Manicure
Makijaż
Recenzje

środa, 23 sierpnia 2017

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Wspominałam już o nowościach ubiegłego miesiąca, o ulubieńcach więc teraz przyszedł czas na projekt denko. W wirze pracy zapomniałam podsumować czerwiec więc tym razem połączyłam ze sobą dwa miesiące by być regularną i mieć podgląd na wszystkie zużywane kosmetyki ;) Jak zwykle przeważa pielęgnacja zarówno włosów jak i twarzy lecz nie mogło zabraknąć także kolorówki! Jeśli jesteście ciekawe mojej krótkiej opinii na temat każdego z kosmetyków to zapraszam do dalszej części :)


Gillette, Satin Care Vanilla Dream z dodatkiem Olay, żel do golenia

Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że moja przygoda nie skończy się na tym opakowaniu - nie myliłam się ;) Kupuję go regularnie na wszelakich promocjach, zazwyczaj w Rossmannie kiedy kosztuje niecałe 10 zł. Jest w miarę wydajny, nie przesusza mojej skóry a co ważniejsze pięknie pachnie i dobrze się pieni. Gdy tylko będę miała okazje na pewno sięgnę po niego ponownie :) 

Gliss Kur, Oil Nutritive - Ekspresowa odżywka regeneracyjna

Wspominałam o niej między innymi w ostatnim wpisie dotyczącym nowości lipca - w sierpniu także zaopatrzyłam się w jeszcze jedno opakowanie na zapas.  Moje włosy bardzo się z nią polubiły dzięki czemu stały się niezwykle miękkie i bardziej zdyscyplinowane. Dodatkowo nie przesusza ich ani niepotrzebnie nie przetłuszcza jednocześnie skracając świeżość :) Często można dostać ją na promocji więc jeśli jeszcze jej nie miałyście to polecam się zainteresować gdyż naprawdę warto! 

O'Herbal Maska wzmacniająca włosy z ekstraktem z korzenia tataraku

Jeśli chodzi o markę O'Herbal to posiadam swój ulubiony szampon zwiększający objętość z ekstraktem z arniki o którym wspominałam między innymi tutaj zaś szerzej o masce wzmacniającej mogłyście przeczytać przy okazji recenzji :) Raczej nie skuszę się na nią ponownie. 

DELAWELL, SŁODKIE MASŁO DO CIAŁA SWEET&NATURAL #Orange

Chciałam dać mu szansę aczkolwiek na dłuższą metę nie byłam w stanie znieść tego zapachu - jak na typowe masło przystało posiadało zbita konsystencję która po zetknięciu ze skórą lekko się zmieniała i nie sprawia problemów w aplikacji - bardzo ładnie sunęła po ciele. Bardzo szybko się wchłaniało pozostawiając po sobie lekką warstewkę która akurat w tym przypadku kompletnie mi nie przeszkadzała :) Na pewno nie skuszę się na nie ponownie.

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Il Salone Milano - Szampon & odżywka do włosów normalnych i suchych 

O tym zestawie mogłyście poczytać w oddzielnym wpisie. Szampon jest niezwykle wydajny gdyż wystarczą jedynie 2-3 pompki na umycie średniej długości włosów, dobrze radził sobie z domywaniem olei, nie obciążał ani nie wysuszał włosów a jedynie lekko je plątał jednak problem ten rozwiązywała odżywka :) Do gustu przypadł mi również jego bardzo ładny zapach i obecność pompki która teraz świetnie sprawdza się przy innym kosmetyku :) Nie wykluczone, że powrócę do niego ponownie gdy tylko znajdzie się na korzystnej promocji! Jeśli chodzi o odżywkę to na dłuższą metę okazała się przeciętna - robiła to samo co większość z niższej półki i raczej nie sięgnęłabym po nią ponownie. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Evree, Multioils Bomb - Upiększający olejek do ciała & Wygładzający peeling do ciała

Recenzja tych produktów pojawiła się na blogu jeszcze w maju. Jeśli chodzi o peeling to fajnie radził sobie z usuwaniem martwego naskórka jednak po bardzo udanej przygodzie z peelingami Organic Shop na pewno nie skuszę się na niego ponownie. Olejek był bardzo przyjemny aczkolwiek na dłuższą metę również bez rewelacji 

L'Biotica, Głęboko oczyszczające plastry na nos z węglem drzewnym

Na temat tych plastrów czytałam wiele dobrego - skusiłam się na nie po niezbyt udanych przygodach z produktami innych marek i niestety w tym przypadku również średnio się sprawdziły. Co prawda wyciągały co nieco jednak efekt nie był spektakularny nawet to uprzedniej parówce, a szkoda. Dodatkowo na minus jest dość ciężka dostępność - musiała na nie polować w Hebe. 

Elfa, Intensive Hair Therapy, Serum łopianowe przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu

Wypadające włosy i ja to jedno! Na szczęście udało mi się w pewnym stopniu zahamować ten proces i wypada ich znacznie mniej jednak nie jest to sprawka tego serum. Mimo zapewnień producenta nie przyspieszało porostu włosów a wypadanie - fakt faktem - było zminimalizowane jednak w niewielkim stopniu. Zaleca się jego stosowanie 3-4 razy w tygodniu na wilgotne lub suche włosy przez okres 2 miesięcy - osobiście aplikowałam je na noc. Kosztuje niewiele ale raczej nie skuszę się na nie ponownie gdyż spodziewałam się czegoś więcej. Na plus niewątpliwie jest jego wydajność :)

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Bingospa, Średni peeling błotny do twarzy z kwasem mlekowy i kwasami owocowymi

Kupiłam go za poleceniem jednej z dziewczyn na Youtube. Trochę się za nim nachodziłam gdyż nie chciałam niepotrzebnie wydawać pieniędzy na przesyłkę jednego kosmetyku - udało się! :) Sam w sobie ma dość specyficzny zapach, dość mocne drobinki które lubię i lekko kremową konsystencję. Jeśli chodzi o działanie to sprawdzał się znakomicie jednak abym kupiła go po raz kolejny musiałby o wiele ładniej pachnieć i być szerzej dostępny stacjonarnie ;) 

Mizon, Snail Repair, Eye Cream - Krem pod oczy

Czytałam na jego temat sporo pochlebnych opinii, dość długo się zastanawiałam nad zakupem aż w końcu go zużyłam - znalazł się także na mojej wishliście na 2017 rok ;) Wiązałam z nim duże nadzieje i w pewnym stopniu się sprawdził bo fajnie nawilżał okolicę pod oczami, był wydajny a wysuszające korektory pod oczy nie robiły mi krzywdy po jego zastosowaniu jednak zabrakło mi tego czegoś - trudno mi to określić ale raczej nie skusiłabym się na niego ponownie. 

Mincer Pharma, Daily Care, regenerujący płyn micelarny do twarzy

Całkiem przyjemny płyn do oczyszczania twarzy który znalazłam w jednym z pudełek ShinyBox - sama raczej bym go nie wrzuciła do koszyka. Fajnie odświeżał buzię, usuwał resztki makijażu, nie ściągał twarzy, nie zapychał ani nie podrażniał jednak nie radził sobie w 100% z makijażem oczu a tego właśnie szukam w tego typu kosmetykach - chcę aby domywały to z czym mój olej sobie nie poradził :) 

Evree, Odświeżający, hamamelisowy tonik do twarzy

O tonikach marki Evree pisałam w oddzielnym poście - co jakiś czas lubię do nich wrócić bo sprawdzają się całkiem fajnie :) Różaną wersję posiadam jeszcze z zapasach. Niewątpliwym plusem jest atomizer który rozpyla idealną ilość kosmetyku. Nie wykluczone, że sięgnę jeszcze po wersję normalizującą do skóry tłustej gdyż bardzo mnie zaciekawiła odkąd pojawiła się na rynku. 

SKIN79 Natural 98 Yum Yum Cleanser

Jakiś czas temu zrobiłam większe zamówienie na stronie Skin79 - wśród kosmetyków znajdował się także ten cleanser gdyż skusiły mnie pozytywne opinie znalezione w Internecie. Jest to całkiem przyjemny kosmetyk który dość dobrze oczyszczał moją skórę z resztek makijażu a ciekawa konsystencja umilała ten proces. Pianka ta jest niesamowicie wydajna gdyż wystarczy ilość ziarnka groszku do całkowitego oczyszczania. Posiadała także bardzo przyjemny zapach, nie zapchała mnie ani nie podrażniła jednak po jej zmyciu odczuwałam uczucie ściągnięcia i zastosowanie toniku chwilę po było koniecznością. Nie sięgnę po ten kosmetyk ponownie gdyż znam lepsze czyściki w znacznie niższej cenie :) 

Bania Agafii, Daurska, tonizująca maska do twarzy 

Maseczki z saszetkach Banii Agafii są niesamowicie wydajne a kosztują kilka złoty - działaniem dorównują wielu droższym :) Wersja daurska posiadała piękny zapach a po jej zastosowaniu moja skóra była niezwykle miękka, lekko nawilżona, rozpromieniona a przede wszystkim ukojona. Nie doświadczyłam zapchania ani podrażnienia. Gdyby nie fakt posiadania ogromnych zapasów innych maseczek na pewno sięgnęłabym po nią w najbliższym czasie. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

L'Biotica, Bubble Mask Intensive Cleansing - Maska bąbelkująca silnie oczyszczająca

Wspominałam o niej zarówno w nowościach miesiąca jak i ulubieńcach - szczerze mogę Wam ją polecić! :) Skóra po jej zastosowaniu jest  świetnie oczyszczona, zmatowiona a pory odrobinę zmniejszone. Dodatkowo pozostawia ją niezwykle miękką i gładką w dotyku. Bąbelki które wytwarzają się tuż po aplikacji dają uczucie niezwykle przyjemnego masażu :)

Klairs, Rich Moist Soothing Mask - Regenerująca maseczka do twarzy w płacie

Maseczkę tą kupiłam z czystej ciekawości i cieszę się, że miałam okazję ją przetestować :) Nie kosztuje zbyt wiele jak na maski w płachcie - ok. 8 zł, esencja w niej zawarta wystarczy także na pokrycie całej szyi i dekoltu, tkanina nie unika zniszczeniu tuż po wyciągnięciu z opakowania - zdarzały mi się także i takie przypadki. Maseczka ta przede wszystkim wybitnie nawilża pozostawiając skórę  widocznie wygładzoną, bardziej miękką i rozjaśnioną :) Na pewno skuszę się na kolejne opakowania - Wam również polecam się nią zainteresować jeśli jeszcze nie miałyście styczności. 

Caterine, Płatki kosmetyczne

Całkiem fajne, zszywane płatki które nie rozpadają się po pierwszym kontakcie z twarzą jednak jak na typowe, owalne płatki przystało są mało ekonomiczne. Przy moich ulubionych - Cleanic Kindii - wystarczy 1 sztuka do oczyszczenia całej twarzy z resztek makijażu zaś w przypadku tych liczba wzrasta dwu a nawet trzykrotnie. 

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Czerwiec/Lipiec }

Catrice, Liquid Camouflage High Coverage Concealer - Korektor w płynie wodoodporny

Tego korektora nie muszę chyba już nikomu przedstawiać - uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam! Posiadam w zapasach dość sporą ilość opakowań co świadczy o mojej miłości do niego :) Szerzej wspominałam o nim w tym wpisie :) 

Golden Rose, Make Up Fixing Spray - Spray utrwalający makijaż 

Pierwszą butelkę tego kosmetyku kupiłam z czystej ciekawości - szukałam czegoś do scalania wszystkich warstw makijażu i w tej roli sprawdza się wyśmienicie gdyż ściąga pudrowość z twarzy a dodatkowo utrwala makijaż pozostawiając go dłużej świeższym - przedłuża trwałość :) Aktualnie używam kolejnej buteleczki i wiem, że nie będzie ona ostatnią! Pojemność 120 ml kosztuje 18,90 zł a jest całkiem wydajna :)

Estee Lauder, Double Wear Stay-In-Place - Podkład kryjący #2W1

Był to mój podkład ślubny i w tamtym czasie sprawdził się rewelacyjnie - utrzymywał się cały dzień, nie zbierał w załamaniach, nie oksydował, nie zapychał a co ważniejsze pięknie prezentował się na zdjęciach - moja skóra po prostu się z nim dogadywała. Z biegiem czasu nie wyglądał już tak fajnie aczkolwiek nadal bardzo go lubię i w zapasach czeka kolejna buteleczka. Krycie mogłabym określić na bardzo dobre jednak zdarzały się momenty gdy musiałam sięgać po korektor aby zakryć niedoskonałości które prześwitywały. Przed jego zakupem musicie mieć świadomość szybkiego zastygania więc trzeba z nim pracować w ekspresowym tempie :)

Dajcie znać w komentarzach czy miałyście styczność z tymi kosmetykami oraz co udało Wam się zużyć w ostatnim czasie? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



27 komentarzy
  1. odżywki gliss kur w sprayu u mnie też zawsze dobrze się sprawdzały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trwającej promocji Rossmanna zrobiłam sobie dodatkowo mały zapas więc to musi być miłość ♥ Jakich wersji używałaś? :)

      Usuń
  2. Też staram się zdenkować niebieski tonik Evree i peeling Evree ;) Olejek Evree już wylądował dziś w denku na blogu :D Podobał mi się zapach tej serii Multioils Bomb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach nie był zły ale też jak na mój nos bez rewelacji ale wiadomo - każdy lubi co innego :D

      Usuń
  3. Znam część produktów z Twojegi denka:) ładnie Ci poszło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkty Il Salone Milano mam właśnie na liście zakupowej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie odżywkę do włosów brązowych - rewelacyjna! :)

      Usuń
  5. Ja się aż tak nie ekscytuję korektorem Catrice, chyba jako jedyna :) Natomiast uwielbiałam zapach olejku Evree!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, korektor jak każdy kosmetyk ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników :)

      Usuń
  6. Dla mnie ten krem z Mizon pod oczy był średni, producent opisuje ochy i achy. U mnie tylko nawilżał skórę i tyle :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był poprawny - faktycznie dobrze nawilżał tak jak zaznaczyłam we wpisie :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Właśnie przyszły do mnie 2 kolejne opakowania na zapas a jeszcze jeden mam w użyciu więc to o czymś świadczy :) Osobiście polecam!

      Usuń
  8. To serum łopianowe działa pod warunkiem że używasz całego zestawu. Natomiast jeśli naprawdę masz problemy z wypadaniem włosów to polecam ampułki i szampon bioxsine kiedyś pisałam o nich teraz gdy moje włosy znów lecą postanowiłam po roku ponowić kurację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego czytałam o ampułkach Bioxsine i być może kiedyś się na nie skuszę ;) Na razie korzystam z serum Bani Agafii i zobaczymy jak się spisze na dłuższą metę.

      Usuń
  9. Słodkie masło do ciała myślę, że byłoby w moim guście :) Nie przeszkadza mi warstewka jak zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach już jest średni wiec jeśli by Ci nie przeszkadzał nieco chemiczny to śmiało możesz próbować :)

      Usuń
  10. bardzo lubie maski bani agafii - najbardziej wersje oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam ją jeszcze w szufladzie - szczerze mówiąc to przerobiłam z tego co kojarzę wszystkie wersje i najbardziej przypadła mi do gustu na mleku łosia i fitoaktywna, witaminowa :)

      Usuń
  11. Korektor Catrice także uwielbiam i zawsze mam zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maski z O'Herbal używam obecnie i niestety nie robi mi nic. Męczę ją do końca. Chciałam spróbować w końcu produktów tej marki, ale zawiodłam się.
    Do Estee Lauder mam ten sam zarzut co Ty - szybko zastyga i dopiero z czasem odkryłam dlaczego miałam problem z jego rozprowadzeniem. Stąd właśnie przeszłam na aplikację palcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pod koniec opakowania tej maski męczyłam się z nią dokładnie tak samo jak Ty :( Osobiście nie lubię nakładać podkładów palcami więc dlatego też zostaję przy gąbkach i pędzlach.

      Usuń
  13. Ja niestety z korektorem Catrice się nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham maseczki Babuszki Agafii oraz spray z Golden Rose. Jestem natomiast chyba jedną z nielicznych osób, która nie lubi korektora z Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uzywam zelu z Gillette i rowniez na jednym opak. sie nie skonczylo :) Polecam rowniez wersje Violett (dla mnie jest jeszcze lepsza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała ją na oku przy kolejnych zakupach ;)

      Usuń