeje jak...! :D
OdpowiedzUsuńTego odmówić mu nie można - fakt :DDD Idealne na chłodniejsze dni :P
UsuńLubię ten żel antycellulitowy Tołpy :)
OdpowiedzUsuńFajnie ujędrnia i wygładza skórę.
Jest też bardzo wydajny.
Zobaczymy jak u mnie się sprawdzi ;))
UsuńBardzo fajne zakupy ;) Też kupiłam połówki Ardell, ale jeszcze nie miałam okazji ich używać. I mam taki sam problem jak Ty, gdy oglądam filmiki Hani - muszę mieć, co ona poleca. W ten sposób właśnie kupiłam korektor NYX, z którego również jestem niesamowicie zadowolona :)
OdpowiedzUsuńRównież jeszcze nie używałam tych połówek - czekam na okazję :PP Hania uzależnia! :DD Witaj w klubie :D
UsuńIle nowości :) revlon to moj ulubiony podklad. Pude kryolan caly czas jest na liscie, kiedys doczeka sie zakupu :)
OdpowiedzUsuńPolecam z całego serca! :D Daj znać jak się sprawdzi ;-))
UsuńAle wielkie zakupy! Ja w tym miesiącu też srogo poszalałam :)
OdpowiedzUsuńSzampon Joanny musi ślicznie pachnieć, farbowana nie jestem ale może się na niego skuszę :)
Koniecznie pochwal się zakupami - ciekawa jestem :D
UsuńWow ile wspaniałości!
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie to serum Eveline ;) Bardzo lubię ich kosmetyki, więc i ten chętnie bym wypróbowała ;)
Na pewno dam znać po testach ;))
UsuńWidzę mój ulubiony Colorstay i zmywacz z Isany ;)
OdpowiedzUsuńColorstay podbija serca coraz to większej rzeszy osób ;-))
Usuńosobiście bardzo chętnie podglądam, co wpadło do kosmetyczki moim koleżankom :)
OdpowiedzUsuńJa również ! :D
UsuńCiekawi mnie ten jedwab do ciała. Nazbierało Ci się tych nowości ;)
OdpowiedzUsuńO jedwabiu jest notka wstecz ;)
Usuńlakier z Mua jest śliczny :) kilka produktów które lubię się znalazło w tych nowościach :)
OdpowiedzUsuńKtóre to ? Które ? :D
Usuńu mnie też najlepiej sprawdzają się farby z Joanny ;)
OdpowiedzUsuńhahaha widze z enie tylko ja uwielbiam maszynki i pinaki do golenia dla mezczyzn :D haha standardowo ;)) kurcze ciekawi mnie wszystko :D i to z kobo jestem ciekawa jak wyglada, bo mam rozswietlacz i jest tak cudownyyy ze matko <3
OdpowiedzUsuńMiałam ten koncentrat Tołpy/ Teraz przez beGlossy źle mi się kojarzy Tołpa ;p Revlon najlepszy podkład :) I lakier ładna miętka.
OdpowiedzUsuńOjj tak, Revlon jest niezastąpiony ;))
Usuńu mnie równiez zagosciły między innymi lakiery i także jeden z nich to miętka :))
OdpowiedzUsuńTrochę tego jest:) Muszę w końcu zaopatrzyć się w seche vite, słyszałam, że pięknie nabłyszcza lakier a ja uwielbiam taki efekt:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam farby Joanny i tylko ich używam, bo nigdy mnie nie zawiodły.
OdpowiedzUsuńJa zawsze potulnie z podkulonym ogonem wracam do tych farb :D
UsuńTen podkład z Revlonu jest super, a lakier do paznokci ma boski kolorek :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
duzo tych nowosci, oby wszystko sie super uzywalo :)
OdpowiedzUsuńWiolka-blog KLIK
Faktycznie uzbierało Ci się tego, chętnie poczytam o produktach wyszczuplających:) bo lubię tego typu kosmetyki do ciała, w połączeniu z ćwiczeniami i dietą wspomagają jędrność skóry. Seche Vite też kupiłam i jestem zadowolona;)
OdpowiedzUsuńmoże się skuszę na tą kredkę z essence ;) tą z My Secret bardzo lubię ;)
OdpowiedzUsuńDużo perełek, milego testowania :))
OdpowiedzUsuńŚwietne zakupy wszystko bym przygarnela :)
OdpowiedzUsuńO, a ja własnie będę zaczynać ten zmywacz z Isany :)
OdpowiedzUsuńJa też nie mogę oglądać filmików Hani :) Kupiłam ten krem z Palmer's i to jest rzeczywiście bardzo fajny krem, u mnie póki co sprawdza się bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńHania niesamowicie uzależnia i ma dar przekonywania :D
Usuńswietne zakupy :) u mnie niestety ostatnio zastuj - nic mi sie nie podoba ;)
OdpowiedzUsuńAch ile tego jest <3
OdpowiedzUsuńA no trochę się nazbierało :DD
Usuńświetne zakupy, swego czasu też się farbowałam farbą Joanna Mleczna Czekolada:)
OdpowiedzUsuńsuper zakupy... super wszystko oprocz jednej rzecy - a mianowicie tych farb z Naturii :) - ja jakos nie estem ich fanka;p
OdpowiedzUsuńKrzywdę Ci jakąś wyrządziły ? :(
Usuńsuper zakupy i dużo ci się nazbierało
OdpowiedzUsuńi bardzo fajny blog będę tutaj zaglądała
pozdrawiam i zapraszam do mnie
Spore zakupy. Chyba muszę odwiedzić Mintishop i sprawdzić co tam mają ciekawego ;-)
OdpowiedzUsuńZobacz zobacz a na pewno coś zamówisz :D
Usuńduże i fajne zakupy :)
OdpowiedzUsuńulala, ile nowości :D
OdpowiedzUsuńKiedy farbowałam włosy, farby Joanny były moimi ulubieńcami.
OdpowiedzUsuńMoimi również są ;))
UsuńOd dawna mnie kusi ten rozświetlacz MUA :)
OdpowiedzUsuńJeśli pasują Ci różowe tony to szczerze polecam ;-))
UsuńNie no, zwariowałaś z tymi farbami :D Też kiedyś używałam farby Joanny, ze względu na wypłukiwanie się innych o w szybszym tempie (rudości to były), ale razem z moją mamą, doszłyśmy na naszych włosach do wspólnego wniosku, że te farby wysuszają i niszczą nasze włosy. Mimo, że L'oreal lubi się szybciej wypłukiwać, to ma lepsze działanie na moje włosy. Kuszą mnie jednak znów teraz Palette Color XXL, choć z drugiej strony obiecałam sobie nigdy, przenigdy nie wrócić do farb Palette i weź bądź tu mądra kobieto ;)
OdpowiedzUsuńKlasyczny balsam Palmer's miałam dwa razy i zimą bardzo go lubiłam. Świetnie nawilżał, poprawiał kondycję i koloryt skóry.
Ja na szczęście u siebie nie zauważyłam wysuszenia przez tą farbę - całe szczęscie :DD Do Palette nigdy nie powrócę bo .. szkoda słów :D
UsuńU mnie pojawiło się po kilku opakowaniach, choć na pewno farba ruda, a w odcieniach brązu, różni się od siebie i może być mniej inwazyjna dla włosów. Z Palette, no dobrze to ujęłaś, zgadzam się, tylko ten kolor kusi ;)
UsuńIle nowości, widzę, że nie tylko mnie w kółko coś przybywa ;) Ten cień L`oreala bardzo mi się podoba, mam z tej serii fioletowy i jestem zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńSkusiłam się na złoto gdyż jest wielofunkcyjne - gdy tylko przyjdzie mój aparat napiszę o nim więcej z racji tego, że o wiele lepiej uchwyci to, co chcę pokazać ;))
UsuńUwielbiam ten różowy lakier. Miałam okazję testować ten krem na noc z Palmersa i szczerze Ci powiem, że byłam zachwycona wygladzeniem i uczuciem delikatnego chodu, który tak bardzo relaksował moją skórę.
OdpowiedzUsuńOby i u mnie tak było ;))
UsuńSamoopalacz z Sun Ozone kiedyś mój ulubiony, dziś zastępuje go tym z Dax Cosmetics :) Zapraszam na aukcje http://www.vinted.pl/members/355404-dariannnab1/ubrania
OdpowiedzUsuńbardzo dobre sa te farby , warto równiez przetestowac te z serii bez amoniaku :) dużo produktów, o kilku nie słyszałam chetnie na spokojnie zajrzę do nich w wolnej chwili :) :) mijałam Was wczoraj :) tak myślałam ,ze pewnie się spotkałyście :)
OdpowiedzUsuńKochana otagowałam Cię do " 40 pytań kosmetycznych " jesli znajdziesz chwile na nie odpowiedziec, będzie mi bardzo miło :) lubię to w jaki sposob piszesz swoje recenzje i chciałabym poznać własnie Twoje odpowiedzi na nie :) pytania pod linkiem :) http://mazgoo.blogspot.com/2014/06/tag-40-pytan-kosmetycznych.html
Jakie fajne opakowanie ma ten żel z Issany!
OdpowiedzUsuńMam ten żel z Isany - kupiłam tak jak Ty skuszona zapachem ;) Chyba już nigdy się z nim nie rozstanę :) Zielony zmywacz też jest moim ulubionym
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu kupić jakiś lakier z Essie, mam już nawet upatrzony kolor :) Obserwuję :)
OdpowiedzUsuńbardzo zaintersowała mnei ta kreda do brwi;) i chyba bede musiala jej poszukac tu u siebie;)
OdpowiedzUsuń