
Witajcie kochane!
Już dobry miesiąc temu odwiedziliśmy Inglota, od dawna marzyły mi się paletki aby móc trzymać swoje cienie w jednym miejscu. Wybór padł na dwie paletki po 10 pustych miejsc w każdej, wydawało mi się to lepszy rozwiązaniem a niżeli jedna wielka paletka której nie miałabym gdzie trzymać a tak dzięki magnesom obie trzymają się razem, miejsce jest zaoszczędzone i wszyscy są zadowoleni - przynajmniej ja ;-) Będąc również przy okazji w Galerii Orkana zapragnęłam przygarnąć jakiś kosmetyk z F&F i padło na róż w zabójczej cenie 4,99 zł. Jego kolor jest dla mnie w sam raz, przynajmniej tak mi się wydaje. Cienie Inglota pokochałam już dosyć dawno, z początku sądziłam że są one bardzo drogie jednak z czasem przekonałam się że był to mit.
Pierwszy raz z tymi cieniami spotkałam się dobre 4 lata temu kiedy to w moje ręce wpadły dwie palety po 3 okrągłe cienie. Były to szarości, czerń, złoto oraz brąz. O ile brązy i złoto uwielbiam o tyle szarości na moich oczach nie prezentują się zbyt efektownie za jakiś czas dam im kolejną szansę :) Dwa pierwsze cienie kwadratowe są to najnowsze nabytki, brakowało mi takich kolorów w moich "zbiorach" dlatego też, zdecydowałam się na nie. Ta paletka jest bardziej kolorowa, następna zaś należy do tych z kategorii neutralnych. W moim kufrze znajdują się teraz 3 palety i mnóstwo pojedynczych cieni których niestety nie da się, lub sama z lenistwa nie chcę umieścić :P Fiolet jest to nr. 72 AMC zaś turkus to 473. Kolejne trzy pochodzą ze starszej paletki Inglota zaś te na dole to cienie Kobo. Makijaż z wykorzystaniem tego niebieskiego cienia możecie znaleźć tutaj jak również i tu.
W tej palecie jak już wspomniałam wcześniej znajdują się cienie neutralne świetnie nadające się do makijażu dziennego. Pierwszy, wymęczony i zasłużony cień pochodzi z Kobo jest to kolor 104 Pale Peach, jest na wykończeniu i gdy tylko zniknie z opakowania całkowicie na pewno zakupię go ponownie gdyż ma przepiękny kolor, mogłyście go już widzieć nie raz w moich makijażach ;-) Następne trzy cienie pochodzą z pierwszych zakupów cieni Inglota którymi byłam oczarowana, nie często sięgam po perłowe cienie jednak przypadły mi one do gustu. Pierwszy cień z lewej na dole zakupiłam głównie z myślą o brwiach, jest to nr. 327 jednak jak się później okazało trafiliśmy do Sephory gdzie dostałam część swojego prezentu urodzinowego w postaci Aqua Brow i cień zszedł na drugi plan co nie zmienia faktu, że jest dosyć często używany w makijażu oczu ;-) Kolejne cztery cienie to zakup pod wpływem filmu Maxineczki i jej bajecznego makijażu ♥ Zakochałam się w nim od pierwszego obejrzenia i "gwałciłam" replay kilka razy z rzędu gdyż nie mogłam się napatrzeć na niego ;-) Kolory po kolei to nr. 363, 361, 397 oraz 355 to ten najjaśniejszy. Moje serce skradł głównie przedostatni cień, teraz głównie przy jego użyciu wykonuje swoje dzienne makijaże, niesamowicie wygląda na powiece ;)
Jak już wspomniałam, przy okazji wpadł również w moje ręce róż z F&F który sprawuje się całkiem nieźle z czego jestem niesamowicie zadowolona bo szczerze mówiąc myślałam, że będzie to jakiś słabej jakości produkt a tutaj takie zaskoczenie ;) Gdyby nie fakt, że Tesco na Orkana mam trochę daleko pewnie wpadłoby coś jeszcze ;-)
A u Was jak sprawują się cienie Inglota? polecacie jakieś szczególne numerki?
PS. Zapraszam Was do polubienia mnie na facebooku tam możecie dowiadywać się nieco więcej ;-)
PS. Zapraszam Was do polubienia mnie na facebooku tam możecie dowiadywać się nieco więcej ;-)



Ładny kolor tego różu z Tesco !
OdpowiedzUsuńpięke cienie w tej drugiej paletce!
OdpowiedzUsuńSzalenie podobają mi się cienie inglota :D Ja narazie mam AŻ 1 :P Ale planuję kolejne zakupy ;) I niestety uważam, że inglotowe palety są strasznie dla mnie drogie więc zrobię na nie kolejną paletke DIY :P
OdpowiedzUsuńJa musiałam wyciągnąć czarny ze swojej paletki, bo ten z Kobo niesamowicie brudzi wszystko i się sypie.. Swatche swoich cieni pokazałam w poście, do którego zostawię link, może coś Cię zainteresuję :)
OdpowiedzUsuńhttp://skleping-mode-on.blogspot.com/2013/06/palety-inglot-cienie-jakie-posiadam.html
Niedługo będę też robić małą aktualizację :)
Róż z F&F też mam, ale niestety szybko znika mi z policzków..
A może zmalujesz swoją interpretację makijażu Maxineczki, który tak przypadł Ci do gustu? Mnie ten pokaz ominął, a pomysłów na dzienniaki nigdy dość :)
OdpowiedzUsuńPostaram się coś wykombinować ;)
Usuńale masz duzo tych kolorkow ;) ja tez mysle nad cieniami z inglota, napewno sobie tez zamowie niedugo :)
OdpowiedzUsuńMialam kiedys kilka cieni z Inglota i naprawde sa dobrej jakosci :) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)
OdpowiedzUsuńCienie inglota dopiero mam zamiar sobie skompletować ;)
OdpowiedzUsuń361 i 397 mam i bardzo lubię te kolorki ;) Z Kobo również miałam Pale Peach i koniecznie muszę kupić ponownie! Świetny kolor! :) Urzekły mnie te szarości i srebra w pierwszej pokazanej paletce :) Ach! I róż z F&F mam, odcień Flame, pokazywałam go kiedyś u mnie :)
OdpowiedzUsuńTe turkusowe kolorki są śliczne!;))
OdpowiedzUsuńAch i jeśli możesz to podaj, który to filmik u Maxineczki był z tym makijażem - i ja chętnie pooglądam :)
OdpowiedzUsuńChodziło mi o ten filmik : http://www.youtube.com/watch?v=TSVcfwxiiU8 ;-)
Usuńhttp://www.youtube.com/watch?v=RiTMFrluEp0 - rzeczywiście to ten filmik Pure Glamour - makijaż upiekszający ;-)
Usuńtylko na końcu jest zero a nie o :P
UsuńJa za tydzień jadę na zakupy do większego miasta i planuję odwiedzić inglota :) Piękne masz te kolory cieni:)
OdpowiedzUsuńAle ładne kolorki ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Lubię kolorówkę Tesco, jest całkiem dobrej jakości :) Ostatnio się obkupiłam jak szalona na wyprzedaży ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne masz te Inglotowe cienie :)
OdpowiedzUsuńJa zbieram się do skompletowania paletki już od dawna :)
Wstyd się przyznać, ale nie mam ani jednego cienia z Inglota ;-)
OdpowiedzUsuńmam jedną paletkę, a w niej.... jeden wkład ;p
OdpowiedzUsuńja to samo :D
Usuńo jakim makijazu Maxineczki mówisz ? jestem go bardzo ciekawa :)
OdpowiedzUsuńMówię mianowicie o tym makijażu: http://www.youtube.com/watch?v=RiTMFrluEp0 ;-)
UsuńPodałaś dwa różne linki, ten u mnie nie działa niestety :(
Usuńnie wiedziam róży u mnie w Tesco, muszę lepiej poszukać
OdpowiedzUsuńnie miałam pojęcia, ze F&F mają kosmetyki:P ale ten człowiek zacofany:P a cieni Inglota niestety jeszcze nie używałam:(:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam cienie z Inglota :) Kiedy mam okazję to zawsze kupie sobie jakiś odcień :)
OdpowiedzUsuńMnie tez od zawsze się wydawało, że ceny produktów z Inglot muszą być kosmiczne... Mogłaś podać ile kosztowała, chociaż mniej więcej (:
OdpowiedzUsuńoo, u mnie w UK F&F nie ma kosmetyków:) a to Ci numer:) cienie masz piękne, na prawdę świetna kolekcja:)
OdpowiedzUsuńnigdy nie mialam nic z inglota....
OdpowiedzUsuńza kazdym razem jak jestem w pl jakos mi nie po drodze do ich salonu
a tez nie robia wysylki za granice....
milego weekendu
buziaki x x x
Znam tą firmę :)
OdpowiedzUsuńBardzo pomysłowe są te magnetyczne palety, ale ja akurat używam cieni pojedynczych i ich by nie dało się zaaplikować :)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że F&F ma kosmetyki!
OdpowiedzUsuńJa mam tylko dwa okrągłe,ale bardzo je lubię i podejrzewam że kolekcja będzie się powiększać :)
OdpowiedzUsuńZ Inglota zaopatrzyłam sie ostatnio w jasnobrązowy cien w cely podkreślania brwi. Ale coś czuję że na jednym cieniu się nie skończy :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam cienie inglota, mam taką jedną paletkę 10 ale jak na razie zaprzestałam jedynie na 5 cieniach, ostatnio pokochałam cienie urban decay, ale i tak wiem że niedługo zapełnię ją do końca bo warto :)
OdpowiedzUsuńładne cienie, róż również :))
OdpowiedzUsuńdawno w sumie nie miałam już żadnych cieni z inglota, muszę to zmienić w najbliższym czasie;-) Fajny masz blog, podoba mi się! :-)
OdpowiedzUsuńZapraszam tez do siebie, a może poobserwujemy? Byłoby mi bardzo milo! Daj znać, na pewno odklikam.
pozdrawiam ciepło,
SiokosKokosLife
Uwielbiam cienie Inglota za trwałość i gamę kolorystyczną :)
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się te rozwiązania z paletkami Inglota :) A róż miał kuszącą cenę ;)
OdpowiedzUsuńSuper sprawa, jednak skompletowania całej takiej paletki, jednak trochę kosztuje ... :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
Ładne paletki skomponowałaś :)
OdpowiedzUsuńsuper post, z reszta jak inne :).Mogłabyś stworzyć post jak dobrze wymodelować twarz bronzerami i/lub różem kompletnie nie wiem jak je nanosić , proszę
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy ;-) Na dniach postaram się coś takiego przygotować ;)
Usuńbardzo fajna sprawa :)
OdpowiedzUsuńMam kilka cieni z tej firmy i jestem zadowolona:)
OdpowiedzUsuńSerio 18??? :O Szaleństwo! Słyszałam, że 60zł! Dlatego chciałam robić DIY :D
OdpowiedzUsuńMuszę, muszę mieć taką magnetyczną paletkę! :)
OdpowiedzUsuńSuper paletki sobie utworzyłaś. Ja z Inglota mam zaledwie kilka cieni.
OdpowiedzUsuńMasz piękne kolory!
OdpowiedzUsuńJa z Inglotem znam się już.... no z dobre 12 lat :D ich pierwsze cienie miałam jeszcze w liceum :)