Hej! ;) Jeszcze chwila i zanim się obejżę minie kolejny miesiąc - tak jak to było w przypadku miesiąca lutego - w którym będę pozakywała Wam nowych ulubieńców więc postanowiłam zebrać się w sobie i pokazać to, co przypadło mi do gustu zarówno w lutym jak i marcu :)
- VitalDerm, odbudowująca odżywka do włosów - kupiłam ją po wielu rekomendacjach Marty Zmalowanej, szukałam czegoś co naprawdę poprawi chociaż na chwilę kondycję moich zniszczonych włosów i jakież było moje zdziwienie po pierwszym zastosowaniu, jeszcze nigdy nie były one tak miękkie ( oczywiście nie licząc masek do włosów ). Butelka jest z pompką co niesamowicie ułatwia dozowanie, wystarczą 3 pompki na pokrycie moich włosów. Używam jej praktycznie codziennie a jeszcze końca nie widać ;-) Czy polecam ? Zdecydowanie tak ;)
- Garnier, Płyn micelarny 3w1 - o tym produkcie pojawi się osobny post jednak po wcześniejszych zakupach możecie domyślić się, że będzie to pozytywna recenzja. Czy polecam ? Jeśli podrażniają Was inne produkty to oczywiście ;)
- Mieszanka olejków do mycia twarzy - po pewnym filmiku katOsu postanowiłam poszperać troche i poszukać informacji na temat olejków do cery tłustej, w ten oto sposób stworzyłam własną mieszankę którą używam codziennie. Żel do mycia twarzy służy mi jedynie do wykonywania peelingu z użyciem korundu - recenzja również się pojawi. Czy polecam ? Jeśli chcecie odskoczni od zwykłych żeli to tak ;)
- Revlon Colorstay do cery mieszanej i tłustej - byłam sceptycznie nastawiona do nowej formuły tego produktu gdyż słyszałam, że jest o wiele gorsza ( no tak, wszystko co ulepszane to gorsze ) ale jakie było moje zdziwienie kiedy zaczęłam go używać ;) Bardzo przypadł mi do gustu i wg. mnie jest jeszcze lepszy, nie śmierdzi aż tak, dłużej utrzymuje się na mojej tłustej cerze i z kolorek fantastycznie trafiłam. Czy polecam ? Osobiście jestem zadowolona więc i tak i nie ;)
- Nyx, Photogenic concealer - pisałam o nim oddzielną recenzję porównawczą z korektorem z Mac tutaj. Czy polecam ? Zależy kto czego potrzebuje ;)
- Inglot, Duraline - jedno opakowanie tego prodyktu wykończyłam w przeciągu ok. 1 roku więc jest niesamowicie wydajny ale do tego wielofukcyjny - zarówno do cieni sypkich, eyelinerów, tuszy jak i do brwiowej rutyny. Czy polecam ? Zdecydowanie tak ;)
- Catrice, Camouflage cream - posiadam kolejne opakowanie w zapasach, moje naczynka i niedoskonałości na twarzy zakrywa fantastycznie więc czegóż chcieć więcej w tak przystępnej cenie. Czy polecam ? Zdecydowanie tak ;)
- theBalm, Rozświetlacz Mary-Lou Manizer - o Mary pojawiła się oddzielna recenzja w której możecie przeczytać to, co sądzę na jej temat tutaj. Czy polecam ? Zawsze i wszędzie ;)
- theBalm, Bronzer Bahama Mama - podobnie jak z Mary-Lou więcej przeczytacie tutaj. Czy polecam ? Tak ;)
- Sache Vite, Wysuszacz i nabłyszczacz do lakieru - co do tego produktu miałam mieszane uczucia, jest to tylko próbka jednak rozważam zakupienie pełnowymiarowego opakowania. Paznokcie po nim lścią jak żelowe, w tempie ekspresowym wyszusza lakier jednak nieestetycznie ściąga lakier na wolnym brzegu - coś za coś. Czy polecam ? I tak i nie ;)
- Zoeva, Biały eyeliner - śnieżnobiały kolor który długo otrzymuje się nawet na linii wodnej, dla niektórych może być on zaagresywny jednak mi taki efekt się podoba ;) Wydajny i w przystępnej cenie. Czy polecam ? Tak ;)
- Classics, Kredka do brwi - produktów do brwi u mnie pod dostatkiem jednak skusiłam się po filmiku Marty również na kredkę i przyznam szczerze, że nie żałuję. Gdy nie chce mi się zbytnio bawić z brwiami z czystego lenistwa sięgam po nią dosyć często. Tania i dość długo się utrzymuje. Czy polecam ? Jeśli lubicie podkreślać brwi to tak ;)
- Elf, Powder Brush - pędzel ten jest już ze mną dość długo i nie kosztował zbyt wiele, leżał i czekał na swoją kolej. Pierwotnie przeznaczony jest do pudru jednak ja używam go do bronzera i sprawdza się świetnie w tej kwestii. Czy polecam ? Jeżeli macie niedosyt lub zbyt mało pędzli to jak najbardziej ;)
- Real Techniques, Expert face brush - gąbka BeautyBlender jest u mnie niezastąpiona, pędzel z Hakuro H50 jak dla mnie pochłania zbyt wiele podkładu i szukałam czegoś co będzie się idealnie nadawało do tego i znalazłam! Pierwsze wrażenie - jak naturalnie Revlon wygląda na mojej buzi ! Jak wiecie podkład ten nie należy do najlżejszych więc łatwo o maskę. Czy polecam ? Zdecydowanie tak ;)
Jak prezentują się Wasi ulubieńcy ? Miałyście te produkty i również sprawdzały się u Was ? ;-))

Co do Seche Vite też mam mieszane uczucia, jeszcze bardzoej mieszane jak Ty. :)
OdpowiedzUsuńJa z Seche jestem zadowolona, co prawda ściąga lekko lakier, ale mega szybko wysusza. Chociaż musiałabym spróbować tego wysuszacza od Sally Hansen.
OdpowiedzUsuńMam ochotę na micel Garniera.
Bardzo lubię ten korektor z Catrice, teraz nie wyobrażam sobie go nie posiadać :D. Chcę wypróbować ten micel z Garniera, ale to jak wykończę zapasy :).
OdpowiedzUsuństrasznie się nalatałam za najjaśniejszym odcieniem kamuflażu Catrice, ale warto było:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Mary-Lou :) Korektor Catrice też bardzo polubiłam a Duraline to stały bywalec mojej kosmetyczki już od kilka lat :)
OdpowiedzUsuńwidziałam płyn z Garniera w Biedronce i załuję ze nie kupiłam
OdpowiedzUsuńCatrice i podkład Revlon bardzo sobie chwalę :) Garniera mam zamiar wypróbować.
OdpowiedzUsuńMam zamiar sobie zakupić tę nową wersję Revlonu jak wykończę starą :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie napisz później co o niej sądzisz ;)
UsuńKusisz pędzlem RT, kusisz :)
OdpowiedzUsuńTen bialy eyeliner Zoeva i bronzer the Balm planuje niedlugo kupic :-)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa tego micelka z garniera, czekam na recenzję ;)
OdpowiedzUsuńMarzy mi się pedzel z Real ;)
OdpowiedzUsuńŚwietnie sobie poradziłaś z Revlonem! :) Też myślałam o pompce, ale akurat takiej nie mam :( Ja jestem z niego zadowolona, ale nie używam go na co dzień :)
OdpowiedzUsuńPompka jest z serum do końcówek z Avonu które samo w sobie nie jest złe więc mamy dwa w jednym ;)
Usuńnic nigdy z tego stosiku nie mialam ale kilka propozycji jest bardzo ciekawych
OdpowiedzUsuńWidzę sporo kosmetyków, które również lubię ;) Micel z Garniera jest swietnym zamiennikiem dla Biodermy, Mary-Lou to mój stały bywalec i biały liner z Zoevy, który dodaje ekstrawagancji ;) Zainteresowała mnie ta odżywka do włosów, muszę jej poszukać ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam Biodermy, odstraszała mnie jej wysoka cena i widzę, że wiele jednak nie straciłam ;)
UsuńSuper ulubieńcy ^^
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Ciekawa jestem korektora :) sporo tych ulubieńców, niektórych jednak nie znam :)
OdpowiedzUsuńja jestem ciekawa tego micela z Garniera :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa korektora i tego bronzera :)
OdpowiedzUsuńDużo słyszałam o tym kamuflażu z Catrice i kupię go na pewno ;)
OdpowiedzUsuńja bym chciała the Balm! obie wersje! :)
OdpowiedzUsuńWidzę tu tez kilku moich ulubieńców:)
OdpowiedzUsuńChciałabym kiedyś kupić Bahama Mama, jak coś zużyję :)
OdpowiedzUsuńKasieńka
Polecam Mamuśkę, polecam ;)
UsuńTa odżywka arganowa bardzo mnie zainteresowała :)
OdpowiedzUsuńsuper ulubiency ;D
OdpowiedzUsuńjestem na rpzerazajacym etapie wlaki o wlosy dlatego koneicznie muszeosbie kupic te odzywke ;o
OdpowiedzUsuńJa również walczę o włosy dlatego je rozjaśniam, hahah! :D
UsuńNie mialam zadnego z Twoich ulubiencow, ale bardzo zainteresowal mnie ten plyn micelarny :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że i ja będę zadowolona z tego micela Garnier :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie daj znać jak się sprawdza ;)
UsuńZnam pędzelki: RT bardzo lubię, elf średnio przypadł mi do gustu może go spróbuję do bronzera ;)
OdpowiedzUsuńMi właśnie elf również średnio przypadł do gustu jednak do bronzera sprawdza się świetnie moim zdaniem ;)
Usuńsporo z tych perełek chciałabym mieć ☺
OdpowiedzUsuńCo takiego np? ;)
UsuńPłyn Garniera jest dość tani w Biedronce. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńU mnie w Biedronce niestety go już nie było a jak pisałam w poprzednim poście w SuperPharmie z kartą był po 9,99 zł ;)
UsuńMuszę sobie w końcu kupić Mary Lou i Bahama Mama! Szkoda, że nie mam ich nigdzie dostępnych stacjonarnie u siebie, tak by pewnie już dawno były u mnie :)
OdpowiedzUsuńZamawiając na Mintishopie np. w ciągu 1-2 dni będą u Ciebie :P
UsuńMiałam na myśli to, że nie mogę sobie ich zmacać wpierw ;) Poza tym mieszkam w Anglii i np. za Bahama Mama ze sprawdzonego źródła musiałaby zapłacić 13,50 funta plus przesyłkę, więc bez bliższych oględzin na razie sobie odpuszczam :)
UsuńGarnier, The Balm, RT <3
OdpowiedzUsuńteż bym chciała sobie kupić duraline :)
OdpowiedzUsuń