Jakiś czas temu w tym poście wspominałam o produktach do konturowania w chłodnej tonacji wartych uwagi zaś dziś chciałabym podzielić się krótkimi recenzjami na temat kosmetyków do opalania twarzy które posiadam w swoje gromadce. Opalanie od konturowania różni się nie tylko kolorem produktów do tego użytych ale kilkoma innymi, dość prostymi zasadami. Jeśli jesteście ciekawe tego tematu to zapraszam do dalszej części ;-)
Kosmetykami do konturowania twarzy możemy ukryć drobne mankamenty na czole, uwydatnić kości policzkowe, żuchwę, zwęzić optycznie nos zaś produktami do opalania nadać jej pięknego koloru - nakładamy go na miejsca które naturalnie dotykają promienie słoneczne (stąd nazwa opalanie) :) Najczęściej są to miejsca które najbardziej "odstają" na naszej twarzy ale także górna linia czoła, zewnętrzne boki twarzy, lekkim pędzlem pod kościami policzkowymi i delikatnie na nich oraz odrobinę nos, brodę aby stworzyć spójną całość :-) Dodatkowo warto pamiętać o opaleniu okolicy dekoltu - szyi oraz obojczyków.
W zestawieniu tym postanowiłam pokazać Wam 4 kosmetyki które moim zdaniem świetnie nadają się do opalania - wpadają w ciepłą tonację jednak nie są na tyle pomarańczowo-czerwone żeby nie dało się ich używać ;)
1. Puder prasowany ożywiający cerę #502, Vipera
_____________________________________
Produkt ten w mojej kosmetyczne gości już stosunkowo długo i ostatnimi czasy bardzo chętnie po niego sięgam co widać na zdjęciu. Niby niepozorny a jednak. Za 13g zapłacimy jedynie 15zł więc cena jak najbardziej kusi. Jest to najbardziej subtelny ze wszystkich produktów które Wam dziś przedstawię. Dziewczyny o jasnej cerze z powodzeniem mogą go używać gdyż daje subtelny efekt. Nie pyli się, nie wyciera w ciągu dnia oraz ładnie aczkolwiek nienachalnie pachnie. Posiada w sobie liczne drobinki odbijające światło które na skórze są praktycznie niewidoczne. Śmiało mogłabym polecić wszystkim ten produkt ;)
2. Ultra Bronze, Makeup Revolution
_____________________________________
O tym produkcie wspomniałam przy okazji postu na temat kosmetyków marku MUR (tutaj). Za tego 15g kolosa płacimy 15 zł w różnego rodzaju drogeriach internetowych. Tak jak produkt opisywany wyżej posiada lekki, nienachalny zapach, jest całkowicie matowy, nie pyli się, nie wyciera w ciągu dnia. Posiada jedwabistą konsystencję, idealny dla osób o jasnej i średniej karnacji z racji swojego średniego napigmentowania.
3. Sun Kissed Matt Bronzing Powder, MIYO
_____________________________________
Najpiękniej pachnący ze wszystkich prezentowanych dzisiaj produktów. Matowy, niedrogi, fantastycznie wyglądający na twarzy kosmetyk. Dostępny wszędzie tam, gdzie znajdują się szafy marki MIYO oraz w sklepie internetowym. Za 10 g produktu płacimy 11,50 zł. Idealny do ocieplania twarzy zarówno osób z jaśniejszą jak i ciemniejszą karnacją z racji możliwości stopniowania efektu. Ładnie się rozciera, nie pyli, nie znika w ciągu dnia.
4. Sun Bronzing Powder #306 Egyptian Sand ,Kobo
_____________________________________
O tym produkcie pojawił się osobny post który możecie przeczytać tutaj. Jako jedyny z dzisiejszej czwórki nie jest matowy. Praktycznie bezzapachowy, nie pyli się, nie znika w ciągu dnia, średnio napigmentowany chociaż można zrobić sobie nim krzywdę. Dobrze się rozciera a dodatkowo posiada lusterko. Za 9 g produktu płacimy ok. 20 zł. Opakowanie wykonane z solidnego plastiku. Idealnie będzie się sprawdzał na ciemniejszej, opalonej już karnacji - fantastycznie ją podkreśli i nada świeżego blasku.
Vipera, Makeup Revolution, Kobo, MIYO
Kobo, Makeup Revolution, Vipera, MIYO
Drugie zdjęcie w pełni oddaje kolorystykę produktów. Z czystym sercem mogę polecić każdy z nich - w zależności od tego jaki chcemy uzyskać efekt. Opalanie kosmetykami przydatne jest zwłaszcza latem kiedy nie chcemy naturalnie opalać twarzy i narażać jej na promienie słoneczne a siłą rzeczy reszta ciała sama się opala przy przebywaniu poza domem ;) Jak widzicie można niewielkim kosztem dodać sobie trochę koloru bo żaden z ww. kosmetyków nie przekracza kwoty 20 zł.
Co myślicie o dodawaniu sobie koloru w taki sposób? Stosujecie tą metodę - jakich produktów używacie? Dajcie znać w komentarzach ;-)





lubię używać bronzerów do opalania twarzy :) moim faworytem jest czekoladka z Bourjois oraz duet bronzera i rozświetlacza z Lady Code (Bell) z Biedronki :)
OdpowiedzUsuńDla mnie niestety czekoladka Bourjois była zbyt czerwona i poszła w świat ;) Jako rozświetlacz króluje Mary Lou na zmianę z cieniem L'Oreala ;)
UsuńJa często w lecie sięgam po ziemię słoneczna lavertu, świetnie się sprawdza :-)
OdpowiedzUsuńPierwsze raz słyszę o tym produkcie ;)
UsuńNigdy takiej metody nawet nie stosowałam :D
OdpowiedzUsuńnie mam żadnego z przedstawionych kosmetyków, u mnie od dawien dawna w kosmetyczce jest rimmelowski bronzer, ale nie używam go zbyt często przez co trudno go zużyć na amen ;) rozglądam się za czymś na lato i chyba najbardziej odpowiadał by mi ten z vipery, muszę go gdzieś wyhaczyć i pomacać ;)
OdpowiedzUsuńPolecam się mu przyjrzeć chociaż na lato może być za delikatny ;)
UsuńSun Kissed Matt Bronzing Powder MIYO mam i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńCiekawe produkty :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
ja się boję, ze przesadzę :( chciałabym, aby ktoś mi raz pomógł w dobraniu odcienia i nałożeniu go, bym mogła się przekonać jak to wygląda u mnie
OdpowiedzUsuńTo może spróbuj najpierw z Viperą - nim raczej nie da się przesadzić :) Zależy jeszcze od tego czy potrzebujesz produktu to opalenia czy konturowania ;)
Usuńja obecnie używam bronzera z GR i jestem z niego zadowolona, ale ten z Kobo ciekawi mnie bardzo :)
OdpowiedzUsuńJaśniejsza czy ciemniejsza wersja z Kobo matowa czy może o tej która mowa w poście? :)
UsuńWłaśnie zamówiłam sobie Sun Kissed od Miyo. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi:).
OdpowiedzUsuńDaj znać jak trochę przetestujesz czy się sprawdza :)
UsuńWiosna się zbliża, więc warto dodać sobie trochę koloru :)
OdpowiedzUsuńjuz widze jak sobie robie piekne plamy xDDD
OdpowiedzUsuńJa nigdy takich produktów nie używałam, jakoś się ich boję..
OdpowiedzUsuńZ całej gromadki najbardziej podoba mi się bronzer Makeup Revolution, ma świetny odcień :)
OdpowiedzUsuńZawsze chciałam umieć konturować twarz, ale myślę, że sporo czasu minie zanim coś z tego wyjdzie.Zwłaszcza, ze boję się za to zabrać :)
OdpowiedzUsuńKiedyś trzeba zrobić ten pierwszy krok a im wcześniej tym lepiej gdyż na własnej twarzy poznasz magię konturowania ;-)
UsuńWłaśnie muszę zainwestować w jakiś dobry bronzer i myślę o Bahama Mama z The Balm.
OdpowiedzUsuńMyślę, że Bahama Mama to będzie dobry wybór ;)
UsuńMuszę zakupić ten z MYIO:)
OdpowiedzUsuńUżywałam Miyo przez ponad rok...i był genialny. Nie dość że pięknie wyglądał na mojej bladej cerze to jeszcze cudownie pachniał. Gdyby nie to, że był już po terminie i jego zapach i konsystencja troszkę się już zmieniły to starczyłby mi jeszcze spokojnie na miesiąc codziennego używania :-)
OdpowiedzUsuń