Pogoda za oknem definitywnie nie nastraja do czegokolwiek! Spoglądając na kalendarz post z ulubieńcami już dawno powinien pojawić się na blogu jednak z różnych względów nie było mu to dane :) W styczniu głownie skupiłam się na sprawdzonych kosmetykach ale także udało mi się znaleźć mój idealny kolor włosów. Zapraszam Was do kolejnej części wpisu abyście mogły nieco więcej przeczytać o poszczególnych produktach.
Catrice, Camouflage Cream #020
________________________________
Wspominałam już nie raz, że na prawym policzku posiadam nieco większą, czerwoną plamkę/popękane naczynka które nie każdy podkład potrafi przykryć bądź po pewnym czasie przebijają spod niego. Do tego celu fantastycznie sprawdza się niezawodny kamuflaż w słoiczku marki Catrice którego nikomu już nie trzeba przedstawiać. Więcej pisałam o nim w tym poście.
Melkior Professional, Puder prasowany #Light Ivory
________________________________
Używam go głównie do gruntowania korektora pod oczami z racji bycia ogromną fanką nieco jaśniejszej strefy pod oczami. Fantastycznie sprawdza się nanoszony zwilżonym BeautyBlenderem. W połączeniu z płynnym korektorem Catrice stanowią bardzo zgrany duet.
Kobo Professional, Face Contour Mix
________________________________
Niezaprzeczalny ulubieniec! Używam go praktycznie przy każdym makijażu - nie zauważyłam aby mnie zapychał. Jego kremowa konsystencja i długi czas zastygania pozwalają na bezproblemową, nieco dłuższą zabawę w kremowe konturowanie. Osobiście używam głównie dwóch ciemniejszych kolorów do podkreślania kości policzkowych jednak w przyszłości nie wykluczam korzystania z całej gamy.
MIYO, Sun Kissed Matt Bronzing Powder
________________________________
W styczniu postawiłam na nieco słabsze/mniej widoczne konturowanie oraz ocieplanie mojej cery. W tej roli idealnie sprawdzał się tani jak barszcz produkt marki MIYO. Nie wpada on na tyle w pomarańczowe tony aby na skórze wyglądać nienaturalnie - moim zdaniem nadaje zdrowego kolorytu bez konieczności korzystania w chłodniejsze miesiące z solarium. Do tego bardzo ładnie pachnie kokosem.
Makeup Revolution, I Heart Chocolate
________________________________
Jako ciepłolubna dziewczyna nie mogłam się obejść bez mlecznej czekolady marki Makeup Revolution porównywanej z chłodniejszą siostrą. Cienie w palecie są bardzo dobrze napigmentowane a dzięki różnorodności odcieni mogłam stworzyć większą ilość makijaży. W ubiegłym miesiącu pokochałam ją na tyle, że sięgałam po nią praktycznie codziennie. Jeśli jeszcze w swoich kosmetykach nie posiadacie czekoladowej palety to serdecznie Wam ją polecam - nie zawiedziecie się zwłaszcza, że kosztuje jedynie 40 zł.
Ardell, Demi Wispies & LashGrip
________________________________
Bardziej dopracowany makijaż nie może się obejść oczywiście bez sztucznych rzęs i dobrego kleju do ich mocowania. Bezapelacyjnym ulubieńcem w tej kwestii były oczywiście rzęsy oraz klej marki Ardell. Dzięki nim moje oko było znacznie powiększone oraz otwarte a klej pozwalał mi na komfortowe noszenie przez cały dzień bez obaw o niefortunne odklejanie.
Joanna, Color Naturia #215 & 237
________________________________
Jak już wspominałam udało mi się także znaleźć idealny kolor włosów który zostanie ze mną na dłużej poprzez zapasy farby poczynione w lutym (ale o tym kiedy indziej). Nie spodziewałam się, że już po pierwszej aplikacji będę skłonna powrócić do koloru po raz kolejny. Kobieta zmienną jest szczególnie jeśli chodzi o włosy a zapewne doskonale wiecie, że z rozjaśnianych farba znacznie szybciej się wypłukuje. Nie zmienia to faktu, że jestem z niej bardzo zadowolona. Stara, poczciwa Joanna ;)
To by było na tyle, koniecznie dajcie znać jacy byli Wasi ulubieńcy stycznia oraz czy używałyście prezentowanych przeze mnie kosmetyków? :)
Kamuflaż Catrice znam i lubię, a teraz chcę wypróbować kultowy Face Contour z Kobo! Pewnie już dawno były mój gdyby nie to, że ciągle nie mogę go dostać w mojej Naturze ;)
OdpowiedzUsuńBędąc ostatnio w Naturze widziałam jedynie puste miejsce ale wcześniej udało mi się zaopatrzyć w kolejną sztukę na zapas gdyż wiem właśnie, że są wykupywane jak świeże bułeczki ;)
UsuńUwielbiam ten kamuflaż z Catrice ;) Nad czekoladką z Makeup Revolution zastanawiam się od dłuższego czasu, może się w końcu skuszę ;)
OdpowiedzUsuńNiedługo planuję zrobić porównanie 3 palet czekoladowych które posiadam także może wtedy znajdziesz najlepsze dla siebie zestawienie :)
Usuńwcześniej czy później chyba u każdego w ulubieńcach pojawi się kamuflaż Catrice :D
OdpowiedzUsuńU mnie lądował już nie raz gdyż jest genialny! :D
UsuńJa uwielbiam wersję w płynie :)
UsuńKamuflaż z Kobo uwielbiam i paletę czekoladą także mam w swoim posiadaniu :) Często wykonuję nią makijaż :)
OdpowiedzUsuńRzęski wlasnie zamówiłam i dzisiaj jadę je odebrać :) Camouflage z Catrice oczywiście mam, nawet w dwóch odcieniach, ale ostatnio leży nie używany, bo moja buzia nie zaskakuje nieprzyjacielami ;) paletka czekoladka bardzo fajna! Muszę o niej pomysleć :)
OdpowiedzUsuńDokładnie na ten model rzęs się skusiłaś? :) Koniecznie daj znać jak się sprawują!
Usuńnad paletką się zastanawiam i pewnie niebawem się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze do czynienia z Twoimi ulubieńcami.
OdpowiedzUsuńCzekolada i kamuflaż! Co prawda nie używałam, ale od dawna mnie fascynują!
OdpowiedzUsuńNaprawdę nie używałaś jeszcze kamuflażu z Catrice? :D
UsuńPodoba mi się odcień Zimnego Blondu Joanny. To chyba jakiś nowy kolor, bo wcześniej nie wpadł mi w oko. Ciekawe jakby wyglądał na moich włosach...Muszę mu się przyjrzeć bliżej.
OdpowiedzUsuńWidziałam je jedynie w Internecie stosunkowo niedawno więc wydaje mi się, że to jeden z nowszych odcieni. Szukałam ich stacjonarnie jednak nigdzie nie mogłam znaleźć - w żadnym super/hiper markecie ani drogerii udało mi się tak naprawdę przez przypadek :)
UsuńKusi mnie ten zestaw do konturowania Kobo i chyba się na niego zdecyduję ;)
OdpowiedzUsuńPolecam! Nie powinnaś się zawieść ;)
UsuńTen bronzer z MIYO miałam i uwielbiałam go...nie wiem dlaczego nie kupiłam ponownie...do KOBO mnie namówiłaś idę jutro zrobię zakupy :) szczególnie, że jest promocja
OdpowiedzUsuńmyślę nad ta czekolada
OdpowiedzUsuńo tak Joanna zawsze do tej farby powracamy:D
OdpowiedzUsuńKobo Professional, Face Contour Mix - również jest jednym z moich ulubieńców ;)
OdpowiedzUsuńPora się skusić na kamuflaż..tyle dobrych opinii :-)
OdpowiedzUsuńkamuflaż najlepszy ; )
OdpowiedzUsuńNie używałam tych kosmetyków, ale czekoladka kusi :)
OdpowiedzUsuńMam kamuflaż z Catrice i nie zamienię go na nic innego! Kółeczko z Kobo dorwałam w styczniu za dyszkę i również jestem z niego bardzo zadowolona! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCzekoladka bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńCzekoladka!! :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
polecam rozświetlacze Melkiora skoro już markę znasz :)
OdpowiedzUsuńOo, od dawna marzę o tej paletce I heart chocolate. :( Chyba w końcu muszę się za siebie wziąć i ją kupić.
OdpowiedzUsuńIdealne rzeczy , wszystko chce :*
OdpowiedzUsuńXthy.blogspot.com
Ta paletka ma idealne odcienie. Takie lubię najbardziej :) nie znam żadnego z pokazywanych przez Ciebie kosmetyków, same ciekawostki :))
OdpowiedzUsuńCzekoladową paletę i Kobo mam, i z czystym sumieniem polecam wszystkim:)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają kolory paletki Makeup Revolution, bardzo fajnie dobrany zestaw.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten kamuflaż <3 a czekoladkę mam w wersji białej ;) Zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuń